1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Porządek

Każdy zna naczelną zasadę udanej pracy w korporacji - nic nie rób, ale sprawiaj wrażenie, że jesteś nieprzytomnie zajęty. Ale że Kudłata też na to wpadła?
Jak wiadomo jest jedno nieszczęście, które dla dzieci jest potwornym doświadczeniem. I to właśnie nieszczęście spotkało je w sobotę rano.

- Dzieci, macie potworny bałagan w pokojach - oświadczyła Monika. - Posprzątajcie.

Rzecz jasna każde normalne dziecko protestuje z całego serca przeciw takiej niesprawiedliwości. Nic dziwnego, że nasze dzieci też przedstawiły cały arsenał trików.

- Jestem malutka, nie mogę sprzątać - jęczała Kudłata.

- Boli mnie brzuch - wił się po podłodze Pitulek.

Cierpliwie przetrzymaliśmy naglą chorobę dzieci, po czym zasiedliśmy do nakreślenia planu dnia.

- Trzeba pozbierać zabawki z podłogi - wyliczyliśmy. - Pozbierać wszystkie wasze ubrania, które są wszędzie, a powinny być w szafie, wyrzucić konfetti, bo urodziny były dwa tygodnie temu.

No cóż, w każdej pracy odbywają się zebrania. Na każdym zebraniu jest szef, który przewodzi i liczy na współpracę, pomysły i ochotników, którzy je zrealizują.

Pracownicy rzecz jasna nie są w ciemię bici i wiedzą, że nie chodzi o to, żeby pracować, tylko żeby dobrze wypaść w oczach szefa. Niektórzy rzecz jasna nie wiedzą, że chodzi o to, by błyszczeć pomysłami, które mają zrealizować inni, oraz obietnicami, które zostaną zapomniane.

- Ja mam pomysł - wyrwała się Kudłata. - Ja posprzątam wszystkie pieniążki z Monopolu.

- Wspaniale - uśmiechnąłem się.

- I jeszcze Pitulkowi pomogę- uśmiechnęła się wdzięcznie Kudłata. - Pomogę mu sprzątać pluszaki.

- Brawo - klasnęła w ręce Monika.

- Bo ja jestem pracowita i lubię pomagać - skinęła głową Kudłata. - I bardzo was kocham i nie chcę, żebyście się męczyli.

- A ja chcę bajkę pooglądać. Nie lubię sprzątać - jęknął teatralnie Pitu.

- Ale wiesz, trzeba sprzątać, żeby było czysto - zauważyła Kudłata. - Dobrze powiedziałam tatuniu?

- Sam bym tego lepiej nie ujął - kiwnąłem głową.

- A ja nienawidzę sprzątać - prychnął Pitu.

- I jeszcze wyczyszczę podłogę - liczyła Kudłata na paluszkach. - Bo jest bardzo brudna i muszę ją umyć.

- Ma to po mnie - cieszyła się Monika.

- Nie znoszę was, bo każecie mi sprzątać - burknął Pitu.

- Koniec zebrania - obwieściłem. - Do roboty.

Przez następne pół godziny z pokoju Pitulka dobiegały burknięcia niezadowolenia i pomstowanie na strasznych rodziców nie kochających swojego syna. Z pokoju Kudłatej dobiegały podśpiewywania i zapewnienia.

- Zaraz sprzątnę tatuniu, tylko wiesz musze narysować kotka. A potem pobawię się lalą, bo ona jest smutna. I zadzwonię do babci i opowiem jej, że sprzątam, bo jestem grzeczna. Tylko Pitu mi pomoże.

Po godzinie zajrzałem do dzieci. Pokój Pitulka lśnił czystością. W pokoju Kudłatej Pitu właśnie kończył porządki. Kudłata zaś leżała w łóżku, nie ruszając nawet palcem i komenderowała:

- I jeszcze ułóż lale w koszyku.

- Nie znoszę sprzątać - burknął Pitu, kiedy skończył.

- A ja bardzo lubię. Jestem grzeczna prawda? - mówiła Kudłata do słuchawki.

- Jesteś grzeczna i pracowita - mówiła jej babcia przez telefon. - Pitulek powinien brać z ciebie przykład.

Daję głowę, że moja córka zrobi błyskotliwą karierę w korporacji.

Więcej o: