1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Cebulka

- C-i-t-r-o-e-n - Pitu ze zmarszczonym czołem przeliterował napis na naszym samochodzie.
Umiesz czytać? - zdziwiłem się uprzejmie.

- No, trochę się nauczyłem - zgodził się Pitu. - Noemi już umie.

Pokiwałem głową. Kilka miesięcy

młodsza od Pitu Noemi zaczęła spędzać wieczory na czytaniu bajeczek i Pitu najwyraźniej nie chciał być gorszy. W końcu stuknęło mu już pięć lat.

- Tato, a co tu jest napisane - pytał, kiedy przejeżdżaliśmy obok billboardu.

- Najniższe ceny - odparłem.

- Aha - pokiwał Pitu głową. - A tam dalej?

- Promocja trwa do końca miesiąca.

Od tej pory nasze wędrówki po mieście poświęcone były odczytywaniu różnych napisów.

J-u-ż w-k-r-ó-t-c-e p-r-e-m-i-e-r-a n-o-w-e-g-o n-i-s-s-a-n-a - ogłaszał Pitu, wzbudzając podziw.

- Mój Boże, ile on ma lat? - zdumiewały się starsze panie.

- Pięć - uśmiechał się niewinnie Pitu.

- I już potrafi tak doskonale czytać, ależ to mądry chłopiec! Mojego wnuczka to nie sposób zagonić do nauki. Ma osiem lat i wciąż sylabizuje.

- A ja już dobrze czytam, bo lubię - wyznawał Pitu ze zniewalającym uśmiechem.

No cóż, tylko kwestią czasu było, kiedy Pitu nauczy się czytać w obcych językach.

- Co tu jest napisane - trącał mnie łokciem.

- Best sollutions in business - wyjaśniałem.

- To po angielsku.

- Aha - kiwał głową Pitu, notując w pamięci.

Przy najbliższej okazji zastrzelił swoją wiedzą babcię.

- Wiesz, co tu jest napisane - zapytał od niechcenia, kiedy przechodzili obok reklamy. - B-e-s-t s-o-l-l-u-t-i-o-n-s i-n b-u-s-i-n-e-s-s. - To po angielsku, dlatego nie rozumiesz.

- Ten chłopiec to geniusz - oznajmiła babcia po powrocie.

Kudłata nie chciała być gorsza, ale po kilku napisach zmieniła zdanie.

- Boli mnie od tego czytania głowa - stwierdziła. - Ja będę czytać tylko z balonów.

Balony miała dwa. Na jednym napisane było "real", a na drugim "wymiana opon".

- W-y-m-i-a-n-a o-p-o-n - sylabizowała z poważną miną. - Hej, Pitu, ja już umiem czytać, a ty nie.

- Głupia! Wcale nie umiesz - obruszył się Pitu. No, co to za litera? Powiedz mi - wskazał na "W".

- To literka różowa - powiedziała Kudłata.

- Ty się nie znasz, nie ma różowych liter, to jest "W" - zirytował się Pitu.

- A właśnie, że są, ona jest różowa i umiem ją przeczytać: W-y-m-i-a-n-a...

- Nie umiesz! - wrzasnął Pitu. - Ja umiem czytać. Ty nie wiesz nawet, jak "W" wygląda.

W tym momencie Kudłata wylała na niego swój sok i zwiała, a Pitu rzucił się za nią i podstawił jej nogę.

No tak, wydawało mi się, że edukacja dzieci będzie przebiegać w jakiś bardziej cywilizowany sposób, ale jak zwykle głupio mi się wydawało.

- No dobrze, dzieci - zawołała Monika. - Skoro tak, to uczymy się czytać.

- Nie, ja tylko na balonach czytam - Kudłata zrejterowała do swojego pokoju.

Pitu niechętnie zasiadł z Moniką na kanapie.

- No, to zaczynamy, co tu jest napisane - powiedziała Monika.

- Nudno mi - prychnął Pitu.

- Pomogę ci. "L", a potem "A".

- Zostaw mnie! - ryknął Pitu. - Nie wiem, co to.

-L-A-L-K i co na końcu? No? To literka "A"..

- Cebulka, tu jest napisane cebulka, nie chcę już czytać. To za trudne.