1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Od stymulacji do obserwacji

Dziecko jest najlepszym fachowcem od dzieci - popisałem się tatusiową mądrością.
Powiedz mama - prosiła kiegdyś Mama Pitulka.

- Albo tata, ta-ta.

- Eee - odpowiadał Pitulek.

Następnego dnia zamiast "mama " zaklaskał stopami. Pitulek to twardy facet, ma swoje pomysły na życie.

- Czy już podaje przedmiot? - zapytała Znajoma Pani Spacerowa.

- Nie, ale świetnie się wczołguje - odparła Mama Pitulka.

- Czy już robi pa, pa? - chciała wiedzieć Zaprzyjaźniona Mama Jasia.

- Nie - odpowiedziałem. - Za to rzuca butelką. Na trzy metry i dalej.

W przeciwieństwie do "pa, pa ",które Mama Pitulka bez skutku trenowała z nim miesiąc, rzucać butelkami nauczył się sam, i to błyskawicznie.

Nie było łatwo nam, zupełnie zielonym jeszcze rodzicom, pogodzić się z myślą, że mały pan Pitu, teraz ledwie dziesięciomiesięczny, lepiej od nas wie,

czego mu w życiu potrzeba. Najpierw obłożyliśmy się książkami i z wypiekami na twarzy śledziliśmy dynamikę rozwojową malucha.Czy już powinniś-

my bawić się w a kuku? A może trenować manualnie? Czy dostarczyliśmy odpowiednie przedmioty: twarde, miękkie, włochate? A co specjaliści mówią o nauczeniu dziecka szacunku do zwierząt?

- Piszą, że trzeba dziecko stymulować intelektualnie - odkryła Mama Pitulka. Ale gdy tylko chciała poddać go stymulacji, pan Pitu zwiewał gdzie pieprz

rośnie. Jedyna odpowiedź, jakiej wówczas mogliśmy udzielić w kwestii, czy czytamy panu Pitu książeczki, brzmiała nieprofesjonalnie:

- No, nie bardzo. Ale on lubi książki. Dosłownie pożarł Platona. Okładkę i dwie pierwsze kartki.

Na nic zdały się także zalecane przez fachowców wspólne zabawy z dzieckiem. Podczas gdy my toczyliśmy po dywanie dmuchane piłeczki (ja toczę do

ciebie,a ty do mnie), Pitulek ziewał rozdzierająco i przy najbliższej sposobności uciekał boksować się z odkurzaczem. Wreszcie rzuciliśmy książki

w kąt i Pitulek wprowadził własny harmonogram zajęć. Rano zabawy z kotem Ptiszonem. Kot wrzaskami wymusił na Pitulku, żeby nie było agresywnych

pieszczot.

- No dobra - odpowiedziała mina Pitulka. - Ale będę cię gonił i kręcił na obrotowym krzesełku. Kot poszedł na to. Przy okazji zademonstrował, jaka to fajna zabawa, gdy Pitulek potoczy do niego piłkę. Pitulek potoczył.

Po południu czas na niespodzianki. Mama wymieniała pościel w łóżeczku. Pitulek znalazł prześcieradło na dywanie i cały się zaplątał. Mama śmiała się do łez.Wieczorem, już dla kawału, Pitu nakrył się kołderką i ganiał po łóżku.

- Nie ma Pitulka - wołała Mama.

- Jestem, jestem - wyskakiwał spod kołdry Pitulek. Wieczorem podpatrzył, że Tata daje Mamie buzi. - Cum, cum - zaprodukował się rano w łóżeczku. I tak od stymulacji przeszliśmy do obserwacji. Pitulek podglądał nas, a my jego.

- Ty wiesz - ucieszyła się któregoś ranka Mama Pitulka, która zamiast leżeć na dywanie i zachęcać Pitulka do zabawy samochodzikiem poszła sprzątać

mieszkanie - ganiał za mną cały czas i zabawiał się włączaniem odkurzacza.

- Dziecko jest najlepszym fachowcem od dzieci - popisałem się tatusiową mądrością. Powtórzyłem ją też Niani, która trzy razy w tygodniu będzie towarzyszyć Pitulkowi w zabawie. Pierwszego dnia Niania pokazała Pitulkowi mnóstwo nowych edukacyjnych zabaw.

Drugiego dnia Pitulek pokazał Niani.

- Całe popołudnie wyrzucał swoje ubranka z szuflad -zaraportowała Niania. Robi to znakomicie.Wiem. Sam się nauczył.

Więcej o: