1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Aktywny Tata w Polsce

Powrót do pracy w nowym roku 2010 dla niektórych ojców niekoniecznie oznacza powrót do pracy zawodowej, czyli zarabiania pieniędzy, ale powrót do pracy w domu, czyli opiekowania się dzieckiem. Od stycznia 2010 każdy ojciec na etacie może skorzystać z płatnego urlopu tacierzyńskiego (1 tydzień). Coraz więcej ojców podejmuje również decyzje o pozostaniu w domu na dłużej i byciu aktywnym tatą.
Zachęcić Tatę do bycia Tatą

Ojcowie w Polsce mają coraz lepiej! Zgodnie ze zmianą wprowadzoną 1 stycznia 2010, kodeks pracy gwarantuje tatom, zatrudnionym na umowę o pracę, płatny urlop, zarezerwowany tylko dla nich. Ojciec może obecnie wziąć tacierzyński do ukończenia przez dziecko 12. miesiąca życia. Na razie to jeden tydzień, ale od 2012 tacierzyński będzie trwał dwa tygodnie. Warto go wykorzystać, ponieważ jeśli tata nie zdecyduje się na urlop, wolne dni przepadną. Ojciec nie może również przekazać swojego urlopu matce dziecka.

To ważne uprawomocnienie aktywnej roli ojca szczególnie w kontekście obecnej w wielu środowiskach stereotypowo pojmowanej roli ojca i matki: ona ma siedzieć w domu z dzieckiem, podczas gdy to on zarabia na dom. Jeśli dotychczas wielu mężczyzn niechętnie sięgało po swoje uprawnienia do urlopów związanych z opieką nad dzieckiem, obawiając się stracić w oczach pracodawców i kolegów, to obecne łatwiej będzie im uzasadnić decyzję o wzięciu urlopu. Jeśli go nie wezmą, przepadnie.

Poza tym od 1 stycznia 2010 roku oboje rodzice mogą wziąć tzw. urlop dodatkowy na dziecko. Będą to dwa tygodnie w wypadku jednego dziecka lub trzy, gdy dzieci jest więcej. Oznacza to, że tata może zostać w domu z dzieckiem albo trzy tygodnie (dwa dodatkowego macierzyńskiego zamiast mamy i tydzień tacierzyńskiego) albo nawet dziewięć tygodni (jeśli matka zrezygnuje z części obowiązkowej macierzyńskiego po 14 tygodniach, ojciec otrzyma wówczas nawet 6 tygodni).

Aktywne rodzicielstwo

Ojcowie są obecnie bardziej świadomi swojej roli. Kiedyś w większości rodzin rozumienie bycia ojcem ograniczało się do zarabiania pieniędzy. Na zastanowienie się dla kogo się je zarabia często nie starczało już ani czasu, ani energii.

Ten stereotypowy podział ról matki i ojca w wychowaniu dziecka nie dotyczy jedynie Polski. W Polsce, po części z powodu wolniejszych przemian ekonomicznych i społecznych, problem ten pojawił się później, w porównaniu do innych krajów europejskich, szczególnie państw skandynawskich.

Normy kulturowe i społeczne krajów europejskich dotyczące rodzicielstwa sprawiają, że to na ogół od kobiet oczekuje się rezygnacji z pracy lub dostosowania swoich planów zawodowych do obowiązków rodzinnych. Tymczasem taki stereotypowy, często określany jako 'tradycyjny', podział ról często nie sprawdza się w obecnej rzeczywistości rynku pracy i wymuszonego nim stylu życia.

Całkowita lub długo trwająca rezygnacja kobiety z pracy zawodowej po to, aby zostać w domu z dzieckiem może w obecnej rzeczywistości ekonomicznej skończyć się negatywnymi konsekwencjami dla pozycji zawodowej i finansowej nie tylko matki dziecka, ale potencjalnie całej rodziny. Co stanie się gdy on straci pracę lub zachoruje na dłużej? Jeśli ona zdecyduje się na szukanie pracy po kilkuletniej przerwie zawodowej to najczęściej będzie to okupione kosztem niższej pozycji zawodowej i gorszej płacy. Z kolei jej długotrwała bierność zawodowa w sposób nieunikniony nakłada na niego presję, aby zabezpieczyć rodzinie byt. On pracuje coraz więcej i jest w domu coraz rzadziej. Z dzieckiem spędza czas w weekendy. Jeśli i wtedy nie pracuje. Szczególnie w okresie gdy dziecko jest małe ma to negatywny wpływ na relacje z ojcem. Oboje pozostają więc często niespełnieni: ona - w planach zawodowych, on - w roli ojca.

Dlatego coraz częściej decyzja o tym, że to on przez jakiś czas zostanie w domu i będzie zajmował się dzieckiem, a ona w tym czasie dokończy studia, zrobi doktorat albo pójdzie do pracy, jest ich wspólną decyzją o aktywnym i partnerskim rodzicielstwie.

Ojcowie na tacierzyńskim cieszą się życiem

Jak radzą sobie ojcowie będący w domu i zajmujący się dziećmi? Utrwalony w filmach i mediach obraz ojca zajmującego się dzieckiem w domu to zazwyczaj totalna katastrofa: nieporadne miotanie się pomiędzy pieluchami a sprzątaniem, klasyczna nieumiejętność obsługi sprzętu AGD, czy też rozpaczliwe próby przygotowania dziecku posiłku, a potem nakłonienia go do jego zjedzenia.

Być może tak wyglądają początki ojcostwa. Ale przeglądając blogi ojców, którzy zostali w domu, po to aby zająć się aktywnym wychowaniem swoich pociech, wyłania się zupełnie inny obraz taty. Być może jest to obraz jeszcze nie rozpoznany przez polskie media. Te blogi to niesamowicie szczere i inspirujące portrety magicznego okresu w życiu mężczyzny stawania się i bycia aktywnym ojcem. Ich życie w domu spowalnia tylko pozornie, bo tak naprawdę zostają wciągnięci w wir świata, który rządzi się innymi prawami. I oni naprawdę potrafią się w nim dobrze bawić!



Mała B. i Ojca Raj

Mała B. czyli 'W małym świecie małych ludzi są sprawy wielkie' to blog prowadzony przez ojca określającego siebie 'tatuśkiem', http://malab.blox.pl/html. Chociaż główną bohaterką blogu jest oczywiście Mała B., najpierw dwuletnia, potem trzyletnia córeczka taty, dużo jest w tych wpisach również samego 'tatuśka'. 'Tatusiek' dokumentuje swój czas zajmowania się Małą B nie poprzez upamiętnianie wielkich, przełomowych chwil, ale refleksyjnie i autoironicznie opisując drobne zdarzenia, dokonując przy tym ciekawych obserwacji. I tak 'Krótki wpis o uderzaniu', kiedy to Mała B. w czasie zabawy uderza tatę pilotem do telewizora, skłania go do refleksji nad upływem czasu: 'I po tym wstrząsie (pamiętacie odcinek "Tytusa, Romka i Atomka", w którym Tytus został uderzony i zmienił się w Wielkiego O'rety?) jakoś na refleksje mi się zbiera... Po pierwsze, że dziecko to katalizator czasu. Sama się dziwiła, jak jej ostatnio pokazaliśmy zdjęcia i filmiki z okresu niemowlęcego. Ale to ja płakałam? - dopytywała Mała B. widząc zaryczanego malca. Ta... jeszcze wczoraj piła mleczko i spała całe dnie (oprócz tych setek nocnych godzin, kiedy akurat miała kolkę). Dziś zdzieliła mnie pilotem'.



'Ojca Raj' to tytuł bloga prowadzonego przez Bartosza Raja: http://hantek.blox.pl/html. Motto bloga: 'Ojcowie Zdolnych Dzieci są Gorącymi Zwolennikami Teorii Dziedziczenia'. A dzieci ojca Raja to dwie dziewczynki, w wieku żłobkowym i przedszkolnym, obydwie bardzo zdolne. Blog ma charakter dziennikarskiego reportażu, nadawanego prosto z miejsca wydarzeń. Akcja na tacierzyńskim płynie zaś naprawdę wartko. Jest więc pierwszy dzień pójścia młodszej córki do żłobka, czyli całkowity spokój i uśmiech dziecka (udokumentowany na zdjęciach) oraz lęki i niepokoje przeżywającego to wydarzenie taty (przelane na stronę bloga). Jest karmienie córki młodszej (tytuł: 'Wielkie żarcie najfajniejsze w opiekowaniu się dzieckiem'). Jest dziecko chore, karmione na diecie rotawirusowej, czyli papce marchwiowo-ryżowej. I jest też córka starsza, przygotowująca hurtowe ilości świątecznych ciastek do przedszkola i podekscytowany ojciec idący zobaczyć jasełka w wykonaniu córki starszej. Relacja z każdego dnia spędzonego z dzieckiem zdawana jest na żywo, a do wpisów dołączone są zdjęcia i filmiki na YouTube. (Kiedy Ojciec Raj znajduje na to czas ?). Jest zabawnie. I szczerze. A czasem też dość wzruszająco, jak we wpisie pod tytułem 'Ona mnie jednak kocha' : ' Napiszę coś tak oczywistego, że się sam od tego zawstydzę. Od 4 stycznia do 11 stycznia, czyli jak nie liczyć tydzień jeden, siedzę z dzieckiem moim młodszym i dopiero przez te siedem dni dotarło do tej durnej łepetyny i piętnem się wyryło na wyprostowanych zwojach mózgowych, że to dziecko naprawdę mam, i że to więcej szczęścia niż zachodu, i nawet po tym czasie nocne wstawanie smakuje nieco inaczej.'

Artykuł w ramach akcji Aktywne Rodzicielstwo