1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Czy niemowlaka wychowywać na chłopca lub dziewczynkę?

Jeżeli do tej pory nie czułeś jeszcze, że jesteś ojcem chłopca albo dziewczynki, przygotuj się na zmianę - twoje dziecko zaczyna uświadamiać sobie ważną rzecz.
Warto, żebyś zadał sobie pytanie, co to dla was oznacza - i co możesz zrobić, żeby ułatwić mu wypracowanie chłopięcej albo dziewczęcej tożsamości bez wtłaczania w schematy.

Dziecko ma prawie rok, ale postronnym wciąż trudno określić na pierwszy rzut oka jego płeć - chyba że ubranka i zabawki na nią wskazują. To rodzicielskie "zaznaczanie" chłopięcości albo dziewczęcości zaczyna się jeszcze przed narodzinami, oczywiście jeśli rodzice znają płeć dziecka. Pamiętasz , kiedy kupując śpioszki pierwszy raz stanąłeś przed pytaniem, co jest "odpowiednie" dla dziewczynki, a co dla chłopca? A może po prostu zaakceptowałeś to, co część rodziców uznaje za oczywiste - różowe dla dziewczynek, niebieskie dla chłopców?

Tyle robimy, żeby dostrzec - i by inni dostrzegli - w dziecku "małego mężczyznę" czy "małą kobietę", że kiedy naprawdę zaczyna się nim/nią stawać, nikt nie potrafi powiedzieć, ile w tym natury, a ile naszego wpływu. Od kiedy ten wpływ staje się widoczny, też nie jest jednoznaczne. W 11. miesiącu większość dzieci choć nie wie, co to znaczy być "chłopcem" albo "dziewczynką", zaczyna identyfikować się z rodzicem własnej płci i naśladować jego zachowania. Właśnie dlatego tak dużo zależy od was: to, w jaki sposób napełnicie te pojęcia treścią, nie pozostanie bez wpływu na to, kim będzie wasze dziecko.

Biologia czy wychowanie?

Czy niemowlaka można już "wychowywać" na chłopca lub dziewczynkę? Wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez "wychowanie". Duża część tego, co dla nas jest kwintesencją dziewczęcości i chłopięcości, czyli ubranka i zabawki, na tym etapie nie ma większego znaczenia - są one bardziej unisex niż w drugim roku i później. Kilkumiesięcznych chłopców nikt nie bombarduje jeszcze koparkami ani pistoletami, a kilkumiesięcznym dziewczynkom nie podsuwa lalek. Mimo to różnice w ich nastawieniu do ludzi i świata dają się już zauważyć - chłopcy są bardziej wybredni co do jedzenia i łatwiej wpadają w irytację, dziewczynki bardziej interesują się ludźmi i szybciej zaczynają mówić.

Więc może za wszystkim stoi biologia? To nie takie proste - niemal każdą różnicę można próbować wytłumaczyć wpływem rodziców. Dziewczynki szybciej zaczynają mówić i są bardziej "rozmowne"? To rodzice oczekują od nich takiego zachowania, dlatego częściej zwracają na nie uwagę, wspierają je i wychwalają, podczas gdy podobne wysiłki chłopca spotykają się z mniejszym aplauzem. Chłopcy są bardziej kapryśni? Nie, po prostu reagujemy na ich humory z opóźnieniem, zakładając, że nie potrzebują aż tak bardzo ukojenia, podczas gdy byle kwęknięcie dziewczynek kończy się szybkim wzięciem na ręce.

Oczekiwania i zachowania

Trudno tu o jednoznaczne rozstrzygnięcie - zresztą nie ma ono aż takiego znaczenia: nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje tego, że istnieją wrodzone różnice między chłopcami i dziewczynkami, ani tego, że sposób ich wychowywania odgrywa istotną rolę, nawet jeśli nie wiemy do końca, jak dużą. Ważne, żebyś nie zakładał z góry, że płeć dziecka zobowiązuje je do określonego rodzaju zachowań. Wzniesienie się ponad własne oczekiwania jest trudne, ale mając tego świadomość, możesz np. zwracać większą uwagę na komunikacyjne wysiłki syna albo w mniejszym stopniu ograniczać fizyczne wyczyny córki.

Ale nie przejmuj się za bardzo ewentualnymi "omsknięciami": drobne różnice w nastawieniu są nieuniknione, a ponieważ większość rodziców hołduje im w nie mniejszym stopniu, twoje dziecko kiedyś - na placu zabaw, w przedszkolu - spotka "chłopięcych chłopców" czy "dziewczęce dziewczynki" i będzie się od nich "uczyć" wzorów zachowań własnej płci już poza twoją kontrolą. Chodzi po prostu o to, żebyś zostawił mu jak najwięcej otwartych możliwości.

Ciało do odkrycia

Odkrywanie swojej tożsamości płciowej wiąże się z odkrywaniem swego ciała i jego możliwości. Co prawda, duża ich część nie ujawni się przed wiekiem dojrzewania, ale dziecko już teraz zaczyna eksplorować "te rejony", co może przyprawić cię o zakłopotanie. Tymczasem okazjonalna zabawa genitaliami zdarza się wielu niemowlakom, a te, które nie wydają się zainteresowane tą częścią ciała, być może po prostu na to (jeszcze) nie wpadły.

Warto pamiętać, że dziecięcy onanizm nie jest zachowaniem "seksualnym" w takim sensie, w jakim seksualna jest masturbacja u nastolatków i dorosłych, a więc nie wiąże się z żadnego rodzaju fantazjami.

Dziecko po prostu odkrywa nowe źródło przyjemności. Onanizm może być dla niego sposobem na rozładowanie stresu czy zabicie nudy, dlatego rodzice martwiący się, że dziecko robi "to" regularnie, powinni przede wszystkim zastanowić się, co zaproponować mu w zamian. Jeżeli będzie miało co robić i co odkrywać, zajmie się czymś innym. Niezależnie od tego nie ma sensu specjalnie się martwić - onanizm dziecięcy zazwyczaj znika sam i nie zapowiadza "dorosłych" problemów.

Bez wstydu

Choć rodzice są dla dziecka pierwszym i głównym wzo-rem tożsamości obu płci, wielu z nich wstydzi się pokazywać mu nago lub uważa, że "tego się nie robi". Tymczasem - dla rocznego, dwuletniego czy trzyletniego dziecka nagość nie jest niczym szczególnym, a odkrywane dzięki niej różnice przyjmuje ono jako fakt naturalny i nie wymagający większej uwagi. Co więcej, wstyd w późniejszym okresie (około szóstego roku życia) pojawia się niezależnie od tego, czy rodzice byli pod tym względem swobodni, czy skrępowani. Nie martw się więc, że chodząc przy dziecku nago, możesz jakoś je "zwichnąć".

Jednak rozbieranie się przy malcu nie jest obowiązkiem. Nawet jeżeli dla niego to jest obojętne, może nie być obojętne dla ciebie, a twoje skrępowanie będzie dla niego czytelnym komunikatem, że z tą sytuacją jest coś nie w porządku. Lepiej być naturalnym, starając się jednocześnie nie wzbudzać w dziecku poczucia, że ciało samo w sobie jest czymś wstydliwym. Pamiętaj, że maluch tak czy owak zaakceptuje ustalone przez ciebie reguły, ale ważny jest sposób, w jaki je przedstawisz - czy w konwencji "nie chodzimy na golasa, bo tak się nie robi", czy "nie chodzimy nago, bo to jest złe". Co prawda ten problem stanie przed tobą dopiero za jakiś czas, ale już teraz twoje podejście do tych spraw wpływa na dziecko.

Samodzielny człowiek

Stoisz dopiero na progu tej nowej sytuacji. Po prostu pamiętaj, że ludzie - w tym dzieci - różnią się nie tylko ze względu na swoją płeć, ale też usposobienie, charakter, gust. To, jakie będzie twoje dziecko, w dużym stopniu zależy od ciebie, ale twoim celem nie powinno być wyhodowanie "chłopięcego chłopca" czy "dziewczęcej dziewczynki", tylko samodzielnego człowieka, który czuje się dobrze w swojej skórze - a ty akceptujesz go takim, jaki jest.

Praktyczne rady

Pozwól dziecku próbować jeść samodzielnie.Im wcześniej zacznie się tego uczyć, tym szybciej opanuje tę trudną sztukę. Poza tym dzieci, którym pozwala się jeść samodzielnie, rzadziej wyrastają na niejadków. Oczywiście niemowlę samo nie opróżni miseczki z zupą, ale nieźle sobie poradzi, jeśli dasz mu jeść rączkami ugotowany na miękko makaron, miękkie gotowane warzywa, dojrzałe, obrane i pokrojone owoce, chrupki.

Jeśli malec nie jest alergikiem, możesz dać mu skosztować owoców cytrusowych. Ale pamiętaj, że te ze sklepu lub bazarku mają w sobie mnóstwo chemii. Wybierz raczej gotowy deserek owocowy odpowiedni dla wieku malca. Jest przebadany, zdrowy i smaczny.

Być może twoje dziecko ma już pierwsze zęby, ale nadal przed wami "uroki" ząbkowania.

Tak duże niemowlę może już nie być zainteresowane gryzakami. Podsuń mu herbatniki dla niemowląt - gryząc je, malec będzie masował swędzące dziąsła. Takie herbatniki są w sam raz twarde, ale rozpuszczają się w buzi i nie niosą ryzyka zakrztuszenia, a poza tym mają odpowiedni skład.

Więcej o: