1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nienawidzę Świąt i kupowania JEJ prezentów! Moje potrzeby zostały pogrzebane już dawno temu [FELIETON]

Święta przypominają mi, że kiedyś coś lubiłem oraz że już nie pamiętam, co lubiła ona. Moje potrzeby i marzenia tak samo zostały pogrzebane kilka lat temu i sprowadzone do podstaw egzystencji w postaci: kanapy, piwa, telewizora i toalety.
Nie lubię tych Świąt

Jest coś takiego w nadchodzących świętach czego nie lubię ponad wszystko. Coś co powoduje wyższość świąt Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem. Te święta wymagają wysiłku kupienia czegoś bliskim.

Kupowanie dzieciom jest proste

Po prostu kupujesz i dziecko się cieszy. Oczywiście, jako samiec, obarczony jestem błędem genetycznym, który powoduje, że dziecku kupuję to, co sam chciałbym dostać. Jednak tutaj z pomocą przychodzi "list do Mikołaja". Łatwo go wymusić na małoletnich (dopóki wierzą w brodacza, ja akurat mam to szczęście). Swoją drogą kolejka elektryczna czy zdalnie sterowany pojazd jest nadal w modzie i uważam, że każdy powinien mieć coś takiego w domu. Pamiętam, jak kupiłem dziecku samochód zdalnie sterowany. Młoda nie miała jeszcze roku, ale auto się sprawdziło. Raczkowała za samochodem i nie musiałem się podnosić z kanapy.

Rodzice (zwani teraz dziadkami) też nie są problemem

Wychowani w czasach nagich haków i octu na półkach nie oczekują zbyt wiele od Mikołaja. Książka, kaseta video (czysta, bo nagrane ciężko kupić) czy paczka skarpet zwykle całkowicie zaspokaja ich potrzeby. W ostateczności można kupić loko-suszarkę i wałki dla mamusi oraz tzw. uniwersalny prezent męski (w postaci butelki) dla tatusia (by nie musiał patrzeć na loki mamusi).

Prawdziwy problem pojawia się w momencie, gdy...

Na prezent muszę kupić coś dla matki mojego dziecka. Biegając między domem, przedszkolem, a pracą, jedyne czego nam potrzeba, to chwila czasu a to akurat tanie nie jest (i z reguły "na półce z niedostępnym towarem"). Gdy pytam wprost: "Kochanie, co byś chciała na święta?", możliwe odpowiedzi są dwie: "Tyle lat się znamy, a ty nadal nie wiesz?" lub "Chciałabym wyjechać do..." i tu pojawia się nazwa abstrakcyjnego miejsca na świecie, w którym jedyne co będzie mnie rozgrzewać to wspomnienie ceny, bo jakoś zawsze wybiera miejsca, gdzie latem jest zimno, a w zimie przy kichnięciu gil zamarza.

Odpowiedz numer 1 powoduje u mnie frustrację

Oczywiście, że nie wiem, co byś chciała dostać! Gdybym wiedział, to bym nie pytał (jestem facetem = jestem prosty). Liczba spędzonych ze sobą lat wbrew pozorom nie pomaga rozwiązać tego problemu. Wręcz przeszkadza. Po 5 latach wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego mam wiedzę tylko w temacie: braków mieszkaniowych, finansowych i ubraniowych, wiem, czego brakuje dziecku i w zasadzie przestałem dbać o swoje potrzeby. Nie mam głowy do zastanawiania się, czego brakuje drugiemu dorosłemu osobnikowi w domu, a może nawet uważam, że niczego mu nie brakuje.

Kanapa, piwo, telewizor i WC

Co ciekawsze, jakby się zastanowić to odpowiedz pewnie wynika z tego, że sama nie wie co mi kupić, bo moje potrzeby i marzenia tak samo zostały pogrzebane kilka lat temu i sprowadzone do podstaw egzystencji w postaci: kanapy, piwa, telewizora i toalety.

Odpowiedz numer dwa powoduje już tylko irytację i stwierdzenie, że gdyby nie dziecko, to pewnie już dawno bym te miejsca zwiedził!

Święta przypominają mi, że kiedyś coś lubiłem oraz że już nie pamiętam, co lubiła ona. I tak stoję przed witryną i myślę sobie, że najchętniej, to bym jej kupił nową konsolę. Starej nie używa "bo przestarzała" (tak mi się przynamniej wydaje).

Więcej o:
Komentarze (42)
Nienawidzę Świąt i kupowania JEJ prezentów! Moje potrzeby zostały pogrzebane już dawno temu [FELIETON]
Zaloguj się
  • antipasti60

    0

    Dziwne rzeczy tu można przeczytać.Problemem są prezenty lub ich brak, święta same w sobie są problemem bo trzeba być z bliskimi lub dalekimi-zależnie od relacji.A przecież mamy Adwent-czas oczekiwania i przygotowania na przyjście Jego.Jak ja osobiście przygotowuję się na spotkanie?Czy w ogóle myślę o tym czym naprawdę są święta Bożego Narodzenia?
    U mnie w tym roku dzieją się cuda,wspólnie chodzimy na roraty i czekamy na Niego.Będą przepiękne święta.

  • suicide_note

    Oceniono 1 raz 1

    Ten felieton to taka tania próba zirytowania czytelnika, tak? Powiem krótko - seksizm istnieje w obu formach, a teksty typu "jestem facetem=jestem prosty" to ordynarny seksizm.

    Poza tym współczuję kiepskiego związku i braku odwagi, żeby go zakończyć.

  • vegas

    Oceniono 1 raz -1

    Fajny artykuł. I nie jestem sam :D

  • airborell

    Oceniono 6 razy 4

    Przypominam, że Marcin Sztetter to jest człowiek, który napisał, że wszy są przywożone do Warszawy przez dzieci słoików. Więc do jego tekstów należy przykładać odpowiednią miarę.

  • marecky6666

    Oceniono 3 razy -3

    Zaraz zaraz jak to Ty jezdzisz do przedszkola etc?... Chciala dziecko to niech tyra -tak mowie swojej..od razu sie skonczylo jeczenie o drugim. Btw. Szlag mnie trafia jak widze faceta z wozkiem. Swojej zonie kupilem na swieta nowa stacje pogodynkowa bo stara mi sie zepsula i powiedzialem ze to dla nas bysmy mieli same cieple chwile...lyknela bajer. Staary w malzenstwie jak nie przygniesz baby to sie rozpusci.

  • patstan

    Oceniono 3 razy 1

    Chłopie jak Ci tak źle to są rozwody, będziesz szczęśliwy i reszta Twojej rodziny też

  • titta

    Oceniono 32 razy 18

    Empatia na tym poziomie powinna byc wskazaniem do sterylizacji.

  • nabbuko

    Oceniono 25 razy 15

    wal to stary, kup sobie motor!

  • wertyuiop9

    Oceniono 5 razy 1

    człowieku rozwiedź się bo poziom twojej frustracji poraża, mam wrażenie, że twoje poczucie krzywdy jest nieco na wyrost.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX