1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pan przedszkolanek, żłobianek - czemu ich nie ma? Wszystkiego uczą kobiety!

Pojawienie się samca w przedszkolu oznacza, że po dziecko przyszedł tata albo, że coś się zepsuło. Czyli panie są od tworzenia, dzieci od niszczenia, a panowie od naprawiania.
Przez ostatni miesiąc spuściłem zasłonę milczenia na rodzicielskie i okołorodzicielske problemy. Czas by znowu sobie ponarzekać. Chociaż inni nazywają to po prostu "opisywaniem świata".

Od tematu braku równości jakoś odejść nie mogę. I zacznę od drobnego testu pamięci:

- jakiej płci była wasza opiekunka/przedszkolanka?

- jakiej płci była wasza nauczycielka od nauczania początkowego (klasy 1-3)?

Ktoś powie, że formą pytania sugeruje odpowiedz, ale ciekaw jestem, ile osób odpowie, że w przedszkolu zajmował się nią/nim mężczyzna.

Nie znam zbyt wielu panów od polskiego, panów od biologii czy panów od rytmiki/muzyki. Dla wielu dzieci szokiem jest widok gotującego faceta, bo przecież i w domu i w szkole gotowały zawsze panie (kucharki).

Zawężając tematykę do przedszkola czy żłobka - mężczyzn tam nie ma.

Wszystkiego uczą kobiety! Czyli od małego, nasze dzieci dostają informację o tym, że kobiety potrafią wszystko a mężczyźni nic. Przesadzam? Zadajcie pytanie dzieciom: kto gotuje, kto maluje, kto tańczy? Pojawienie się samca w przedszkolu oznacza, że po dziecko przyszedł tata albo, że coś się zepsuło. Czyli panie są od tworzenia, dzieci od niszczenia, a panowie od naprawiania. Każde pojawienie się mężczyzny powoduje szok i zachwyt dzieci. Hydraulik z wrzutnią na monety poniżej pleców jest bohaterem zarówno dziewczynek jak i chłopców. To on ratuje sytuację, to on wie z czego składa się świat i jak go nareperować.

Dlaczego w takim razie tych samców brakuje w trakcie całego procesu edukacji młodzieży? To faceci się boją odpowiedzialności za dzieci? To niegodny nas, supersamców zawód? Skąd w takim razie, na wyższych pułapach sztuki kulinarnej supremacja płci brzydszej? Przecież dzieci uczone są, że to kobiety gotują.

W trakcie edukacji młodszej raz udało mi się natrafić na "pana źłobianka".

Po pierwszym tygodniu podeszła do mnie pani(!) dyrektor i zadała pytanie, czy nie mam nic przeciw, że moim dzieckiem zajmuje się facet. Uznałem to za jakiś nieśmieszny żart. Odpowiedz była prosta: "dziecko wychowywane przez same kobiety nie może być normalne - potrzeba równowagi". Z ulgą się uśmiechnęła. Okazało się, że kilkoro rodziców zabrało swoje dzieci z placówki, bo "facet na pewno jest pedofilem". Nie wiem, jak chory trzeba mieć umysł i jakie doświadczenia życiowe, że doszło się do takich wniosków, ale dzieciom tych osób serdecznie współczuję (rodzicom jeszcze bardziej). Moja córka też miała problem, bo nie wiedziała jak się zwracać do tego pana. Pouczyłem ją, że skoro do wszystkich wszystkich innych osób w żłobku mówi "ciocia", to teraz ma "wujka". "Wujek" przetrwał 3 miesiące. W tym czasie dzieciaki były zachwycone. Zabawy w klaskanie i chodzenie w kółeczko zostały urozmaicone o "sporty ekstremalne" jak układanie z poduszek zamków, namiotów, skoki z wysokości itp. Nikomu nic się nie stało. A zachwycona młodzież czerpała z niego garściami.

Nagle zniknął.

Oczywiście zapytałem, co się stało i odpowiedzi miałem dwie. Oficjalna: nie dał rady fizycznie (podobno sen nie dawał mu pełnej regeneracji). Mniej oficjalna: "kochane ciocie" poczuły się zagrożone brakiem atencji dzieci i pan dostał najgorszy zestaw zadań: kupy, pieluchy, sprzątanie poza kolejką itd. Plotka czy nie, widać było, że panie są zazdrosne. Podobno przeszedł do przedszkola. Będę go zawsze podziwiać - swoją pracę wykonuje z pasją.

Nie mam na to żadnego podparcia naukowego i nawet mi się szukać nie chce, ale jako raczej zdrowo myślący człowiek uważam, że mężczyzna powinien otaczać dziecko na każdym etapie rozwoju tak samo jak kobieta.

Nie wiem czemu mężczyzn nie ma w przedszkolach. Argument, że zarobki w oświacie są dla mężczyzn zbyt niskie, moim zdaniem odpada, ponieważ w dużych miastach, zarobki prywatnej przedszkolanki są wyższe od wielu tzw. męskich zawodów. Wiem również, że praca z dziećmi wymaga wielu poświęceń i cierpliwości, ale jeżeli dajemy radę jechać z wami, kobietami, do IKEA i wybierać przez trzy godziny kolor poduszki to i z gromadką dzieci sobie mentalnie i fizycznie poradzimy.

Więcej o:
Komentarze (81)
Pan przedszkolanek, żłobianek - czemu ich nie ma? Wszystkiego uczą kobiety!
Zaloguj się
  • jar_i_mir

    Oceniono 205 razy 193

    Odpowiedź na pytanie dlaczego mężczyzn w przedszkolach i żłobkach jest tak mało znajduje się w artykule. Mężczyzna od razu jest podejrzewany o molestowanie. Trzeba dziecku podetrzeć tyłek, bo samo jeszcze tego nie potrafi, to zdaniem rodziców przedszkolanka powinna to zrobić. Ale nie daj boże zrobiłby to facet. Zaraz tłumaczy się u prokuratora. Trzeba zmienić myślenie ludzi, bo inaczej dla mężczyzny jest to zawód wysokiego ryzyka.

  • annalena

    Oceniono 104 razy 94

    u mojej córki w przedszkolu był pan przedszkolanek. z tego, co wiem, dalej tam pracuje i ma się dobrze. dzieci go uwielbiały. wnosił do zabaw to COŚ, czego żadna kobieta nie potrafi :) w filii tego przedszkola też był facet. widać taka polityka "firmy", zresztą bardzo słuszna.

  • klio02

    Oceniono 103 razy 83

    W norweskich przedszkolach czy żłobkach często pracują panowie. I byłoby dobrze, gdyby i u nas tak było.

  • ami_lii

    Oceniono 76 razy 74

    W pewnym programie rodzice szukają opiekunki dla swojego/swoich dziecka/dzieci. 95% kandydatów to są kobiety. Gdy pojawia się "pan nianiek" to najpierw jest zdumienie, potem podejrzliwe odpytywanie kandydata a potem pada albo "przepraszamy ale my szukamy KOBIETY" lub "wie pan, my to musimy przemyśleć" (obcy facet z moimi dziećmi? A jak to zboczeniec? Albo psychiczny?). I taka w większości jest reakcja na mężczyznę który chce np. pracować w przedszkolu. Szczerze mówiąc, to kobieta prowadząca ciężarówkę budzi chyba o wiele mniejsze zdziwienie niż mężczyzna pracujący z małymi dziećmi...

  • emergo_tg

    Oceniono 57 razy 35

    Cyt.:"Skąd w takim razie, na wyższych pułapach sztuki kulinarnej supremacja płci brzydszej? Przecież dzieci uczone są, że to kobiety gotują."
    Też się nad tym zastanawiałam i stwierdzam, że to kwestia prestiżu. Gotowanie w przedszkolu prestiżowe nie jest, natomiast w "na wyższych pułapach" owszem. Tu zresztą działa coś, co prywatnie nazywam "czarem jajec" (wybaczcie), czyli: skoro czymś zajmuje się mężczyzna, to musi być super. Stąd też, jak sądzę, obiegowa opinia że "najlepsi kucharze to mężczyźni".

  • bromba_bez_glusia

    Oceniono 61 razy 33

    Się poszalało autorowi słowotwórczo.
    Nie, nie ma "żłobianka". Tak jak i nie ma "żłobianki".

  • ppo

    Oceniono 18 razy 18

    U mnie w przedszkolu był pan od rytmiki. Ale to było za komuny.

  • przy_grobli

    Oceniono 16 razy 8

    Wędrowałem ostatnio po lasach,
    spotkałem wielu drwali i ludzi transportujących pozyskane drewno,
    nie spotkałem tam żadnej kobiety,
    DLACZEGO Lasy Państwowe tak dyskryminują kobiety????????????????/
    jak tak można - to nie jest ludzkie,
    zróbmy coś z tym....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX