1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Z dzieckiem na karate: moja córka BEZWZGLĘDNA niczym Chuck Norris

Fascynujące, jaką satysfakcję daje dzieciom bicie dorosłych.
"Diamenty to najlepsi przyjaciele kobiety". Przynajmniej tak twierdziła Merlin. Im więcej karatów, tym lepszy przyjaciel. Idąc za tą myślą postawiłem oszlifować brylant, który mam w domu i posłać go na karate. Jest teraz taki trend w dużych miastach, że dziecko musi w wieku 4 lat mówić w czterech językach i mieć już skrystalizowane plany na przyszłość.

Porada nr 1

Jeżeli zajęcia, na które musisz wysłać dziecko, są w weekend przed południem... to znaczy, że nie musisz. W weekend szukaj zatem tylko zajęć po południu.

Pierwszym strzałem był taniec. Logiczne to i proste, przecież kanon zaszufladkowania płciowego obowiązuje od lat. Dziewczynki muszą być baletnicami, a chłopcy bawią się wyłącznie samochodami (oczywizm). Skręciło mnie jednak, gdy zobaczyłem, że zajęcia są o godzinie 11:00 w sobotę. NIE MA BATA - nie będę chodził z dzieckiem do przedszkola na kacu! To nieodpowiedzialne.

Porada 2

Jeżeli mieszkasz w mniejszej miejscowości, czuj się wykluczony albo co weekend wsiadaj w furę, autokar czy też koleje regionalne i dowoź dziecko do najbliższej metropolii. Mieszkańcom Mazur współczuje braku możliwości rozwoju dzieci.

Nigdy nie pozwolę na społeczne wykluczenie mojej córki. Angielskiego uczy się od 6 miesiąca życia. W łacinie jest osłuchana. Rozumie też cytaty z "czterech pancernych", więc podstawy niemieckiego i rosyjskiego mamy za sobą (krótkie germańskie komendy pomagają przy ubieraniu dziecka). Jednak jej życie wydawało mi się puste i zmarnowane na czcze zabawy z rodzicami, układanie klocków, czesanie lalek i przygotowywanie kolacji pluszakom. Naprzeciw moim oczekiwaniom wyszło przedszkole, które w weekendy zorganizowało przeróżne kursy skierowane do "naszych milusińskich".

Porada nr 3

Dziecko szybciej idzie spać po wysiłku fizycznym niż po intelektualno-artystycznym. Chcesz mieć spokój w weekend? Daj mu wycisk.

Zostało nam karate o 14:00. Jako niespełniony ojciec chłopca oczywiście się ucieszyłem! Pierwsze wrażenie było dla dziecka szokiem, bo nagle w dzień wolny od zajęć idzie z rodzicami do przedszkola. Fakt, że będziemy na nią czekać w sali obok, jakoś jej nie przekonywał. Argument "to tylko jedna godzina" też nie przemawiał do jej trzyletniej głowy. Zacząłem się zastanawiać, za co płacimy, skoro dziecko jeszcze nie zna się na zegarku!

Szczęśliwie Pan od Karate (san-sej?) został szybko zaakceptowany dwoma lekkimi kopnięciami. Fascynujące jaką satysfakcje daje dzieciom bicie dorosłych.

Do kolejnych zajęć młodzież nie podeszła tak entuzjastycznie. Potrzebowaliśmy drobnej perswazji, jednak za każdym razem, gdy widziała możliwość przywalenia komuś dorosłemu dawała się przekonać do tej formy spędzania wolnego czasu.

Następne wizyty poszły jak z płatka. W swej nadgorliwości zapytałem człowieka prowadzącego zajęcia, jak młoda daje sobie radę. Odpowiedz przerosła moje marzenia: "Radzi sobie nieźle, nie ma skrupułów". W ustach faceta, który jest większy i na pewno silniejszy ode mnie, te słowa brzmiały jak wywołanie na gali oscarowej. Oto moje dziecko uznawane jest przez trenera sztuk walki za bezwzględną maszynę do zadawania bólu! Wisienka na torcie był pochlipujący 5-latek, który niechcący nadział się głową na stopę mojej córki (oczami wyobraźni widziałem to jako kopnięcie z półobrotu).



Porada nr 4

Jeżeli trener permanentnie się spóźnia, możecie mu zwrócić uwagę. Osoba, która jest trenerem sztuk walki z automatu oskarżana jest o napad z bronią w ręku (wszak karate to broń!). Nie zaatakuje was z błahego powodu, bo wie, co mu grozi.

Jakkolwiek byście sobie nie wyobrażali tego treningu, to po prostu super ćwiczenia ogólnorozwojowe. Dzieciak ma dobrą zabawę, a wy święty spokój przez godzinę. Nie zmienia to faktu, że młoda została zapisana również na taniec (w inny dzień tygodnia). Ale to już całkiem inna historia.

Więcej o:
Komentarze (11)
Z dzieckiem na karate: moja córka BEZWZGLĘDNA niczym Chuck Norris
Zaloguj się
  • pani_basia

    Oceniono 31 razy 31

    Ludzieeee!!!! Chyba nie złapaliście konwencji tego felietonu. To nie jest poradnik dla tatusiów, tylko pastiszowy opis aspiracji rodzicielskich i zmagania z problemami w ich realizacji.

  • misiak-pysiak

    Oceniono 41 razy 29

    A jakaż to "Merlin" twierdziła jakboby, "diamenty to najlepsi przyjaciele kobiety"??? Znowu gimbusy "piszą"? Do nauki!

  • poziom1908

    Oceniono 28 razy 8

    "Angielskiego uczy się od 6 miesiąca życia" - współczuję temu dziecku...

  • polsz

    Oceniono 20 razy 6

    delikatnie mówiąc: BEŁKOT

  • na_grobli

    Oceniono 4 razy 4

    A redaktor - pewnie po kursach wieczorowych.
    "Diamenty to najlepsi przyjaciele kobiety" - nie diamenty a BRYLANTY.
    Potem - "Idąc za tą myślą postawiłem oszlifować brylant, który mam" - szlifuje się diamenty by uzyskać brylant.
    Ale cóż - czasy takie, ze nieuctwo jest w ofensywie i promocji - wystarczy właściwa ideologiczna postawa.
    Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie..... redaktora GW!

  • lukask73

    Oceniono 12 razy 4

    Pan redaktorek, jeśli w każdą sobotę jest programowo na kacu, nie powinien był mieć dzieci.

  • czosneq

    Oceniono 11 razy 3

    Paatisz... taaaaa... jaaasne... jeśli tak to strasznie nieudolnie napisane... to trzeba zrobić, żeby się załapać do pisania tekstów w GW... trzy przysiady i pompkę?

  • pjck

    Oceniono 4 razy 2

    To fajny felieton, ale jego autor musi żartować od początku do końca. Nie ma rzetelnych treningów sztuk walki dla dzieci w tym wieku (chyba że sama gimnastyka w karategi). Pan albo spotkał szarlatana albo zupełnie wszystko zmyślił.

    absurdyrp.info

  • amorvertical

    0

    Radosne bredzenie tego Pana każe współczuć temu dziecku.
    Podobnie jak tej pani w studio TVN. Karate jest sztuką walki i przede wszystkim uczy panowania nad emocjami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX