1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nie chcę kobiety-zmywarki,-kucharki, -miksera ani - pralko-suszarki. Dlaczego ONA zamienia się w "żywe AGD"?

Po powrocie z czterogodzinnego spaceru z dzieckiem chcę zastać w domu zadowoloną i wypoczętą kobietę. Ale ona nie potrafi odpoczywać, woli harować i być umęczona.
Nie ma nic gorszego, jak przeżywanie problemów w samotności (po to wymyślono bary!). Ostatnio od innych kolegów dowiedziałem się, że nie tylko ja jestem dotknięty problemem czystości. A dokładniej ponadprzecietnego zgospodarzenia się mojej konkubiny.

Porządki! Jakoś nigdy nie były mi do niczego potrzebne. Stanowiły tło a nie pierwszy plan życia.

Porada nr 1

Drogie Panie, jeżeli wasz mężczyzna/partner jest tzw. słoikiem, to wie, co to jest sprzątanie! Przez część swojego życia żył z dala od mamusi. Prawdopodobnie, gdy się poznaliście nie śmierdział na kilometr, co oznacza, że wie jak użyć mydła i proszku do prania.

Słoikiem wprawdzie nie jestem, ale z domu w trakcie studiów się wyprowadziłem. Prałem, sprzątałem (czasem) i przebierałem się. W trakcie pierwszych miesięcy wspólnego życia (tak wiem - bez ślubu - więc się nie liczy) uprzedzałem i ostrzegałem kilkakrotnie - umiem to robić, ale jak będę wyręczany, zaprzestanę. Widocznie moje słowa zostały odebrane jako element psychologii odwrotnej/wstecznej i nagle w moim życiu nastał porządek. Porządek mimowolny i porządek naturalny, całkowicie niezależny ode mnie.

Porada nr 2

Facet to zwierzę leniwe. Jeżeli ktoś robi coś za nas, to na pewno nie będziemy się upraszać o zaprzestanie. Przyzwyczaimy się i będziemy korzystać do upadłego, bo to logiczne! A wcale tego nie chcemy, przynajmniej część z nas, bo to na dłuższą metę szkodliwe. Przykład:

Za każdym razem, gdy zabieram dziecko, żeby dać tzw. drugiej połowie odpocząć, dać jej czas dla siebie na np.

- pomalowanie pazurów (tylko błagam nie na szaro),

- spa (do dzisiaj nikt mi nie wytłumaczył o co chodzi, ale kumpel chyba nieźle na tym zarabia),

- pilling termojądrowy z kaszą (nie jestem specjalistą),

- poczytanie i inna edukację,

- szydełkowanie,

- spełnianie marzeń (Swoich do cholery! SWOICH! Moje spełniasz na co dzień),

- hobby wszelakie, od fitnessu do garncarstwa przez grę w bakarata i kapsle,

- imprezę z koleżankami (ale tylko z tymi, które lubię)

Ale nie! Już na klatce czuję proszek i płyn do prania, w wejściu powala mnie błysk podłóg oraz zdanie: "Ojej, nie było was tylko fafnaście godzin, a ja mam jeszcze tyle do zrobienia". Potem następuje gest globusa i padniecie ze zmęczenia.

NIE TAKA BYŁA MOJA INTENCJA (o której zawsze komunikuje przed wyjściem w słowach prostych "Wychodzimy - odpocznij sobie").

Porada nr 3

Świeży i czysty dom jest super, ale NIE JEST NAJWAŻNIEJSZY. Weseli i wypoczęci domownicy są o wiele bardziej wartościowi szczególnie, gdy dzięki temu wypoczęciu są bardziej kreatywni i skorzy do gier i zabaw z dzieckiem.

Ja nie oczekuję posprzątanego domu, nie chcę zmywarki, kucharki, maszyny do szycia, miksera ani pralko-suszarki. Jestem partnerem a nie mężem tyranem.

Po powrocie z czterogodzinnego spaceru z dzieckiem chcę zastać w domu zadowoloną i wypoczętą kobietę, która przejmie ode mnie dziecko i da chwilę odpocząć. Już wolę, gdy jest wstawiona albo sobie śpi. Tylko niech ten cholerny dom będzie taki, jakim był gdy wychodziłem! Albo nawet brudniejszy. Jedzenie zrobię sobie sam (mam telefon do pizzerii), a gdy zabraknie mi skarpetek, a nie będzie mi się chciało wstawić pralki (wiem jak to zrobić, pamiętasz, to moja pralka, kupiłem ją, zanim się poznaliśmy!), to w ostateczności kupię nowe.

Porada nr 4

Piwo można pić z butelki albo puszki - podawanie do niego szklanek w warunkach domowych jest odruchem masochistycznym i powinno być prawnie zabronione. Drogie panie, nie dostarczajcie sobie głupio roboty wiedząc, że "misiaczek" i tak nie sprzątnie.

Porada dla mężczyzn:

Jeżeli zginęła wasza ulubiona zabawka, płyta, scyzoryk, to nie znaczy, że go nie ma! Najprawdopodobniej ta rzecz została "posprzątana". Można na przykład "posprzątnąć" samochód z podjazdu, talerze ze stołu. "Posprząt" to bardzo silna broń kobiecego nacisku. Więc następnym razem, gdy czegoś szukasz zamiast krzyczeć "Gdzie schowałaś ..." zapytaj się "Kochanie, gdzie posprzątałaś moje figurki za 300 USD sztuka?". Kobieta poczuje się doceniona (chyba).

Więcej o:
Komentarze (49)
Nie chcę kobiety-zmywarki,-kucharki, -miksera ani - pralko-suszarki. Dlaczego ONA zamienia się w "żywe AGD"?
Zaloguj się
  • rafvonthorn

    Oceniono 381 razy 355

    Czy Wy już zupełnie straciliście instynkt samozachowawczy? Ten artykuł czytałem tu jakieś pół roku temu! Macie czelność wrzucać dokładnie ten sam tekst? Kto za to odpowiada?

  • observ-atorka

    Oceniono 233 razy 139

    nic samo się nie zrobi, a te czynności to część naszej egzystencji. jeśli nie chcesz takiej kobiety to ... RUSZ D.PĘ!!! i pomóż.

    ten artykuł już był, ale nie dziwi mnie to odgrzewanie kotletów, bo gazeta.pl ma to w zwyczaju.

  • sapiens_h

    Oceniono 298 razy 134

    "Widziały gały co brały". Dostałeś kobietę, która dba o dom, a chciałeś ostatnią fleję. Trudno, będziesz musiał cierpieć w tym czystym domu, z piwem w szklance do śmierci... Porada 1. Koniecznie konsultuj się z psychoanalitykiem. Życie w takich warunkach wcześniej czy później odbije się na twoim zdrowiu psychicznym, zadbaj o odpowiednie środki zaradcze ze specjalistą. Porada 2. Zamiast iść na spacer z dzieckiem na 4 godziny (czyli: 10 minut drogi na plac zabaw, czytanie gazety/rozmowa z kumplem przez 3 h i 40 min, 10 minut drogi do domu), wykonaj ten herkulesowy wyczyn w ciągu dwóch godzin, podczas dwóch pozostałych pomóż żonie ogarnąć śmietnik, który narobiłeś w ciągu tygodnia, to z pewnością w ciągu dwóch pozostałych godzin zajmie się swoimi paznokciami, fryzjerem czy czytaniem książki. Porada 3. Małżeństwo to kompromis, bądź bohaterem w swoim domu i dzielnie znoś picie piwa w szklance. Dawniej mężczyźni polowali na mamuty, brali udział w wojnach, harowali na 2 etatach, jeździli na Zachód żeby dorobić, a ich żony mogły spokojnie zajmować się domem i dziećmi, nie starając się o pracę zarobkową, to być może odnajdziesz w sobie hart ducha tych dawnych mężczyzn i dasz radę wypić piwo ze szklanki. Pokolenia mężczyzn wypracowało w sobie siłę charakteru, na pewno dasz sobie radę z tym wyzwaniem.

  • mirrorqueen

    Oceniono 152 razy 110

    może to niepopularne jest ale ja nie umiem odpoczywać w brudzie i bałaganie. Jak jest syf dookoła to muszę dla higieny psychicznej posprzątać, a później mogę "na czysto" odpoczywać.

  • szary212

    Oceniono 122 razy 108

    "wychodzimy, więc odpocznij sobie"
    wolne żarty - w domu zawsze jest coś do zrobienia
    dlaczego nie :" wyjdź, kochana, i odpocznij sobie, a ja zostanę z małym, posprzątam, zrobię pranie, obiad, uprasuję, pozmywam, nakarmię potwora, odrobimy lekcje, zaopatrzymy lodówkę, odwiedzimy wredną babcię, złożymy VAT w US...etc - czyli zrobię wszystko to, co ty zawsze robisz, mając na głowie dziecko, a wieczorem zapraszam na seks, bo w międzyczasie w 25 godzinie doby zrobię się na bóstwo"

  • nosorozecwlochaty

    Oceniono 84 razy 82

    Artykuł już był! I była pod nim dyskusja.

    Teraz dyskusję wycięliście i co sobie myślicie, że ludzie znowu będą gadać o tym samym ?!

  • kokoszka_oj_za_duzo

    Oceniono 93 razy 81

    U mnie w domu również istniał zwyczaj obsesyjnego "sprzątania". Można było np. poświęcić cztery godziny na mycie kieliszków w jednej gablocie, każdy dokładnie z osobna, tylko po to, żeby na końcu znowu wstawić je do gabloty. Ot, żeby sobie pobłyszczały. Nigdy również nie było "posprzątane". Szybsze zrobienie czegokolwiek oznaczało po prostu czas na zrobienie czegoś więcej, GOTOWE nie było nigdy. :)

    Pytany o definicję "posprzątania" dostawałem odpowiedź, że posprzątane jest wtedy kiedy "każda rzecz jest na swoim miejscu". W ramach tej definicji posprzątany pilot od telewizora leżał... na telewizorze. Konia z rzędem temu, kto wskaże bardziej bezsensowne miejsce. Ale na ławie - np. przy gazecie z programem - to już był burdel panie. Normalnie przejść się nie dało. Oczywiście nie muszę dodawać, że tak zdefiniowany porządek otrzymywał się przez jakieś 0,8 sekundy "czasu po sprzątaniu", gdyż po prostu ruszenie czegokolwiek oznaczało... zrobienie bałaganu. :)

    I pomyśleć, że tak ludziom życie mija...

  • Bluetape1000

    Oceniono 65 razy 51

    Oddam, chętnie, swoją żonę, ona nie sprząta i nie pracuje. Będziecie mieli syf jak marzenie a ona chętnie wyda wasze ciężko zarobione pieniądze, oczywiście na własne potrzeby. Ta szczęśliwa i wypoczęta żona chętnie pójdzie z wami do łóżka. Żyć nie umierać. Marzenie prawdziwego mężczyzny.

  • q-ku

    Oceniono 66 razy 42

    "Ale ona nie potrafi odpoczywać, woli harować i być umęczona"

    to zmyj raz ty naczynia, matołku - to przestanie "woleć" harować

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX