1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Mężczyźni też cierpią na depresję poporodową. Jak to możliwe?

16.07.2013 08:02
Badania wykazały, że 1 z 4 ojców dzieci pomiędzy 3 a 6 miesiącem życia wykazuje oznaki depresji poporodowej

Badania wykazały, że 1 z 4 ojców dzieci pomiędzy 3 a 6 miesiącem życia wykazuje oznaki depresji poporodowej (Fot. Shutterstock)

Wiele uwagi poświęca się depresji poporodowej u matek, tymczasem badania wykazały, że 1 z 10 mężczyzn może cierpieć na to samo. Próbujemy znaleźć odpowiedź na pytania, kto jest w grupie ryzyka i co powinien zrobić ojciec, który nie może wyjść z przygnębienia.
Na temat baby bluesa i depresji poporodowej u kobiet napisano tysiące artykułów i setki książek. Tymczasem problem depresji nie dotyczy tylko matek. Mężczyźni również padają jej ofiarą, a szacunki mówią nawet o 10 proc. ojców w depresji.

Decyzja podjęta: będziemy mieć dziecko

Ciąża to okres, który ma przygotować przyszłych rodziców do nowej roli. Naturalnym jest, że każde z nich ma swoje wyobrażenie o tym, jak będzie wyglądać ich dalsze życie. Czy jest to snucie wizji o grze w piłkę z synem, czy też o budowaniu zamków z piasku z córką, przyszli rodzice wyobrażają sobie interakcje z potomstwem i swoją w nich rolę. O ile kobiety częściej skupiają się na sferze emocji, o tyle mężczyzn zwykle trapi niepokój związany z nową odpowiedzialnością oraz obawa o to, jak dziecko wpłynie na związek z partnerką. Wraz z narodzinami potomka okazuje się, że nie można przewidzieć skali zmian, które niemowlę wnosi w życie pary, a uczucia towarzyszące tej rewolucji zaskakują swoją intensywnością.

Kiedy depresja poporodowa dotyczy taty

Badania wykazały, że 1 z 4 ojców dzieci pomiędzy 3 a 6 miesiącem życia wykazuje oznaki depresji poporodowej. Naukowcy z Eastern Virginia Medical School w Norfolk zebrali dane z 43 różnych prac badawczych, w których wzięło udział 28 tysięcy mężczyzn i kobiet. Z ich analizy wynika, że aż 10,4 proc. ojców zapada na depresję w ciągu pierwszego roku po narodzinach dziecka. Do grupy ryzyka zalicza się tych z nich, którzy w przeszłości miewali huśtawki nastrojów, a także partnerów matek cierpiących na ten rodzaj depresji - w ich przypadku ryzyko zachorowania jest większe o 50 proc.

Poważne obniżenie nastroju może być wywołane także przez niewyspanie, słabą odporność na płacz dziecka, zmianę rytmu dnia, a nawet - jak twierdzą niektórzy naukowcy - zmiany hormonalne. Depresję może potęgować także zazdrość o uwagę partnerki, która teraz skupiona jest głównie na niemowlęciu.

Depresja taty ma wpływ na sposób wychowywania

Naukowcy z Uniwersytetu w Michigan przeprowadzili badanie, w ramach którego zebrali dane prawie dwóch tysięcy ojców rocznych dzieci, zamieszkałych w 20 różnych amerykańskich miastach. Oznaki depresji wykazywało 7 proc. z nich. Okazało się również, że ojcowie cierpiący na depresję byli bardziej skłonni do wykorzystywania kar cielesnych jako metody wychowawczej i rzadziej czytali dzieciom. Ponad 40 proc. ojców z tej grupy dało w ciągu ostatniego miesiąca klapsa dziecku, w porównaniu z 13 proc. mężczyzn, którzy nie cierpieli na tę chorobę. Ci dotknięci depresją częściej sięgali też po alkohol i inne używki.

Oznaki depresji

Chwilowy spadek dobrego samopoczucia nie jest jeszcze alarmującym stanem. Jeśli jednak mężczyzna zaobserwuje, że przygnębienie nie mija, przekłada się na problemy z zasypianiem, brak apetytu, skłania do unikania kontaktów z przyjaciółmi, sprawia, że dotychczasowe rozrywki przestają cieszyć, pojawiają się natomiast myśli samobójcze lub takie, że naszej rodzinie byłoby lepiej bez nas - to znak, że tata może cierpieć na depresję poporodową i powinien poszukać pomocy.

Skąd wziąć pomoc

Pierwszym krokiem powinna być rozmowa z partnerką, opowiedzenie jej o problemie. To często wydaje się mężczyźnie trudne, gdyż boi się oceniania oraz tego, że może ona stwierdzić, że mężczyzna nie potrafi - albo nie chce - sprostać nowej roli. Sytuację dodatkowo może komplikować jej depresja. Gdy wsparcie najbliższych to za mało, warto udać się po pomoc do specjalisty. Można zacząć od lekarza pierwszego kontaktu, który skieruje młodego ojca do odpowiedniej osoby.

Czego nie robić

Tacie jest dużo trudniej przyznać się do problemów emocjonalnych, bo ma głęboko zakorzenione przekonanie, że prawdziwy mężczyzna nie miewa depresji. Społeczne oczekiwania wobec ojca sprowadzają się do zaradności i odporności na stres. Poza tym mężczyzna zwyczajowo nie bywa u lekarza po porodzie żony, traci więc jedną z okazji do zwrócenia uwagi na swój problem. Specjaliści zapewniają, że depresja poporodowa u mężczyzn nie jest zjawiskiem rzadkim i nie powinna wywoływać uczucia wstydu.

Warto zwrócić się o pomoc i odegnać zły nastrój, nie pozwolić by wzrastał. Później pozostanie już tylko radość z obcowania ze swoją nową, powiększoną rodziną i całe spektrum nowych, fascynujących przeżyć!

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Tata od pierwszego wejrzenia
  • Czego się boją współcześni ojcowie?
  • Mężczyzna, kobieta i dziecko
Komentarze (5)
Mężczyźni też cierpią na depresję poporodową. Jak to możliwe?
Zaloguj się
  • myslownicelife.blogspot.com

    Oceniono 54 razy 14

    Pięknie. Kolejny obowiązek dla kobiety. Męczyć się w ciąży, męczyć się rodząc, karmiąc, nie sypiać po nocach, a za dnia bawić dziecko i jeszcze niańczyć męża. A z czego u niego ta depresja? Czego to on niby doświadczył na sobie? Ile razy badał się ginekologicznie (będąc w ciąży)? Co takiego zrobił w czasie porodu, że to w nim zostawiło trwały uraz? Czy to jemu grozi wywalenie z pracy za karę, że się dziecka zachciało?
    Należy się wykazywać empatią, wiem. Jestem zołzą w tym momencie, wiem.
    Ale litości! Każdy może dostać depresji. Poporodową zostawcie, drodzy tatusiowie, mamusiom, okey?
    Już mówicie, że "jesteśmy w ciąży" (mój mąż nie był, ja byłam, on mnie wspierał wydatnie), że "rodziliśmy wspólnie" (ja rodziłam, on jak wyżej) itd.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim tatusiom radości!
    Potrójna mama

    myslownicelife.blogspot.com/

  • caramel33

    Oceniono 7 razy 1

    Już Wam odpowiadam - ta depresja to z braku seksu...

  • white.beet

    Oceniono 1 raz 1

    www.youtube.com/watch?v=_0T0FicGaaI

  • krypthos

    Oceniono 14 razy -6

    Buhaha, poporodowa depresja, to jak depresja po utracie paznokcia. A depresji codzienności nie macie? Jak się budzicie, jak sikacie, jak robicie śniadanie itp., itd? Przecież to strasznie depresyjne czynności. A może ta depresja, to tylko żal, że się już nie będzie szaleć po rowach, wycierać o ściany i sikać na stojąco?
    P.S.
    Ja to już zaczynam nawet mieć, jako facet, bóle miesiączkowe. I parcie na portfel małżonki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX