1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kompleksy młodej matki

Widzi we mnie kochankę czy tylko matkę swoich dzieci. Jak wrócę do poprzedniej wagi i czy moja kariera zawodowa nie utknie w martwym punkcie - to dylematy trzech kobiet, które opowiedziały nam jakie kompleksy mają młode mamy, jakie zmiany w sobie zauważyły i jak odzyskały pewność siebie po porodzie.
Poród i macierzyństwo to wyjątkowe doświadczenia w życiu kobiety. Nawet te z nich, które nie miały problemu z pewnością siebie jako młode matki są pełne obaw i kompleksów. Obawiają się czy sobie poradzą z nowym wyzwaniem, nie czują się atrakcyjne, martwią o przyszłość zawodową i zmianę relacji z bliskim człowiekiem. Łatwo wpadają w pułapkę myślenia, że nie czeka je w życiu już nic niezwykłego i ekscytującego tylko pieluszki, butelki i kupki. A pewność siebie jest nam bardzo potrzebna w nowej roli - daje siłę charakteru i odwagę do zmierzenia się z nowym życiem, które nas czeka. Jeśli nie masz pewności siebie, nie odważysz się zaufać sobie i swojemu instynktowi. Stracisz wiele okazji na rozwój albo będziesz trwać w stanie stagnacji - być może w pracy, której nienawidzisz albo niszczącym związku, będziesz mniej efektywna w zajmowaniu się maluchem, nie odważysz się spełniać swoich marzeń, będziesz mniej szczęśliwa. Przedstawiamy historie młodych mam, które miały odwagę zmierzyć się ze swoimi obawami i kompleksami po porodzie.

Matka-Polka kontra kochanka

36-letnia Małgosia, prawniczka i mama dwulatki mieszka w Warszawie i jest w ciąży z drugim dzieckiem. Nie ma kompleksów związanych z macierzyństwem i nie czuje się matką Polką. - Odfasolkowe zapalenie mózgu też mnie na szczęście chyba ominęło - śmieje się. - Jedyne, czego się bałam w ciąży oraz po porodzie to kwestia moich relacji z mężem. Martwiłam się, że przestanie mnie traktować jak kobietę i partnerkę, kochankę a zacznie widzieć tylko matkę swojego dziecka. Kołatał mi po głowie obecny do dziś w naszej kulturze mit o Matce Polce i tym podobne głupoty. Obawiała się, że przestaną być parą a zostaną wyłącznie rodzicami. - Mieliśmy poród rodzinny i zastanawiałam się czy to nie wpłynie jakoś negatywnie na nasze relacje seksualne - przyznaje. - Na szczęście mój mąż ma bardziej otwartą głowę ode mnie i wspólny poród tylko wzmocnił więź między nami. A kwestia seksu? Cóż, ciężko było przez parę pierwszych miesięcy, bo dziecko spało z nami w sypialni a ja nie odczuwałam potrzeb erotycznych. Ale na wszystko pomógł czas - podkreśla.

Powrót do mitycznego rozmiaru sprzed ciąży

Jednym z największych problemów, z jakimi zmagają się młode mamy jest obawa o utratę atrakcyjności. Rozstępy, fałdki, obwisłe piersi i brzuchy, nadliczbowe kilogramy - wszystko to sprawia, że zastanawiasz się czy kiedykolwiek będziesz znów czuła się pożądaną kobietą i mogła nosić rozmiar 38. Ida, 34-latka mieszkająca w Ameryce Południowej jest mamą dwóch chłopców: trzylatka i siedmiolatka. - Nie miałam obaw związanych z naszą relacją po porodzie. Też mieliśmy poród rodzinny, ale mąż bardzo mnie wspierał w trakcie i po, a sprawy łóżkowe powoli wróciły do normy, choć bałam się bólu. Mój stres za każdym razem wywoływał jedynie powrót do ciuchów sprzed ciąży. Od wielu lat jestem wegetarianką i od początku bardzo dużo spacerowałam i ćwiczyłam, więc się udało. Ale wiem, że jesteśmy już nie tylko parą, ale rodzicami i czas tylko dla siebie odszedł w niepamięć, chyba że uda się podrzucić dzieci komuś z rodziny - przyznaje. Jedyne, co nie udało się Małgosi po urodzeniu dziecka to powrót do dawnej wagi. - Ale z tym sobie poradziłam zachodząc w kolejną ciążę i znowu mogę bez wyrzutów sumienia objadać się lodami - śmieje się. - Kwestię powrotu do rozmiaru 36 odkładam na kolejny rok. Zwolniła też moja kariera zawodowa, ale to było wliczone w koszty planu urodzenia w trzy lata dwójki dzieci. Na razie nie wiem jeszcze co akurat z tym zrobię, ale chyba za radą Scarlett po prostu pomyślę o tym jutro.

Nie jestem mleczarnią

Małgosia szybko odzyskała pewność siebie, bo mąż podobnie jak w przypadku Idy, bardzo wspiera ją w takiej zwykłej codziennej "orce" w domu i przy dziecku. - Nie chce żebym czuła się zmęczona ponad miarę, mogę sobie zrobić paznokcie czy wyskoczyć do fryzjera. Te śmieszne rytuały są wbrew pozorom ważne aby móc czuć się kobietą a nie tylko mleczarnią - uważa Małgosia. 30-letnia tłumaczka Kasia, mama półtorarocznego chłopczyka, mieszka we Włoszech i też wspomina o kompleksie związanym z piersiami. W czasie ciąży i karmienia odnotowała jedną niekorzystną zmianę w swoim ciele - wielki biust. - Wcale mi się to nie podobało i gdy tylko mogłam, zakładałam golfy aby ukryć dekolt - wspomina. Szczęśliwie nie miała problemu z ciuchami, bo po ciąży weszła w swoje zwykłe dżinsy, ale jednego nie mogła odżałować. - Wiele moich koszul przez prawie rok nie dopinała się na biuście. Moje piersi po ośmiu miesiącach karmienia nie wróciły już do formy sprzed ciąży, ale wliczyłam to w koszty decydując się na karmienie naturalne - tłumaczy.

Eksperci doradzają, że niezależnie, czego dotyczy twój poporodowy kompleks czy obawa, powinnaś ustalić sobie cel z nim związany i małymi kroczkami do niego zdążać. Może poprawisz jakość swojego związku, zadbasz o relacje rodzinne, ożywisz życie towarzyskie, zawalczysz o karierę, zdrowie czy lepszą sprawność fizyczną? Najważniejsze jest uświadomienie sobie, co spędza nam sen z powiek a potem pokonanie słabego punktu aby móc cieszyć się macierzyństwem bez kompleksów.

Więcej o: