1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak pogodzić macierzyństwo z pracą? Założyć własny biznes!

Fotografia dziecięca, projektowanie biżuterii - coraz więcej mam otwiera własną działalność, która w przeciwieństwie do pracy na pełen etat pozwala na pogodzenie pracy i wychowywania dziecka.
Trudne początki?

Ania i Tatiana prowadzą wspólnie "Czas dla mam", czyli jak same mówią: "miejsce, w którym mogą one się rozwijać nie rezygnując z towarzystwa swoich dzieci". Obie mają maluchy w podobnym wieku - Bruno, synek Tatiany ma niecałe 3 lata, Zosia, córeczka Ani - 2. Są niespokojnymi duchami, więc nie mogły usiedzieć w domu. Zaczęło się od wspólnych całodziennych spacerów. Problem pojawił się, gdy zrobiło się zimno. Okazało się, że praktycznie nie ma miejsc, do których można pójść z dzieckiem. I tak powstał "Czas dla mam". Organizują tu zajęcia z języków obcych, warsztaty fotograficzne, chustowe, artystyczne, konsultacje ze specjalistami m.in. z psychologiem, pediatrą, ratownikiem medycznym, który prowadzi kursy pierwszej pomocy dla dzieci oraz fitness dla mam z dziećmi i kobiet w ciąży. - W pewnym sensie dzieci przewartościowały nam życie i nie chciałyśmy ich zostawiać i tracić ich pierwsze uśmiechy itd. - mówi Ania, która wcześniej pracowała w korporacji. - Nie wyobrażałyśmy sobie powrotu do pracy od 8 do 18. Ale jednocześnie chciałyśmy spędzać czas aktywnie, a nie takie zakopane w domu. Zauważyłyśmy, że ciężko jest znaleźć miejsce, w którym mamy mogłyby się dokształcać i realizować swoje pasje w towarzystwie dzieci. Przeważnie na rynku są albo zajęcia przeznaczone dla maluchów albo dla dorosłych. Wpadłyśmy więc na pomysł, by stworzyć miejsce, do którego każda mama może zabrać dziecko - dodaje.

Ania i Tatiana zainwestowały własne oszczędności, nie ukrywają jednak, że cała akcja nie byłaby możliwa bez wsparcia mężów i stałego dochodu w rodzinie. Ich projekt jest nadal w fazie inwestycji, na zarobki muszą jeszcze poczekać.

Przedsiębiorcze i pomocne

Nilem czyli Agata, moderatorka forum eDziecko.pl "Majówki 2008" (mama 2-letniej Zuzi i 2-miesięcznej Zojki), na urlopie macierzyńskim zaczęła zajmować się fotografią dziecięcą, Monika (mama 4-letniego Kuby i rocznego Piotrusia) projektuje i sprzedaje biżuterię, Kasia (mama 5-letniego Antka) tłumaczy powieści i materiały dla firm. To tylko niektóre przykłady mam, które znalazły nowy pomysł na siebie. Dla niektórych to tylko "przystanek" w drodze do powrotu na etat, dla innych - stała działalność, która dostarcza mniej lub więcej funduszy do domowego budżetu.

Nowa działalność internetowych mam wcale nie musi być zarobkowa. Wokół forów powstają kluby samopomocy, w których wspólnie organizują opiekę nad dziećmi czy wymieniają się przedmiotami, ubraniami itd.

"Pomocne emamy" organizują wspólnie akcje prezentowej pomocy dla dzieci z rodzin w trudnej sytuacji majątkowej. Jak same mówią to "pospolite ruszenie czytelniczek forum internetowego". Akcje są organizowane trzy razy w roku: na Dzień Dziecka, Gwiazdkę i powrót do szkoły - wyprawka. Mają swoje zasady i szczegółowy regulamin. Rodziny potrzebujące pomocy zgłaszają się do organizatorów, a mamy tworzą dla nich listę darczyńców. Następnie organizatorki łączą obie grupy w pary.

Pracy jest naprawdę sporo - rodziny trzeba zweryfikować, oznacza to rozmowy ze szkołą, lokalnym ośrodkiem pomocy społecznej a nawet wycieczkę do domu zgłaszanego dziecka i sprawdzenie na własne oczy sytuacji majątkowej rodzin. To często niełatwe wizyty. Do tego trzeba dobrze przydzielić darczyńców i dzieci, żeby kupić odpowiedni prezent.

- Staramy się o to, żeby np. 12-latek nie dostał zestawu do golenia, a dziewczynka, która organicznie nie znosi lalek nie została uszczęśliwiona Barbie - tłumaczy "bj32" - Blanka, mama 8-letniej Ani, moderatorka na forum Gazeta.pl. - Celem przewodnim naszych akcji jest to, aby dziecku ze skrajnie ubogiego środowiska, często patologicznego dać namiastkę tego, co mają na co dzień jego rówieśnicy - dodaje "sion2", czyli Katarzyna, która wcześniej pracowała jako przedszkolanka i niania, a teraz pomaga dzieciom poprzez forum.

Chroniczny brak czasu

Pomysł akcji "Pomocne emamy" narodził się ok. 4 lata temu. Z czasem do działań dołączały kolejne wolontariuszki. "Pomocne" są z różnych części Polski, niektóre znają się osobiście, inne tylko przez internet i telefon. Codziennie akcji poświęcają ok. 1-2 godziny, w czasach finałów poszczególnych działań nawet więcej. Czy ciężko jest wygospodarować tyle czasu na dodatkowe zajęcie? Jak mówią, jakoś "dają sobie radę", mimo, że część z nich, tak jak Ewa, mama 4-letniego Patryka i księgowa, pracuje zawodowo czy jak "douczająca się" Andżelika ("nawias001") cierpi "na chroniczny brak czasu". Gosia ("kogosia"), mama 7-letniej Karoli i 3-letniego Filipka jest na urlopie wychowawczym i także nie narzeka na jego nadmiar. Ale żadna nie zamierza rezygnować.

Akcje angażują też emocjonalnie. Zgłaszające się rodziny są często w tak opłakanej sytuacji, że nie wiadomo, od czego zacząć. - Dramatyczne jest, gdy dziecko marzy o ciepłych butach albo paczce cukierków - mówi Katarzyna ("slonko1335"), mama 4-letniej Alicji i 20-miesięcznego Szymona. Kasia pracowała w firmie transportowej w księgowości. Jednak zaszła w drugą ciążę i wylądowała w szpitalu z komplikacjami. Z nadmiaru wolnego czasu zaczęła przeglądać fora i postanowiła pomóc dziewczynom z forum. We wrześniowej akcji z Wyprawkami szkolnymi miała obawy, czy zdąży przed porodem. Na szczęście, jak mówi: "Szymon grzecznie poczekał z pojawieniem się na świecie" i dokończyła pomocową akcję.

- Myślę, że stworzyłyśmy zgraną ekipę, choć musiałyśmy się dotrzeć i nie uniknęłyśmy przy tym błędów - zdradza. O dobrej współpracy "pomocnych" świadczy chociażby statystyka: w tym roku na Dzień Dziecka prezenty pojechały do 188 dzieci. Na ostatnią Gwiazdkę wysłano blisko 300 paczek. Ale mamy pamiętają o tym, że pomagać trzeba przez cały rok. - Potrzebujących przybywa, istnieją obawy, że kiedyś zacznie brakować darczyńców. Szczególnie, jeśli chodzi o Wyprawki, do których jest najmniej zgłoszeń, ale jednocześnie są najdroższe - mówi "bj32".

Na głęboką wodę

Ania i Tatiana myślą o rozwoju - teraz zaangażowały się w zajęcia dla dzieci: urodziny, zajęcia umuzykalniające i artystyczne oraz tzw. kitchen science - projekt, w którym dzieci uczą się angielskiego poprzez doświadczenie (np. przy eksperymentach kulinarnych).

Dziewczyny z forum "Pomocne emamy" na razie robią, co mogą, by edukować i mobilizować każdą ze zgłoszonych matek do samodzielnej walki o polepszenie bytu rodziny, wskazują, gdzie może szukać pomocy i jak znaleźć pracę.

Czy łatwo jest skoczyć na głęboką wodę i założyć nową działalność? Papierologia w Polsce skutecznie utrudnia mamom start. Co gorsza wciąż wiele urzędów nie ma podjazdów i zdecydowanie nie należą do przyjaznych miejsc dla rodziców. A jak już się dostaniemy do środka warto przygotować sobie zestaw zabaw dla malucha - na wypadek długiej kolejki.

Ryzyko finansowe też jest duże - na pewno trzeba dobrze przeliczyć potencjalne zyski i koszty. Pamiętać o tzw. kosztach stałych - jak np. wynajem biura czy pensje dla pracowników i sprawdzić, czy w okolicy jest odpowiednia ilość osób zainteresowanych ofertą. Jednak mimo to coraz więcej młodych mam wybiera opcję działalności na własny rachunek, żeby móc godzić swoje pasje, przy okazji zarabiać i co najważniejsze mieć czas dla dzieci. Większość z nich działa lub reklamuje się w internecie. Najlepszą formą promocji dla firmy okazuje się być internetowa poczta pantoflowa, czyli puszczenie informacji o swojej działalności na serwisie społecznościowym, znajomi to podchwycą, roześlą swoim znajomym itd.

Własny projekt działalności

Więcej o: