1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Abecadło. Pamiętnik nagrodzony w naszym konkursie

Noworodka i matki-wariatki
Ablucje

Kejt, dziękujemy!!! Gdyby nie Ty, nie wiadomo, czy i kiedy Rodzice zdecydowaliby się wykonać pierwsze czynności pielęgnacyjne. Matka do tej pory boi się sama wykąpać Synalka. Jedynie asystuje. Mistrzem Ceremonii jest Ojciec.

Bekanie

Czynność (?!) z utęsknieniem wypatrywana przez Matkę. Książki i gazety piszą, że po karmieniu wskazane jest odbeknięcie. Tymczasem Synalek to, co piszą książki, ma w głębokim poważaniu. Przypuszczalnie dlatego, że nie potrafi jeszcze czytać. Koleżanki, z którymi Matka konsultuje problem na gadu-gadu, ignorują podręcznikowe nakazy mówiące o obowiązkowym co najmniej dziesięciominutowym podtrzymywaniu dzieci po jedzeniu. Jeśli potomek nie ma ochoty zrobić "beeee", należy go położyć na boku, a nic mu nie grozi.

Synowi jednak czasem się udaje odbeknąć, wtedy Matka z Ojcem biją mu brawo i cieszą się, jakby wygrali na loterii.

Body

Coś na kształt bielizny. Ubranko z krótkim lub z długim rękawem, najpraktyczniejsze rozpinane na całej długości oraz w kroku. Na body zakłada się inne, dowolne mniej lub bardziej, części garderoby. Nie zawija się na pleckach. Praktyczny wynalazek

Czas

Pędzi nieubłaganie. Syn skończył już dwa tygodnie. A przecież jeszcze całkiem niedawno mieszkał sobie w brzuchu Matki. Matka trochę chce, żeby już był duży (może się wtedy wyśpi i ogólnie wyluzuje), wie, że wszystko, co się dzieje teraz, nie ma szansy się już powtórzyć i że powinna się cieszyć każdą chwilą, a nie snuć plany, że już będzie "za trzy miesiące" albo "za pół roku"

Ciocie

Pozdrawiamy, zapraszamy w odwiedziny.

Czekolada

Zakazana. A konkretnie zakazane kakao. A może by tak spróbować choć kawałeczek białej???!!!

Dołki w policzkach

Po Mamusi. Inna Matka w szpitalu oznajmiła, że niejedna panna "poleci" na tak czarujący uśmiech.

Drzemka

W książkach zalecają odpoczywać w ciągu dnia. Spać, kiedy dziecko śpi po to, aby mieć siłę i energię na nocne zmagania.

Tymczasem, kiedy jakimś cudem uda się Matce położyć na dziesięć minut, Dziecko nagle staje się głodne albo zrobiło kupę i trzeba przewinąć, albo jest ogólnie nieszczęśliwe z niewiadomego powodu.

Drzemki w ciągu dnia niemożliwe.

Gadu-gadu

Okno na świat. Służy także do konsultacji z Innymi Matkami na tematy przeróżne.

Matka nie wyobraża sobie, jak komunikowały się Inne Matki, kiedy nie było Internetu ani telefonów komórkowych.

Herbatka na laktację

Ohydna. O smaku trawy (dość odważne porównanie, bowiem Matka nie wie, jak smakuje trawa). Innymi słowy - nie jest to coś, co tygrysy lubią najbardziej. Nie lubią, ale popijają bez mrugnięcia okiem.

Karmienie

Czynność dość uciążliwa. Zwłaszcza na początku. A już najbardziej w nocy. Czasem zdarza się Matce zdrzemnąć na siedząco, trzymając Synalka w objęciach. Matka budzi się po 3 minutach z drzemki, a wydaje jej się, że spała wieki całe.

Kłopot sprawia przystawianie Dziecka do piersi. W książkach piszą, że zawsze można karmić i wystarczy trochę cierpliwości i dobrej woli, aby wszystko szło jak trzeba. Tylko, że nie piszą, co zrobić, gdy dziecko nie może chwycić piersi we właściwy sposób i się denerwuje, wrzeszczy i robi się czerwone na twarzy.

A kiedy Dziecko się denerwuje, to Matka także się denerwuje tym, że Dziecko się denerwuje. I wtedy Dziecko denerwuje się jeszcze bardziej. Karmienie piersią wymaga dużo samozaparcia i wytrwałości. I spokoju. Porada laktacyjna w poradni przyszpitalnej kosztuje jedyne 60 zeta...

Kupa

Matka nie sądziła, że kupą własnego dziecka można się nie brzydzić.

Leee, leee, leee, leee

Tak mówi Syn, kiedy mu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo źle.

A Rodzice nie wiedzą dlaczego. A przecież wyraźnie mówi!!!

Łóżeczko

Służy głównie do tego, aby było na czym postawić przewijak. Dziecko zdecydowanie lepiej czuje się w małżeńskim łóżku rodziców. Rodzice też wolą spędzać noce z Synalkiem nieopodal. Jeśli jakimś cudem Dziecko zaśnie w łóżeczku, rodzice na przemian wstają i sprawdzają, czy z nim wszystko okej.

Marzenia

Marzenie Matki - długi sen.

Marzenie Synalka - rzeka mleka.

Mama

Dziwne uczucie. Na samą myśl łzy wzruszenia ciekną do oczu.

Niepewność

Młodzi (stażem) Rodzice nigdy nie wiedzą, czy to, jak reaguje ich Dziecko, jest prawidłowe. Są niepewni. Boją się, czy wszystko w porządku. Czasem wręcz się zamartwiają. Przypuszczalnie niepotrzebnie.

Brakuje im wsparcia i doświadczenia. Książki oraz liczni znajomi pytani o swoje doświadczenia chętnie odpowiadają, przy czym każdy mówi co innego

Obiekt strachu

A nawet przerażenia Matki jeszcze w ciąży. Jak go pielęgnować? W książkach tyle piszą, ale życie podsuwa inne rozwiązania. Przemywać gazikiem zmoczonym rozcieńczonym spirytusem - nakazywali w szpitalu. "Żadne gaziki, lepsze są specjalne do tego celu patyczki" - oświadczyła położna podczas wizyty patronażowej w domu Młodych Zestresowanych Rodziców.

A tymczasem Mądra Książka mówi, że w ogóle nie ma potrzeby przemywania pępka. No właśnie - myśli Matka - ciekawe, czy biedne dzieci w Afryce mają przemywane pępki spirytusem? Matka miała lęki, że każdorazowe poruszenie resztek pępowiny spowoduje wielki ból u Syna, że niby jak mu tam tak grzebać, ogólnie cała była w strachu.

W szpitalu z tego strachu wzbraniała się przed dotykaniem kikuta, a co dopiero mówić o przemywaniu. Aż tu nagle podczas przebierania Dziecka Matka wydała z siebie takie "yyyyyyyyych" jako odgłos przerażenia. "Ojciec, biegnij po położną, na pewno coś nie halo z pępkiem naszego Synalka".

Zawezwana położna obejrzała pępek ze stoickim spokojem i oznajmiła, że wszystko w najlepszym porządeczku i nie ma potrzeby się denerwować.

Na szczęście wkrótce odpadnie.

Pajacyki

Ubranko jednoczęściowe, mające "ręce" i "nogi", rozpinane lub rozsuwane na całej długości. Piotrulek ma ich kilka, na jednym jest obrazek z króliczkiem i podpis "Peter rabbit".

Pod spód należy dziecku założyć body. (Przynajmniej zimową porą. W co ubiera się niemowlęta urodzone w cieplejszych porach roku, Matka bladego pojęcia nie ma).

Przewijanie

Czynność wykonywana nieskończenie wiele razy. Budząca trwogę zanim Dziecko przyszło na świat. W szpitalu okazało się, że nikt Matce nie przybiegnie z pomocą.

Należało zakasać rękawy szlafroka i przystąpić do skomplikowanej czynności samodzielnie. Pierwsze niezdarne próby przewijania dziecka w środku nocy przywołały do sali szpitalnej dyżurującą położną.

- A czemu on tak płacze? - zapytała

- Przewijam go, kupę zrobił - odpowiedziała zestresowana Matka

- A, to w porządku - powiedziała na to położna i oddaliła się.

Dziecku zmiana pieluchy do tej pory się nie podoba.

Płacz

Nigdy nie wiadomo co oznacza. Podobno można nauczyć się go rozszyfrowywać. Matka nie potrafi. Najpierw bierze na ręce. Przytula. Przystawia do piersi (pewnie głodny?), a na koniec przewija (kupa?). Z reguły to działa. Przy czym oczywiście najcudowniej jest, kiedy Dziecko nie płacze. Nie trzeba wówczas dochodzić przyczyny.

Przytulanie

Syn lubi, Matka lubi, Ojciec lubi.

Pranie, prasowanie

Niezbędne czynności. Dość nudne. Ciężko na nie znaleźć czas. Warto wykorzystać do tego inne, chętne bądź nie, osoby zaprzyjaźnione.

Pomysłowość

Niezbędna. Na przykład po to, aby wiedzieć, jak w najlepszy sposób podać Dziecku kropelki (tak, aby połknęło całą dawkę), aby zrozumieć, co Dziecko chce powiedzieć, kiedy płacze, kiedy podać smoczek i jak wytrzeć i ubrać Dziecko po kąpieli, tak aby nie zmarzło i nie krzyczało.

Rutyna

"O jak mi się nie chce" - nie ma co się oszukiwać. Jeśli Matka jest zmęczona, to chętnie w nocy by spała. I nie zawsze chce jej się wstać, kiedy Synalek mówi, że jej potrzebuje. Żeby była jasność: I TAK WSTAJE.

Znowu kupa!

Znowu przewinąć!

Znowu nakarmić!

I tak w koło, w nieskończoność.

Mimo zmęczenia i zniechęcenia (spowodowanego zmęczeniem) Matka sobie już nie wyobraża, że Synalka mogłoby nie być na świecie.

Szpital

Wszyscy pytają, dlaczego Matka przebywała w nim tak krótko. A Matka wie, że ani doby dłużej by już tam nie zniosła. Mimo fachowej opieki, obecności lekarzy i położnych, czyli mimo poczucia bezpieczeństwa. Do domu i do domu.

Kiedy się okazało, że Matka nie wyjdzie po trzech dobach, płakała co najmniej trzy kwadranse (z przerwami).

Syn

Jest śliczny. Ma dołki w policzkach. Jest podobny do Ojca.

Do twarzy mu w błękitach. Uśmiecha się przez sen. Matka do końca nie może uwierzyć, że to NAPRAWDĘ jest jej Dziecko.

Smoczek

Niezbędny, kiedy Syn domaga się jedzenia, a chwilowo nie można mu go zaserwować. Mądre Dziecko nie przepada za smoczkiem zanadto i kiedy czuje, że Rodzice próbują je oszukać - wypluwa.

Śpioszki

Spodnie na szelkach. Najlepiej rozpinane w kroku, aby było łatwiej wymienić pieluchę, bez konieczności nadmiernego tarmoszenia Synalka. Przy czym całkowicie tarmoszenia uniknąć nie można.

Uspokajanie

Dyluuu dyluuu na badyyyyyyluuuuu,

Firliiiiiii firliiiiii plum plum plum

Fiiiiikuuuuuu mikuuuuuu naaaaaaa patyyyyyyykuuuuuuuuu

Traaaaaaaaalalalaaaaaaa bum bum bum!!!

Taką "piosenkę" zgodnym chórem śpiewają Dziecku Rodzice po kąpieli, żeby nie płakało. O dziwo Dziecko się uspokaja. Przygląda się dziwnie szeroko otwartymi oczami tym dwóm wielkim głowom pochylonym nad nim i fałszującym z zapałem. Pewnie sobie myśli: "oszaleli".

Werandowanie

Niby-spacer. Służy przyzwyczajeniu Dziecka do świeżego, chłodnego powietrza. W zimie niezbędne przed planowanym wychodzeniem na prawdziwe spacery.

Wujkowie

Patrz słowo Ciocie.

Zapominanie

Matka pomału zapomina o tym, jak było ciężko. Poza tym to było taaaak daaaawno!

Epilog

"Wieczność za nami i wieczność przed nami, a dla nas chwila między wiecznościami".

Za nami nauka samodzielnego zasypiania, odstawienie od piersi, nauka chodzenia, liczne pobyty w szpitalu, lepsze i gorsze dni tylko we własnym towarzystwie: Matka - Synalek.

Przed nami - wszystko.

Kiedyś myślałam, że moje życie będzie się składało tylko z karmienia, spacerów i nocnych pobudek.

Jak widać, choć czasem trudno w to uwierzyć, jednak składa się z innych rzeczy też. I jest coraz ciekawiej.

Jesteś jedną z najlepszych rzeczy, która mnie w życiu spotkała, mój malutki Syneczku.

Pokazujesz mi co dzień, że życie jest piękne i że najważniejsze to umieć cieszyć się drobiazgami - że samolot przeleciał, że pies zaszczekał, że kwiatki rosną.

Mam nadzieję nauczyć się od ciebie jeszcze wiele.

Pełny tekst pamiętnika-blogu na: http://zpamietnikamatkiwariatki.blogspot.com/

Więcej o: