eDziecko.pl pomogło mi dorosnąć

14.09.2009 , aktualizacja: 14.09.2009 21:45
A A A Drukuj
Z Agnieszka Gil, najbardziej aktywną użytkowniczką forum eDziecko, rozmawia Justyna Dąbrowska, współzałożycielka tego największego w Polsce serwisu i forum dla rodziców małych dzieci.

Fot. Albert Zawada/Agencja Gazeta
Pamięta pani jak to się zaczęło? Dlaczego pierwszy raz weszła Pani na forum eDziecko?

Przyszłam na forum z zazdrości. Chciałam móc szybciej czytać pismo Dziecko. Byłam z tym miesięcznikiem bardzo związana od samego początku jego istnienia. Prenumerowałam, ale musiałam czekać na listonosza, a teksty w Internecie można było czytać już dzień po ukazaniu się pisma w kiosku.

Internet pojawił się u nas w domu, cztery i pół roku temu i serwis eDziecko.pl był pierwszą stroną, jaką w sieci poznałam. Nie umiałam sobie jeszcze skrzynki mailowej założyć, a na eDziecko.pl już wchodziłam.

Pamięta pani, co pani wtedy towarzyszyło, jaki był ten "pierwszy raz"?

Najpierw wszystko było tajemnicze. Myślałam, że całością kieruje Redakcja. Wydawało mi się, że każdy wątek jest zakładany przez redaktorów, a mamy się tylko dopisują. I, że później najciekawsze odpowiedzi są drukowane w gazecie. Nie miałam żadnego doświadczenia. Ale kiedy już zorientowałam się, o co chodzi, założyłam sobie konto, no i wsiąkłam, mówiąc szczerze.

To znaczy?

Zaczęłam jak najczęściej, zaglądać na forum.

Raz dziennie?

Najpierw tak. Zaczynało się niewinnie, ale z pół godzinki wieczorem robiły się dwie, trzy... Później, kiedy synek spał w ciągu dnia, też zaglądałam.

Po kilku miesiącach zaczęłam czuć się swobodniej, wychodzić poza to główne, pierwsze forum eDziecko , które obecnie nazywa się Małe dziecko . Rozejrzałam się szerzej i zobaczyłam ile tam jest niesamowitych rzeczy. Przede wszystkim interesowały mnie sprawy dotyczące wychowania.

Czytała pani, czy też pani zaczęła pisać?

Zaczęłam pisać, ale niespecjalnie się udzielałam. Nie miałam odwagi... Z drugiej strony wyobrażałam sobie, że tam jestem jedyną taką starą matką, że tam są same młode kobiety i jak czytałam, co one piszą to dziwiłam się, że niektóre są takie mądre. Dopiero potem okazało się, że większość tych matek jest starszych ode mnie, bardziej doświadczonych i na przykład ma pięcioro dzieci.

Czy na samym początku, zdarzyło się Pani nawiązać bezpośredni, prywatny kontakt z kimś z serwisu eDziecko.pl?

Zdarzało się, że kontaktowałam się mailowo, ale to dlatego, że jakoś tak nie chciałam się zwierzać publicznie, o prywatnych sprawach. Np nie chciałam pisać na forum, że moje dziecko ma rumień zakaźny. Dziś nie wiem dlaczego (śmiech). W ogóle wydawało mi się, że muszę być bardzo ostrożna, słyszałam zewsząd ostrzeżenia, że internet...

To samo zło.

Może nie samo zło, ale trzeba bardzo uważać. Ale trochę się odważałam. I zaczęłam korespondować z opiekunką forum Niemowlę - Driadeą. I w efekcie, ona zaproponowała mi zostanie moderatorką. Strasznie się ucieszyłam, pomyślałam sobie, że to jest wielkie wyróżnienie i z ogromną przyjemnością zaczęłam się tym zajmować. Teraz znam z forum eDziecko na żywo kilkadziesiąt osób, z czego co najmniej kilkanaście mogę nazywać przyjaciółmi.

Czy w trakcie tej pracy - niegdyś społecznej a dziś już zawodowej, dla serwisu eDziecko.pl, zdarzyło się coś takiego, co miało duży wpływ na pani życie osobiste?

Mnóstwo rzeczy. Dzięki forum eDziecko udało mi się otworzyć tyle drzwi i wejść na tyle dróżek, nawet nie przypuszczałam, że to jest w ogóle możliwe. Wydawało mi się, że pójdę na to forum i poczytam sobie o takich sprawach codziennych, jak wychowanie, jedzenie, zdrowie. A okazało się, że poznałam mnóstwo ważnych dla mnie ludzi i dzięki temu wiele zmieniło się w moim życiu.

Na przykład?

Po pierwsze zmieniło mi się myślenie. Ponieważ jak ma się kontakt z dużą ilością ludzi z różnych miejsc, o różnych zwyczajach, o różnych przekonaniach, to wtedy można przekonać się, że istnieją różne racje. Na przykład zmieniłam zdanie co do karmienia piersią. Nigdy nie byłam wojującą karmiącą, ale nie mieściło mi się w głowie, że są mamy, które nie chcą karmić. Myślałam, że jak ktoś nie karmi, to nie może. I koniecznie chciałam pomagać. A tu poznałam takie kobiety. I w jakiś sposób zaakceptowałam ich punkt widzenia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 44 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • eDziecko.pl pomogło mi dorosnąć umasumak 14.09.09, 23:51

    ECH, ZONA_MI, pamiętam naszą pierwszą dyskusję o MLEKU :))) CMOK»

  • a kto pamieta (i kto pisal) mruwa9 15.09.09, 09:13

    na forum edziecko, gdy jeszcze nie bylo na Gazecie, tylko niezalezne, i gdy nie trzeba sie bylo logowac, zeby moc pisac?Jesli chodzi o mnie, wyszukiwarka wyszukuje moj pierwszy post z 2002 »

  • eDziecko.pl pomogło mi dorosnąć zalobanarodowa 16.09.09, 13:51

    Poświęcanie jednej egzystencji celem wyprodukowania drugiej. Jaki w tym sens?»