1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

eDziecko.pl pomogło mi dorosnąć

Z Agnieszka Gil, najbardziej aktywną użytkowniczką forum eDziecko, rozmawia Justyna Dąbrowska, współzałożycielka tego największego w Polsce serwisu i forum dla rodziców małych dzieci.
Pamięta pani jak to się zaczęło? Dlaczego pierwszy raz weszła Pani na forum eDziecko?

Przyszłam na forum z zazdrości. Chciałam móc szybciej czytać pismo Dziecko. Byłam z tym miesięcznikiem bardzo związana od samego początku jego istnienia. Prenumerowałam, ale musiałam czekać na listonosza, a teksty w Internecie można było czytać już dzień po ukazaniu się pisma w kiosku.

Internet pojawił się u nas w domu, cztery i pół roku temu i serwis eDziecko.pl był pierwszą stroną, jaką w sieci poznałam. Nie umiałam sobie jeszcze skrzynki mailowej założyć, a na eDziecko.pl już wchodziłam.

Pamięta pani, co pani wtedy towarzyszyło, jaki był ten "pierwszy raz"?

Najpierw wszystko było tajemnicze. Myślałam, że całością kieruje Redakcja. Wydawało mi się, że każdy wątek jest zakładany przez redaktorów, a mamy się tylko dopisują. I, że później najciekawsze odpowiedzi są drukowane w gazecie. Nie miałam żadnego doświadczenia. Ale kiedy już zorientowałam się, o co chodzi, założyłam sobie konto, no i wsiąkłam, mówiąc szczerze.

To znaczy?

Zaczęłam jak najczęściej, zaglądać na forum.

Raz dziennie?

Najpierw tak. Zaczynało się niewinnie, ale z pół godzinki wieczorem robiły się dwie, trzy... Później, kiedy synek spał w ciągu dnia, też zaglądałam.

Po kilku miesiącach zaczęłam czuć się swobodniej, wychodzić poza to główne, pierwsze forum eDziecko , które obecnie nazywa się Małe dziecko . Rozejrzałam się szerzej i zobaczyłam ile tam jest niesamowitych rzeczy. Przede wszystkim interesowały mnie sprawy dotyczące wychowania.

Czytała pani, czy też pani zaczęła pisać?

Zaczęłam pisać, ale niespecjalnie się udzielałam. Nie miałam odwagi... Z drugiej strony wyobrażałam sobie, że tam jestem jedyną taką starą matką, że tam są same młode kobiety i jak czytałam, co one piszą to dziwiłam się, że niektóre są takie mądre. Dopiero potem okazało się, że większość tych matek jest starszych ode mnie, bardziej doświadczonych i na przykład ma pięcioro dzieci.

Czy na samym początku, zdarzyło się Pani nawiązać bezpośredni, prywatny kontakt z kimś z serwisu eDziecko.pl?

Zdarzało się, że kontaktowałam się mailowo, ale to dlatego, że jakoś tak nie chciałam się zwierzać publicznie, o prywatnych sprawach. Np nie chciałam pisać na forum, że moje dziecko ma rumień zakaźny. Dziś nie wiem dlaczego (śmiech). W ogóle wydawało mi się, że muszę być bardzo ostrożna, słyszałam zewsząd ostrzeżenia, że internet...

To samo zło.

Może nie samo zło, ale trzeba bardzo uważać. Ale trochę się odważałam. I zaczęłam korespondować z opiekunką forum Niemowlę - Driadeą. I w efekcie, ona zaproponowała mi zostanie moderatorką. Strasznie się ucieszyłam, pomyślałam sobie, że to jest wielkie wyróżnienie i z ogromną przyjemnością zaczęłam się tym zajmować. Teraz znam z forum eDziecko na żywo kilkadziesiąt osób, z czego co najmniej kilkanaście mogę nazywać przyjaciółmi.

Czy w trakcie tej pracy - niegdyś społecznej a dziś już zawodowej, dla serwisu eDziecko.pl, zdarzyło się coś takiego, co miało duży wpływ na pani życie osobiste?

Mnóstwo rzeczy. Dzięki forum eDziecko udało mi się otworzyć tyle drzwi i wejść na tyle dróżek, nawet nie przypuszczałam, że to jest w ogóle możliwe. Wydawało mi się, że pójdę na to forum i poczytam sobie o takich sprawach codziennych, jak wychowanie, jedzenie, zdrowie. A okazało się, że poznałam mnóstwo ważnych dla mnie ludzi i dzięki temu wiele zmieniło się w moim życiu.

Na przykład?

Po pierwsze zmieniło mi się myślenie. Ponieważ jak ma się kontakt z dużą ilością ludzi z różnych miejsc, o różnych zwyczajach, o różnych przekonaniach, to wtedy można przekonać się, że istnieją różne racje. Na przykład zmieniłam zdanie co do karmienia piersią. Nigdy nie byłam wojującą karmiącą, ale nie mieściło mi się w głowie, że są mamy, które nie chcą karmić. Myślałam, że jak ktoś nie karmi, to nie może. I koniecznie chciałam pomagać. A tu poznałam takie kobiety. I w jakiś sposób zaakceptowałam ich punkt widzenia.

Serwis eDziecko zwiększył Pani tolerancję na odmienność, złożoność, niejednoznaczność, wielość poglądów?

Tak. Pomógł mi się rozwinąć. A po drugie dał mi możliwość kontaktu z ludźmi, ale takiego, który mi odpowiada.

Bo ja wbrew pozorom, nie jestem na co dzień osobą bardzo towarzyską.

Po trzecie, dzięki forum udało mi się nawiązać współpracę z papierowym Dzieckiem. Kiedy okazało się, że pierwszy tekst jaki napisałam na próbę, został od razu zaakceptowany, niemalże bez zmian, to tak się ucieszyłam, że nie mogłam spać w nocy. I to doświadczenie, pozwoliło mi później odnaleźć się w pracy, w której teraz jestem. A nie miałabym tej odwagi wcześniej. Naprawdę.

To dodało skrzydeł?

Może wyglądam na osobę otwartą, ale jestem krytycznie nastawiona do swojej działalności, twórczości i za każdym razem kiedy uda mi się coś napisać, potrzebuję akceptacji. I dzięki temu, że udało nam się tę współpracę nawiązać w taki sympatyczny sposób, to był to dla mnie sygnał, że mogłabym spróbować czegoś większego. I w zeszłym roku ukazała się moja pierwsza powieść dla młodzieży "Dziki szczaw". A teraz wiem, że druga, która właśnie się rodzi, będzie lepsza.

A serwis eDziecko.pl, wpłynął na pani sposób myślenia o własnych dzieciach?

Na pewno. Kiedyś miałam w domu sytuację, z którą sobie nie mogłam poradzić i sama nie wiedziałam dlaczego. Na forum Mamy Mądre i Sympatyczne zapytałam: dziewczyny, dlaczego ja nie chcę mojej jedenastoletniej córce pozwolić golić nóg? I jedna odpowiedziała mi tak, że szybko mnie przekonała tym jednym zdaniem: "Bo nie chcesz jej pozwolić dorosnąć". Ta dyskusja oczywiście była dłuższa, były argumenty za i przeciw, ale akurat to zdanie do mnie przemówiło. I odpuściłam.

Takich sytuacji było na pewno więcej. I to jest wspaniałe, że zaczyna się widzieć się tę samą rzecz z różnych perspektyw..

Czyli bycie na forum skłania do myślenia, przezwyciężania stereotypów?

Jak najbardziej. I to jest chyba jedna z większych wartości, jakie z forum wynoszę.

Choć nie wszyscy tak traktują forum. Niektórzy strasznie walczą.

Trudno zarządzać takim ogromnym forum?

Tak, ale nie jestem z tym sama. Jest około trzydziestu moderatorów na forum eDziecko i co by kto nie mówił, to proszę mi wierzyć, to jest najlepsza ekipa na portalu gazeta.pl!

Nie mam wątpliwości.

To niesamowita grupa dziewczyn! Nie spotkałam się na żadnym innym forum, z czymś takim. Są bardzo komunikatywne i oddane tej pracy. Choć przecież pracują za darmo.

Czy forum eDziecko wyróżnia się czymś na tle innych forów?

Jest największe! Co chwilę się tworzą się nowe fora prywatne, które często powstają jako opozycja do redakcyjnych, jednak mamy wracają i udzielają się i tu, gdzie zasady są bardziej surowe, i tam, gdzie mogą sobie pozwolić na większą swobodę wypowiedzi.

Czy zdarzyło się coś takiego, co panią na przykład zadziwiło? Zupełnie Panią zaskoczyło?

Tak. Oprócz coraz bardziej, niestety, rozwijającej się bezinteresownej złośliwości i mniejszej kultury na forum, niż jeszcze cztery lata temu, zauważyłam sytuacje, w których ludzie potrafią się gromadzić i fantastycznie działać w dobrym celu. Mam na myśli forum Pomocne emamy i coraz prężniej organizowane akcje: "Wielkanoc", "Dzień Dziecka", "Wyprawki". Z roku na rok coraz więcej rodzin otrzymuje pomoc i radość (w akcji Wyprawki wyposażono do szkoły 75 dzieci w 2008r. i 124 w 2009. Gwiazdka - 165 dzieci w 2007r., 250 w 2008r.), aktywniejsze użytkowniczki forum Pomocne emamy w czynie społecznym gromadzą dane osób potrzebujących, po czym kontaktują ich z darczyńcami, kupującymi potem zeszyty, stroje na wf, prezenty. To też dowód, że forum służy nie tylko wsparciem i radami, ale realną pomocą. To duże osiągnięcie forum eDziecko - nie spotkałam się z tego rodzaju akcjami nigdzie więcej.

Ile jest wszystkich forów?

Ponad siedemdziesiąt, łącznie z eksperckimi

Jakie tematy zwykle wywołują największe burze?

Na przykład karmienie piersią czy butelką. Albo cesarskie cięcie na życzenie... zdrada... to są spory wiecznie żywe.

Czy pani wie ile razy pani się wypowiedziała na forum eDziecko ?

Pewnie ze trzydzieści tysięcy razy.

Co?!

Dowiedziałam się ostatnio, że jestem czterdziesta czwarta na liście wszystkich użytkowników i muszę to sprawdzić. Ale jeżeli tak, to...

Robi wrażenie, prawda?

Nie wiem czy dobre.

A czy może być tego za dużo?

Może być za dużo. Nie chodzi o ilość wpisów, lecz o czas spędzany na forum. Dużo czasu tam jest zawsze jakimś kosztem. I jeżeli dochodzi do tego, że dziecko siedzi przed telewizorem, a mama przed komputerem czyta jak je dobrze wychowywać, to coś jest nie tak...

Miałam taki okres fascynacji, nawet nie samym forum, ale grupą ludzi, którą wtedy poznałam, z którą się blisko związałam i później po prostu czułam, że muszę mieć odwyk. Wycofałam się na chwilę. Jak już wróciłam do równowagi, mogłam forumować i mogłam również funkcjonować w realu. Ale to jest trudne. Jeżeli ktoś lubi ten rodzaj komunikowania się, to można stracić kontrolę. Trzeba uważać.

Pani dzieci są coraz starsze. Czy serwis eDziecko.pl będzie nadal obecny w pani życiu?

Oczywiście. Dlatego, że e-mamy to również matki starszych dzieci, które robią różne rzeczy nie zawsze związane wyłącznie z macierzyństwem...

Takim bardzo ważnym moim miejscem jest forum Książki dziecięce i młodzieżowe. Założyła je Iwona Hardej i z tego forum później powstał serwis bromba.pl. I to jest dla mnie kolejne wielkie szczęście, które spotkałam dzięki eDziecku, ponieważ okazało się, że są ludzie, czytający i wymieniający się swoimi przemyśleniami na wysokim poziomie. Tu można spotkać naszych autorów, ilustratorów. Tu można poznać Pawła Pawlaka, Agnieszkę Frączek, Romka Pawlaka, Elę Wasiuczyńską, Wojciecha Widłaka. Mistrzów!

Jest jeszcze jedno moje ukochane forum, forum Lutówki2004. Jest nas tam trzynaście i to jest taki forumoblog. Piszemy co u kogo słychać... A mąż jednej z Lutówek zginął w wypadku samochodowym, a mąż drugiej zaczął pić, a czwarta odniosła sukces w pracy - bo to nie tylko smutne rzeczy. I to są takie moje siostry, kocham je i cieszę się, że się możemy spotykać.

To taka wasza grupa wsparcia?

Tak. Miejsce gdzie nigdy nikt nie zawiódł. Wspaniałe forum i cudowne dziewczyny. Jest jeszcze jedno moje ulubione forum pełne kolorowych motyli. Zaczęło się od wątku z moskalikami - miał dwa i pół tysiąca wpisów! - i różnych żartów na emamie. A potem się z tego zrobiło forum Pijpulkowo. I Pijpulki oprócz tego, że są śmieszne, piszą bajki, wierszyki, że sobie życzenia rymowane składają, to spotykają się regularnie co roku w Boże Ciało, w środku Polski, żeby każdy mógł dojechać. W tym roku było nas pięćdziesiąt osób. Banda wesołych ptaków. Staramy się wspierać, pomagać, rozśmieszać, ale i płakać razem. Tak jest dobrze.

Bardzo dużo ożywienia dziecko wprowadziło w pani życie!

Bardzo. Bardzo. Dużo się nauczyłam, i mnóstwo ludzi poznałam. Nie tylko z Polski, bo przecież jest sporo kobiet, które z zagranicy piszą. Chcą mieć kontakt z polskimi mamami. Opowiadają jak jest gdzie indziej. To jest też fajna i ważna rzecz.

Więcej o: