1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Facet musi zarabiać. Meduzy z pilotem i piwem nie mają u mnie szans [FELIETON]

"Kobiety lecą tylko na kasę". "Skuteczny afrodyzjak? Wypchany portfel". "Płacę, więc wymagam". Kochani Frustraci: przyzwoita pensja to dopiero wpisowe w związku. Potem się zobaczy.
W okolicy walentynek przez media wszelakie przeszła fala najróżniejszych dyrdymałów: o miłości, zaufaniu, namiętności, partnerstwie, łóżkowej skuteczności Pod nimi "komentarze" zawsze w tym samym tonie.

"Mężczyźni" zabierają głos na temat kobiet.

Tak przewidywalny, że aż boli. Niezależnie od tego czy język salonowy, czy z rynsztoka, wnioski podobne: BABY LECĄ TYLKO NA KASĘ.

Wyrachowane materialistki w nosie mają osobowość, intelekt, rozmiar penisa czy obwód w pasie. Liczy się tylko stan konta.

Kobiety zamożnych mężczyzn częściej osiągają orgazm, w tym wielokrotny.

Potwierdziły to dziesiątki badań. Dla was to dowód, że nam chodzi o jedno. Dla mnie, że łatwiej o rozkosz, gdy w trakcie figli nie umierasz ze strachu o niezapłacone rachunki.

Facet z kasą zazwyczaj o siebie dba, bo musi jakoś w robocie wyglądać. Bezrobotna, rozdeptana meduza na kanapie z pewnością jest bardziej seksowna, ale jakoś tego nie widzę i najwyraźniej nie jestem sama.

Mam czterdziestkę na karku, czyli dla większości facetów jestem już niewidzialna.

Te rozważania mają więc charakter pseudoakademicki lub raczej żałosny skowyt starszej pani. Co bym zrobiła, gdybym miała dzisiejszy rozum, a wczorajsze ciało? Parę rzeczy zrobiłabym inaczej. Zapewne potencjalnemu ojcu moich dzieci zajrzałabym jednak do portfela, żeby się potem nie przekonać boleśnie, że potrzeby potomstwa (a wśród nich są też materialne, serio) to jednak ostatecznie moje zmartwienie.

Planujesz rodzinę? Planuj wydatki kosmiczne.

Trzeba się w coś ubrać, coś jeść, gdzieś mieszkać. Bierzesz kredyt na mieszkanie? Trzeba mieć z czego go spłacać i jeszcze przewidzieć zmienną koniunkturę (tak jest, Frankowicze-Płaczki). Przydałyby się też jakieś wakacje, zrzuta na świętego Mikołaja i tablety, które "wszyscy już mają". Bóg da dzieci, da na dzieci? Ateistom jakoś nie chce.

Gdybym była pracodawcą...

Miałabym spore wątpliwości czy dać robotę kobiecie w wieku poborowym. Wiadomo przecież, że brzuch jest przede wszystkim jej (oraz duchowieństwa), a to, co z niego wyjdzie już niemal wyłącznie jej. Wraz z katarami, alergiami, przerośniętym migdałkiem Matka dyspozycyjna nie jest, więc zawodowo nie rozwija skrzydeł tak łatwo, jak mężczyzna. Przynajmniej teoretycznie.

Na kanapie, z puszką piwa

Znam wiele matek, które zarabiają znacznie lepiej od tatusiów swoich dzieci. Te przynajmniej mają w domu szacunek, bo nie poleciały na kasę? Według badań mają rogi stąd do Władywostoku, bo frustraci muszą odreagować życiową porażkę.

Czy gorzej zarabiający "partner" przejmuje domowe obowiązki, żeby poczuć się lepiej? Może znacie takich. Mnie raczej zdarzyło się widzieć pary, gdzie ona zarabiała, dzieckiem zajmowała się opiekunka, bo on przecież musiał efektywnie szukać pracy. Na kanapie, z puszką piwa, którą ona musiała kupić. Jak raz zapomniała, to było takie piekło w domu, że już nie zapomni.

Finansując oblubieńca, okradasz własne dzieci

Masz już dzieci, jakoś sobie radzisz, a w twoim życiu brakuje tylko miłości? Uważaj, kochana, nie tylko na pedofilów.

Nie mieszkamy w Szwecji. Tu dziecko to nie majątek. Normalny chłop nie bierze sobie na łeb cudzych bachorów, a "porządna" kobieta nie bierze od faceta pieniędzy. Żyjecie w luźnym układzie. Potem w coraz bardziej ścisłym. Pan jest tylko dochodzący, ale przecież lubi coś zjeść, wypić, spuszcza wodę w toalecie i za hotel nie płaci, bo nie musi. Jak zrobi zakupy, to jest coś. Ma gest, a ty i tym bywasz skrępowana.

Czy pomyślałaś Matko-Polko, że finansując oblubieńca, okradasz własne dzieci? To jest fair?

Znam pary, w których są już nowe, wspólne dzieci, wspólny dach i budżet, a jej wkład znacznie przewyższa jego, chociaż pana naprawdę stać na więcej. Ona jest młodsza i biedniejsza (teoretycznie), więc nie chce, żeby ktoś pomyślał, że to dla pieniędzy. Co robi on z niezagospodarowanymi funduszami? Różnie. Wspiera byłą żonę, bo ta nie jest tak głupio dumna, dorosłe dzieci, bo po traumie sprzed 20 lat nie mogą sobie poradzić (a nie mają głupiej baby, co by na nich robiła), grają na giełdzie

Na giełdzie, na akcjach, na funduszach: gdzież to już nie przegrywali mężczyźni!

Zawsze dla dobra rodziny, zawsze rodzinę rujnując. Podobno porządna kobieta takiemu przegraluchowi powinna okazać wsparcie. Może i tak. Raz! Gdy ktoś popełnia te same błędy ponownie, jest idiotą. Niech żyje z idiotką.

Gdy facet traci pracę, też potrzebuje wsparcia.

Kiedyś, jako samotna matka z dwójką bardzo małych dzieci, szukałam pracy miesiąc. Moim zdaniem nie ma żadnego powodu, żeby mężczyzna robił to dłużej, chyba, że go na to stać i ma oszczędności. Jeśli nie, równie dobrze mogłybyśmy brać spermę z banku, a na mężczyzn decydować się jak na dzieci: świadomie, po przeliczeniu, że nas stać na kociaka w budżecie.

"Płacę, więc wymagam"

Nie, to zdanie pada w wielu domach, gdzie on przynosi parę groszy, a chce strugać Greya przed Anastasią.

Jeśli zarabiasz (lub przynosisz) tyle, co ja, to marnie, Chłopaku, bo mężczyźni i kobiety nie mają równych szans na rynku pracy. Nie rodziłeś, nie karmiłeś, nie byłeś na wychowawczym. Co robiłeś w tym czasie?

Jeśli zarabiasz trochę więcej, to możesz mieć trochę mniej obowiązków domowych niż ja.

Dom w moich rękach, na mojej głowie, czyli normalnie? Przynieś dwa razy więcej, dopiero możemy pogadać o partnerstwie.

Chcesz władzy? Moim zdaniem cię nie stać. Ci, których stać, nie rzucają takich tekstów, bo nie zabijają ich kompleksy i wiedzą, że autorytetu się nie kupuje. To narracja popłuczyn męskości.

Meduzowanie z pilotem na kanapie

Wiecie Panowie, że są już takie firmy i szefowie, którzy wolą zatrudnić samotną matkę z kredytem niż faceta bez obciążeń? Baba okazuje się bowiem bardziej pracowita, wydajna i przewidywalna, bo ona w takiej sytuacji po prostu MUSI zarabiać, nie ma czasu na fochy czy meduzowanie z pilotem na kanapie. Nie ma też czasu na gorzkie żale w sieci. Nie pisze retorycznie: "Gdzie ci mężczyźni?", tylko zasuwa.

WERSJA NIEONCENZUROWANA

Zgadzacie się z autorką?

Obejrzyj także wideo:



Komentarze (75)
Facet musi zarabiać. Meduzy z pilotem i piwem nie mają u mnie szans [FELIETON]
Zaloguj się
  • hetman46

    Oceniono 140 razy 98

    Każdemu majętnemu facetowi którego kobita "kocha na zabój" proponuję następujący test miłości : Powiedz jej z grobową miną,że nastąpiła finansowa tragedia ( plajta,oszustwo,komornik itd) i straciłeś wszystko lub prawie wszystko.Poczekaj kilka dni i zobacz jak będzie się twoja kochana zachowywać. Niestety 90 % z nich "odkocha się w kilka dni...

  • aaron.goldstein

    Oceniono 226 razy 96

    Seksistowski artykuł napisany przez jakaś frustratkę. Zbiór komunałów i stereotypów powtarzanych przez feministki. Typowy bełkot pseudodziennikarki z Gazety Wyborczej.

  • krypthos

    Oceniono 89 razy 63

    A ja proponuję taki tytuł "Baba musi umieć gotować. Księżniczki z lakierem do paznokci i tona perfum nie mają u mnie szans". Fredek.
    Pasuje feminazistowskiej gazecie?

  • texeira

    Oceniono 101 razy 63

    Hmm...a o czym właściwie jest ten tekst, pani Elizo? Bo wyczułem, że o braku pieniędzy i tęsknocie aby ktoś podrzucił ich sporo. Na pani warunkach i bez zobowiązań. Ja wszystko rozumiem, ale żeby o swoich marzeniach aż tak się rozpisywać i w dodatku przypisywać je wszystkim kobietom? Doprawdy, spore nadużycie (Ps. w super-feministycznej Szwecji za taki felieton przestaje się być współpracowniczką jakiejkolwiek redakcji. Na zawsze i nieodwołalnie. Razem z osobą, która taki felieton puściła)

  • klaryska7

    Oceniono 97 razy 57

    hmmm wpisowe? moja znajoma dla kariery, żeby nie wylecieć z pracy, zrobiła sobie z mężem drugie dziecko z nim nic nie uzgadniając. bęc wpadła akurat w momencie zwolnień grupowych. jego w tym samym czasie zredukowali, bo wiadomo kryzys. ona robiła karierę, szybko wróciła do pracy, a on siedział w domu z dzieckiem. wypadł z rynku pracy, sfrustrował się... i teraz ta moja znajoma bierze z nim rozwód i zasądza chłopu alimenty, bo ...się odkochała. ona jest oczywiście zadeklarowaną feministką, walczy o równouprawnienie...

    to nie takie proste droga Elizo. dziecko to musi być wspólna, podkreślam wspólna decyzja dwójki kochających się ludzi, a nie element toksycznej gry. takie dziecko nigdy nie będzie szczęśliwe. mama też nie, a kobiety też są różne :-) oczywiście mężczyźni też.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 98 razy 44

    Feministyczne brednie, a kobiety, szczególnie te "pod 40-stkę" lecą tylko na kasę. To jest fakt oczywisty jak słońce na niebie. Jasne - panie z nizin społecznych lecą na mniejszą kasę niż panie z klasy średniej, ale co do motywacji kobiet złudzeń nie mam żadnych.
    Mimo wszystko jestem w stanie taki układ akceptować gdy kobieta jest ogólnie poza tym miła.
    Jeżeli jednak jaśnie pani traktuje kasę jako warunek wstępny związku a potem wyjeżdża z cała listą dużo dalej idących roszczeń - no cóż, myślę że tak głupich kobiet wiele nie ma a te które są to właśnie kobiety samotne. Żaden normalny facet z taką jędzą nie wytrzyma.

  • tomtg123

    Oceniono 49 razy 35

    Co prawda nie doczytałem do końca, aż tak twardy nie jestem, ale przeczytałem spory kawałem i dałem szanse autorce - nie od razu uznałem, że szkoda czasu.
    Głupie to. Wymyślone przygody wymyślonych ludzi w świecie dziwnych stereotypów.
    Podsumowując jednym zdaniem tą pisaninę : a po co komu poważny związek z niepoważnym człowiekiem... ?

  • telefonografia

    Oceniono 47 razy 33

    Dziwni ludzie, dziwne sytuacje, dziwne postawy tu opisano. Dość straszne. Cieszę się, że się z nimi nie zetknąłem przez 40 lat mojego życia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX