1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Matki też mają "kryzys wieku średniego"! Tylko trochę inny

Kiedy za dziećmi zamykają się drzwi szkoły, zaczynamy znowu odkrywać siebie. I często jesteśmy zdziwione, jakie to przyjemne móc znowu zadbać o swoje potrzeby. To taki swoisty "matczyny kryzys wieku średniego": teraz ja.
Pierwszy kamień milowy to pierwsza przespana noc. Nasza, nie dziecka. Budzi się taka mama pewnego ranka i przeciera oczy ze zdumienia: naprawdę? Żadnych pobudek?! To wyraźny znak, że nasze niemowlę dojrzewa.

Potem przedszkole. Zamykamy za sobą drzwi, w tle rozdzierający serce płacz: "maaaamoooo", a potem pół dnia spędzonego w ciszy. To kolejny znak - mamy już duże dziecko. Choć wiadomo, że wcale duże jeszcze nie jest.

Ale szkoła - to coś zupełnie innego! I jak dowodzi Laura Kemp, felietonistka "The Telegraph", to najlepszy moment, żeby mamy weszły w swoisty "kryzys wieku średniego". Nie, nie mówimy tu o irracjonalnych i groteskowych zachowaniach (albo nie tylko o takich...), a o potrzebie skupienia się na sobie. Dzieci w końcu przestały wymagać 100 proc. naszej uwagi, pora zadbać o własne potrzeby.

Mama w kabrio

Jeśli kryzys wieku średniego kojarzy się wam głównie z łysiejącym panem z piwnym brzuszkiem, siedzącym za kierownicą kabrioletu i rozpostartą obok niego, śmiejącą się perliście dwudziestolatką, z długimi blond włosami rozwianymi na wietrze, termin ten w odniesieniu do matek może okazać się dla was zaskoczeniem. Brytyjska felietonistka nie ma bowiem na myśli ucieczki w siną dal z młodszym kochankiem u boku, a po prostu zadbanie o swoje potrzeby po tym, jak potrzeby małych dzieci zostały już przez nas zaspokojone. Przewrotnie, prawda?

"Moje przyjaciółki wracają na studia, przekwalifikowują się, zaczynają uczyć się języków, rozwijają nowe zainteresowania, zakładają własne firmy i robią różne rzeczy dla siebie samych. (...) Matczyny kryzys wieku średniego polega na zastanowieniu się, co chcemy robić dalej. I nie przejmowaniu się, jeśli robiąc to wyglądamy głupio" - pisze Kemp.

Pora na mnie!

Patrząc na moje znajome, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to trafna obserwacja. Kilka z nich podjęło wymarzone studia podyplomowe, jedna właśnie odeszła z pracy w korporacji i otworzyła z przyjaciółką własną firmę, inna pokochała paintball, trzy zaczęły uczyć się języków obcych, jedna ukończyła kurs fotografii, prawie wszystkie zaczęły biegać lub uprawiać innego rodzaju aktywność fizyczną... Przykłady mogłabym mnożyć w nieskończoność. Każda z nich ma dzieci, które wyrosły już z fazy pieluszek i grup "maluszków" w przedszkolach.

Ilona opisuje to tak: - Mam trzydzieści kilka lat i oto okazało się, że zaczynam poznawać siebie, czuję się świetnie, tak jak wtedy, gdy miałam 17 lat, tylko bez tych młodzieńczych kompleksów. Mam absolutna świadomość własnego ciała, wiem, co dla mnie dobre, umiem świadomie zadbać o swój relaks, przy czym staram się zachować równowagę między egoizmem a skłonnością do altruizmu - opowiada i dodaje: - Uważam, że to nie kryzys, tylko właśnie świadomość siebie.

7 oznak matczynego kryzysu wieku średniego

Laura Kemp na łamach "The Telegraph" z przymrużeniem oka wymienia siedem oznak kryzysu wieku średniego w wydaniu matek:

1. drastyczna zmiana fryzury - z grzywką, żeby zakryć zmarszczki na czole

2. intensywne treningi - wzięcie udziału w biegu na 10 km, pod wpływem nagłego impulsu

3. rękodzieło - wszystko przez najróżniejsze internetowe platformy do prezentacji i sprzedaży ręcznie wytwarzanych cudeniek: to wciąga!

4. Nowe znajomości - nie w realu lecz na portalach społecznościowych: można sobie pożartować, poplotkować i powklejać śmieszne zdjęcia kotków

5. Niespotykane dotąd zainteresowanie wydarzeniami na świecie - bo w końcu można sobie pooglądać wiadomości, zamiast "Świnki Peppy"

6. Kupno psa

7. Zimowe buty: - "moda znowu wdarła się w nasze życia i pory obiadowe mijają nam na poszukiwaniu idealnych butów zimowych".

Kryzys na niby

Ewa Ulrich-Załęska, psycholog, zapytana o zdanie na temat takiego "kryzysu", odpowiada: - To przewrotna sytuacja - używa się słowa "kryzys" na określenie ponownego rozkwitu kobiet w momencie, kiedy mają znów trochę czasu dla siebie. Wcześniej, zajęte przewijaniem, kąpaniem, spacerkami i pichceniem dla dziecka, zapominają często o siebie zadbać. To naturalny mechanizm, kiedy większość uwagi kobiety jest poświęcona dziecku. Z czasem jednak odzyskujemy potrzebę zajęcia się sobą, dostrzegamy na powrót swój potencjał i budzi się w nas tęsknota za pełnią życia - cóż może być fajniejszego, niż piękna, uśmiechnięta i zadbana mama - pyta retorycznie psycholog.

O kryzysie, w prawdziwym tego słowa znaczeniu, zdaniem Ewy Ulrich-Załęskiej, może być mowa dopiero wtedy, kiedy coś odbywa się kosztem dziecka. - Jednak z doświadczenia wiem, że takie sytuacje to margines- mówi. - Matki, jeśli już wcielają w życie decyzję "wzięcia się za siebie", nie robią tego kosztem rodziny - przekonuje i zachęca, a my razem z nią: - Mamy, do dzieła, spowodujcie pozytywny "kryzys" i bądźcie piękne! I szczęśliwe.

Więcej o:
Komentarze (11)
Matki też mają "kryzys wieku średniego"! Tylko trochę inny
Zaloguj się
  • zwyklaosoba

    Oceniono 81 razy 69

    Matki (i ojcowie), którzy dzień w dzień muszą zasuwać na 8 godzin do pracy, tak wielkiej różnicy nie odczują. Co najwyżej gdzie indziej będą odprowadzali (lub odwozili) dziecko. Tylko ten kto siedzi z dzieckiem w domu może mówić o zwiększeniu komfortu i wolnego czasu.

  • frup33

    Oceniono 75 razy 67

    Na ten kryzys to trzeba mieć kasę bo inaczej zostaje depresja

  • mieszkanieak2

    Oceniono 32 razy 22

    Rozumiem, ze autorka pisze tu o matkach, które nigdy nie pracowaly? bo jakos nie widze tego w ten sposob... popoludniami zaczynaja sie lekcje, odbiory dzieci i dowozy na kolejne zajecia dodatkowe itd...nie mowiac juz o kryzysach wieku u dzieci

  • joankb

    Oceniono 37 razy 17

    Bzdura, w Polsce.
    Brytyjskie dziecko idzie do szkoły dużo wcześniej i szkoła faktycznie bierze na siebie sporo, można podzielić się odpowiedzialnością i obowiązkami.
    Polka szkoła, od 6-7 lat - ale tylko wymaga. Strofuje, krzyczy, karze,
    Drobne "zwolnienie" przychodzi gdzieś w 5 klasie.... 7-8 lat później niż w innych krajach. Dla wielu - już poza granicą wypalenia się.

  • hekate30

    Oceniono 58 razy 8

    Może taki schemat dotyka rozleniwionych bab co to siedzą w domu z dzieckiem do czasu szkoły lub dłużej twierdząc, że zajmują się rodziną i domem, a w rzeczywistości nie mogąc latami zebrać się w garść. W naszym kraju wraca się do pracy jak najszybciej, żeby zarabiać na życie i kredyty i nie ma czasu na pierdoły. Zauważyłam, że dużo kobiet tuż po ciąży zaczyna aktywność fizyczną, żeby schudnąć i starania o to, żeby jakoś wyglądać na powrót do pracy, więc Polki po prostu działają szybciej i sprawniej :)

  • michalmos

    Oceniono 7 razy 5

    Każdy ma kryzys wieku średniego. To było, jest i będzie. Przecież to tyczy się każdego.

  • Eliza TB

    0

    dokłądnie tak to u mnie wyglada! kończe studia, od roku chodze dwa razy w tyg na cwiczenia, moje dziecko ma 7 lat a ja czuje sie lepiej niz kiedykolwiek! do pracy poszlam jak dziecko mialo skonczony rok, wczesniej po pracy tylko dom a teraz mam czas na SIEBIE !

  • rezun-one

    Oceniono 71 razy -13

    Bidulki zaczynają szukać "prawdziwej. wielkiej" miłości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX