1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Kobiety sukcesu: Matko, zostając w domu dajesz zły przykład dziecku!

Mama pozostająca w domu to żaden autorytet dla dziecka - twierdzą Cherie Blair i Magdalena Środa. Czy mają rację?
Ostatnie tygodnie obfitują w medialne doniesienia o kobietach, które publicznie komentują wybory innych matek - te dotyczące godzenia rodzicielstwa z życiem zawodowym. Burza, którą rozpętała Anne-Marie Slaughter, była doradczyni Hillary Clinton, wciąż nie ucichła - była wysoka urzędniczka amerykańskiego Departamentu Stanu stwierdziła w artykule w "The Atlantic", że w obecnych czasach robienie kariery i bycie matką jest nie do pogodzenia. W tym samym czasie zabrała głos Cherie Blair, żona byłego premiera Wielkiej Brytanii i matka czworga dzieci. Jej stanowisko jest inne. Według pani Blair, matki, które wracają do pracy, dają swoim dzieciom lepszy przykład.

Mniamuśne mamuśki

Zwracając się do grupy "najbardziej wpływowych kobiet" wg. magazynu "Fortune", Cherie Blair stwierdziła, że współczesne kobiety zdradzają ideały feminizmu, które były tak ważne dla ich matek. Wiele z nich zdaje się uważać, że macierzyństwo jest karierą samą w sobie, a tymczasem powinny dążyć do pogodzenia obu ról - matek i kobiet odnoszących sukcesy zawodowe. Żona Tony'ego Blaira w swoim wystąpieniu nazwała niepracujące mamy terminem "mniamuśne mamuśki" (z ang. yummy mummies). To pogardliwe określenie dla matek, które są żonami bogatych mężczyzn i poświęciły własny rozwój zostając w domu z dziećmi. Taka decyzja jest błędna, uważa pani Blair, gdyż sprawia, że dzieci wyrastają na niesamodzielne jednostki, a ciągła obecność mamy nie pozwala im rozwinąć niezależności i daje im zły przykład.

Szczególnie mocno dostało się kobietom, które chcą poślubić bogatych mężczyzn i nie pracować, tylko pozostać na całkowitym utrzymaniu swoich mężów. - Zastanawiam się, jak one w ogóle mogą myśleć, że to dobry sposób na realizację samej siebie, jak to możliwe, że nie widzą jakie to niebezpieczne? - Cherie Blair podkreśla, że to duży błąd, bo może zdarzyć się tak, że zostaną z dziećmi same i powinny być wtedy niezależne finansowo. Ten sam problem zauważa Sabina, matka i aktywna zawodowo dziennikarka: - Co jeśli facet zginie w wypadku, umrze? Zachoruje, straci pracę? Jak wtedy taka niepracująca matka ma dać sobie radę? To nieodpowiedzialne - mówi.

Mama nie musi już stać nad balią

Cherie Blair założyła fundację, pomagającą kobietom w rozwijających się krajach zakładać własne firmy, a jej mąż twierdzi, że jest często przedstawiana w negatywnym świetle przez niektóre media, bo w trakcie, kiedy on pełnił funkcję premiera Wielkiej Brytanii, ona usiłowała nadal pracować. - Każda kobieta powinna być samowystarczalna: dla własnej satysfakcji - mówiła Cherie Blair na spotkaniu w Claridge's, jednym z najdroższych londyńskich hoteli - i w tej kwestii tak naprawdę nie ma wyboru. Słyszę, jak te "mniamuśne mamusie" opowiadają o tym, że są najlepszymi mamami i wkładają wszystkie swoje wysiłki w opiekę nad dziećmi. Ja też chcę być mamą najlepszą z możliwych, ale wiem, że moja praca wymaga, abym wychowała swoje dzieci tak, żeby umiały żyć beze mnie.

Profesor Magdalena Środa podziela zdanie Cherie Blair. - Jeśli teraz kobieta chce sprzątać, gotować i wychowywać dzieci - to jest to jej wolny wybór. Ja osobiście uważam, że taki wybór jest niemądry, bo po pewnym czasie taka kobieta jest umęczona i umęczone jest też jej siedzące przed komputerem dziecko. Jakim autorytetem dla niego jest taka matka? Kiedyś mama musiała ciężko pracować w domu - stać nad balią, cerować skarpety i smażyć konfitury. Teraz ma pralkę automatyczną, a konfitury smaży, jeśli ma na to ochotę, Obraz umęczonej mamy nie rozwija dziecka, nie buduje autorytetu mamy.

Wykształcone kobiety wybierają macierzyństwo?

To, co wydaje się uwierać żonę byłego premiera najbardziej, to fakt, że kobiety decydujące się na pozostanie w domu z dziećmi i zrezygnowanie z własnej kariery na rzecz rodziny i wspierania rozwoju zawodowego swoich partnerów, same mają duży potencjał, który w ten sposób marnują. Tymczasem w polemice ze stanowiskiem pani Blair, dziennikarka "The Telegraph", Cristina Odone, twierdzi, że to światowy trend i przytacza wyniki badań przeprowadzonych wśród absolwentów Harvardu, z których wynika, że 31% kobiet, które ukończyły tę uczelnię w 1981, 1985 i 1991 roku, pracuje w niepełnym wymiarze godzin, a kolejne 31% z nich nie pracuje wcale. Ankieta przeprowadzona wśród absolwentek kolejnej prestiżowej uczelni, Yale, dała podobne wyniki. Odone zarzuca Blair, że żyje w odrealnieniu - świetne studia, świetna praca, grupa wpływowych przyjaciółek, które pomagają sobie w robieniu kariery i spotykają się w Claridge's - rzeczywistość, która nie dotyczy większości matek. Tymczasem one autorytarnie odmawiają innym kobietom prawa wyboru, uważając, że jedyny słuszny model życia to ten, który one same reprezentują.

Mogę oceniać, bo jestem matką i wiem lepiej!

Jeśli przyjrzeć się dyskusjom na forach internetowych, łatwo zauważyć, że toczy się tam nieustanna polemika pomiędzy matkami - spór, który zawsze dotyczy wyborów innych niż nasze. Kiedy chodzi o pracę, matki aktywne zawodowo spoglądają bez zrozumienia na te "siedzące" w domach (w skrytości ducha często jednak tęskniąc za możliwością spędzania większej ilości czasu z dziećmi), a pełnoetatowe matki krzywią się na myśl o oddaniu dzieci pod opiekę obcych (w skrytości ducha często marząc o wyzwaniach innych niż ciągłe uczestniczenie w życiu dziecka). Mówiąc, że instynkt macierzyński sprawia, iż wybieramy dzieci zamiast kariery, obrażamy te z nas, które spełniają się zawodowo i sugerujemy, że są egoistkami i złymi matkami. Jeśli rzucamy uwagę, że rezygnacja z pracy sprowadza kobietę do roli kury domowej, obrażamy te z nas, które spełniają się w rolach matek zajmujących się dziećmi w pełnym wymiarze.

Są kobiety pracujące, które tęsknią za przebywaniem w domu i takie, które za nic w świecie z pracy by nie zrezygnowały. Są matki przebywające w domu, które realizują się towarzysząc dziecku i takie, które marzą o pracy zawodowej. Znam kobiety, które po powrocie do pracy mówiły, że to była najlepsza decyzja, jaką mogły podjąć i że dzięki niej są lepszymi matkami i takie, które myślą o powrocie na wychowawczy, bo nie radzą sobie z tęsknotą za dziećmi. Skąd to drzemiące w nas, kobietach-matkach, przekonanie, że to my podejmujemy najlepsze wybory? Dlaczego odmawiamy innym prawa pójścia własną drogą, zgodną z ich sumieniem?

Więcej o:
Komentarze (65)
Kobiety sukcesu: Matko, zostając w domu dajesz zły przykład dziecku!
Zaloguj się
  • ateofi

    Oceniono 245 razy 205

    I po co znowu wsadzać kij w mrowisko?!! A pani Cherie Blair niech swoje opinie zachowa dla siebie. Moja mama (mimo że dobrze wykształcona) musiała zostać w domu, ponieważ brat urodził się chory (po źle odebranym porodzie) i nie mogła pracować. Co takie kobiety mają powiedzieć słuchając jednej i drugiej idiotki? Drogie Panie, dajcie spokój kobietom jeżeli jakaś chce siedzieć w domu i wychowywać dzieci, to jej sprawa. Jezeli jakaś mama chce robić karierę to też jest sprawa jej i najbliższej rodziny. Kiedy wreszcie skończy się to szczucie kobiet na kobiety?

    Mama jest dla mnie największym autorytetem, to ona nauczyła mnie odróżniać dobro od zła, wierzyła w moje mozliwości i zachęcała do podejmowania wyzwań i zawsze mnie wspiera. Kazdej osobie życzyłabym takiej mamy jak moja, mimo że kariery bynajmniej nie zrobiła. Ja natomiast po pierwszej ciąży wróciłam do pracy po 6 miesiącach, teraz urodziłam drugą dzidzię i wracam po 7 miesiącach do pracy i nikogo to nie powinno obchodzić poza moją najbliższą rodziną.

  • hanusinamama

    Oceniono 179 razy 141

    Pani Środa mam wrażenie, ze z jednej strony walczy aby kobiety miały wybór...z drugiej jedyny prawidłowy wybór to kariera. Z założenia macierzyństwo to porażka, uciemiężenie, poddanie się rodzinie i wielka tragedia. Może nie każda chce być feministką na listośc boską. Mam 2 dzieci swój mały biznes. Dałam rade bo pracuje w domu, bo pomagał mąz, bo pomogła babcia. Jeden dzien w tygodniu (środe) nie pracuje - ale ja tak mogę. Jak dziecko chorę, zlecenia robie wieczorami. Z założenia pracuje wieczorami. I co z tego ze dobrze zarabiam, jestem dobrym fachowcem w tym co robię. Jestem widać mało ambitną bo najważniejsze jest dla mnie dobro moich dzieci. Mam głęboko gdzieś dzisiajszy feminizm. Żyję tak aby było dobrze mnie i moim bliskim i nie interesuje mnie co pomyśli Pani Środa. Uważam, ze osiągnięcia femionistek z zeszłych stuleci są bardzo ważne...ale dzisiajsze feministki mnie drażnią okrutnie. Żądają szacunku dla kobiet, nie szanując mężczyzn. Żądają wolności dla kobiet ale chcą je zamknąć w kieracie kariery. NO ja dziękuję za taki feminizm. Przez stulecia mężczyżni zamykali nas w domu, kazali rodzić, gotować, sprzątać i usługiwać...a teraz feministki chcą nas zamykać w wielkich firmach, na wysokich stanowiskach, zabierać z domu od dzieci, nie pozowlić gotować....a już poprasować czy zmyć podłogę ( a wstydź się kobieto sukcesu!!!). Masz pracować, realizować się, być wykształcona, oczytana, mieć modne hobby, znać się na literaturze i jeszcze masz być koniecznie z tego zadowolona. Jak ugotujesz zupę na obied to się nie przyznawaj, a jak chcesz zostać w domu z dzieckiem to się lepiej światu nie pokazuj bo to wstyd...Ja szczerze nie wiem co jest lepsze. A jak tak patrzę na Panią Środę to nie wiem czy chcę być kobietą sukcesu jak ona. Babcia mnie uczyła, że człowiek szczęsliwy, spełniony nie plotkuje, nie poucza innych jak mają żyć, nie ocenia innych. Jakoś mi Pani Środa na szczęsliwą nie wygląda...ale może mi macierzyństwo namieszało w głowie...

  • foryou22

    Oceniono 106 razy 100

    W tym Kraju ludzie kochają wmawiać innym jak mają żyć. Społeczne presje są tak silne, że czasami niszczą ludziom życie od religi po kolor bucików wszystko ma byc takie a nie inne haha

  • magidagi

    Oceniono 128 razy 98

    Problem wyboru pomiędzy karierą a siedzeniem w domu to tak naprawdę problem niewielkiego procenta kobiet. Większość ma zwykłą, niezbyt ciekawą pracę w supermarkecie na kasie, w jakimś biurze czy na szeregowym stanowisku w korpo, bez wielkiej nadziei na spektakularny awans. Pracują dla pieniędzy i gdyby tylko mogły, chętnie by tego nie robiły. Nie wiem czy to jest taki wspaniały przykład dla dziecka.

  • czarna_zoska

    Oceniono 91 razy 89

    Dyskusja stara jak swiat! Niech kobiety same podejmują decyzje. Sa takie, ktore na prodówce otwieraja laptopy i takie,ktore siedza z dzieckiem do pełnoletnosci i dłuzej. Co komu do tego? Pozdrawiam

  • urssula.inc

    Oceniono 116 razy 86

    Cyt."Mama pozostająca w domu to żaden autorytet dla dziecka - twierdzą Cherie Blair i Magdalena Środa"
    Można się z tym stwierdzeniem zgodzić jeżeli kobieta niepracująca nie troszczy się o dziecko jak powinna,nie dba o dom.Jeżeli kobieta nie pracuje zawodowo,a zajmuje sie domem,dzieckiem/dziećmi nie tyle z obowiazku co z miłości to jak najbardziej zasługuje na pochwałę i jest autorytetem jako opoka domowego ogniska.

  • gdsta

    Oceniono 55 razy 41

    na wszystko jest pora
    dzieci wymagają czasu, bliskości i troski
    potem można się realizować na kolejnych polach

    zagłuszanie poczucia winy teoriami: wszystkie baby do roboty jest bez sensu

    mama ma prawo zająć się dzieckiem cała głową, a nie jej strzępami

    jak znajdzie czas na pracę wróci do niej - mam prawo tak myśleć, bo tak zrobiłam! i niczego nie żałuję!

  • Anna Kubasiak

    Oceniono 48 razy 38

    :) Jak kobieta "siedzi" ze swoimi dziecmi w swoim domu za darmo to jest leniem pozbawionym ambicji. Jak ta sama kobieta odda dziecko do zlobka i za kase siedzi z cudzymi dziecmi w np. przedszkolu to juz jest super :D :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX