1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Wpadka - czy to możliwe?

Dojrzałe kobiety, świadome swojego ciała i cyklu miesięcznego, wyedukowane seksualnie, stosujące przemyślane metody antykoncepcyjne i wpadka? Takie sytuacje to rzadkość, czy może codzienność?
Jak to się stało?

Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum, żeby znaleźć wpisy załamanych kobiet, które zaszły w nieplanowaną ciążę. Nie są to wbrew pozorom nastolatki, które o antykoncepcji mają mizerne pojęcie, ale dojrzałe kobiety z założonymi spiralkami, systematycznie łykające tabletki antykoncepcyjne i zabezpieczające się prezerwatywami... Jedną z tysięcy kobiet w takiej sytuacji jest Klaudia z Warszawy, która nie planowała w ogóle posiadania potomstwa. - Co do niechęci do posiadania dzieci byliśmy z moim mężem absolutnie zgodni - mówi. Dużo pracowaliśmy, często wyjeżdżaliśmy i na dziecko nie mieliśmy ani czasu, ani ochoty - zapewnia Klaudia. Łykałam tabletki antykoncepcyjne od lat. Kiedy nagle nie pojawił się okres, pomyślałam, że coś jest nie tak - wspomina - to, że mogę być w ciąży w ogóle nie przyszło mi do głowy. - Kiedy lekarz radośnie poinformował mnie, że będę mamusia, prawie mu w gabinecie zemdlałam. - Na moje pytania, jak to możliwe, doktor powiedział, że skoro uprawiam seks, to wszystko jest możliwe. Rzeczywiście - stuprocentową pewność, że nie zajdziesz w ciążę daje przecież tylko wstrzemięźliwość i sterylizacja... Z badań wynika, że połowa ciąż w Stanach Zjednoczonych jest nieplanowana, a we Francji jedna trzecia. - Klaudia nie żałuje, że urodziła córkę, ale kolejnych dzieci zdecydowanie nie planuje - teraz zabezpieczamy się także metodami mechanicznymi i staramy na wszelki wypadek nie współżyć w moje dni płodne. - Fakt, że nasza córka nie była dzieckiem planowanym, nie oznacza, że jej nie kochamy - kochamy i to bardzo, ale nasze nastawienie do dzieci, poza tym małym wyjątkiem, nie zmieniło się.

Matka Natura

Andżelika z Wrocławia zaszła w ciążę podczas stosowania spiralki. - Specjalnie wybrałam metodę, która łączy w sobie aż trzy sposoby antykoncepcji - na marne, bo w pół roku w założeniu wkładki domacicznej byłam w ciąży z synem. Andżelika chciała mieć dzieci, ale nie wtedy. - Odkładałam macierzyństwo na później - chciałam poczekać aż bardziej rozwinę swoją raczkującą firmę, wezmę planowany ślub i dokończę remont poddasza, los jednak zdecydował inaczej. - Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że często i głośno zabierałam głos w każdej dyskusji dotyczącej wpadek - mówi z przekąsem Andżelika. - Autentycznie nie rozumiałam, jak wyedukowane seksualnie osoby, które mają pod nosem cały wachlarz środków zapobiegających ciąży mogą wpaść - podnosi głos mama dwuletniego Jaśka. - Zupełnie niesłusznie wydawało mi się, że nieplanowana ciąża to rzeczywistość nastolatek, które nie mają zielonego pojęcia o swoim cyklu miesięcznym, a jak już mają, to dni płodne odliczają niedyspozycjami i nieobecnościami na lekcjach WF-u - zaperza się. - Los mi utarł nosa - nie żałuję, bo o dziecku marzyłam, ale kilka razy zastanawiałam się, co muszą czuć kobiety, które zabezpieczają się, bo nie chcą dzieci a i tak zachodzą w ciążę.

Na przekór

Kasia z internetowego forum ma już dwójkę planowanych dzieci, ale podświadomie marzy o kolejnym. Razem z mężem ustalili, że nie będą się już rozwijać rozrodczo: - Po pierwsze nie mamy warunków, żeby pomieścić pięcioosobową rodzinę - chociaż to akurat żaden argument, a po drugie boję się, że w moim wieku - 42 lata - nie jest to do końca dobry pomysł - tłumaczy Katarzyna. - Moja starsza córka ma 20 lat i może powinnam poczekać aż sama zostanie mamą? - Z drugiej strony jak sobie pomyślę o ciąży, która w moim przypadku za każdym razem była cudownym okresem, o tych małych rączkach, pierwszych krokach to aż mi oczy łzami zachodzą - dodaje. - Skrycie liczę, że znajdziemy się w tej 0,01 procenta par, które padają "ofiarami" współczynnika Pearla - uśmiecha się Kasia.

Profesor Sławomir Wołczyński, kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Akademii Medycznej w Białymstoku w wywiadzie udzielonym "Gazecie" tłumaczył, że w antykoncepcji panuje obecnie marazm - nie powstają nowe rewolucyjne metody, kto więc wie, może marzenie Kasi i obawy wielu kobiet spełnią się i sprawdzą szybciej niż myślimy.

Więcej o:
Komentarze (4)
Wpadka - czy to możliwe?
Zaloguj się
  • mala.mi83

    0

    Wiadomo, że sytuacje są różne. Czasami wpadka to ogromna tragedia i jedyną opcją jest aborcja. U nas w kraju wiadomo jak jest z tym tematem... Ale opcją jest aborcja farmakologiczna. Są serwisy jak ten girlinneed.com , gdzie bezpieczne i skuteczne tabletki można kupić bez ryzyka oszustwa. I warto o tym pamiętać.

  • zielonykrolik

    0

    Moja koleżanka wpadła jak miała spiralę. Dziecko niestety straciła..Właśnie dlatego jestem zwolenniczką metod naturalnych i korzystam z Cyclotestu do NPR-u

  • aniaurszula

    Oceniono 2 razy 0

    ja tez wpadlam w wieku 38 lat, bralam systematycznie tabletki, pilnowalam aby zadnej nie przegapic, ciaza byla zagrozeniem dla mojego zycia a mialam dla kogo zyc , corka przyniosla mi wirusowke, mialam rozwolnienie i niestety w calym tym zamieszaniu zapomnialam ze biegunki zmniejszaja dzialanie tablletek i zaszlam w ciaze. nie obylo sie bez problemow ale zyjemy i mam nadzieje ze corka tez nie bedzie mial problemow zdrowowtnych w przyszlosci

  • marbanaszek

    0

    Moja kuzynka miała dokładnie taką sytuację. "Wpadła" w wieku 42lat. Dziecko urodziło się zdrowe, chodzi do zerówki i wszycy są szczęsliwi, ale wtedy... To był duży szok, niepewność... Teraz Bogu dzięki wszystko jest super. Oprócz tego, że mała ma wadę stóp i biega na ginastykę korekcyjną i kupują jej ortopedyczne buciki Memo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX