1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Niska samoocena Matki Polki

Matka Polka nie wierzy w siebie. Najgorzej się ocenia, gdy urodzi wcześniaka i nie pracuje zawodowo. Najwyższą samooceną charakteryzują się matki, które posiadają zarówno dziecko urodzone w terminie, jak i pracę - wynika z najnowszych badań sopockiego oddziału SWPS.
Kwestia samooceny polskich matek nigdy nie była naszą mocną stroną. Skłonne do wyrzutów sumienia i obwiniania się o wszystko, polskie kobiety źle znoszą fakt, że poród czy kondycja dziecka nie odpowiadają ich oczekiwaniom czy wyobrażeniom. Wychowywane w przekonaniu, że to od nich zależy dobrostan dziecka, cierpią i się samooskarżają o ewentualne problemy, jakie powoduje przyjście na świat malucha.

Co mamy sądzą na swój temat

Jak wygląda samoocena polskich matek i od czego zależy? Psychologowie z sopockiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej postanowili zbadać kondycję Matek-Polek. Badanie zostało zrealizowane przy pomocy serii kwestionariuszy on line przez Agnieszkę Kurandy pod kierunkiem dr Aleksandry Fila-Jankowskiej. Objęto nim grupę 75 matek, w tym 25 matek tzw. skrajnych wcześniaków (czyli urodzonych przed 32. tygodniem życia), 25 matek tzw. wcześniaków umiarkowanych (urodzonych między 33. a 37. tygodniem życia) oraz 25 matek dzieci donoszonych. Wszystkie respondentki posiadały tylko jedno dziecko.

Mam wcześniaka, jestem złą matką?

Okazuje się, że Polki najgorzej myślą o sobie wtedy, gdy urodziły dziecko przedwcześnie i nie pracują zawodowo. - Samoocena kobiet, które urodziły wcześniaka jest obniżona w stosunku do samooceny matek dzieci donoszonych. Taki stan może się utrzymywać nawet do kilku lat po porodzie - informują badacze z sopockiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Naukowcy porównali samoocenę jawną (czyli uświadamianą przez osoby badane) i utajoną (to znaczy tę nieuświadamianą, bądź ukrywaną przez osobę badaną) grupy matek dzieci urodzonych przed terminem (tzw. wcześniaków) z samooceną matek dzieci urodzonych w terminie. Sprawdzili także, czy posiadanie pracy bądź brak zatrudnienia wiąże się istotnie z poczuciem własnej wartości matek - zarówno wcześniaków, jak i dzieci donoszonych.

Mit zadowolonej mamy na pełny etat?

Wyniki badania pokazały, że u matek dzieci urodzonych przed terminem występuje istotnie niższa samoocena - zarówno jawna, jak i utajona - niż u matek dzieci urodzonych o czasie. Im wcześniej nastąpił poród, tym niższa była samoocena badanych. Badacze wykazali ponadto, że matki posiadające miejsce pracy charakteryzuje wyższa samoocena niż matki niezatrudnione. Matki, które nie pracują zawodowo, oceniają się najgorzej ze wszystkim matek zbadanych przez naukowców SWPS. Przy czym występuje taka zależność: w przypadku matek zatrudnionych samoocena jest tym wyższa, im bliżej terminu porodu urodziło się dziecko, natomiast u matek nie pracujących samoocena jest z założenia niska i termin urodzenia dziecka nie ma już z nią istotnego związku. Najwyższą samooceną charakteryzują się natomiast matki, które posiadają zarówno dziecko urodzone w terminie, jak i pracę - podkreślają sopoccy badacze.

Piekło porównywania dzieci

Rocznie w Polsce rodzi się około 350-360 tysięcy dzieci, z czego średnio 6 procent to wcześniaki (dzieci urodzone przed 37. tygodniem ciąży). Dzieci urodzone przedwcześnie, wypisane z oddziałów patologii lub intensywnej terapii noworodków, poza rutynową opieką lekarza rodzinnego, objęte są także opieką specjalistycznych poradni neonatologicznych czy poradni wczesnej stymulacji i oceny rozwoju. Im wcześniej dziecko jest urodzone, tym większe ma problemy ze zdrowiem.Psycholog tłumaczy, że matki wcześniaków są mocno zaniepokojone wszelkimi odchyleniami od norm prawidłowego zachowania się dziecka w danym miesiącu życia. Nieustannie porównują swoje dzieci do tych urodzonych w terminie i mimo wieku korygowanego, wciąż widzą, że ich dzieci odbiegają mocno od norm. Wzbudza to długotrwałe poczucie lęku o dziecko i przekonanie matki, że nie jest zdolna prawidłowo wywiązać się z tego "przypisanego kobietom przez naturę" zadania.

Wojna polskich mam

Nic dziwnego, że polskie mamy same siebie tak surowo oceniają. Na forach dla mam mamy pełnoetatowe krytykują pracujące zawodowo, zatrudnione źle oceniają pozostające w domu. Jedne mnożą argumenty przeciwko drugim, oskarżają o złe wybory - prawdziwa wojna mam. Podają badania, które udowadniają, że dzieci mam pracujących ewentualnie niepracujących zawodowo rozwijają się lepiej lub gorzej i dobrze sobie radzą lub nie radzą kompletnie w życiu. Kobieta, która zostaje matką czuje się w tym kompletnie zagubiona, zwłaszcza, że prawo, które miało pozwalać na łączenie pracy i macierzyństwa (elastyczne godziny pracy, praca zdalna) jest poniekąd fikcją. Z kolei jeśli zdecyduje się na urlop wychowawczy, to często czuje się niepełnowartościowa i zależna od partnera.

Dylematy Matki Polki

Problemem dla niektórych jest nawet cięcie cesarskie, które zdaniem wielu matek jest pójściem na łatwiznę i gorszym sposobem urodzenia dziecka niż siłami natury. "Nie wiesz co to bóle porodowe", "Co ty wiesz o rodzeniu?", "Taki poród to nie poród, ot wyjmują dziecko z brzucha" nadal słyszą często mamy cesarkowych dzieci od otoczenia i innych matek. Zapominając przy tym, że cesarka to najczęściej skutek ratowania życia matce i dziecku a nie jakaś fanaberia. Niezależnie od formy i czasu przyjścia na świat dziecka, macierzyństwo w Polsce jest nadal ogromnym wyzwaniem. Głowy mam pełne są dylematów: "Co powinno decydować o moim wyborze gdy już zostałam mamą? Jak pozbyć się wyrzutów sumienia, gdy będę pracować na pełnym etacie a dzieckiem zaopiekuje się babcia czy obca osoba? Jak nie poddać się frustracji z powodu rutyny codzienności domowej mamy, gdy zostanę w domu z maluchem?

Więcej o: