1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Trzydziestka na karku? Witajcie orgazmy!

Zamiast łkać, że zaraz przekroczysz trzydziestkę, pomyśl o tym, jakie wspaniałe możliwości właśnie otwierają się przed tobą. Otóż teraz czeka cię najlepszy seks w życiu. Podobno. O ile będzie i o ile wcześniej nie był już wystarczająco dobry. Albo lepszy, oczywiście. Ale po kolei.
Ech, żadnych przełomów w moim życiu seksualnym już nie będzie. Jest jak jest i powinnam chociaż cieszyć się, że nie mam 25 lat, bo kobiety w tym wieku są zakompleksione i mają całą masę różnego rodzaju blokad seksualnych. Brakuje im pewności siebie i tzw. know-how. Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez Singles247.com wśród 2 tys. dorosłych osobników obu płci.

Przełomowym momentem w życiu kobiety jest za to chwila, kiedy kończy 31 lat - dowiadujemy się ze wspomnianego badania. Nabiera doświadczenia, w łóżku przestaje czuć się zagubiona, wie, co i jak robić, wie, co chce, by jej robiono. Oczywiście przydatny okazuje się wtedy poważny związek z mężczyzną, którego darzy zaufaniem. Wtedy i o dobre komunikowanie swoich potrzeb łatwiej, i o pewność siebie też, a stąd już krótka droga do orgazmów.

Tak więc, drogie trzydziestokilkulatki, przełom mamy za sobą, co może rozczarowywać, zważywszy na to, że w dziesięciostopniowej skali przeciętnie oceniamy satysfakcję z seksu na 5. To gdzie te fajerwerki? U 12 proc. ankietowanych. Ach.

Poszukiwania świętego G(raala)

Kiedy już zapomnimy, że do szczęścia potrzebne jest nam odnalezienie mistycznego punktu G i przestaniemy trwonić wysiłki na jego poszukiwanie, a odkryjemy z kolei, że łechtaczka rzeczywiście istnieje i ma się dobrze, możemy odetchnąć i wyluzować. I przekroczyć trzydziestkę, oczywiście.

- Rzeczywiście chyba tak jest, że po trzydziestce, po dwóch ciążach, jednym porodzie przez cesarkę i jednym siłami natury najlepiej się czuję w łóżku, najbardziej lubię się kochać, wiem, czego chcę, lubię brać i dawać - opowiada Aga. - I - dobra, ale nie śmiejcie się - prosi - dopiero w tym wieku odkryłam łechtaczkę. To znaczy, wiedziałam, że ją mam i mój partner też oczywiście, ale nie miałam z niej żadnego przyjemnego pożytku, dopiero po porodzie odblokowała mi się czy jak - mówi ze śmiechem. I dodaje, że lubi seks. Bardzo.

Bzdury jakieś, nic więcej

Większa świadomość własnego ciała, swojej seksualności, rozkwit kobiecości - to wszystko ma nam przypaść w udziale na otarcie łez po pożegnaniu dwójki na początku liczby lat przeżytych na tym najlepszym ze światów. Cudownie! No chyba, że to bzdura, tak jak w przypadku Ilony. - Taaa, słyszałam o tych teoriach - mówi z przekąsem. - Tyle że ja słyszałam, że ten przełom, to jak skończę 35 lat. Co prawda już jako dwudziestokilkulatka - a i wcześniej jako nastolatka - ochoczo wykorzystywałam możliwości mojego ciała i korzystałam z tego, co może mi dać ciało mężczyzny, chętnie oddając się cielesnym uciechom i to bez żadnych zahamowań. Trochę byłam ciekawa, jak to będzie, kiedy rzekomo "naprawdę rozbudzę się seksualnie". Że jeszcze bardziej niby? No to się dowiedziałam - zawiesza głos.

Jakoś tak nie wyszło: - Urodziłam dziecko, straciłam zainteresowanie seksem, przestałam dotykać siebie, partnera, a teraz, już po magicznym i przełomowym momencie, nawet nie wiedziałabym, jak się do tego zabrać. Wstydzę się. Jestem zamknięta w sobie i pełna ograniczeń. Blokada i strach. No super, czy ja mogę wrócić do 25-tki w takim razie? - pyta sfrustrowana.

Trzydziestka nie okazała się też przełomowa dla Julii: - Po pierwsze nigdy nie miałam w łóżku problemów ze swoim wyglądem, sylwetką, pewnością siebie - zapewnia. - Jeśli już, to właśnie po 2 ciążach czuję się mniej atrakcyjna, akurat urodziłam drugie dziecko mając 31 lat. Po drugie chyba nigdy nie miałam problemów z decydowaniem, czy na coś mam ochotę, czy też nie, bo niektórych rzeczy w łóżku nigdy nie robiłam i nie zamierzam, i w ogóle mnie to nie obchodzi, czy jestem nienowoczesna lub coś takiego - stwierdza. Orgazmów też nie udaje, bo nie widzi takiej potrzeby.

"Teraz to mi nawet przykro"

W innym badaniu, przeprowadzonym przez MSN, ankietowani nie pozostawili żadnych złudzeń: chcesz mieć szczęśliwy związek? Bez udanego seksu ani rusz (ale tu akurat dwa razy częściej odpowiadali tak mężczyźni). Podobno jednak - o, łkajcie, nieśmiałe wyznawczynie monogamii i seksu tylko z miłości! - idealny kochanek to partner numer 5.

Julia miała za to idealnego pierwszego partnera. Był starszy, doświadczony i okazał się dobrym przewodnikiem po świecie cielesnych rozkoszy. - I mogę powiedzieć, że naprawdę wiedziałam, czego potrzebuję i co lubię, kiedy spotkałam mojego męża, a miałam wtedy 22 lata i około 5 lat doświadczeń seksualnych - mówi. - Nie czuję, żebym od tego czasu jakoś bardzo dojrzała. No i teraz zrobiło mi się nawet przykro, że nie mam jakichś nowych odkryć od tylu lat... - śmieje się. Ale mąż jest? Jest. Seks? Też. Udany? Jak najbardziej. Nie ma co narzekać.

Będzie przełom, mówię wam!

Po trzydziestce większość z nas jest już przynajmniej od kilku lat w tym samym związku, co pewnie można podciągnąć pod odpowiedź na pytanie, dlaczego w tym czasie czujemy się w łóżku pewniej. Znamy siebie i swoje potrzeby, wiemy, co nas kręci i chociaż okres odkryć i fascynacji mamy już za sobą, nie czujemy się też skrępowane swoimi ciałami i upodobaniami.

I co prawda liczba wcześniejszych partnerów to z reguły temat tabu, to coraz więcej z nas dociera do magicznej piątki kochanków. Nawet jeśli wielu kobietom wciąż wydaje się, że ich ukochany na pewno chciałby być tym pierwszym i jedynym, to pogląd, że kobieta, która lubi seks i zmieniała partnerów jest puszczalska, a facet, który miał wiele kochanek jest doświadczony i atrakcyjny, zaczyna tracić na aktualności. A to już grozi prawdziwym przełomem w łóżku, drogie panie!

Więcej o:
Komentarze (28)
Trzydziestka na karku? Witajcie orgazmy!
Zaloguj się
  • hmmm11

    Oceniono 42 razy 38

    A co innego można im powiedzieć ? Kobieta jak nie umie się otworzyć na partnera to z Orgazmu nici. Orgazm to trochę więcej niż czarny drążek

  • femma12

    Oceniono 74 razy 20

    Chodzi oczywiście o orgazmy przy kontaktach homoseksualnych.

  • zawadzka.agnieszka

    Oceniono 13 razy 9

    W moim małżeństwie męczyłam sie strasznie pod względem seksu.Mąż miał jedną pozycję dla niego satysfakcjonującą. Uważałam, że seks jest do niczego mi nie potrzebny a jedynie obowiązek. Teraz mam partnera, kochamy się bez wyznawania miłości ale co noc mnie zaskakuje. Mimo, że nie jest atrakcyjny fizycznie to pod względem seksu mnie tak pobudza, że sama się dziwie, że seks może być przyjemny. Jestem po 1 porodzie po 30-stce.

  • kika9900

    Oceniono 14 razy 4

    Demonizujecie orgazm. Seks sprawia mi ogromną przyjemność ale ...jak miałam 20 lat to słyszałam o orgazmach w wieku 30 lat, w wieku 30 próbowano mnie przekonać o wspaniałych orgazmach około 40-tki, teraz mam praiwe 50 lat a orgazmu jak nie było tak nie ma. :DDD Czy orgazm to jedyny wyznacznik udanego życia seksualnego???

  • blahblah69

    Oceniono 9 razy 3

    Najlepszy jest po LSD, nieco gorszy po trawce.

  • allegropajew

    Oceniono 79 razy 3

    Moja była żona po 30 już była zwinięta. Na szczęście rozkwitłem z inną 30-latką. Cuda się zdarzają, ale nie z udziałem katabasów, choćby w białych sukienkach chodzili, he, he.

    Gościula

  • felicjan.dulski

    Oceniono 5 razy 1

    Najlepszy seks z oczywistych powodów czeka kobiete po piećdziesiątce. Między trzydziestka a tym czasem wcale nie jest różowo. Po trzydziestce zaczynają się często problemy ginekologiczne (nadżerki, mięsniaki i jeszcze... lepiej nie wspominać). Na dodatek trzeba tyrać w pracy, wstawać do dzieci... a niech was wszyscy diabli z waszymi teoriami!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX