1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zabawy z dzieckiem - ekoklocki

Dzieci są nienasycone w pochłanianiu czasu, energii i uwagi rodziców. Żyją, doświadczają, poznają i badają świat całym sobą. Jak zaspokoić ten głód doznań? W co się bawić z dzieckiem? Podpowiedź znajdziecie w naszym nowym cyklu "Zabawy na każdy dzień tygodnia".
Może zamiast teoretyzować, przypomnijmy sobie, jak to jest słuchać oczami i widzieć uszami, czuć każde drżenie podłogi i bać się powietrza. A kiedy już nam się znudzi, zajmijmy się zgadywaniem, jaki kształt przyjmie następna płynąca po niebie chmura.

Gdy poczujemy w sobie dziecko, sami będziemy dobrze się bawić. A przecież o to chodzi, prawda?

Na dobry początek zbudujmy razem z dzieckiem dom.

UROK MIESZANIA I RADOŚĆ LEPIENIA

W małej kuwecie możemy rękami wymieszać słomę i glinę z odrobiną wody. Dla osoby nieprzyzwyczajonej to początkowo dziwne uczucie. Ale potem zabawa w lepienie cegieł ze słomy wciąga bez reszty. Zapach? No, nie są to perfumy. Faktura? Ciekawa, różnorodna, zmuszająca dłonie dziecka do maksymalnej precyzji - jeżeli oczywiście zależy nam, aby nasz dom był nie tylko solidny, ale też miły dla oka...

Można skorzystać z okazji i na przykładzie budowania z takiego naturalnego materiału wprowadzić dziecko w świat ekologii. Opowiedzieć o naturalnych produktach, recyklingu, darach przyrody, które ignorujemy i niszczymy, a które mogą się nam przysłużyć, jeśli tylko zaczniemy je dostrzegać i wykorzystywać. To początek, ale pozwoli nam "namacalnie" wytłumaczyć maluchowi zasadę segregacji śmieci, zdrowej żywności, papieru z makulatury itd.

FORMA Z WYOBRAŹNI

Pora na formowanie cegieł. Z listewek możemy wykonać formy na cegły. Wystarczy je ponacinać i poskładać na krzyż. To zadanie dla taty, przynajmniej będzie miał pretekst, by oderwać się od komputera. Lepienie cegieł to jednak większa frajda.

Listewki nadają masie z gliny i słomy kształt, ale te kształty mogą być różne. Jakie? To zależy tylko od naszej i dziecka wyobraźni. Pamiętajmy jednak, że glina i słoma to kruchy materiał, dlatego warto nadać mu jakąś formę i zapewnić bardziej trwałą konstrukcję. Tu znowu z pomocą przyjdą nam listewki i sznurek albo gumki. Co kto ma w domu. Dzieci uczą się przez przykład, ale czasem warto nie narzucać im formy, kształtu ani sposobu radzenia sobie z materiałem. Przy okazji można porozmawiać o lasach tropikalnych i tych na Mazurach, o tym, skąd bierze się żywica, mleczko kauczukowe, ludziki kasztanowe Zajęcie na długie wieczory.

Zapomnieliśmy o cegłach Wsuwamy zatem gliniane cegły między listewki. Dokładnie dociskając i uważając, by się nie rozsypały.

SATYSFAKCJA NA FINAŁ

Dziecko przekonuje się, czym jest proces tworzenia, jak prawie z niczego można stworzyć coś wyjątkowego, własnego. Teraz widzi, że lepienie niezbyt ładnie pachnącej mieszaniny gliny i słomy, wydłubywanie masy spomiędzy palców, czynność, która taka znów rewelacyjnie zabawna nie była, prowadzi do tak pięknego finału. Dom zaczyna wyglądać jak DOM.

Teraz trzeba go jeszcze "otynkować" (znów glina) i pomalować Wykańczanie domu często trwa tyle samo, co jego budowanie, i pozostawia dziecku ogromne pole do popisu. Jest łatwiej, bo widać efekt naszej pracy, a przecież na początku nic z tego nie było oczywiste.

LEKCJA MIMO WOLI

Dwie, trzy godziny zabawy (nie licząc sprzątania), a ile rzeczy może się w tym czasie wydarzyć. Samo lepienie cegieł pozwala poczuć swoje dłonie. Ich skóra adaptuje się do nowych faktur, powierzchni suchych i wilgotnych. U niektórych dzieci wcale nie budzi to entuzjazmu. Maluch może z obrzydzeniem chcieć wycofać się z zabawy, ale może też stwierdzić, że warto przełamać opory.

Formowanie, układanie i dopasowywanie cegieł uczy organizacji przestrzeni, oceny wielkości i odległości. Dziecko musi przewidywać, planować, kojarzyć fakty i związki przyczynowo-skutkowe, logicznie myśleć. Dowiaduje się, że czasem trzeba zrewidować swoje wrażenia, plany i przekonania. Uczy się wyciągania wniosków.

Gdy działania okazują się mało efektywne, koryguje je i dostosowuje do zmieniającej się sytuacji. Budowanie domu to także dla dziecka (często pierwsze) doświadczenia pracy w grupie i uświadamianie sobie zależności między ludźmi, którzy razem pracują (nawet jeżeli tylko obok siebie, to przynajmniej jest kogo podglądać i od kogo się uczyć).

Niezła lekcja i świetna zabawa. Chyba nie tylko dla dzieci Może jutro zaplanujemy jakieś małe osiedle. Tylko kto to będzie sprzątał?!

BUDULEC Z NATURY

Nie ma takiego domu, w którym nie byłoby klocków (chyba że w domu tym nie ma dzieci). Oczywiście możemy ich użyć, ale lepiej spróbujmy zrobić własne. Potrzebne są nam proste składniki. Dla niektórych trudne do zaakceptowania, a przecież znane i stosowane do budowania domów od dawien dawna - słoma i glina.

Zatem: słoma, glina, woda, jakieś rusztowanie - najlepiej z małych listewek, które bez trudu można naciąć i pozbijać, skleić, nawet powiązać. Na koniec coś, czym moglibyśmy pomalować ściany konstrukcji.

Przydadzą się nam także proste narzędzia - szpachelka, pędzel, ale najbardziej własne ręce. To one będą grały tu pierwsze skrzypce.

Więcej o: