Napięcie mięśniowe u niemowląt - czy to słuszna diagnoza?

Paweł Zawitkowski
09.02.2012 , aktualizacja: 12.05.2014 17:13
A A A Drukuj
Problemy z napięciem mięśniowym spędzają sen z powiek wielu rodziców niemowląt. Czy nowe pokolenia masowo dotknęły zaburzenia rozwoju?
Państwa dziecko ma wzmożone/obniżone napięcie mięśniowego - słyszą często (zbyt często!) rodzice niemowlęcia. "Dziecko nie podnosi główki, ma zaciśnięte piąstki, prostuje nóżki, za słaby brzuszek, zbyt szybko podnosi się do góry, nie obraca się na boki, nie siada jeszcze, nie wstaje, chodzi często na palcach Trzeba rehabilitować!". Znacie to? Po takich wypowiedziach trudno się pozbierać, łatwo za to wpaść w przekonanie, że dziecko jest chore lub źle się rozwija. Zanim przestaniecie jeść i spać z nerwów, popatrzcie uważnie na swoje dziecko.

We własnym tempie

Organizmy noworodków i małych niemowląt są niedojrzałe. Owszem gotowe, by pojawić się na świecie, ale kompletnie niesamodzielne. Ta niedojrzałość dotyczy wszystkich układów: oddechowego (stąd np. częste bezdechy); pokarmowego (stąd ulewania, kolki, problemy z pasażem jelitowym); struktur kostnych (stąd niedojrzałość stawów biodrowych i konieczność ich kontroli). Niedojrzały jest również układ nerwowy, zmysły dziecka, sposób adaptacji i reagowania na bodźce płynące z otoczenia.

Bez kontroli

Dziecko na początku życia nie ma jeszcze kontroli nad swoim ciałem. Trudno mu koordynować swoje ruchy. Nawet je samo może zaskoczyć własna reakcja na światło, dźwięk, także pojawienie się kogoś w polu widzenia, gwałtowne podniesienie z podłoża, włożenie do wody, niezbyt wprawne przekazywanie malucha z rąk do rąk. Nawet leżenie na brzuchu bywa nie do zniesienia.

Do tego, niemowlęta reagują całym swoim ciałem, każdym jego centymetrem, prężąc się, wyginając, kuląc lub gwałtownie kopiąc nóżkami i machając rączkami. Niemowlę to istota emocjonalna w każdym calu, a jeśli dodamy do tego fakt, że i kontrola emocji jest niedojrzała - to zrozumiemy, dlaczego reaguje tak gwałtownie. I często chaotycznie.

Reakcja mięśni

No dobrze, ale jaki ma to związek z kwestią napięcia mięśniowego? Napięcie mięśniowe to stały stan gotowości włókien mięśniowych do pracy, kontrolowany przez układ nerwowy. Mocno upraszczając: jest stan podstawowy - naturalny, właściwy dla danego dziecka w chwilach komfortu, ale jest też stan "alertu" - silnej aktywności, związany z koniecznością wykonania jakiegoś ruchu, wywołany dolegliwościami, utratą równowagi lub nagłym bodźcem. Gwałtowną reakcję może wywołać też kolka, silna skórna alergia, głód, zmiana otoczenia, gwałtowne ruchy rodziców, kąpiel, bóle brzucha, trudności z wypróżnianiem, rozdrażnienie, strach, niepewność. Tu główną rolę odgrywa emocjonalna kontrola napięcia mięśniowego, wyrażająca się silnym prężeniem ciała, sztywnością, chaosem. Niestety niektórzy widzą w tym "wzmożone napięcie mięśniowe". To pomyłka.

Po prostu fizjologia

Wzmożone napięcie mięśniowe to termin zarezerwowany dla zaburzeń związanych z dysfunkcjami ośrodkowego układu nerwowego. Nie można używać tego określenia w odniesieniu do wszelkich reakcji obronnych i adaptacyjnych noworodka i niemowlęcia. W znakomitej większości przypadków przedziwne, niepokojące rodziców zachowania noworodków i niemowląt nie są zaburzeniami rozwojowymi.

W pierwszych tygodniach życia dziecka napięcie mięśni rąk i nóg jest nieco większe niż mięśni tułowia. Czasami rodzice dopatrują się w tym nieprawidłowości, choć jest to norma. W tym okresie częstą reakcją na jakikolwiek bodziec lub dyskomfort jest silne prężenie się do tyłu, odginanie główki, usztywnianie się.

Często też, w swoim zachowaniu i postawie maluchy prezentują nawyki przeniesione jeszcze z okresu życia płodowego, np. asymetrię ułożenia główki, bardziej przykurczoną jedną rączkę, dłoń, stópkę. Jeżeli dziecko potrafi po chwili, spontanicznie i bez większych kłopotów, zmienić swoją pozycję, swobodnie otworzyć dłoń, nie ma się czym niepokoić.

Napięcie mięśniowe, a przez to postawa i ruch dziecka zmieniają się w ciągu pierwszych miesięcy życia. Istotne jest to, czy te zmiany nie utrudniają maluchowi nabywania kolejnych umiejętności ruchowych.

Własny sposób na trudności

Często na rehabilitację trafiają dzieci, które nie mają żadnych zaburzeń rozwojowych, a jedynie niewielkie, przejściowe odstępstwa od linii rozwojowej. Specjaliści nazywają to zmianami adaptacyjnymi.

Wyobraźmy sobie noworodka, któremu trudno jest oderwać główkę od podłoża, kiedy leży na brzuchu, czy trudno unieść rączkę i precyzyjnie nią trafić w oczko tatusia Dziecko albo z tym walczy, albo poddaje się. Niektóre niemowlęta przy napięciu mięśniowym nieco niższym od tzw. "średniej krajowej" walczą, tzn. usztywniają swe ciało, prężą grzbiet, ściskają rączki, skręcają się niemiłosiernie - głównie w jedną stronę, a w rezultacie - utrudniają i sobie i wszystkim dookoła normalne funkcjonowanie łącznie z tymi najprostszymi czynnościami jak karmienie, ubieranie, kąpiel, noszenie i usypianie.

Inne dzieci, rezygnują, wydaje się że nie walczą, nie próbują unosić główki, wysuwać rączek, kopać nóżkami, obracać się, siadać, pełzać. Albo próbują, ale jakoś im nie w smak się wysilać. Sposobów reakcji na niemoc i dyskomfort są setki.

Prężenie jako obrona

Czy widzieliście kiedyś dorosłego człowieka, który na co dzień sprawnie się porusza i który staje pierwszy raz na nartach, albo na łyżwach, i nagle podłoże ucieka spod jego nóg? Albo kogoś kto - bez wcześniejszych doświadczeń - siada na dużej, dmuchanej piłce? Kiedy przestaje panować nad sytuacją, uruchamia reakcje obronne, które do złudzenia przypominają chaotyczne reakcje niemowląt. Napina mięśnie, ściska dłonie, wypręża się do tyłu lub gwałtownie się zgina, przesadnie prostuje głowę i tułów, sztywnieje i nieruchomieje lub śmiesznie zaczyna wymachiwać rękami. Na dodatek się boi.

Dlaczego podobnych reakcji odmawiamy dzieciom, które nie mają tak wielkiego bagażu doświadczeń jak my? Trudno im doprawdy spokojnie sobie wytłumaczyć, że nic wielkiego się nie dzieje, kiedy główka opada na przewijak, kiedy rączki zwisają przy przenoszeniu, kiedy nagle opada się plecami na podłoże przy odkładaniu do łóżeczka, kiedy każdy ruch rączką powoduje utratę równowagi i nie sposób opanować swego ciała.

Zobacz także
  • 21
  • 13
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • menadżerka od społeczności
  • agata.podrazka@agora.pl
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl