Katar u niemowlaka

Paweł Zawitkowski
26.01.2012 , aktualizacja: 15.10.2014 14:55
A A A Drukuj
Trudno polubić katar, trwa tyle, ile ma trwać, zdarza się wszystkim, jest w zasadzie tak częstą przypadłością, że najczęściej go bagatelizujemy. Czy słusznie? Oczywiście nie!
Zacznijmy od sprawy podstawowej, nad którą mało kto się zastanawia. Od oddychania.

Noworodek i małe niemowlę oddycha głównie przez nos. Oddychanie to wbrew pozorom ogromna praca. A im trudniej nam nabrać i wypuścić powietrze, tym praca większa. Ponad 2/3 oporu (a przez to trudności w oddychaniu noworodków i niemowląt), powstaje właśnie na poziomie noska. Spory katar to kilkunastokrotne zwiększenie oporów w przepływie powietrza w trakcie wdechu! Oczywiście dzieciaki radzą sobie z tymi utrudnieniami, jak mogą. Ale te możliwości i wytrzymałość mają swoje granice.

Zatkany nosek

Z biegiem czasu, w trakcie rozwoju utrudnienia maleją, ale ciągle - szczególnie u małych dzieci - każde ograniczenie możliwości oddychania przez nos ("zatkany nosek") to spory problem.

Noworodki i małe niemowlęta nie mają tak rozwiniętych mechanizmów obronnych jak osoby dorosłe. Problemy w oddychaniu powodują u nich ogromne zmęczenie. Dziecko staje się ospałe, senne, rozdrażnione, płaczliwe, niechętne do picia i jedzenia, do aktywności, wysiłku, kontaktów. Konsekwencje są różne, począwszy od słabszego przybierania na wadze, odwodnienia, skończywszy na utrudnieniach w karmienia piersią i w efekcie mniej efektywnej laktacji. Ciągle narastający, przewlekły wysiłek oddechowy i wynikające stąd zmęczenie niemowlęcia może też zwiększać ryzyko najpoważniejszych problemów oddechowych, zwłaszcza w nocy.

Infekcja na dół

Ciągle zakatarzone dziecko nie interesuje się doskonaleniem i zdobywaniem kolejnych umiejętności właściwych dla wieku. Może być rozdrażnione, niepokojąco prężyć się, przyjmować dziwne pozycje, dziwnie się zachowywać lub po prostu stać się apatyczne. Musimy pamiętać, że niemowlę to istota bardzo czuła na wszelkie zmiany warunków funkcjonowania. By dobrze się rozwijało, musimy mu zapewnić komfort i dobre samopoczucie.

Bagatelizowanie ciągłego zakatarzenia to w końcu ciągłe ryzyko rozszerzenia się stanu infekcji na pozostałe piętra układu oddechowego. Tak częste na jesieni zapalenia oskrzelików i oskrzeli, w końcu zapalenia płuc.

Koniecznie do lekarza

Jak rozpoznać, że nasze niemowlę zaczyna się poważnie męczyć podczas oddychania?

- dziecko wyraźnie przyśpiesza i spłyca oddech,

- w trakcie wdechu wciąga przestrzenie między brzuszkiem i ostatnimi z dołu żebrami

- w czasie wdechu zapadają się przestrzenie między żebrami oraz powyżej mostka i obojczyków

- silnie i nieregularnie porusza w trakcie wdechu skrzydełkami nosa.

Opisane objawy to wystarczający sygnał do niepokoju i konsultacji z pediatrą.

Groźny wirus

Jesień to sezon na katar nie tylko ze względu na warunki pogodowe. Przyczyną gwałtownego rozprzestrzeniania się infekcji jest lekceważenie kataru przez rodziców, posyłanie dziecka z katarem do żłobka, przedszkola, znajomych, chodzenie do dużych skupisk ludzi. Najczęstszą przyczyną epidemii infekcji, o której tu mowa jest wirus zwany RSV (szczególnie groźny dla wcześniaków i noworodków). Szerzy się drogą kropelkową i przez bezpośredni kontakt. Choroba wylęga się od 4 do 6 dni, niebezpieczeństwo zakażenia jest aktualne przez 2-3 tygodnie.

Rozpoczyna się katarem, kaszlem, ale jeżeli interweniujemy odpowiednio wcześnie, ogranicza się do górnych pięter dróg oddechowych. Pomagają w tym m.in. inhalacje, seanse terapii oddechowej i częste odsysanie wydzieliny z noska. I koniecznie pozostanie chorego dziecka w domu!

Jeżeli zbagatelizujemy objawy i pozwolimy na rozszerzenie się infekcji, u niemowląt często kończy się to klasycznym zapaleniem oskrzelików, czasem zapaleniem płuc. U większych dzieci, to "tylko" przewlekłe zakatarzenie - mają w końcu silniejsze organizmy. Ale mogą też stać się źródłem zakażenia groźnego dla innych maluchów.

Czasem katar jest wynikiem reakcji alergicznej lub podrażnieniem spowodowanym np. środkami chemicznymi. Zwykle wtedy wydzielina z nosa jest bezbarwna i przezroczysta. Jednak już sam wysięk z nosa i rozpulchniona nim śluzówka to świetne warunki dla wirusów i drobnoustrojów.

Zobacz także
  • 5
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • joanna.biszewska@agora.pl
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl