Jak przedłużyć dziecku wakacje
30.09.2008
, aktualizacja: 12.04.2011 14:28
Przedszkole stało się powszedniością, szkoła zaczyna męczyć. Cztery tygodnie temu skończyły się wakacje i dzieci, choć dzień po dniu przyzwyczajają się do nowej rutyny, paradoksalnie coraz bardziej tęsknią za słońcem i swobodą. Bo wiedzą, że one w tym roku już nie wrócą. Czy na pewno?
ZOBACZ TAKŻE
- Dziecko w samolocie (26-05-08, 12:38)
- Aby pobawić się w żaby (09-08-07, 15:00)
- Plusk! Zabawy z wodą (04-07-08, 00:00)
- Czar czterech kółek (25-04-07, 10:12)
- Wodne dzieci (03-08-11, 13:29)
- Wakacje w tropikach (16-07-04, 10:56)
GALERIA ZDJĘĆ
- Buty na chłodne dni (08-10-08, 12:15)
Pamiętasz swoje własne wczesno- czy przedszkolne czasy i poczucie uwięzienia w murach szkoły? Wyglądanie za okno i niecierpliwe czekanie na ostatni dzwonek? Wspomnienie pluskania się w rzece boleśnie zderzone z faktem, że jedyny potok, na jaki masz teraz szansę, to potok słów nauczycielki?
Twoje dziecko być może czuje to samo. Wraca do domu nieco osowiałe, chce oglądać zdjęcia z wakacji, pyta, kiedy będzie weekend. Obowiązek szkolny czy przedszkolny to wiele korzyści, a nawet radości, ale też duże obciążenie. Każde z nas, wrzucone w wir pracy, marzy czasem o odskoczni. Nic dziwnego, że marzą o niej także dzieci, które jeszcze bardziej niż my kierują się w życiu przyjemnością.
Ucieczka w ciepłe kraje
Jeśli jesteś w stanie zdobyć się na prawdziwe szaleństwo z własnym dzieckiem, idź na całość i wykup wycieczkę last minute na Majorkę lub do Tunezji. Na stronach biur podróży możesz wyszukać przeróżne, nieraz bardzo atrakcyjne cenowo oferty. To może być najwspanialsza niespodzianka, w dodatku bez specjalnej okazji!
Minusem takiego pomysłu jest fakt, że tydzień w Egipcie trwa tylko tydzień. I że po powrocie zwyczajne życie twojego dziecka może być dla niego jeszcze bardziej przytłaczające niż przed wyjazdem. Dlatego najlepiej zachować odpowiednią dozę rozsądku i przynajmniej kilka dni przed odlotem przygotować dziecko psychicznie. Wytłumaczyć, że wyjazd będzie wspaniałym przeżyciem, które szybko minie, ale pozostawi wspomnienia.
- Kiedy moja żona zaproponowała spontaniczną wycieczkę do Hiszpanii na tydzień, byłem przeciwny ze względu na naszego synka - opowiada Darek. - Bałem się, że Mateusz po powrocie już zupełnie przestanie mieć ochotę na wstawanie do przedszkola. Dlatego postanowiliśmy nasz tryb życia w trakcie wyjazdu maksymalnie upodobnić do powszedniego. Budziliśmy się o siódmej rano, jedliśmy regularne posiłki, synek o określonej godzinie bawił się z dziećmi na plaży. To zdało egzamin. Matek wrócił do przedszkola oszołomiony, ale tylko zmianą klimatu.
Jeśli nie masz odwagi, czasu czy pieniędzy na zamorskie wojaże, możesz zaszaleć w mniejszym zakresie. Jest kilka sposobów na to, żeby pobawić się w wakacje całkiem niedaleko od domu.
Powtórka z rozrywki
Dziecko, które część wakacji spędziło u babci czy dziadka, może z radością przywitać pomysł wyjazdu do nich na weekend. Taki wyjazd, żeby mógł kojarzyć się z wakacyjną beztroską, nie powinien ograniczać się do rosołu przy pogaduszkach o polityce. Babcia i dziadek mogą zaprosić do siebie koleżanki i kolegów, z którymi ich wnuczę bawiło się w słoneczne dni. Zabawa pod namiotem zrobionym z koca przewieszonego między dwoma fotelami ma zupełnie inny smak, gdy odbywa się w towarzystwie tej samej Zosi, której mama miesiąc wcześniej rozbiła prawdziwy namiot w ogródku. Również ty możesz stać się towarzyszem czy towarzyszką powakacyjnych szaleństw. Pobawcie się w poszukiwanie skarbów w babcinej szafie. Upieczcie ciasto z wiśniami, zamrożonymi w lipcu. I miejcie przy tym wszystkim nadzieję, że babcia i dziadek to osoby otwarte i tolerancyjne. A może okażą się jeszcze bardziej szaleni niż wy?
Jeżeli jednak chwianie posadami uporządkowanego domu dziadków nie wchodzi w grę, możecie wybrać się w inne znane miejsce. Co, być może, okaże się nawet przyjemniejsze. Dwa tygodnie urlopu spędziłaś z dzieckiem w domku na Mazurach? W pensjonacie górskim? W nadmorskim domu wczasowym...? Wróćcie tam. Choćbyście mieli przez cały weekend nie zdejmować peleryn przeciwdeszczowych, spróbujcie zafundować sobie taką podróż sentymentalną. Może ona wprawdzie nastroić dziecko nostalgicznie, ale na pewno pozwoli mu przekonać się, że okolice, w których spędzamy przyjemne chwile, nie znikają, gdy przenosimy się gdzie indziej. Nauczy je, że wracanie do ważnych miejsc niesie ze sobą i radość, i smutek.
Wypad w nieznane
Jeżeli uniknięcie złego humoru jest twoim priorytetem, możesz obrać strategię odwrotną: powakacyjne odkrywanie świata. Pokaż dziecku, że przygoda nie kończy się na wakacjach. Zabierz je do miejsca, w którym jeszcze nigdy nie było - a może chciało, ale nigdy, nawet w wakacje, nie było na to czasu? Zastanów się, o czym marzy: o średniowiecznym zamku czy o centrum rozrywki dziecięcej? Jeśli na miejscu zapewnicie sobie nocleg i wprawicie w beztroskie humory, dziecko będzie miało wspaniałą namiastkę wakacyjnego wyjazdu.
- Moja Pola ma niesprawne nóżki, więc dużo czasu zabiera nam rehabilitacja. Nawet latem praktycznie nie mamy wolnego dnia - opowiada Hanka. - Od ponad roku bezskutecznie próbowała nas przekonać do wyjazdu do Śląskiego Wesołego Miasteczka. Kiedy po pierwszym deszczowym tygodniu złapałam koszmarną chandrę, stwierdziłam: teraz albo nigdy. Wyjechaliśmy w piątek i wróciliśmy w niedzielę w nocy, wszyscy młodsi o przynajmniej dwa lata! - śmieje się Hanka.
Podróż po wyobraźni
Czasem bywa też tak, że za Chiny Ludowe nie masz możliwości wyrwania się z domu, choćby na dwa wolne dni. W takim wypadku spróbuj zorganizować dziecku szalone "wakacyjne" popołudnie -na dworze lub w domu. Wykorzystajcie zamieszczone na naszej stronie pomysły zabaw na świeżym powietrzu. A gdy pogoda pod psem, pobawcie się w czterech ścianach: narysujcie wakacyjną przygodę, opowiedzcie sobie szaloną historię - koniecznie taką, która dzieje się w upalny dzień.
Wyjątkowość wakacji sprowadza się do jednego. To okres, w którym dziecko dostaje od ciebie najwięcej sygnałów, że lubisz po prostu z nim być. Być z nim dlatego, że często się śmieje, wpada na niezwykłe pomysły, albo daleko rzuca piłką. W wakacje masz czas i energię, żeby wejść z dzieckiem na stopę kumpelską bez ryzyka, że opuści się w lekcjach czy spóźni do przedszkola.
Nie ma co wpadać w poczucie winy, tak po prostu jest: w roku szkolnym poziom naszej spontaniczności gwałtownie opada. Najważniejsze jednak, żeby umieć go podnieść, gdy macie na to... szaloną ochotę.
Twoje dziecko być może czuje to samo. Wraca do domu nieco osowiałe, chce oglądać zdjęcia z wakacji, pyta, kiedy będzie weekend. Obowiązek szkolny czy przedszkolny to wiele korzyści, a nawet radości, ale też duże obciążenie. Każde z nas, wrzucone w wir pracy, marzy czasem o odskoczni. Nic dziwnego, że marzą o niej także dzieci, które jeszcze bardziej niż my kierują się w życiu przyjemnością.
Ucieczka w ciepłe kraje
Jeśli jesteś w stanie zdobyć się na prawdziwe szaleństwo z własnym dzieckiem, idź na całość i wykup wycieczkę last minute na Majorkę lub do Tunezji. Na stronach biur podróży możesz wyszukać przeróżne, nieraz bardzo atrakcyjne cenowo oferty. To może być najwspanialsza niespodzianka, w dodatku bez specjalnej okazji!
Minusem takiego pomysłu jest fakt, że tydzień w Egipcie trwa tylko tydzień. I że po powrocie zwyczajne życie twojego dziecka może być dla niego jeszcze bardziej przytłaczające niż przed wyjazdem. Dlatego najlepiej zachować odpowiednią dozę rozsądku i przynajmniej kilka dni przed odlotem przygotować dziecko psychicznie. Wytłumaczyć, że wyjazd będzie wspaniałym przeżyciem, które szybko minie, ale pozostawi wspomnienia.
- Kiedy moja żona zaproponowała spontaniczną wycieczkę do Hiszpanii na tydzień, byłem przeciwny ze względu na naszego synka - opowiada Darek. - Bałem się, że Mateusz po powrocie już zupełnie przestanie mieć ochotę na wstawanie do przedszkola. Dlatego postanowiliśmy nasz tryb życia w trakcie wyjazdu maksymalnie upodobnić do powszedniego. Budziliśmy się o siódmej rano, jedliśmy regularne posiłki, synek o określonej godzinie bawił się z dziećmi na plaży. To zdało egzamin. Matek wrócił do przedszkola oszołomiony, ale tylko zmianą klimatu.
Jeśli nie masz odwagi, czasu czy pieniędzy na zamorskie wojaże, możesz zaszaleć w mniejszym zakresie. Jest kilka sposobów na to, żeby pobawić się w wakacje całkiem niedaleko od domu.
Powtórka z rozrywki
Dziecko, które część wakacji spędziło u babci czy dziadka, może z radością przywitać pomysł wyjazdu do nich na weekend. Taki wyjazd, żeby mógł kojarzyć się z wakacyjną beztroską, nie powinien ograniczać się do rosołu przy pogaduszkach o polityce. Babcia i dziadek mogą zaprosić do siebie koleżanki i kolegów, z którymi ich wnuczę bawiło się w słoneczne dni. Zabawa pod namiotem zrobionym z koca przewieszonego między dwoma fotelami ma zupełnie inny smak, gdy odbywa się w towarzystwie tej samej Zosi, której mama miesiąc wcześniej rozbiła prawdziwy namiot w ogródku. Również ty możesz stać się towarzyszem czy towarzyszką powakacyjnych szaleństw. Pobawcie się w poszukiwanie skarbów w babcinej szafie. Upieczcie ciasto z wiśniami, zamrożonymi w lipcu. I miejcie przy tym wszystkim nadzieję, że babcia i dziadek to osoby otwarte i tolerancyjne. A może okażą się jeszcze bardziej szaleni niż wy?
Jeżeli jednak chwianie posadami uporządkowanego domu dziadków nie wchodzi w grę, możecie wybrać się w inne znane miejsce. Co, być może, okaże się nawet przyjemniejsze. Dwa tygodnie urlopu spędziłaś z dzieckiem w domku na Mazurach? W pensjonacie górskim? W nadmorskim domu wczasowym...? Wróćcie tam. Choćbyście mieli przez cały weekend nie zdejmować peleryn przeciwdeszczowych, spróbujcie zafundować sobie taką podróż sentymentalną. Może ona wprawdzie nastroić dziecko nostalgicznie, ale na pewno pozwoli mu przekonać się, że okolice, w których spędzamy przyjemne chwile, nie znikają, gdy przenosimy się gdzie indziej. Nauczy je, że wracanie do ważnych miejsc niesie ze sobą i radość, i smutek.
Wypad w nieznane
Jeżeli uniknięcie złego humoru jest twoim priorytetem, możesz obrać strategię odwrotną: powakacyjne odkrywanie świata. Pokaż dziecku, że przygoda nie kończy się na wakacjach. Zabierz je do miejsca, w którym jeszcze nigdy nie było - a może chciało, ale nigdy, nawet w wakacje, nie było na to czasu? Zastanów się, o czym marzy: o średniowiecznym zamku czy o centrum rozrywki dziecięcej? Jeśli na miejscu zapewnicie sobie nocleg i wprawicie w beztroskie humory, dziecko będzie miało wspaniałą namiastkę wakacyjnego wyjazdu.
- Moja Pola ma niesprawne nóżki, więc dużo czasu zabiera nam rehabilitacja. Nawet latem praktycznie nie mamy wolnego dnia - opowiada Hanka. - Od ponad roku bezskutecznie próbowała nas przekonać do wyjazdu do Śląskiego Wesołego Miasteczka. Kiedy po pierwszym deszczowym tygodniu złapałam koszmarną chandrę, stwierdziłam: teraz albo nigdy. Wyjechaliśmy w piątek i wróciliśmy w niedzielę w nocy, wszyscy młodsi o przynajmniej dwa lata! - śmieje się Hanka.
Podróż po wyobraźni
Czasem bywa też tak, że za Chiny Ludowe nie masz możliwości wyrwania się z domu, choćby na dwa wolne dni. W takim wypadku spróbuj zorganizować dziecku szalone "wakacyjne" popołudnie -na dworze lub w domu. Wykorzystajcie zamieszczone na naszej stronie pomysły zabaw na świeżym powietrzu. A gdy pogoda pod psem, pobawcie się w czterech ścianach: narysujcie wakacyjną przygodę, opowiedzcie sobie szaloną historię - koniecznie taką, która dzieje się w upalny dzień.
Wyjątkowość wakacji sprowadza się do jednego. To okres, w którym dziecko dostaje od ciebie najwięcej sygnałów, że lubisz po prostu z nim być. Być z nim dlatego, że często się śmieje, wpada na niezwykłe pomysły, albo daleko rzuca piłką. W wakacje masz czas i energię, żeby wejść z dzieckiem na stopę kumpelską bez ryzyka, że opuści się w lekcjach czy spóźni do przedszkola.
Nie ma co wpadać w poczucie winy, tak po prostu jest: w roku szkolnym poziom naszej spontaniczności gwałtownie opada. Najważniejsze jednak, żeby umieć go podnieść, gdy macie na to... szaloną ochotę.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Jak przedłużyć dziecku wakacje
daisy123
12.10.08, 09:11
Chetnie zabiore dziecko na tydzien na wakcje czy tez na weekend poza miasto, ale niestety mysl o nadrabianiu zaleglosci szkolnych z tygodnia wakacji czy tez nieodrobionych lekcji nie sprzyja»
Ciąża i poród






