1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Europa z dziećmi

Jak wybrać się całą rodziną do europejskiej metropolii, a przy tym nie zwariować i... nie zbankrutować?
Łukasz Wierzbicki, autor książek podróżniczych dla dzieci (m.in. "Afryki Kazika" i "Machiną przez Chiny"), nie wyobraża sobie życia bez podróży. W swoich książkach zachęca czytelników: "Gdy ruszysz przed siebie, na pewno spotka Cię coś ciekawego". Brzmi wspaniale. Przynajmniej w teorii. Ale co z praktyką? Łukasz jest przekonany, że to możliwe. Mówi to jako tata dwóch małych chłopców. Jonasz (3 i pół roku) i Jeremi (rok) razem z rodzicami od pierwszych tygodni życia poznawali świat. - Najtrudniej jest wyruszyć, potem już idzie z górki - zapewnia. Jego zdaniem kluczem do udanej wyprawy jest solidny rekonesans. Wiadomo, trzeba poczytać o historii, lokalnych atrakcjach i zwyczajach. Rekonesans ma znaczenie także ze względu na budżet. - Jak się człowiek wcześniej przygotuje, sprawdzi ceny, to wiadomo, czego się spodziewać. Można odłożyć na ekstraatrakcje: rejs łodzią, park rozrywki, posiłek złożony z lokalnych przysmaków. Wakacje w napięciu, którym towarzyszy ciągłe przeliczanie wydatków, to żadna przyjemność.

Tanie latanie

Ewa Czuchaj i Łukasz Kuciński przynajmniej dwa razy do roku zabierają Leopolda (8 lat) i Klementynę (5 lat) zagranicę. Lubią przedłużone weekendy w europejskich stolicach. W ten sposób zwiedzili Paryż, Lizbonę, Rzym, Kopenhagę, Berlin, Londyn. Organizowanie podróży najczęściej zaczynają od wykupienia lotu w dobrej cenie. - Dawniej korzystaliśmy z tanich linii lotniczych, ale ostatnio przestały być takie tanie, za to zwykłe linie mają liczne promocje - mówi Ewa. Ma na myśli na przykład "Szalone Środy" LOT-u. Najbardziej atrakcyjne cenowo oferty znajduje na portalu mlecznepodroze.pl. - Jeszcze kilka lat temu bilety w dobrych cenach trzeba było kupować z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Teraz zwykle wystarczy miesiąc. W ten sposób w kwietniu polecieliśmy całą czwórką do Paryża, płacąc za bilety zaledwie tysiąc złotych - opowiada Ewa.

Hostele i kempingi

Łukasz Wierzbicki podczas swych egzotycznych podróży przekonał się, że nocleg może nie kosztować nic. Szczególnie jeśli się podróżuje z namiotem albo korzysta z coachsurfingu (czyli nocowania w domach osób zrzeszonych na portalu "kanapowych surferów"). W Europie, szczególnie z dzieckiem, to nie zawsze możliwe, dlatego trzeba poszukać dobrego taniego noclegu.- Polecam portale, na których zgromadzone są oferty noclegów, np.?booking.com - mówi. Ewa Czuchaj też z niego korzysta. Jej rodzina w europejskich stolicach najczęściej zatrzymuje się w hostelach. Zanim zdecydują się na któryś, czytają opinie ludzi, którzy byli tam z dziećmi. Najchętniej wybierają hostele, w których można zjeść śniadanie.- Nawet jeśli to bułka z dżemem i mleko z płatkami, mamy rano kłopot z głowy - mówi. - Drugie kryterium to lokalizacja. Wolimy zapłacić nieco więcej i mieć wszędzie blisko, niż codziennie wydawać na bilety.Anna Olej-Kobus jest podróżniczką i dziennikarką, a także mamą Michała (9 lat) i Stasia (8 lat). Wraz z mężem Krzysztofem wydała ostatnio książki "Podróżuj z dzieckiem" i "Polska pełna przygód". Podróżując po Europie z synami, chętnie korzysta z sieci Eurocamp. - Odkryliśmy ją przypadkowo w Holandii, gdzie szukaliśmy noclegu, który nie wydrenuje naszej kieszeni. Okazało się, że wynajęcie w pełni wyposażonego domku kempingowego poza sezonem to znakomity pomysł. Ceny są atrakcyjne, a otoczenie domków to raj dla dzieci. Zwykle są tam place zabaw, a nawet baseny. Wiele miast europejskich ma kempingi na obrzeżach - trzeba tylko sprawdzić dojazd do centrum.

Minimum w plecaku

Jeremi i Jonasz Wierzbiccy podróżują bez zabawek. - Najlepszą zabawką jest patyk, worek foliowy, kartka papieru, mapa - tłumaczy ich tata Łukasz. Do niedawna Wierzbiccy nie?zabierali ze sobą urządzeń elektronicznych. Ostatnio zmienili zdanie.- Podczas długich lotów czasem ratował nas telefon czy tablet, z którego można puścić bajkę - mówi Łukasz. Dla Leopolda i Klementyny rodzice zabierają książeczki z łamigłówkami, kredki i po książce do czytania. Ich bagaż oprócz podręcznego to jeden duży plecak na całą rodzinę. Są w nim przede wszystkim podstawowe zestawy ubrań i kosmetyki. - Dziecko nie musi być codziennie w nowej czystej koszulce. W Berlinie czy Kopenhadze rodzice na placach zabaw są wyluzowani. - My też bierzemy tylko to, co niezbędne - dodaje Anna Olej-Kobus. - Mamy sprawdzone zestawy: kilka koszulek, dwie pary spodni, ciepła bluza, coś przeciwdeszczowego. Resztę w razie potrzeby można dokupić. To samo dotyczy ekwipunku niemowlęcego. Pieluchy są wszędzie.

Jedzenie bez stresu

W rodzinie Łukasza Wierzbickiego jedzenie nie jest problemem. - Nie boimy się dawać im tego, co sami jemy. Dzięki temu chłopcy jedzą chętnie, samodzielnie i różnorodnie. Leopold i Klementyna są starsi, więc z jedzeniem jest jeszcze mniej kłopotu. - Nasze życie nie kręci się wokół jedzenia - przyznaje Ewa. - Dzieci dostają rano śniadanie w hostelu. W ciągu dnia mają do dyspozycji owoce i przekąski z plecaka rodziców. Ok. 13 jest lunch na szybko, np. naleśnik czy pizza z okienka. Kolejny posiłek to kolacja - na ciepło, w knajpce. Anna Olej-Kobus ma podobne poglądy. - W wakacje nie ma się co stresować jedzeniem. Staś i Michaś, jak większość dzieci, lubią frytki, pizzę, makaron. A te dania są dostępne w każdym kraju europejskim. Kiedy jest gorąco, na obiad można zjeść owoce i lody. Dobra atmosfera jest ważniejsza niż ciepła zupa - mówi.Rodzicom mniejszych dzieci Anna Olej-Kobus podsuwa inny pomysł: w podróży świetnie się sprawdzają kaszki mleczne. Wystarczy je połączyć z wodą i malec ma posiłek.

Wózek, rower, hulajnoga

Ewa i Łukasz, rodzice Leopolda i Klementyny, podczas pobytu w dużych miastach europejskich nie korzystają z komunikacji publicznej. Kiedy dzieci były małe, oglądały świat z perspektywy chusty albo wózka. Od roku obywają się już bez tego. Za to, o ile to możliwe, rodzina korzysta z publicznych rowerów.- W Kopenhadze można wynająć przyczepkę dla dziecka, trzeba ją tylko z wyprzedzeniem zarezerwować. A paryskie chodniki Klementyna pokonywała ostatnio na... hulajnodze.

Muzea dla dzieci

Zwiedzanie miasta z małymi dziećmi bywa wyzwaniem. Jak roczniaka czy kilkulatka namówić do współpracy? Anna Olej-Kobus sugeruje, żeby zacząć od wyobrażenia sobie, jak malec będzie się zachowywał. Czego będzie potrzebował? Co mu się spodoba? Co lubi? Jaki ma rozkład dnia? Potem można planować, pamiętając, że w czasie podróży z dzieckiem kompromisy są nieuchronne.Łukasz Wierzbicki przyznaje, że podróżując z synami rezygnują z żoną z wielu atrakcji. Na Sri Lance zamiast górskich świątyń oglądali farmę żółwi i siedzieli na plaży. Ewa Czuchaj jest przekonana, że dla dziecka wszystko może być fascynujące, jeśli mu się to odpowiednio pokaże. Oboje z Łukaszem uwielbiają muzea. Obowiązkowo odwiedzają je w każdym mieście. - Nasze dzieci nie nudzą się w muzeach. Zawsze staramy się je zainteresować tym, co widzą. Opowiadamy o malarzach, szukamy śladów pędzla na obrazach, układamy historie. A na koniec wpadamy do muzealnej kafejki. Oprócz przekąsek są tam zwykle świetne zabawki i książki.

Parki rozrywki i inne atrakcje

A co z typowymi atrakcjami dla dzieci: ogrodami zoologicznymi, parkami rozrywki, aquaparkami?- Nie przepadamy za nimi - mówi Ewa Czuchaj. - Są zwykle zatłoczone, drogie i przereklamowane. Ale?zdarzają się wyjątki, jak np. delfinarium w Kopenhadze.Anna Olej-Kobus radzi sprawdzić szczegóły przed wybraniem się do takiego miejsca. Można to zrobić np. na stronie parkmania.pl. - Zdarzyło nam się być w parku wodnym, w którym chłopcy byli za duzi na część dla maluchów i za mali na część dla starszych dzieci. Od tamtej pory bardziej uważnie dokonujemy wyboru.

Sposoby na kryzys

Wszystkie podróżujące rodziny zgadzają się, że place zabaw są żelaznym punktem dnia. - Musimy tak zaplanować dzień, żeby co 2-3 godziny była przerwa na plac zabaw. Sprawdzamy na mapie, gdzie jest park, i zmierzamy w tamtym kierunku. Zwykle tam, gdzie jest zieleń, jest i coś dla dzieci - mówi Ewa Czuchaj.Przy odrobinie wysiłku wędrówkę ulicami metropolii też można uczynić zabawną - dzieciaki mogą np. liczyć mijane skutery, wyszukiwać przedmioty w kolorze żółtym, próbować zrozumieć szyldy i napisy. Kobusowie w czasie licznych podróży wypracowali szereg sposobów na zachęcenie dzieci do współpracy. Kiedy synowie zaczynali marudzić, mieli do dyspozycji balony. Wystarczyło wyjąć jeden z plecaka, nadmuchać, zawiązać na nitkę - i zabawa gotowa. Podobnie działały bańki mydlane - mała buteleczka potrafi zająć dziecko na długą chwilę. Gdy Michaś i Staś podrośli, rodzice zaczęli im urozmaicać czas, wręczając aparaty fotograficzne:- Mogą to być najprostsze modele. Dzieciaki robią zdjęcia, filmiki, potem je oglądają, przerabiają. I mają zajęcie - mówi Anna Olej-Kobus.

Przewodnicy i rodzice odpowiadają na pytania o podróżowanie z dzieckiem, m.in:

Co zwiedzić z dziećmi w Paryżu?

Co pokazać dzieciom w Barcelonie?

Co warto zwiedzić z dziećmi w Wiedniu?

Książki Łukasza Wierzbickiego "Afryka Kazika" i "Machiną przez Chiny" znajdziesz tutaj >>

O podróżowaniu z dzieckiem przeczytaj w książkach z serii "Mali Podróżnicy w Wielkim Świecie" >>

Więcej o: