1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Wakacje na wsi - Austria

Razem z mężem i synami przekonaliśmy się, jaką atrakcją może być skakanie na sianie, dojenie krów, zbieranie jaj w kurniku, karmienie zwierząt czy praca w polu. A wszystko to w ekologicznych gospodarstwach w Austrii.
Naszą wizytę rozpoczynamy w malowniczym regionie Mühlviertel w Górnej Austrii, wśród łąk i pagórków. W maju wyglądają one oszałamiająco ze świeżą, soczyście zieloną trawą i tysiącami żółtych kwiatów mleczy, spośród których przebijają niebieskie niezapominajki. Gospodarze - Edith i Johann Kriechbaumer - mają sześcioro dzieci. Mieszkają z nimi rodzice Johanna i jego młodszy brat. Ekologia i życie w zgodzie z naturą są podstawą ich życia.

Żywność w większości wytwarzają sami. Produkują czyste ekologicznie mleko, uprawiają warzywa i owoce, pieką chleb, kupują tylko naturalne produkty. Nie stosują chemii w uprawach. Chwasty na łąkach i polach usuwają ręcznie. Produkują sery i masło z mleka od swoich krów, dżemy, syropy owocowe, sok z jabłek, a także napoje alkoholowe: Most (napój z jabłek i gruszek), nalewki i mocne sznapsy.

Wszystkich tych specjałów możemy próbować. Gospodyni gotuje nie tylko dla swojej 11-osobowej rodziny, ale i dla gości.

Bliskie spotkania

W gospodarstwie jest kilkanaście krów. Muczą, gdy do nich zaglądam. Znają codzienne rytuały - wiedzą, gdzie mają przejść, gdzie stanąć i co robić podczas czyszczenia i dojenia. Kilka razy dziennie dostają świeżą trawę i siano, a także mieszankę zbóż z witaminami, którą uwielbiają. Zaglądamy do obory kilkanaście razy dziennie. Za każdym razem patrzą na nas z zainteresowaniem.

Dzieci co i rusz chodzą do kurnika i gdy tylko znajdą jajko, czasem jeszcze ciepłe, zanoszą je gospodyni. Muszą tylko uważać na koguta, bo ten potrafi być zadziorny i potraktować dziecko jak intruza.

W gospodarstwie są też dwie kotki. Jedna z nich kilka dni temu urodziła młode. Antek pozwolił się jej zaprowadzić na strych obory, gdzie gospodarze magazynują słomę i siano. Tam znalazł trzy jeszcze ślepe kociaki.

Jedna z króliczych mam urodziła właśnie sześcioro młodych. Tuż przed porodem wyrywała sobie miękkie futro z brzucha i to był znak, że urodzi. Jej brzuch jest teraz łysy, a w słomie, którą jest wyściełana klatka, jest mnóstwo miękkich włosów. Młodym jest w tym i cieplej, i wygodniej.

W gospodarstwie specjalnie dla małych gości jest także konik pony. Pasie się cały dzień na łące pod gruszą, a w nocy śpi w oborze. Skubie trawę, wyleguje się w półcieniu albo ociera o pień drzewa.

Hand made

Drugą część majówki spędziliśmy w gospodarstwie Aicherbauer niedaleko Salzburga. W przytulnym i wygodnym mieszkaniu jest wszystko, czego można potrzebować podczas pobytu z dziećmi: łóżeczka, krzesełka, barierki, zatyczki w kontaktach, naczynia kuchenne i sztućce dla dzieci. Oprócz tego plac zabaw, świetlica, zabawki, rowerki.

Dzieci mają tu prawdziwy raj. Huśtawki, drabinki, tunele gospodarz Johann Greischberger zrobił sam z drewna. Jest też drewniana krowa z gumowymi wymionami, którą można doić. Największą atrakcją są jednak klocki. Gospodarz produkuje je sam, a goście - tak jak nasz Antek - mogą mu w tym pomagać. Dzieciaki, a często też i ich rodzice, budują z nich niezwykłe konstrukcje. W stodole na piętrze jest przestronna świetlica, w której są tysiące klocków, kręgle, salka telewizyjna. Najważniejsze jednak jest podwórko i zwierzęta. W oborze są krowy, cielaki, koń i króliki. Można do nich wejść, nakarmić je, wyczyścić, pogłaskać.

Praca i zabawa

Antek przed południem jeździł z gospodarzem traktorem po polu, które nawozili gnojówką. W warsztacie robił z gospodarzem drewniane klocki. Wieczorem pomagał przy dojeniu krów, a na koniec przyniósł do domu dzban mleka prosto od krowy. Umorusany, zmęczony, ale szczęśliwy, pierwszego dnia zasnął w ubraniu.

Moi synowie są zachwyceni. Przestrzeń dla dzieci jest tutaj niczym nieograniczona. W lesie mogą budować szałas, w strumieniu - zapory. Na niepogodę jest świetlica z zabawkami, grami, klockami.

- Czasami połowę mojej pracy wykonują za mnie goście. Przerzucają siano, zajmują się zwierzętami - opowiada ze śmiechem gospodarz.

Dzisiaj pomoże mu Antek, a my ze starszym Frankiem pojedziemy na wycieczkę rowerową wokół okolicznych jezior.

Agroturystyka z wizją

Nasz gospodarz od lat jest zaangażowany w zachowanie dziedzictwa kulturowego okolicy. Udało się już odrestaurować zabytkowe młyny wodne, stworzyć leśną ścieżkę dydaktyczną i park linowy wśród drzew. W projekcie "Wakacje u gospodarza" ("Urlaub am Bauernhof") uczestniczy od 1992 roku. Projekt ten powstał, żeby wspomóc rolników posiadających nieduże gospodarstwa w zdobyciu dodatkowego źródła dochodu - z turystyki. Obecnie należy do niego dwa i pół tysiąca gospodarstw z całej Austrii.

Dla dzieci taki pobyt to najlepsza lekcja przyrody na żywo, dla rodziców - wspomnienie wakacji u babci na wsi. Dla jednych i drugich okazja, by Austrię poznać nie tylko zimą, gdy można szusować na nartach.

Więcej o: