1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Z dzieckiem na rower. Lepszy fotelik czy przyczepka?

Od jakiego wieku można wozić malucha w foteliku rowerowym? A może wybrać przyczepkę? Czy kupować kask? Fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski i użytkownicy naszego forum radzą nam, jak przygotować się do wspólnej przejażdżki rowerowej.
Sezon rowerowy rozpoczęty. Miłośnicy tej formy aktywności mogą cieszyć się nią razem ze swoimi dziećmi. W sklepach znajdziemy różne foteliki rowerowe dla maluchów, montowane z przodu roweru oraz z tyłu na bagażniku. Są też specjalne przyczepki, które zmieszczą dwójkę małych pasażerów. Zapytaliśmy naszego eksperta fizjoterapeutę Pawła Zawitkowskiego na co należy zwrócić uwagę przy wyborze akcesoriów rowerowych dla dziecka i sprawdziliśmy opinie internautów.

Kiedy pierwsza przejażdżka na rowerze z dzieckiem?

Wielu rodziców zastanawia się, od kiedy można zabierać malucha na wspólne eskapady rowerowe. Większość internautów swoje pierwsze krótkie wycieczki zaczyna z rocznymi dziećmi. Najważniejsze są odpowiednio rozwinięte mechanizmy ruchowe i amortyzacyjne u dziecka, a te wykształcają się około 18 miesiąca życia. - Maluch poniżej 1. roku życia nie ma ich jeszcze odpowiednio wykształconych - podkreśla Paweł Zawitkowski. Podczas przejażdżki dziecko jest narażone na wstrząsy, gdyż nie ma żadnego punktu podparcia. Fizjoterapeuta radzi wszystkim rodzicom przeprowadzenie testu: - Najlepiej pojechać na brukowaną ulicę i zjechać z górki bez trzymania nóg na pedałach roweru. Wszystkie wstrząsy są odbierane na całe nasze ciało. Tak właśnie czuje się nasz mały pasażer, jadąc z nami na rowerze - wyjaśnia. Dlatego właśnie jego zdaniem, nie należy rozpoczynać jazdy fotelikiem zanim dziecko nie skończy 1,5 roku.

Drzemka dziecka w foteliku

Dzieci bardzo często zasypiają podczas wycieczki rowerowej. Kołysanie, podskakiwanie czy po prostu jednostajna jazda, powodują znużenie malucha. Co wtedy robić? - Podstawowy błąd, jaki popełniają rodzice podczas takich sytuacji, to dalsza jazda - podkreśla fizjoterapeuta. - Należy wtedy zsiąść z roweru i pozwolić dziecku się wyspać. Niestety wielu z nas tego nie robi. Jak więc radzą sobie rodzice podczas snu dziecka? Paweł Zawitkowski był świadkiem sytuacji, gdy rodzice przywiązywali kask dziecka do wysięgnika przy foteliku, żeby głowa nie opadała na boki. Niektórzy trzymali jedną ręką głowę dziecka, a drugą trzymali kierownicę. Takie zachowanie jest niedopuszczalne: - Nie możemy pozwalać maluchowi na drzemki w foteliku. Następują wtedy ogromne obciążenia kręgosłupa, maluch może zakrztusić się śliną, może wystąpić tzw. syndrom dziecka potrząsanego - podkreśla ekspert. Bezpieczeństwo i zdrowie dziecka są najważniejsze.

Fotelik dla dziecka z przodu czy z tyłu?

W sklepach rowerowych mamy spory wybór fotelików, które można zamontować z przodu roweru lub na bagażniku. Który lepszy? Internautka libra.alicja radzi, aby wybrać ten montowany z tyłu: "Kierowca chroni dziecko przed wiatrem i zmniejsza się ryzyko upadku" oraz poleca fotelik przykręcany nie do bagażnika, ale bezpośrednio do ramy roweru - "wtedy jest on lepiej amortyzowany w trakcie jazdy po wybojach". Użytkowniczka forum edziecko zuzinkas także preferuje tylny fotelik: "Korzystałam z przedniego, gdy syn miał rok i było mi niewygodnie wsiadać i zsiadać z roweru. Teraz mój synek ma 2 lata i kupuję fotelik na tył, nie wyobrażam sobie wozić go w tym montowanym przy kierownicy".

Według Pawła Zawitkowskiego bezpieczniejszy i bardziej komfortowy dla dziecka jest właśnie fotelik tylny. - W takim foteliku oparcie pochylone jest lekko do tyłu, dzięki temu obciążenie osiowe na kręgosłup jest mniejsze. W przednim foteliku dziecko jest bardziej narażone na upadek. Nie oszczędzajmy na bezpieczeństwie i zdrowiu naszych dzieci - przestrzega. Fizjoterapeuta podkreśla, żeby kupować porządne foteliki z odpowiednimi mechanizmami amortyzacyjnymi, które ochronią nasze dzieci przed nadmiernymi wstrząsami.

Co z kaskiem dla małego dziecka?

To obowiązkowa część garderoby małego pasażera. Nie ma problemu z dostępnością kasków dla maluchów w sklepach. Są różne rozmiary, kolory i fasony. Rodzice z forum edziecko podkreślają, jak ważną rolę odgrywa kask. Malgos79 uważa, że "kask jest konieczny, zarówno dla dzieci które same jeżdżą na rowerkach jak i dla tych w fotelikach. Można jeździć nie wiem jak ostrożnie, powoli i nie po ulicy, a i tak może się zawsze coś wydarzyć, a głowa jest bardzo ważna. Sama widziałam jak dziewczynka zagapiła się i przewróciła na krawężniku" - wspomina internautka. Paweł Zawitkowski również nie ma co do tego wątpliwości: - Niebezpieczeństwa czyhają. Są to na przykład słupki przy przejściach na pasach. Gdy zatrzymujemy się na światłach, przy ruszaniu rowerem możemy zahaczyć główką dziecka o taki słup - zauważa ekspert. W sklepach znajdziemy kaski z regulacją rozmiaru. "Jeśli jest trochę za duży, zakładamy dziecku chusteczkę czy czapkę"- radzi mama karolina.carrera z forum edziecko.

Zabierz mnie przyczepką

Bardzo wygodne i najbardziej przyjazne małym dzieciom są przyczepki rowerowe. Przede wszystkim oferują większą stabilizację, a wstrząsy rozłożone na dwie osie chronią kręgosłup dziecka bardziej niż w przypadku fotelika. Internautka jkl13 wylicza zalety przyczepki: "jest stabilna i sprawdza się także na drogach utwardzonych (płyty betonowe) czy polnych (o ile nie ma tam zbyt wielu wertepów czy wystających korzeni). Forumowiczka podkreśla też kwestie bezpieczeństwa takiego środka transportu: "nie wywraca się nawet wtedy, gdy wywróci się rower. Do tego jest dobrze widoczna (odblaski z tyłu, chorągiewka). Internautka alfama_1 zauważa, że "w przyczepce jest miejsce na zabawki i inne szpargały. Po złożeniu mieści się na spodzie bagażnika samochodu. Minusem przyczepki natomiast jest brak kontaktu z dzieckiem. Paweł Zawitkowski podpowiada, że można zamontować w przyczepce kamerkę i za pomocą specjalnej aplikacji na smartfonie obserwować malucha. Warto wspomnieć, że przyczepki nie sprawdzają się już tak dobrze w terenie i na wyboistych drogach. Są ciężkie i szersze od roweru. Wybierając się do lasu, czy nad morze lepiej zabrać fotelik.

Miłośnicy wycieczek rowerowych zachwalają możliwość zabrania dziecka na wspólną przejażdżkę: "Jeździ się bezproblemowo, praktycznie nie czuje się podczas jazdy dodatkowego pasażera i z zakrętami jest ok. Naprawdę świetna forma spędzenia wolnego czasu"- mówi agata309 z forum edziecko. Internautka lisa opowiada na forum, o tym, jak jej córka uwielbia jazdę w foteliku: "Gdy usłyszy słowo rower, biegnie do drzwi i stoi przy nich wytrwale". Podsumowując - dobry fotelik, kask na głowę oraz odpowiednie ubranie i cała rodzina może wspólnie aktywnie i przyjemnie spędzić wolny czas.

Spacerówka - kiedy dziecko jest na nią gotowe? Lekarz odpowiada

Więcej o:
Komentarze (35)
Z dzieckiem na rower. Lepszy fotelik czy przyczepka?
Zaloguj się
  • agnen

    Oceniono 45 razy 39

    Lubię teorię ;)
    Jak technicznie zapewnić dziecku, które zaśnie w foteliku możliwość wyspania się? Wyjąć je i odłożyć na chodnik? czy może na pobocze?

  • qqryqq

    Oceniono 15 razy 7

    Nie rozumiem dlaczego foteliki z przodu są odrzucane jako niebezpieczne, Jak się rowerzysta wywali to raczej się wywali na bok, a nie przez kierownicę (chyba że z dzieckiem jedzie ponad 20 km/h, ale to dziecko po prostu leci jeszcze dalej) Mam fotelik montowany z przodu, córka lekko ponad dwa latka i w tamtym roku zaczęliśmy jazdy w foteliku WeeRide KANGAROO CARRIER i jest rewelacyjny. Nie wyobrażam sobie nie rozmawiając z córką w czasie jazdy, pokazując jej wszystko i widząc jej reakcje. Jak zasypia to po prostu opiera się o przedni "stolik". Jestem dużym facetem więc jazda dla mnie jest wygodna. Nie wiem jak jest z wygodą dla ludzi mniejszych, dodatkowo mam zamontowaną bardzo szeroką kierownicę. Bardzo polecam przedni fotelik, bo wtedy frajda z jazdy jest podwójna.

  • fafarafafafa

    Oceniono 12 razy 4

    I jak zwykle durna i szkodliwa kaskowa propaganda. Po pierwsze - owszem, kask dla dziecka w foteliku, które nie ma możliwości ruchu ma sens - dla dziecka, które samo jeździ - już niekoniecznie (puszczanie samopas dziecka w okolice, gdzie ma szansę upaść głową na krawężnik dowodzi bezmyślności rodzica i na to nie kask jest właściwym rozwiązaniem). A już szczytem - nie bójmy się tego powiedzieć - głupoty jest przytoczona tu porada "jeśli jest trochę za duży, zakładamy dziecku chusteczkę czy czapkę".

    Kask, żeby spełnił swoją rolę, musi być dobrze dopasowany i prawidłowo założony! Źle dobrany kask jest podwójnie niebezpieczny - z jednej strony daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa (zarówno u rodzica, jak i u dziecka; zwłaszcza, że najczęściej osoby źle dobierające kaski traktują je jako lek na wszelkie niebezpieczeństwa i natychmiast po zakupie kasku wyłączają myślenie), a z drugiej - nieprawidłowo dopasowany kask w razie wypadku zamiast zadziałać prawidłowo i zaabsorbować część energii uderzenia, po prostu się zsunie zostawiając czaszkę niechronioną.

    Wielokrotnie, niestety, widuję "w dziczy" kaski "po starszym bracie", albo wręcz przeciwnie - "owszem, jest trochę za mały, ale szkoda pieniedzy na nowy". Pamiętajmy - kask nie jest dla ozdoby, kask ma chronić głowę. Dajmy mu szansę!. Nie dajemy mu takiej szansy jeśli kask jest tak luźny, że zjeżdża na oczy, albo gdy jest tak ciasny, że wchodzi tylko na czubek głowy. Podobnie zapięcie - pasek od kasku nie może być luźny, bo wtedy kask nie jest w żaden sposób trzymany na głowie. Pasek od kasku musi iść pod brodą, żeby opierał się na żuchwie - w żadnym wypadku nie może iść pod szyją, ponieważ w razie upadku kask ciągnąc za pasek może uszkodzić tchawicę! Względnie dobrym testem (który jednak nie zastąpi nam doświadczonego pracownika w dobrym sklepie rowerowym) jest założenie kasku na docelowego użytkownika (niezależnie od tego czy kupujemy kask dla siebie, czy dla dziecka), wyregulowanie i dopasowanie go do głowy, a następnie uderzenie środkiem dłoni w przednią krawędź, trochę od dołu (taka symulacja upadku na twarz) - oczywiście bez przesady z siłą uderzenia, ale jednak dość zdecydowanie - chodzi o uderzenie, a nie głaskanie. Prawidłowo dopasowany kask powinien pozostać na miejscu.

    Niestety, kaski są różne i nie każdy da się dopasować do każdej głowy. Wybierając kask (tak dziecku, jak i sobie) kierujmy się bezpieczeństwem, a nie (tylko) fasonem. Pamiętajmy - jeśli kupujemy dziecku kask, niech on będzie dobrze dopasowany i chroni głowę. Kask dla ozdoby nie ma sensu.

  • sebastianm85

    Oceniono 6 razy 2

    Zarówno fotelik i przyczepka mają swoje plusy i minusy. My z żoną używamy obydwu rodzajów. Fotelika na krótsze wypady, tak aby nam córka nie zasnęła w nim. Mimo, że mamy odchylany do tyłu nie dopuszczamy do tego aby w nim zasnęła i bezwzględnie jeździ w kasku. Zarówno przyczepki jak i fotelika trzeba używać z rozsądkiem, tzn. nic na siłę. Czasem warto zrezygnować z wyjazdu, zatrzymać się, poprowadzić rower a dziecku dać się wybiegać. Porównania przyczepka vs fotelik są moim zdaniem niepotrzebne, mają podobne zadanie, ale mają zupełnie inne właściwości. Przyczepka jest większa, sporo zmieści rzeczy, ale np. fotelik zajmuje mniej miejsca, niestety upadek rowerem z nim jest groźny dla dziecka, co przy przyczepce raczej nie grozi (kiedyś wjechał w nas rowerzysta, córka nawet nie zauważyła, że coś się stało).

    www.dzieciakiwplecaki.pl

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Oceniono 15 razy 1

    Jeżdżąc rowerem z dzieckiem chyba lepiej przenieść się na chodnik, bo na ulicy jest zbyt niebezpiecznie. Tylko tam też trzeba uważać, szczególnie na kobiety, które, jak wiadomo, są nierównoległe:
    ojciecwwwirgiliusz.blox.pl/2013/05/Baby-sa-nierownolegle.html

  • Justyna Sobkowiak

    0

    Fotelik zajmuje mniej miejsca, jednak przy przewróceniu się roweru, niestety dziecko w foteliku także ląduje razem z nami na ziemi.
    Przyczepki są bezpieczniejsze, osłaniają dziecko ze wszystkich stron, są bardziej stabilne i nie przewrócą się razem z rowerem. Ponadto, większość modeli renomowanych firm Thule Chariot, Croozer czy Burley ma osłonki przeciwsłoneczne a także bagażniki, w których można pomieścić plecak, odzież, zabawki, jedzenie czy zakupy, co jest nieocenioną zaletą podczas długich wypraw, ale także bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem do stosowania na co dzień. Ponadto, przyczepki są wielofunkcyjne - możemy ich używać jako:
    - przyczepki do roweru,
    - wózka biegowego (dzięki zestawowi do joggingu z dużym pompowanym kołem, idealne nie tylko do biegania ale także do spacerów po nierównym terenie, po plaży czy dróżkach leśnych)
    - wózka spacerowego (z małym kółkiem/kółkami z przodu).
    Co więcej przyczepki w większości wg zaleceń producentów nadają się dla dzieci do 6 roku życia, więc jest to dobra inwestycja, która nam długo posłuży.

    www.malyguliwer.pl

  • kimza-coverover

    Oceniono 2 razy 0

    Polecam Coverover Active Comfort - super okrycie dla dzieci w fotelikach i wózkach. Teoria swoje, a praktyka swoje i drzemiące dziecko i konieczność dalszej jazdy rowerem jest tą częstą praktyką.

  • Chris Mechanic

    0

    Jadąc wczoraj z moimi dzieciakami rowerem z przyczepką, wyposażoną w 5 punktowe pasy, zaczepił mnie ktoś na ulicy i stwierdził, że w myśl nowych przepisów, dzieci także w przyczepce muszą mieć kask! Nie mogę nic w Sieci znaleźć na ten temat. Wydaje mi się to durne, bo spróbuj oprzeć głowę o oparcie, mając na głowie kask chroniący potylicę. Ale bywa, ze w naszym kraju pojawiają się durne przepisy, więc, dla pewności pytam... Może ktoś z Państwa coś wie w temacie...

  • czolk

    Oceniono 4 razy 0

    Najlepszy jest boczny wózek: dziecko pod kontrolą - można porozmawiać, coś podać, siedząc obok rodzica jest też bezpieczniejsze, bo nie robi za zderzak z tyłu. Więc the winer is sidecar :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX