1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak sprawić, by dziecko zrobiło to, na czym ci zależy

Jednym z błędów popełnianych przez rodziców w kontaktach z dzieckiem jest niejasne, nieprecyzyjne formułowanie tego, czego faktycznie oczekują.
W relacji dziecko dorosły często ma miejsce swoisty paradoks. Z jednej strony dorosły traktuje dziecko przedmiotowo, bo to on wie lepiej, co dziecko może i powinno myśleć i czuć, z drugiej strony uważa, że dziecko samo z siebie dokładnie wie, co ma robić, gdy słyszy, np. "szykuj się do spania", "sprzątaj", "bądź grzeczny".

Prawidłowy komunikat

Wyobraźmy sobie naszego przełożonego, który na jednym z zebrań oświadcza: "Wprowadzana jest właśnie nowa reforma. To bardzo ważna sprawa. Wszyscy musimy ostro wziąć się do roboty. Musimy się solidnie do tego przyłożyć. Czeka nas bardzo dużo pracy, bo to nie będzie łatwe zadanie. Koniecznie trzeba potraktować je poważnie i dać z siebie wszystko".

Oczywiście powstaje zamęt, niepokój, bezradność, bo tak naprawdę nie wiemy, co mamy robić. A przecież mamy szczerą ochotę wdrażać w życie tę nową reformę.

W takiej samej sytuacji jest dziecko. Jak zatem powinien brzmieć prawidłowy komunikat? Taki, który dziecko usłyszy i zrozumie

Adele Faber i Elaine Mazlish w książce "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły", proponują proste i sprawdzone metody.

•  Opisz, co widzisz, lub przedstaw problem bez wskazywania winnego. Mów o swoich uczuciach: "przeszkadza mi", "denerwuje mnie", nie lubię". Forma "ty" wywołuje poczucie winy i zachęca do reakcji obronnych.

- "kiedy zlew jest pełen brudnych naczyń, nie mogę przygotować obiadu"

zamiast

"znów nie pozmywałaś naczyń"

- "ubrania brudzą się, kiedy leżą na podłodze"

zamiast

"kiedy wreszcie pozbierasz te ubrania?!"

•  Udziel informacji (jak najkrócej)

- "kanapa nie jest do skakania, skacz na podłodze,

zamiast

"natychmiast przestań skakać po kanapie!"

- "do rysowania służy papier, a nie ściana"

zamiast

"tyle razy ci mówiłam, żebyś nie rysował na ścianie!"

•  Wyraź to jednym słowem lub gestem. Reakcja na pojedyncze słowo jest inna niż na "kazanie",

- "pies"

- "naczynia"

- "światło",

zamiast

"znów udajesz, że nie słyszysz, jak pies domaga się wyjścia na spacer;

"zawsze trzeba po sobie sprzątać! te szklanki to chyba zarosną pleśnią";

"ciekawe, kto będzie płacił rachunek za światło - jak zwykle zostawiłeś włączone!"

•  Opisz, co czujesz. Nie wypowiadaj się na temat charakteru dziecka.

- "nie lubię, kiedy odzywasz się niegrzecznie do siostry",

zamiast

"przestań tak mówić, jesteś ordynarny"

- "denerwuje mnie, kiedy zostawiasz buty na środku przedpokoju"

zamiast

"tyle razy ci mówiłam, żebyś nie zostawiał butów na środku przedpokoju"

•  Napisz liścik. Słowo pisane nie podnosi głosu. Można pisać "w imieniu" rzeczy. Im bardziej humorystycznie, tym lepiej. Warto dodać coś miłego, np. "kocham Cię" lub "życzę Ci miłego dnia", "kochająca mama".

- "Kochani, bardzo nie lubimy, kiedy nami trzaskacie. Wasze Drzwi".

Karteczka naklejona na drzwiach zamiast ciągłego upominania (działa nawet w przypadku dzieci, które nie potrafią samodzielnie czytać - wystarczy im przeczytać, kiedy zainteresują się, co jest na karteczce)

- "Usycham z tęsknoty za dotykiem Twoich dłoni. Twoje mydło"

liścik umieszczony przy mydelniczce zamiast ciągłego zwracania uwagi, aby dziecko myło ręce.

Uwaga! Liścik nie spełni swego zadania, a nawet może zirytować, jeśli będzie jedynie zbiorem poleceń , np. "Po przyjściu ze szkoły zrób zakupy, wyprowadź psa i weź się za lekcje. Tylko niczego nie zapomnij!"

Wszystko w swoim czasie

Zachęcanie dziecka do współpracy wiąże się ze stawianiem dziecku OGRANICZEŃ (czytaj także: CHCESZ BYĆ BARDZIEJ ZADOWOLONYM RODZICEM? POSTAW INNYM GRANICE!). Najczęściej, gdy chcemy ograniczyć niepożądane zachowanie dziecka (zmienić je na akceptowane przez nas), popełniamy kilka zasadniczych błędów:

zwracamy dziecku uwagę w trakcie sprzeczki, w złości;

- restrykcje, które narzucamy, często są nieadekwatne, nierzadko - obraźliwe;

- zapominamy, że dziecko nie jest w stanie w tym momencie słuchać (targają nim silne uczucia (czytaj także: ZAZDROŚĆ, GNIEW - JAK RADZIĆ SOBIE Z UCZUCIAMI?);

- używamy słów, które wzmacniają jego opór, zamiast prowadzić do porozumienia.

W takiej "rozmowie" obie strony właściwie nie słuchają siebie nawzajem. Nie jest to też rozmowa, ale dwa monologi - jeden składa się z krytyki i rozkazów, drugi - z zaprzeczeń, buntu lub próśb.

Chcąc zdyscyplinować dziecko, należy uwzględnić jego uczucia, a także zrozumieć i zaakceptować niechęć do ograniczeń. Raczej trudno spodziewać się, aby cieszyły je zakazy. Tylko wtedy mamy szansę na dobrowolną zmianę zachowania, kształtowanie samodyscypliny i poczucia odpowiedzialności.

Stawianie ograniczeń w sposób, który zapewnia szacunek do samych siebie zarówno rodzicom, jak i dzieciom, pozwala dzieciom na identyfikowanie się z rodzicami i wartościami, które oni wyznają, oraz zdefiniowanie wewnętrznych norm zachowań.

"Najlepszym miejscem pod słońcem jest dom, w którym rodzice potrafią skutecznie wykorzystać rutynowe, codzienne czynności do budowania w dzieciach zdrowych, ludzkich uczuć" - G. MacDonald.

A w jaki sposób ty zachęcasz dziecko do współpracy? Rozwiąż quiz i sprawdź to