Nowy test może zwiększyć szanse 30- i 40-latek na urodzenie dziecka
12.11.2010
, aktualizacja: 12.11.2010 12:26
Dzięki nowym badaniom stosowanym przy metodzie in vitro szanse kobiet po 30-tce na urodzenie dziecka rosną kilkakrotnie - informuje serwis "BBC Health".
ZOBACZ TAKŻE
- 66-letnia kobieta urodziła dziecko. Późna ciąża nowy trend? (24-02-11, 10:07)
- Mężczyźni mają coraz mniej testosteronu i plemników (06-12-10, 11:55)
- In vitro - taki zwykły cud (12-10-10, 13:41)
- Polacy o in vitro: czy to grzech? (07-07-10, 12:36)
- Dlaczego niektórzy nie mogą mieć dzieci? (21-05-09, 13:00)
SERWISY
Test pozwala wykryć nieprawidłowości chromosomów, będące najważniejszą przyczyną (około 70 procent) wczesnego poronienia, dzięki czemu implantowane byłyby tylko zarodki wolne od wad.
Zarodek badany jest w "wieku" pięciu dni - w stadium blastocysty, które poprzedza zagnieżdżenie się w macicy. Zarodek jest wówczas podzielony na dwie części - zewnętrzną warstwę komórek, z których powstaje łożysko oraz niewielką "kulkę" komórek, która staje się dzieckiem. Wystarczy pobrać do badań nieco komórek, jakie mają stać się łożyskiem, nie naruszając tych, z których rozwinie się dziecko.
Brytyjscy autorzy badań spodziewają się, że technika może zwiększyć szanse powodzenia zapłodnienia in vitro nawet 2-3 krotnie. Obecnie zależą one od wieku kobiety - na przykład dla czterdziestolatki mogą wynosić 10 procent.
Nowa metoda zwiększałaby je, zatem do 30 procent. Trzydziestolatki (szanse powodzenia 30-40 procent) mogłyby prawdopodobnie liczyć nawet na 80 procent. Próby metody prowadzone są przez specjalistów od leczenia niepłodności z organizacji CARE Fertility w Manchesterze. Na razie zastosowano ją u trzech Brytyjek po trzydziestce - kobiety mają termin porodu wyznaczony na grudzień.
Zarodek badany jest w "wieku" pięciu dni - w stadium blastocysty, które poprzedza zagnieżdżenie się w macicy. Zarodek jest wówczas podzielony na dwie części - zewnętrzną warstwę komórek, z których powstaje łożysko oraz niewielką "kulkę" komórek, która staje się dzieckiem. Wystarczy pobrać do badań nieco komórek, jakie mają stać się łożyskiem, nie naruszając tych, z których rozwinie się dziecko.
Brytyjscy autorzy badań spodziewają się, że technika może zwiększyć szanse powodzenia zapłodnienia in vitro nawet 2-3 krotnie. Obecnie zależą one od wieku kobiety - na przykład dla czterdziestolatki mogą wynosić 10 procent.
Nowa metoda zwiększałaby je, zatem do 30 procent. Trzydziestolatki (szanse powodzenia 30-40 procent) mogłyby prawdopodobnie liczyć nawet na 80 procent. Próby metody prowadzone są przez specjalistów od leczenia niepłodności z organizacji CARE Fertility w Manchesterze. Na razie zastosowano ją u trzech Brytyjek po trzydziestce - kobiety mają termin porodu wyznaczony na grudzień.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród





