Mężczyźni ignorują kobiety już w... łonie matki
03.08.2010
, aktualizacja: 03.08.2010 09:31
Męskie płody są znacznie mniej podatne na działanie hormonu stresu wydzielanego przez matki w trudnych sytuacjach, jak np. atak astmy - wynika z australijskich badań, o których informuje serwis "New Scientist".
ZOBACZ TAKŻE
- Superbohaterowie nie są dobrym wzorcem dla chłopców (17-08-10, 09:50)
- Polacy: Dzieci nie szanują rodziców (25-02-10, 11:41)
- Chłopcy poczęci metodą in vitro mogą być niepłodni (22-02-10, 09:30)
- Oto najgorsza pora w ciągu dnia dla zapracowanej mamy (21-01-10, 12:58)
- Chłopcy muszą zaczynać naukę wcześniej od dziewczynek (29-12-09, 16:19)
Wcześniejsze badania wykazały, że hormon stresu kortyzol wydzielany w organizmie matki potrafi przenikać przez łożysko do płodu. Nie było jednak danych, czy wywiera on jednakowy wpływ na płody męskie i żeńskie. Ponieważ w czasie ataku astmy u pacjentów wydzielają się duże ilości kortyzolu, naukowcy z Uniwersytetu w Adelajdzie zaprosili do badań 123 ciężarne z tym schorzeniem oraz 51 zdrowych kobiet w ciąży. W 12., 18. i 30. tygodniu ciąży zebrano informacje na temat nasilenia objawów astmy u każdej badanej oraz zażywanych przez nią leków. Natomiast, w trzy kwadranse po porodzie, naukowcy zmierzyli poziom kortyzolu w krwi pępowinowej oraz przeanalizowali komórki z łożyska pod kątem aktywności genów związanych z reakcją na stres. Wszystkie noworodki zważono. Okazało się, że dziewczynki urodzone przez kobiety z umiarkowaną lub ciężką astmą miały wyższy poziom hormonu stresu we krwi pępowinowej (średnio 245 milimoli na litr krwi) w porównaniu z tymi, których matki były zdrowe lub miały łagodną astmę (odpowiednio 202 i 209 milimoli). Nie zaobserwowano natomiast żadnych różnic odnośnie poziomu kortyzolu wśród chłopców. Poza tym blisko 23 proc. córek kobiet z astmą ważyło za mało jak na swój wiek, podczas gdy w grupie matek zdrowych odsetek ten wyniósł prawie 10 proc. W przypadku chłopców ponownie nie zaobserwowano różnic. - Żeńskie płody są bardzo wrażliwe na to, co się dzieje w organizmie matki, ale chłopcy po prostu to ignorują - tłumaczy prowadząca badania Vicki Clifton. Normalnie, noworodki, które rodzą się małe są w życiu dorosłym bardziej narażone na nadciśnienie, choroby serca i cukrzycę. Jednak, z drugiej strony, małe płody radzą sobie lepiej w trudnych warunkach w łonie matki, takich jak na przykład spadek poziomu czynników odżywczych podczas ataku astmy. Mimo to, wydaje się, że męskie płody ryzykują i kontynuują swój rozwój mimo skoku poziomu kortyzolu, który stanowi sygnał ostrzegawczy. - Być może większa masa ciała daje im na tyle duże korzyści, że warto ryzykować - komentuje fizjolog prenatalny Tim Moss z Uniwersytetu w Monash w Melbourne. Jego zdaniem, najnowsza praca może mieć zastosowanie praktyczne - może bowiem pomóc opracować lepsze metody pomocy chłopcom narażonym na przedwczesne pojawienie się na świecie. Obecnie, gdy ciężarna jest zagrożona przedwczesnym porodem podaje się jej kortykosteroidy - hormony, do których należy też kortyzol - aby przyspieszyć dojrzewanie płodu. Metoda ta jest mniej skuteczna w przypadku płodów męskich, a najnowsze badania Clifton pomagają zrozumieć dlaczego.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród




