Koniec reklam słodyczy przed dobranocką
09.07.2010
, aktualizacja: 09.07.2010 12:27
Spoty, na których maluchy zajadają się batonami czy chipsami znikną z polskich programów telewizyjnych, radiowych i witryn internetowych skierowanych do dzieci. Producenci żywności zauważyli, że reklamy przyczyniają się do otyłości wśród najmłodszych.
ZOBACZ TAKŻE
- Dziewczynki coraz szybciej dojrzewają. Winni rodzice? (20-09-10, 10:07)
- Jedzenie chipsów obniża inteligencję? (11-02-11, 10:32)
- Dziecko od sportu woli kanapę? Pewnie wpadło w "złe" towarzystwo (19-01-11, 12:02)
- Dzieci wierzą w Świętego Mikołaja, bo im go wmawiamy! (18-10-10, 16:51)
- Wysportowane dzieci mają lepszą pamięć (28-09-10, 10:07)
- Dziecko tyje? To może być wirus (22-09-10, 10:23)
- Dzieci już nie bawią się na podwórku? Wolą kanapę (31-03-10, 13:05)
- Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? (26-02-10, 13:57)
- Nie wierz reklamie! Płatki śniadaniowe nie są zdrowym jedzeniem dla dziecka (21-12-09, 09:53)
- Otyłość u dzieci - obalamy mity na ten temat (08-10-09, 13:32)
Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców ogłosiła "Kodeks reklamy żywności skierowanej do dzieci". Jego celem jest ograniczenie w telewizyjnych blokach reklamowych, czasopismach i na stronach internetowych skierowanych do dzieci liczby reklam produktów, których spożycie w nadmiarze może przyczynić się do nadwagi lub otyłości - donosi magazyn "Press". Kodeks jest wzorowany na europejskim kodeksie EU Pledge.
Tym samym znikną reklamy żywności dla maluchów z mediów, w których widownię stanowi ponad połowa dzieci poniżej 12. roku życia. - Na przykład przy "Dobranocce", ale też przy programach dla dorosłych, których dzieci stanowią więcej niż połowę widowni, a tak jest w przypadku niektórych seriali - wyjaśnia Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności w magazynie "Press". Podobne los spotka reklamy radiowe, prasowe i internetowe - tu także wskaźnikiem będzie czytelnictwo tych mediów przez najmłodszych. Kodeks zakazuje także reklam żywności w szkołach podstawowych.
Jednak obostrzenia nie dotyczą każdego rodzaju żywności. - Tylko tej, która nie spełnia zaleceń żywieniowych. Czyli wszystkie produkty, które poleca w codziennej diecie dziecka Instytut Żywności i Żywienia pozostaną - tłumaczy w serwisie edziecko.pl Gantner. Chodzi o produkty mleczne, przetwory owocowe i warzywne. Na pewno nie będą pojawiały się spoty promujące żywność, która zawiera dużo tłuszczu, soli i cukru, czyli m.in. słodzone napoje gazowane, chipsy czy batony.
Pod kodeksem podpisała się większość producentów żywności: Coca-Cola, Danone, Mars, Frito Lay, Kraft Foods (wraz z LU Polska), Nestlé, PepsiCo, Ferrero, Unilever, Żywiec Zdrój SA. Większość z nich stosuje od dwóch lat także wspomniane standardy EU Pledge - Zachęcamy do tego także pozostałych producentów żywności w Polsce. Reklamy, jak wiadomo, mają wpływ na odbiorcę, a dzieci poniżej 12. roku życia nie są w stanie krytycznie do nich podchodzić. Dlatego warto tę komunikację ograniczyć - poleca w serwisie eDziecko.pl Gartner.
Według ekspertów od żywienia dzieci, ograniczenie reklam słodkich i tłustych przekąsek dla maluchów jest dobrym krokiem w walce z otyłością wśród dzieci. Jednak sam problem jest bardziej złożony. Pamiętajmy o tym, że także wiele produktów mlecznych czy przetworów owocowych zawiera dużo cukru. Poza tym każda, nawet najzdrowsza, żywność spożywana w nadmiarze prowadzi do otyłości.
Tym samym znikną reklamy żywności dla maluchów z mediów, w których widownię stanowi ponad połowa dzieci poniżej 12. roku życia. - Na przykład przy "Dobranocce", ale też przy programach dla dorosłych, których dzieci stanowią więcej niż połowę widowni, a tak jest w przypadku niektórych seriali - wyjaśnia Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności w magazynie "Press". Podobne los spotka reklamy radiowe, prasowe i internetowe - tu także wskaźnikiem będzie czytelnictwo tych mediów przez najmłodszych. Kodeks zakazuje także reklam żywności w szkołach podstawowych.
Jednak obostrzenia nie dotyczą każdego rodzaju żywności. - Tylko tej, która nie spełnia zaleceń żywieniowych. Czyli wszystkie produkty, które poleca w codziennej diecie dziecka Instytut Żywności i Żywienia pozostaną - tłumaczy w serwisie edziecko.pl Gantner. Chodzi o produkty mleczne, przetwory owocowe i warzywne. Na pewno nie będą pojawiały się spoty promujące żywność, która zawiera dużo tłuszczu, soli i cukru, czyli m.in. słodzone napoje gazowane, chipsy czy batony.
Pod kodeksem podpisała się większość producentów żywności: Coca-Cola, Danone, Mars, Frito Lay, Kraft Foods (wraz z LU Polska), Nestlé, PepsiCo, Ferrero, Unilever, Żywiec Zdrój SA. Większość z nich stosuje od dwóch lat także wspomniane standardy EU Pledge - Zachęcamy do tego także pozostałych producentów żywności w Polsce. Reklamy, jak wiadomo, mają wpływ na odbiorcę, a dzieci poniżej 12. roku życia nie są w stanie krytycznie do nich podchodzić. Dlatego warto tę komunikację ograniczyć - poleca w serwisie eDziecko.pl Gartner.
Według ekspertów od żywienia dzieci, ograniczenie reklam słodkich i tłustych przekąsek dla maluchów jest dobrym krokiem w walce z otyłością wśród dzieci. Jednak sam problem jest bardziej złożony. Pamiętajmy o tym, że także wiele produktów mlecznych czy przetworów owocowych zawiera dużo cukru. Poza tym każda, nawet najzdrowsza, żywność spożywana w nadmiarze prowadzi do otyłości.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród




