1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nie pij alkoholu w ciąży, bo nie będziesz miała wnuków

Przyszłe mamy, które nie stronią od drinków narażają swoich synów na niepłodność - twierdzą naukowcy.
Oto kolejny dowód na to, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, którą można wypić w ciąży. Nawet jeden kieliszek wina do obiadu wypity cztery razy w tygodniu przez przyszłą mamę, może zaszkodzić jej dziecku. Duńscy naukowcy zapytali matki 347 dwudziestolatków, czy piły alkohol podczas ciąży. Następnie przebadali nasienie ich synów. Panowie, które mamy piły codziennie kieliszek wina, mieli o ponad jedną trzecią mniejszą liczbę plemników w porównaniu z tymi, których matki w ciąży w ogóle nie sięgały po alkohol lub zdarzyło im się to sporadycznie - podaje "Daily Mail".

Badacze podejrzewają, że alkohol uszkadza komórki organizmu płodu płci męskiej, które "opiekują się" nasieniem. To pierwsze tego typu badanie, które ma pokazać kobietom, że alkohol w ciąży naprawdę szkodzi dziecku. Może też wyjaśniać, dlaczego obecnie tak wielu młodych mężczyzn ma problem z płodnością.

- Jeśli alkohol wpływa niekorzystnie na płodność dziecka w przyszłości, to warto ostrzegać kobiety w ciąży, żeby go unikały, bo inaczej obniżają swoje szanse na posiadanie wnuków - wyjaśnia autorka badań Cecilia Ramlau-Hansen w "Daily Mail". - Alkohol w ciąży oczywiście szkodzi. Poza tym problem niepłodności męskiej jest mało rozpoznany, więc dobrze, że szuka się przyczyny tego stanu rzeczy - komentuje w serwisie eDziecko.pl ginekolog-położnik specjalista w leczeniu niepłodności, dr Grzegorz Południewski.

Problem niepłodności dotyka coraz więcej mężczyzn. - W Polsce podwoiła się liczba męskich pacjentów, którzy mają wskazania do procedury in vitro - tłumaczy dr Południewski. - Mężczyźni mają nasienie coraz gorszej jakości. Kiedyś norma u młodego mężczyzny to było 120 mln plemników, jednak trzeba było ją obniżyć do 20 mln. Taka ilość teoretycznie wystarczy mężczyźnie do posiadania potomstwa, ale faktycznie zmniejsza na to szanse - dodaje ekspert.

Czemu coraz więcej mężczyzn ma trudności z płodnością? Według Grzegorza Południewskiego, wpływają na to głównie czynniki cywilizacyjne. Żyjemy w coraz bardziej "chemicznym" środowisku: sztuczne jedzenie pełne konserwantów, zanieczyszczone powietrze, Co gorsza prowadzimy siedzący tryb życia i żyjemy w ciągłym stresie. To bardzo pogarsza naszą kondycję. - Nasz organizm niestety wszystko rozkłada. A związki chemiczne, którymi nafaszerowana jest teraz żywność, bardzo silnie zaburzają nasz układ hormonalny. Dlatego nie dziwmy się, że coraz gorzej z naszą płodnością. Dotyka to zarówno mężczyzn jak i mężczyzn, ale jednak bardziej panów, bo oni są znacznie słabszą biologicznie płcią, wbrew obiegowej opinii, jaka krąży na temat jej temat - wyjaśnia Południewski. Jego zdaniem, mężczyzna szczególnie źle znosi pracę przy biurku i stresy związane z pracą np. kłótnię z szefem w porównaniu z kobietą. - Wielu przyczyn męskiej niepłodności jednak dalej nie znamy. A na pewno warto zgłębiać ten problem, bo w innym wypadku ludzkiemu gatunkowi grozi wyginięcie - puentuje specjalista.

Więcej o: