Dzieci już nie bawią się na podwórku? Wolą kanapę

Agnieszka Wirtwein-Przerwa/Reuters Life!
31.03.2010 , aktualizacja: 31.03.2010 13:05
A A A Drukuj
Najwyraźniej rośnie nam pokolenie tzw. kanapowców. Aż jedna trzecia dzieci na świecie spędza przynajmniej trzy godziny dziennie siedząc wygodnie i oglądając telewizję czy grając na komputerze.
Koniec ze stereotypem, który mówi, że amerykańskie dzieci są najbardziej leniwymi pod słońcem, a ich ulubiona rozrywka to oglądanie telewizji z torbą chipsów w dłoni. Światowa Organizacja Zdrowia przez 4 lata obserwowała ponad 70 tys. dzieci w wieku od 13 do 15 lat, pochodzących z 34 krajów świata, zaczynając od obydwu Ameryk poprzez Azję, Europę na Środkowym Wschodzie kończąc. Okazuje się, że jedna trzecia z nich po powrocie ze szkoły zalega na kanapie, włącza telewizor lub komputer. Nastolatkom nie chce się już wychodzić na podwórko i grać w piłkę czy jeździć na rowerze. Przy takich stacjonarnych rozrywkach dzieciakom brakuje ruchu. Problem nie dotyczy tylko mieszkańców zamożnych krajów. - Nie znaleźliśmy żadnych różnic pod względem pomiędzy dziećmi z bogatych a tymi z biedniejszych krajów. Dorastanie w biednym kraju wcale nie oznacza, że dziecko jest bardziej aktywne fizycznie - tłumaczy Regina Guthold z WHO.

Według specjalistów dzieci po szkole powinny uprawiać jakiś sport przynajmniej przez godzinę dziennie. Niestety tylko jedna czwarta badanych chłopców i 15 procent dziewczynek jest aktywna. Większość nastolatków zostało zaklasyfikowanych przez naukowców jako "prowadzący siedzący tryb życia".

Najaktywniejszymi chłopcami może pochwalić się Urugwaj. W tym kraju 42 proc. z nich w wolnym czasie gra w piłkę lub ćwiczy na siłowni, z kolei w Zambii jest ich najmniej, tylko 8 proc.! Najwięcej dziewczyn, które cenią sobie ruch, badacze z WHO odkryli w Indiach - blisko 40 proc. Najmniej z nich mieszka w Egipcie - tylko 4 procent.

Dlaczego coraz więcej dzieci zalega na kanapie zamiast jeździć na rowerze? Naukowcy z WHO nie szukali przyczyn tej sytuacji. Jednak Regina Guthold uważa, że rodzice i ich dzieci stają się ofiarami postępu cywilizacyjnego, m.in. coraz mniej chodzimy pieszo, bo mamy samochody i coraz rzadziej szukamy rozrywek na świeżym powietrzu, bo mamy telewizor czy komputer. Zdaniem specjalistki, szkoły powinny edukować dzieci i podawać za wzór aktywny tryb życia. Bo w końcu: "Ruch to zdrowie"!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy