Twoje dziecko uwielbia słodycze? To może być depresja
16.02.2010
, aktualizacja: 16.02.2010 17:33
Większość maluchów bardzo lubi słodycze, ale te, które mają do nich szczególne upodobanie, mogą cierpieć na depresję - wynika z amerykańskich badań, o których informuje pismo "Addiction". Także dzieci obciążone rodzinnym ryzykiem alkoholizmu chętniej sięgają po słodycze.
ZOBACZ TAKŻE
- Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba neurofobia (25-11-10, 09:48)
- Bydgoscy radni mówią "nie" słodyczom w szkolnych sklepikach (18-10-10, 13:24)
- Dzieci już nie bawią się na podwórku? Wolą kanapę (31-03-10, 13:05)
- Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? (26-02-10, 13:57)
- Hot dogi są niebezpieczne dla dzieci (23-02-10, 09:12)
- Dzieci wychowywane przez dziadków mają problemy z otyłością (15-02-10, 13:56)
- Poseł PO chce zakazać reklam słodyczy (25-01-10, 10:38)
- Wrażliwe dzieci - jak im pomóc? (23-10-09, 10:24)
- Jak wzmocnić u dziecka wiarę w siebie? (27-05-09, 15:25)
Naukowcy kierowani przez psychologa dr Julie Mennellę z Monell Chemical Senses Center w Filadelfii doszli do takich wniosków po przebadaniu 300 dzieci w wieku od 5 do 12 lat. Miały one spróbować 5 wodnych roztworów o różnej zawartości cukru i wybrać ten, który smakuje im najbardziej.
Dzieciom zadawano również pytania mające pomóc w wychwyceniu objawów depresji, podczas gdy ich matki dostarczyły informacji na temat konsumpcji alkoholu w rodzinie. Badacze ocenili, że jedna czwarta dzieci miała depresję, a połowa posiadała krewnego (rodzica, rodzeństwo, dziadka, babcię, ciocię lub wujka) uzależnionego od alkoholu, co oznacza, że miała genetyczne predyspozycje do tego nałogu.
Upodobanie do intensywnie słodkiego smaku stwierdzono u 37 dzieci, które były obciążone rodzinnym ryzykiem alkoholizmu oraz miały objawy depresji. Ta grupa preferowała najsłodszy, bo 24-proc. roztwór sacharozy, czyli taki, jaki uzyskuje się po rozpuszczeniu 14 łyżeczek cukru w filiżance wody. Jest on dwukrotnie słodszy niż cola. Reszta dzieci wybrała roztwór 18-procentowy, czyli o jedną trzecią mniej słodki.
U dzieci z depresją, ale bez rodzinnego ryzyka alkoholizmu, stwierdzono większą skłonność do jedzenia słodyczy i cukierków oraz zwiększoną wrażliwość na ból.
Wyniki tych badań wskazują, że różnice w zamiłowaniu dzieci do słodkości mają podłoże genetyczne i biologiczne - uważają autorzy pracy.
Jak przypominają, słodycze i alkohol aktywują te same obszary mózgu - tzw. układ nagrody, związany z odczuwaniem przyjemności. Wcześniejsze badania sugerowały, że alkoholicy mają większy pociąg do słodkiego smaku. Dr Mennella zastrzega jednak, że odkrycie dokonane przez jej zespół nie oznacza jeszcze, iż dzieci uwielbiające słodycze uzależnią się w przyszłości od alkoholu. Związek ten wymaga dalszych badań - ocenia psycholog.
Zdaniem prof. Tima Jacoba z Uniwersytetu Cardiff, który nie jest współautorem pracy, badania dr Mennelli nie rozstrzygają, w jakim stopniu upodobanie do słodkiego smaku wynika z genetycznie uwarunkowanych różnic w funkcjonowaniu mózgu, a w jakim z wychowania i rodzicielskiej kontroli nad ilością słodyczy w diecie dziecka.
Dzieciom zadawano również pytania mające pomóc w wychwyceniu objawów depresji, podczas gdy ich matki dostarczyły informacji na temat konsumpcji alkoholu w rodzinie. Badacze ocenili, że jedna czwarta dzieci miała depresję, a połowa posiadała krewnego (rodzica, rodzeństwo, dziadka, babcię, ciocię lub wujka) uzależnionego od alkoholu, co oznacza, że miała genetyczne predyspozycje do tego nałogu.
Upodobanie do intensywnie słodkiego smaku stwierdzono u 37 dzieci, które były obciążone rodzinnym ryzykiem alkoholizmu oraz miały objawy depresji. Ta grupa preferowała najsłodszy, bo 24-proc. roztwór sacharozy, czyli taki, jaki uzyskuje się po rozpuszczeniu 14 łyżeczek cukru w filiżance wody. Jest on dwukrotnie słodszy niż cola. Reszta dzieci wybrała roztwór 18-procentowy, czyli o jedną trzecią mniej słodki.
U dzieci z depresją, ale bez rodzinnego ryzyka alkoholizmu, stwierdzono większą skłonność do jedzenia słodyczy i cukierków oraz zwiększoną wrażliwość na ból.
Wyniki tych badań wskazują, że różnice w zamiłowaniu dzieci do słodkości mają podłoże genetyczne i biologiczne - uważają autorzy pracy.
Jak przypominają, słodycze i alkohol aktywują te same obszary mózgu - tzw. układ nagrody, związany z odczuwaniem przyjemności. Wcześniejsze badania sugerowały, że alkoholicy mają większy pociąg do słodkiego smaku. Dr Mennella zastrzega jednak, że odkrycie dokonane przez jej zespół nie oznacza jeszcze, iż dzieci uwielbiające słodycze uzależnią się w przyszłości od alkoholu. Związek ten wymaga dalszych badań - ocenia psycholog.
Zdaniem prof. Tima Jacoba z Uniwersytetu Cardiff, który nie jest współautorem pracy, badania dr Mennelli nie rozstrzygają, w jakim stopniu upodobanie do słodkiego smaku wynika z genetycznie uwarunkowanych różnic w funkcjonowaniu mózgu, a w jakim z wychowania i rodzicielskiej kontroli nad ilością słodyczy w diecie dziecka.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Twoje dziecko uwielbia słodycze? To może być de...
lonelyboy1989
16.02.10, 18:19
No to koniec, moje dziecko nie będzie jadło słodyczy. Zakażę mu ich jedzenia dla jego własnego dobra.»
-
Twoje dziecko uwielbia słodycze? To może być de...
zabi_odbiornik
16.04.10, 00:01
Ostatnio natknęłam się na dobre miejsce, które mi osobiście pomogło. Najfajniejsze jest to, że są tam bezpłatne porady psychologiczne. Odpowiadająpo kilku dniach, fachowo i na temat.Jeśli »
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród





