Nie wierz reklamie! Płatki śniadaniowe nie są zdrowym jedzeniem dla dziecka

Tekst Agnieszka Wirtwein-Przerwa
21.12.2009 , aktualizacja: 21.12.2009 15:48
A A A Drukuj
Reklamowane są jako pełne witamin i mikroelementów. A w rzeczywistości zawierają więcej tłuszczu i cukru niż ciastka czekoladowe. Zanim wybierzesz dla dziecka płatki śniadaniowe, lepiej dokładnie przeczytaj etykietę.

Wydaje Ci się, że skoro w telewizorze płatki śniadaniowe są reklamowane jako jeden z najzdrowszych produktów, jaki możesz podać swojemu dziecku co rano, to jest to prawda? Nic bardziej mylnego. Producenci żywności dla dzieci oszukują rodziców. A żywność reklamowana jako zdrowa i bezpieczna pełna jest szkodliwych tłuszczów, cukru i soli - donosi "The Daily Mail". Dlaczego rodzice tego nie wiedzą? Bo nie czytają oznaczeń na składzie produktów, jeśli na opakowaniu widzą tabelkę pełną witamin i minerałów. Nie robi tego aż 92 proc. brytyjskich rodziców - wynika z badań przez British Heart Foundation. Tymczasem płatki śniadaniowe oprócz wartościowych składników odżywczych obfitują w cukier i tłuszcze nasycone. Mają ich więcej niż zakazywane przez rodziców ciastka czekoladowe. - Rodzice dają się oszukiwać producentom żywności. A ich praktyki polegają na tym, żeby jedzenie dla dzieci, które jest bogate w tłuszcz, cukry i sól, było sprzedawane jako zdrowe. Regularne spożywanie takich produktów może poważnie odbić się na zdrowiu dzieci - ostrzega szef fundacji Peter Hollins.

Ilość różnego rodzaju płatków w polskich sklepach też może przyprawić o zawrót głowy. Które najlepiej wybrać, żeby zapewnić dziecko naprawdę zdrowe śniadanie?

- Płatki płatkom nierówne. Niektóre są produkowane w sposób naturalny, a inne zanurzone w różnego rodzaju polewach i posypkach cukrowych. Oczywiście te drugie są bardzo kaloryczne i nie można ich jeść zbyt dużo - wyjaśnia dr Agnieszka Jarosz, dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia. - W płatkach śniadaniowych rzeczywiście można znaleźć substancje, które mogą być szkodliwe dla zdrowia np. akryloamid, substancję, która może powodować miażdżycę i nowotwory, czy tłuszcze trans. Pamiętajmy też, że witaminy i składniki mineralne w płatkach, też są tam sztucznie dodawane. Jedyne, co w płatkach może się znaleźć w sposób naturalny, to witaminy z grupy B. Cała reszta, np. żelazo czy witamina C została dodana przez producenta. W dzisiejszych czasach tak się oburzamy na konserwanty, a taka witamina C jest właśnie jednym z naturalnych konserwantów. Dlatego rodzice powinni dokładnie czytać etykiety. A nie sugerować się reklamą.

Ta sama zasada dotyczy wszystkich produktów skierowanych do dzieci np. batoników czy kremów czekoladowych do smarowania pieczywa, które są reklamowane jako pełnowartościowy posiłek. - W rzeczywistości pełno w nich tłuszczów trans i węglowodanów prostych - ostrzega dr Jarosz. - Ale nie demonizowałabym sprawy. Wszystko to jest kwestia ilości: jeśli dziecko zje 6 łyżek płatków na śniadanie 2, 3 razy w tygodniu, to nic mu się nie stanie. O wiele większą krzywdę wyrządzają dzieciom rodzice, którzy puszczają je do przedszkola czy szkoły bez śniadania. Ale radzę rodzicom, żeby uważali na żywność dla dzieci i wybierali płatki naturalne niż te w cukrowych otoczkach.

Członkowie brytyjskiej fundacji apelują o stworzenie nowego systemu oznaczeń żywności dla dzieci, tak aby branża spożywcza nie mogła nimi manipulować.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów