1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Metody wychowawcze kiedyś i dziś - subiektywny przegląd

Przedstawiamy subiektywne zestawienie sposobów wychowywania dzieci przez naszych rodziców i przez nas samych. Czy coś się zmieniło?

Samodzielność

Rozbiegane cztero- i pięciolatki, zwisające z trzepaków, grające w klasy pod oknami i mamy wychylające co jakiś czas głowy z okien, by zawołać: "Kasia, obiad!" - to częsty obrazek z osiedli lat 70. i 80.  Siedmiolatek maszerujący samotnie - lub w asyście mieszkających w sąsiedztwie kolegów z klasy - to całkowita norma w tamtych czasach.  Teraz to nie do pomyślenia. Wozimy dzieci samochodami, odprowadzamy do szkół i nie możemy sobie nawet wyobrazić, że nasze przedszkolaki mogłyby bawić się na placu zabaw bez naszej opieki. Coraz częściej dzieci robią babki z piasku ze swoimi  mamami lub opiekunkami, zamiast wchodzić w interakcje z rówieśnikami. Kolejna sprawa to fakt, że coraz rzadziej mają czas na spontaniczną bieganinę przez blokiem, bo są wożone na milion dodatkowych zajęć.

Strój

Patrząc na dzieci na przełomie pór roku, często można odnieść wrażenie, że żyją w innej strefie klimatycznej niż ich rodzice. Kiedyś najlżejszy zefirek wymagał założenia czapki z nausznikami, a pojedynczy szary obłoczek powodował histeryczne poszukiwania ciepłych swetrów i kurtek. Nadal  widzimy dzieci w zimowych kombinezonach, gdy ich opiekunowie zrzucili już kurtki, a czapka to nasz symbol narodowy, ale można zaobserwować zmiany. W społecznościach internetowych każdej wiosny pojawiają się dyskusje o przegrzewaniu i licytacje, w których wygrywa ta z mam, która najlżej ubrała swoje dziecko.

Karmienie piersią

Kiedyś naturalne karmienie nie było tak modne jak dzisiaj, a wiele matek od razu sięgało po mleko w proszku. Teraz promocja karmienia piersią, jako najbardziej wartościowego sposobu odżywiania niemowląt, jest zakrojona na szeroką skalę. Te z mam, które w latach 70. i 80. ubiegłego wieku karmiły piersią, dostawały instrukcję, że należy to robić co 3 godziny. Teraz karmimy na żądanie, czyli często przez 24 godziny na dobę.

Jedzenie

Wmuszanie obiadu niejadkowi, aż do ostatniej łyżeczki, te wszystkie: "Leci samolocik!", "Za mamusię" - oto pieśń naszego dzieciństwa. Teraz obowiązuje pogląd, że nie powinno się zmuszać dzieci do jedzenia i że potrafią same regulować ile powinny zjeść. Eksperci twierdzą, że dziecko potrafi mądrze kierować swoim zapotrzebowaniem na jedzenie i uspokajają, że nie zagłodzi się z powodu nieskończonej  zupy.  Większa autonomia dla dziecka oznacza, że to ono już od najmłodszych lat decyduje ile chce zjeść, a coraz częściej - dzięki baby-led weaning - co chce zjeść.

Używki

Oto niechlubna karta naszej historii: papierosy i alkohol. Palec pod budkę: kto z was miał w dzieciństwie przynajmniej jedną palącą osobę w swoim otoczeniu? Kto biegał do sklepu po papierosy dla taty? A komu ich nie sprzedano? No właśnie. Podejście do palenia przy dzieciach zmieniło się radykalnie. Teraz nawet najbardziej nałogowi palacze powstrzymują się zapaleniem szluga przy dziecku. Niewyobrażalne jest, żeby przedszkolak przebywał w zadymionym pokoju, a 8-latek kupował w kiosku papierosy. Zanurzenie paluszka w kieliszku z ajerkoniakiem ("bo chcę spróbować!") to też już raczej przeszłość.

Dyscyplina

Klapsy są złe. Wróć! Klapsy są złe i nielegalne. Wymierzanie kar cielesnych dziecku jest nieakceptowalne i napiętnowane społecznie. I mimo że  wszystko wskazuje na to, że klapsy są nadal często stosowaną metodą na dyscyplinowanie dzieci, zmienił się ich odbiór w społeczeństwie. Kiedyś widok rodzica wymierzającego dziecku klapsa na ulicy nie był niczym zaskakującym, teraz jest rzadkością i wywołuje nieprzychylne komentarze. Może się nawet skończyć sprawą sądową jak w głośnej historii pary z Zielonej Góry. Teraz stawia się nacisk na zrozumienie dziecięcych emocji, szacunek, słuchanie i rozmowę. "Rozumiem Twoją złość. Zastanówmy się razem..." - oto kierunek, w którym zmierzają współcześni rodzice.

Nadpobudliwość

Kiedyś dzieci były nadpobudliwe, a nauczyciele rozstawiali urwisów po kątach, wypisywali uwagi w dzienniczkach i wzywali rodziców na dywanik. Kiedyś uważano, że dzieci są leniwe, bo nie uczą się zasad ortografii i interpunkcji. Dzisiaj dzieciaki mają ADHD, zaburzenia integracji sensorycznej, dysgrafię, dysleksję, itd.. Niektórzy oburzają się, że dzieci są zbyt łatwo diagnozowane w kierunku tych zaburzeń, niemniej jednak dla wielu dzieci właściwa terapia lub odpowiednie podejście otoczenia to duża pomoc.

Więcej o:
Komentarze (17)
Metody wychowawcze kiedyś i dziś - subiektywny przegląd
Zaloguj się
  • milutkakaska

    Oceniono 7 razy 7

    Uważam że jest kilka zasad których należy przestrzegać. Warto trochę o tym poczytać. Polecam jeden artykuł na ten temat www.exitdoor.pl/dzieci/jak-byc-wspanialym-rodzicem/ Jak by ktoś miał coś podobnego to chętnie bym poczytała. Pozdrawiam wszystkich rodziców.

  • zuzi89

    Oceniono 11 razy 9

    Wydaje mi się to dość przesadne co Państwo tu piszą...
    wychowanie to proces..Dzisiaj wiemy dużo więcej co czuje dziecko, kiedy dostaje klapsa,lub co czuje, gdy jes np. szykanowane przez rodzica..
    Nie można generalizować, ze dzisiejsza młodzież to bydło, bo nie wszyscy są tak wychowani.
    Ja jestem z rocznika 89 i ciesze sie ze rodzice tak mnie wychowali,ze nie znoszę poniżania dzieci, bicia czy naśmiewania się z nich.Jestem osobą otwartą na nowe metody wychowawcze, sama mam synka 3-letniego i nie raz cierpliwość jest na granicy a nigdy nie podniosłabym na niego ręki. Stosuje kary,ale innego rodzaju chociażby-zabranie na jakiś czas przywilejów czy wyciszenie w pokoju-wierzę ,ze to przyniesie efekt. Jes chłopczykiem o silnej osobowości,ale gołębim sercu i wiem i głęboko wierzę w to,że wychowamy go z mężem na dobrego i wartościowego człowieka-który nie będzie rozwiązywał problemów biciem.....
    Pozdrowienia dla wszystkich młodych rodziców!

  • grrrrw

    Oceniono 1 raz -1

    No i w tym kontekscie dzieci, ktore chodzily samodzielnie do szkoly w latach 70 -80 zastanuwmy sie nad zasdnoscia przenoszenia zajec z religii do parafii. ja pasuje.

  • amorvertical

    Oceniono 14 razy 4

    Myślę, że Pani nie do końca wie co pisze. I po co.
    A propos karmienia piersią. Mój przyjaciel po przejechaniu całego Śląska w poszukiwaniu mleka w proszku (ponieważ żona nie miała pokarmu) w 1981 roku zapakował rodzinę i pojechał do obozu w Austrii żeby dziecko mu nie umarło z głodu. A potem już szybciutko do Australii. Tyle o tym jak to drzewiej bywało.
    A swojemu dawałem w tyłek regularnie jak podskakiwał, bo słowo mówione nie trafiało.
    PS. Będzie miało swoje to zweryfikuje te pirdoły co tera je pisze.

  • mariusz_zet

    Oceniono 17 razy 3

    ja widzę pewną zasadniczą różnicę - dziś bardzo popularny jest autyzm, ma go już niemal co drugie dziecko, rodzice nie poczuwają się do obowiązku wychowywania, bo przecież "to dziecko jest chore", w gronie znajomych już troje dzieci jest z rzekomym autyzmem, to chyba jakaś epidemia...

  • vetcomsoy

    Oceniono 14 razy 6

    No dobra, a kto mi odpowie na nurtujące mnie już od dawna pytanie: Skoro nowoczesne metody wychowawcze na jednego ich zwolennika mają stu przeciwników, to jak to jest możliwe, że większość dzieci zachowuje się bydło ? Jakaś nienormalna kobieta o 140 macicach je wszystkie rodzi i wychowuje, czy skąd się one wszystkie do diabła biorą ?!

  • rumakmorski

    Oceniono 53 razy 43

    Metody wychowawcze wczoraj i dziś? Ależ to proste: wtedy były stosowane, obecnie - nie.

  • laura988

    Oceniono 48 razy 40

    Wychowanie kiedyś i dziś? mogę powiedzieć na podstawie własnych obserwacji. Kiedyś dziecku nie przyszło do głowy niegrzecznie odezwać się czy zachować w stosunku do osoby dorosłej, a nawet jeśli przyszło, było mu to natychmiast konsekwentnie i skutecznie z tej głowy wybijane. Teraz córka koleżanki podchodzi i kopie mnie, gdyż w jej mniemaniu ją podsiadłam, a rodzice nie reagują, mamusia wręcz zdziwiona, o co mi chodzi, bo przecież "co zrobisz takiemu maluchowi?". Oto co się zmieniło.

  • co-rel

    Oceniono 85 razy 55

    Tym pożal się boże artykułem, pani Karolina chce nam przekazać, że kiedyś wychowanie było „be”, a teraz jest „cool”? Pani Karolino, czy kiedyś dzieci zakładały nauczycielowi kosz na głowę? Wyzywały starszych na ulicy, zabijały się nawzajem za jakąś bzdurę? A może grały w „słoneczko”? Pokolenie z lat 70-80 – jakoś daje sobie radę w życiu, a to wychowywane „bezstresowo”? Proponuję obejrzeć kilka odcinków „Matura to bzdura”, poczytać komentarze pod materiałami o sytuacji gospodarczo-politycznej, czy częściej śledzić wiadomości (również lokalne „kroniki” policyjne), albo przejechać się wieczorami komunikacją miejską.
    „Nowe” wychowanie produkuje nieudaczników, frustratów i kompletnych głąbów z roszczeniowym stosunkiem do wszystkiego i wszystkich.
    Dziękuję za uwagę!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX