34. miesiąc - Reguły gry

Tekst: Beata Ciepłowska-Kowalczyk
04.03.2008 , aktualizacja: 15.05.2008 00:00
A A A Drukuj
Łzy w oczach i pełen żalu krzyk dziecka zmiękczyły nie jedno rodzicielskie serce. Rezygnujemy z wymagań, cofamy zakazy, ustępujemy. Nie chcemy, by maluch czuł się nieszczęśliwy. Ale nasz brak konsekwencji wcale nie jest dobry dla dziecka.

Co potrafi twoje dziecko >>

Dziecko potrzebuje jasno wytyczonych reguł, zasad, które są przestrzegane, granic, których się nie przekracza, dyscypliny. Poczucie, że świat jest przewidywalny, że panuje w nim jakiś porządek daje bowiem maluchowi oparcie. Tylko w takim świecie czuje się bezpieczny. Tylko w takim może się dobrze rozwijać.

To oczywiście nie znaczy, że dziecko od razu przyjmie do wiadomości wszystkie zasady, które chcecie mu przekazać. Pod koniec trzeciego roku życia maluch wciąż lubi podkreślać swoją niezależność i nie zawsze ma ochotę się podporządkować. Nie buntuje się już jednak dla samej zasady, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Jego sprzeciw częściej wynika z niewiedzy niż z chęci postawienia na swoim. Musi dopiero nauczyć się, jak zachowywać się w różnych sytuacjach.

Dotąd to wy za niego myśleliście, dbaliście o jego bezpieczeństwo, przewidywaliście konsekwencje jego zachowań. W gruncie rzeczy margines swobody, jaki mu zostawialiście był niewielki. Teraz jednak w miarę dojrzewania dziecka, powinien on się poszerzać. Maluch stopniowo przejmuje odpowiedzialność za swoje zachowanie. To wy musicie mu przekazać, co jest dobre, a co złe, co jest niebezpieczne, a co nie, co jest dopuszczalne, a co nie. To zaś wymaga czasu i cierpliwości.

Znajomość zasad

Mały człowiek niewiele wie o życiu i nie ma pojęcia o zasadach i regułach. Zanim zaczniecie od niego wymagać, musicie mu najpierw powiedzieć: "Nie ciągniemy psa za uszy", "Papierki po cukierkach wyrzucamy do kosza na śmieci", "W kinie mówimy szeptem".

I powtórzyć to kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt razy. Spokojnie i konsekwentnie. Przyjdzie czas, gdy malec weźmie je sobie do serca.

Jasne polecenia

Mówcie do dziecka w sposób jasny i zrozumiały. Polecenie "Bądź grzeczna!" niewiele maluchowi mówi. Bądźcie więc konkretni. Gdy problem leży w agresywnym zachowaniu powiedzcie raczej: "Nie pozwalam na bicie", "Nie wyrywaj zabawek", "Nie gryzie się dzieci". Jeżeli maluch awanturuje się w publicznym miejscu, upomnijcie go: "Nie podoba mi się, jak kopiesz w drzwi", "Wrzaski przeszkadzają innym", "Nie wolno zrzucać rzeczy z półek w sklepie". Takie krótkie, jasne komunikaty są dla dziecka bardziej zrozumiałe i przekonujące niż zawiłe tłumaczenia.

Pomocne uzasadnienie

Maluch szybciej pogodzi się z zasadami i zacznie ich przestrzegać, jeżeli wyjaśnicie mu ich sens. "Nie ciągnij kota za ogon, bo to go boli", "Zimą trzeba się ciepło ubierać, bo inaczej można się przeziębić", "Jogurt wkładamy do lodówki, w ciepłej kuchni szybko się zepsuje", "Gdy mówisz po obiedzie dziękuję, babci, która się napracowała przy gotowaniu, jest przyjemnie".

Kiedy dziecko weźmie do ręki po nóż, zamiast krzyczeć dramatycznie: "Zostaw to!", najlepiej spokojnie zabrać mu narzędzie i wyjaśnić . "Nie wolno bawić się nożem, jest bardzo ostry. Mógłbyś się skaleczyć. Pamiętasz, jak zraniłeś się szkłem w piaskownicy? Bolało prawda?". Zrozumienie to podstawa współpracy.

Niechęć do zakazów

Dwu, trzylatek jest pełen energii i nie znosi bezczynności. Dlatego ciężko mu stosować się do zakazów. Znacznie łatwiej mu przyjąć przekaz pozytywny. Dlatego od zakazu "Nie rzucaj skórki od banana na chodnik", znacznie skuteczniejsze będzie prośba: "Wrzuć skórkę to tego czerwonego kosza na śmieci". Zamiast "Nie wolno zostawiać zabawek na podłodze!" lepiej powiedzieć "Połóż samochodzik na półce, bo ktoś mógłby na niego niechcący nadepnąć".

Przestrzeganie prawa

Zwroty "Nie rób", "Nie wolno" warto zarezerwować na sytuacje, w których są naprawdę konieczne ("Nie wolno wybiegać na jezdnię", "Nie baw się kontaktem", "Nie wolno nikogo gryźć"). Taki zakaz powinien stać się obowiązującym prawem. I jego przestrzeganie musi być zawsze wymagane. Zrobienie wyjątku może bowiem zniweczyć cały wasz wysiłek. Jeśli na przykład wpajacie dziecku, że nie wolno mu wspinać się na parapet, a potem sami go na nim sadzacie, nie możecie oczekiwać, że maluch będzie traktować wasze słowa poważnie.

Nie twórzcie zakazów na użytek chwili. Gdy któreś z was pracuje w domu, nie mówcie maluchowi "Nie wolno wchodzić do pokoju!". Przecież może się zdarzyć, że będzie to naprawdę konieczne np. dziecko będzie musiało natychmiast pójść do toalety (a jeszcze nie potrafi się w niej obsłużyć samo) albo zauważy, że zapomnieliście wyłączyć żelazko albo uderzy się boleśnie i potrzebuje pomocy. Powiedzcie raczej "Mama teraz pracuje, gdy tylko skończy pójdziemy na spacer. Na razie pobaw się cichutko. Wolisz budować z klocków czy ułożyć puzzla?

Miła pochwała

Nagradzajcie dobre zachowanie a nie złe. Gdy maluch wrzaskiem domaga się w sklepie kolejnej zabawki, nie kupujcie mu jej tylko dlatego, by wreszcie ucichł. Ale gdy cierpliwie towarzyszy wam w zakupach, nie zapomnijcie go pochwalić. A może by mile zakończyć wyprawę pójdziecie na dobre lody albo po południu wybierzecie się na duży plac zabaw?

Kiedy dziecko wyrywa starszej siostrze zabawkę, nie każcie jej ustępować i oddawać ukochaną lalkę. Ale gdy maluch grzecznie prosi, by pozwoliła mu się nią pobawić, postarajcie się przekonać córkę, by na chwilę dała młodemu do ręki przedmiot pożądania. A jeszcze lepiej wymyślicie jakąś fajną zabawę dla dwojga.

Podziel się

  • 3
  • 2
  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • 34. miesiąc - Reguły gry nowy99 03.03.12, 00:19

    Dawno nie przeczytalam tak dobrego artykulu nt.wychowania. Naprawde wiele ksiazek przegaduje temat, a tutaj wyluszczone konkrety i rady jak sie zachowac. Wreszcie zwrocono tez uwage, ze »