Przedszkole - niezbędnik rodzica
17.08.2009
, aktualizacja: 17.08.2009 15:31
Debiut przedszkolny waszego malucha to ważny moment i dla was, i dla niego. Jak pomóc dziecku dzielnie pokonać pierwsze trudności?
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Przedszkole przyzakładowe (18-09-09, 10:13)
- Wszy nie biorą się z brudu, więc skąd? (21-09-10, 14:01)
- W Polsce łatwiej dostać się na medycynę niż do przedszkola! (12-08-10, 10:46)
- Prezent na Dzień Dziecka? Dajmy dzieciom miejsca w przedszkolach (01-06-10, 16:08)
- Ranking najdroższych przedszkoli w Warszawie (18-03-10, 11:12)
- Jak przygotować dziecko do rozstań z mamą (17-04-09, 00:00)
- Przedszkole marzeń (23-10-08, 12:49)
- Zalety przedszkola (24-08-05, 13:34)
SERWISY
A - Adaptacja
Może trwać dość długo. W końcu pobyt w przedszkolu do dla dziecka zupełnie nowa sytuacja. Jeśli jednak rozpacz trwa ponad dwa miesiące, sprawa jest poważna. Albo maluch nie dojrzał jeszcze do przedszkola, albo przedszkole nie jest takie, jak być powinno.
B - Buty
Koniecznie zapinane na rzepy lub wciągane. Wtedy dziecko bez problemu będzie mogło je samo założyć, a potem zdjąć. Buty sznurowane lepiej odłożyć na razie na półkę. Będą świetne na niedzielne spacery, kiedy macie dużo czasu i możecie maluchowi pomóc (a jeśli koniecznie chce zmierzyć się ze sznurówkami, cierpliwie zaczekać). Większość dzieci opanowuje trudną sztukę wiązania sznurowadeł dopiero w zerówce.
C - Ciocia
Dawne określenie wychowawczyni w przedszkolu, dziś rzadziej nie używane. Teraz maluchami zajmują się panie Kasie, Anie, Agnieszki czy Iwony. Owa pani Kasia czy Ania może stać się bardzo ważną osobą w życiu waszego dziecka. Powinna być miła, ciepła, cierpliwa, ale także stanowcza. I najważniejsze - musi lubić dzieci. Wtedy łzy debiutantów szybko obeschną, a przedszkole okaże się całkiem fajne.
D - Drzwi do sali
Jeżeli są przed rodzicami zamknięte na głucho, to sygnał ostrzegawczy, że z przedszkolem coś jest nie tak. Rodzice są tam uważani za intruzów. A dla poczucia bezpieczeństwa dziecka to bardzo ważne, by mogło pokazać mamie czy tacie salę, w której się przebywa kilka godzin dziennie, stolik, przy którym je, zabawki, którymi się bawi, pochwalić się swoimi dziełami. Drzwi do przedszkolnej sali powinny być dla rodziców otwarte. Trzeba się tego domagać.
E - Edukacja
W eksponowaniu jej przodują zwłaszcza przedszkola prywatne (i każą sobie za to słono płacić). Nie dajmy się zwieść. Nauka czytania czy języków obcych może jeszcze trochę poczekać. Dla trzy, czterolatka najważniejsze są teraz kontakty z rówieśnikami, poznanie reguł życia w grupie i po prostu zabawa (a to wbrew pozorom także edukacja).
G - Guziki
Prawdziwe utrapienie dla trzylatka. Nie rób tego swojemu maluchowi i nie ubieraj go w ubrania zapinane na guziki. Dla początkującego przedszkolaka najlepsze są bluzy i sukienki wciągane przez głowę oraz kurtki zapinane na suwak lub rzepy.
H - Huśtawki
Zwykle główna atrakcja przedszkolnego ogrodu. Mają ogromne walory edukacyjne, dzięki nim dzieci zaczynają rozumieć, że nie wszystko można mieć od razu i czasem trzeba czekać na swoją kolej.
I - Infekcje
Kto wie, czy nie największe utrapienie rodziców. Właśnie z powodu infekcji w pierwszym roku przedszkola wiele maluchów więcej dni spędza w domu niż w przedszkolu. Niestety, w większej grupie dzieci infekcje rozchodzą się błyskawicznie. Wystarczy, że jeden maluch przyjdzie z katarem, a następnego dnia wszystkie pociągają nosami. Warto wcześniej zastanowić się, kto będzie zajmował się chorym dzieckiem. Czy można liczyć na babcię, czy też któreś z rodziców będzie musiało wziąć zwolnienie. Na szczęście z wiekiem dzieci nabierają odporności i nie chorują już tak często.
J - Jedzenie
Nie da się ukryć, nie jest takie, jak u mamy czy babci. W domu w zupie mlecznej nie pływa kożuch, a na obiad nigdy nie ma tych wstrętnych pulpetów. Nie byłby to jednak problem (przez kilka godzin nikt przecież nie umrze z głodu), gdyby nie dorośli, którzy nie wiadomo dlaczego przywiązują ogromną wagę do jedzenia. "Jeszcze jeden kawałeczek" - namawia pani. "Co było na obiad?" - pyta mama. Jedzenie nie powinno być dla dziecka dodatkowym stresem. To, czy zjadło zupę, czy nie, w gruncie rzeczy nie ma znaczenia. Dlatego poproś wychowawczynie, by nie zmuszały twojego dziecka ani nie namawiały go do jedzenia. A sama pytaj swego przedszkolaka raczej o kolegów niż o menu.
K - Koledzy
Tak naprawdę to o nich przede wszystkim chodzi. Dla wielu kilkulatków pobyt w przedszkolu to jedyna okazja do spotkania się z rówieśnikami, wspólnej zabawy, nauczenia się reguł funkcjonowania w grupie. Same plusy? Oczywiście, że nie. Koledzy czasem używają brzydkich słów, wielbią Gormity, kolekcjonują setki Petshopów, a zamiast argumentów używają pięści. Przygotuj się na to, że wyperswadowanie maluchowi, że nie wszystko, co robią koledzy, warte jest naśladowania, będzie cię kosztowało sporo wysiłku.
Może trwać dość długo. W końcu pobyt w przedszkolu do dla dziecka zupełnie nowa sytuacja. Jeśli jednak rozpacz trwa ponad dwa miesiące, sprawa jest poważna. Albo maluch nie dojrzał jeszcze do przedszkola, albo przedszkole nie jest takie, jak być powinno.
B - Buty
Koniecznie zapinane na rzepy lub wciągane. Wtedy dziecko bez problemu będzie mogło je samo założyć, a potem zdjąć. Buty sznurowane lepiej odłożyć na razie na półkę. Będą świetne na niedzielne spacery, kiedy macie dużo czasu i możecie maluchowi pomóc (a jeśli koniecznie chce zmierzyć się ze sznurówkami, cierpliwie zaczekać). Większość dzieci opanowuje trudną sztukę wiązania sznurowadeł dopiero w zerówce.
C - Ciocia
Dawne określenie wychowawczyni w przedszkolu, dziś rzadziej nie używane. Teraz maluchami zajmują się panie Kasie, Anie, Agnieszki czy Iwony. Owa pani Kasia czy Ania może stać się bardzo ważną osobą w życiu waszego dziecka. Powinna być miła, ciepła, cierpliwa, ale także stanowcza. I najważniejsze - musi lubić dzieci. Wtedy łzy debiutantów szybko obeschną, a przedszkole okaże się całkiem fajne.
D - Drzwi do sali
Jeżeli są przed rodzicami zamknięte na głucho, to sygnał ostrzegawczy, że z przedszkolem coś jest nie tak. Rodzice są tam uważani za intruzów. A dla poczucia bezpieczeństwa dziecka to bardzo ważne, by mogło pokazać mamie czy tacie salę, w której się przebywa kilka godzin dziennie, stolik, przy którym je, zabawki, którymi się bawi, pochwalić się swoimi dziełami. Drzwi do przedszkolnej sali powinny być dla rodziców otwarte. Trzeba się tego domagać.
E - Edukacja
W eksponowaniu jej przodują zwłaszcza przedszkola prywatne (i każą sobie za to słono płacić). Nie dajmy się zwieść. Nauka czytania czy języków obcych może jeszcze trochę poczekać. Dla trzy, czterolatka najważniejsze są teraz kontakty z rówieśnikami, poznanie reguł życia w grupie i po prostu zabawa (a to wbrew pozorom także edukacja).
G - Guziki
Prawdziwe utrapienie dla trzylatka. Nie rób tego swojemu maluchowi i nie ubieraj go w ubrania zapinane na guziki. Dla początkującego przedszkolaka najlepsze są bluzy i sukienki wciągane przez głowę oraz kurtki zapinane na suwak lub rzepy.
H - Huśtawki
Zwykle główna atrakcja przedszkolnego ogrodu. Mają ogromne walory edukacyjne, dzięki nim dzieci zaczynają rozumieć, że nie wszystko można mieć od razu i czasem trzeba czekać na swoją kolej.
I - Infekcje
Kto wie, czy nie największe utrapienie rodziców. Właśnie z powodu infekcji w pierwszym roku przedszkola wiele maluchów więcej dni spędza w domu niż w przedszkolu. Niestety, w większej grupie dzieci infekcje rozchodzą się błyskawicznie. Wystarczy, że jeden maluch przyjdzie z katarem, a następnego dnia wszystkie pociągają nosami. Warto wcześniej zastanowić się, kto będzie zajmował się chorym dzieckiem. Czy można liczyć na babcię, czy też któreś z rodziców będzie musiało wziąć zwolnienie. Na szczęście z wiekiem dzieci nabierają odporności i nie chorują już tak często.
J - Jedzenie
Nie da się ukryć, nie jest takie, jak u mamy czy babci. W domu w zupie mlecznej nie pływa kożuch, a na obiad nigdy nie ma tych wstrętnych pulpetów. Nie byłby to jednak problem (przez kilka godzin nikt przecież nie umrze z głodu), gdyby nie dorośli, którzy nie wiadomo dlaczego przywiązują ogromną wagę do jedzenia. "Jeszcze jeden kawałeczek" - namawia pani. "Co było na obiad?" - pyta mama. Jedzenie nie powinno być dla dziecka dodatkowym stresem. To, czy zjadło zupę, czy nie, w gruncie rzeczy nie ma znaczenia. Dlatego poproś wychowawczynie, by nie zmuszały twojego dziecka ani nie namawiały go do jedzenia. A sama pytaj swego przedszkolaka raczej o kolegów niż o menu.
K - Koledzy
Tak naprawdę to o nich przede wszystkim chodzi. Dla wielu kilkulatków pobyt w przedszkolu to jedyna okazja do spotkania się z rówieśnikami, wspólnej zabawy, nauczenia się reguł funkcjonowania w grupie. Same plusy? Oczywiście, że nie. Koledzy czasem używają brzydkich słów, wielbią Gormity, kolekcjonują setki Petshopów, a zamiast argumentów używają pięści. Przygotuj się na to, że wyperswadowanie maluchowi, że nie wszystko, co robią koledzy, warte jest naśladowania, będzie cię kosztowało sporo wysiłku.
1
2
następne »
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Przedszkole - niezbędnik rodzica
noisette
20.08.09, 16:14
"Jeśli twoje dziecko źle znosi długie leżakowanie, możesz je odbierać zprzedszkola wcześniej, zaraz po obiedzie"Czy szanowny redaktor nie wpadł na to, że do przedszkola chodzą raczej »
-
Re: Przedszkole - niezbędnik rodzica
on-na
20.08.09, 17:16
Opis adaptacji też mnie rozbawił. U wielu dzieci obserwowałam, że procesprzebiega jak sinusoida: raz jest euforia, raz czarna rozpacz. I właściwiedopiero 4latek zaczyna kumać, że każdy ma »
-
Re: Przedszkole - niezbędnik rodzica
stonowany6
10.02.10, 13:25
Mysle ze tutaj duza role odgrywa równiez samo przedszkole i to jak nasze dziecko tam sie klimatyzuje.dlatego warto jest wybrac to najlepsze»
Najpopularniejsze tematy
Ciąża i poród





odtwórz







