Jak przygotować dziecko do rozstań z mamą

Magdalena Gignal, Justyna Dąbrowska
17.04.2009 , aktualizacja: 17.04.2009 15:08
A A A Drukuj
Do tej pory malcem opiekowała się jedna osoba? Mama, niania albo babcia? Wkrótce to się zmieni. Warto dziecko do tej zmiany przygotować.

Fot. Kevin Dodge Kevin Dodge/Corbis
ZOBACZ TAKŻE
Od jesieni twój trzylatek idzie do przedszkola? Zacznij go już teraz przygotowywać go do rozstania. Jeśli będziesz stopniowo, małymi krokami oswajać go z innymi opiekunami, odstawienie od twojej (babci, niani) spódnicy przebiegnie bezboleśnie. Zacznij od zmiany swojego nastawienia. Zamiast z przerażeniem myśleć, że malec będzie musiał opuścić bezpieczny dom, lepiej pomyśl, że zacznie zdobywać świat.

Z pierwszą wizytą

Dwulatki są już gotowe na samodzielne wizyty u rodziny i przyjaciół. Na początek najlepiej sprawdzą się dziadkowie, w których domu dziecko gościło już niejednokrotnie w waszym towarzystwie. Później spróbujcie wizyty w domu rówieśnika - kogoś kogo dziecko dobrze zna. Twoją rolę spróbuj ograniczyć do przyprowadzenia malucha. Zabawa z babcią czy kolegą z piaskownicy może okazać się tak dużą atrakcją, że dziecko nawet nie zauważy twojej nieobecności. Pierwsza wizyta nie powinna trwać dłużej niż godzinę, dwie. Z biegiem dni ten czas można zacząć wydłużać. Zawsze mów dziecku kiedy wrócisz (nie zna się na zegarze, ale możesz powiedzieć : "jak skończycie podwieczorek", "po bajce" itp.). W ten sposób maluch nauczy się, że mama i tata zawsze po niego wracają i zawsze dotrzymują słowa. To strategia, która zaowocuje w przedszkolu.

Najważniejszy jasiek

Kiedy dziecko będzie już chętnie zostawało pod opieką babci, cioci czy innej zaufanej osoby, przyjdzie czas na wizytę całonocną. To najtrudniejszy krok w procesie nauki rozstań z wami, bo wieczorem dziecko najbardziej potrzebuje obecności rodziców. Wieczorny rytuał - kąpiel, książka na dobranoc, przytulanie i buziaki - kojarzy się z poczuciem stałości i bezpieczeństwa. Dlatego osoba, która zastępuje rodziców powinna dostosować się do wieczornej rutyny malucha. Dobrze jest jeśli takie nocowanie poza domem poprzedzone jest zasypianiem we własnym domu, ale pod opieką babci czy cioci. Mimo, że nie będzie w pobliżu rodziców, nic innego się nie zmieni. Znajome łóżeczko, wanienka i jasiek zapewnią maluchowi niezbędny komfort. Gdy dziecko oswoi się z usypianiem w domu - bez rodziców można wykonać następny krok - zasypianie poza domem.

Na wakacje z babcią

Niektóre trzylatki chętnie wyjeżdżają na kilkudniowe wakacje pod opieką dziadków. Są jednak dzieci, którym nawet weekend z dala od rodziców dłuży się w nieskończoność. Taka wyprawa to prawdziwa lekcja samodzielności dla malucha. Zanim się na nią zdecydujesz, oceń czy malec poradzi sobie z uczuciem opuszczenia. Jeśli babcia lub inny opiekun zapewni mu rozrywki, których nie ma na co dzień, prawdopodobieństwo, że wycieczka zakończy się sukcesem, od razu wzrośnie.

Ale wkoło jest wesoło

Znakomita propozycja dla malca który w najbliższej przyszłości będzie na dłużej rozstawał się z domem są klubiki i grupy zabawowe które mają w swojej ofercie krótkie zajęcia dla dwu-trzylatków. Warto zapisać na nie dziecko już teraz. Dwa, trzy razy w tygodniu, maluch będzie miał okazję by oswajać się z rówieśnikami. Na początku można towarzyszyć dziecku w zajęciach. Stopniowo można zacząć zostawiać je samo. Po takim treningu przedszkole będzie dla dziecka tylko naturalnym etapem, a nie stresującym nowym doświadczeniem.

Akcja adaptacja

Na dwa-trzy miesiące przed "godziną zero" zacznijcie oswajać konkretne przedszkole, do którego od września będzie chodziło wasze dziecko. Na niedzielny spacer wybierzcie się w okolicę przedszkola i dokładnie obejrzyjcie je z zewnątrz. Może na przedszkolnym placu zabaw są zabawki, które twój maluch bardzo chciałby wypróbować? A może spodobają mu się rysunki w oknach? Niektóre przedszkola organizują zajęcia adaptacyjne - koniecznie weźcie w nich udział. Im bardziej oswoicie przedszkole, tym większa szansa, że rozstanie z domem przebiegnie bezstresowo.

Dobre wyjście

Zanim zostawisz dziecko w nowym miejscu:

•  Powiedz dziecku, że za chwilę wychodzisz. Przygotuj je na ten moment - trzylatek może pomóc ci znaleźć apaszkę czy poda buty. Nie wymykaj się ukradkiem, bez pożegnania. Przytul i pocałuj malucha i zapewnij go, że niedługo wrócisz. Chociaż opcja cichego wyjścia, gdy dziecko jest zajęte zabawą jest kusząca, od widoku łez na małej buzi gorsze będzie rozczarowanie, a czasem przerażenie malucha, którego doświadczy, gdy zorientuje się, że mamy nie ma.

•  Przygotuj się na dramatyczne pożegnanie. Prawdopodobnie po kilku minutach od twojego wyjścia dziecko spokojnie zajmie się zabawkami i zapomni o rozpaczy, w którą wpadło, gdy wychodziłaś z domu. U kilkulatka wszystko wraca do normy dużo szybciej niż u dorosłych, a wiesz przecież, że dziecko jest w dobrych rękach.

•  Wychodząc, daj dziecku nową książeczkę czy zapomnianą zabawkę. Pochłonięte ekscytującym odkryciem, łatwiej zniesie rozstanie. Żeby osłodzić wieczór bez mamy, przygotuj zawczasu ulubione danie malucha, albo zabierz z domu ukochaną bajkę.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Jak przygotować dziecko do rozstań z mamą mindhardcore 22.04.09, 10:11

    Fajne to wszystko, ale uważam, że dziecka przede wszystkim nie wolnooszukiwać. Nie ma, że wychodzę na chwilę i wracam za dwa dni. Dziecko musiwiedzieć na ile zostaje, za ile zostanie »

  • Jak przygotować dziecko do rozstań z mamą dziuunia2 25.05.09, 00:14

    ja przed posłąniem dziecka do przedszkola postanowiłam posyłać je na tęczowesoboty - weekendowe zajęcia przy placówce, którą wybrałam. Synek stopniowo sięprzyzwyczaja do atmosfery. POlecam »

  • Jak przygotować dziecko do rozstań z mamą izagiz 11.08.10, 00:43

    My mamy o tyle fajnie, że przedszkole do którego synek idzie mamy za płotem.»

Krakowskie przedszkola od A do Z

Wybór przedszkola to trudny moment dla rodziny. Warto dobrze się przygotować.

Szkoła karmienia

Ten sposób karmienia przynosi korzyści nie tylko maluchowi, lecz także karmiącej piersią kobiecie.