1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nowy trend? Studniówka na zakończenie przedszkola

Brytyjskie kilkulatki coraz częściej kończą przedszkole imprezą na miarę amerykańskiego balu maturalnego. Czy ta moda ma szansę przyjąć się w Polsce i czy warto ją naśladować?
Luksusowe samochody zatrzymują się przy czerwonym dywanie. Błysk fleszy, blask diademów i szelest boa otulających dziewczęce ramiona. Chłopcy w smokingach i obowiązkowej czerni, dziewczęta w strojnych tiulach, głównie w bieli i różu. Tak, jak donosi Helen Rumbelow, dziennikarka "The Times", rozpoczyna się studniówka w Lancashire. Bal zakończy się wyborem Królowej i Króla. To ważne wydarzenie, w końcu goście honorowi właśnie skończyli 4 lata i kończą edukację przedszkolną.

Suknia balowa dla przedszkolaka

O nowym trendzie w brytyjskich przedszkolach donoszą tamtejsze media. Coraz więcej przedszkolaków kończy swoją przygodę z tym etapem edukacji balem wzorowanym na studniówkach czy balach maturalnych. Sklepy odzieżowe oferują suknie balowe dla czteroletnich dziewczynek, a rodzice przyznają, że na bal swojego przedszkolaka wydali średnio 244 funty. To około 1200 złotych. Rekordziści przeznaczyli na ten cel ponad 1500 funtów.

Czy polskie pięciolatki będą kończyć przedszkole polonezem? Przebieranki, blichtr i świętowanie to atrakcyjna perspektywa nie tylko dla dziecka, ale i dla wielu rodziców. Jednak to, czy małe dzieci powinny uczestniczyć w takich balach, jest sprawą dyskusyjną. Dr Julie Tinson z centrum badań konsumenckich w University of Stirling (Wielka Brytania), ma zastrzeżenia: "Jeśli będziemy urządzać wystawne bale już w przedszkolach, musimy liczyć się z tym, że wydatki wzrosną znacząco wraz z wiekiem dziecka. Czego dzieci będą oczekiwać na zakończenie szkoły średniej?" - pyta.

Ameryka w Europie

Kto z nas nie zna przynajmniej jednego amerykańskiego filmu, w którym nastolatki przeżywają przygotowania do balu maturalnego, marzą o tytule królowej i króla balu i przemieniają się z brzydkich kaczątek w zapierające dech w piersiach piękności? Małe dziewczynki też lubią przebierać się w księżniczki, dlatego wiele osób nie widzi niczego złego w urządzeniu takiego balu dla przedszkolaków. Jednak o ile bal karnawałowy jest świetną okazją, żeby przedszkolaki mogły przeobrazić się w Kopciuszka czy Roszpunkę i bawić się wśród rycerzy, piratów i Spidermanów, o tyle studniówka traktowana jest z pełną powagą: ma być wieczorowo, błyszcząco i bardzo na serio. A to, zdaniem specjalistów, może przyczyniać się do promowania stereotypowego postrzegania płci oraz prowadzić do seksualizacji małych dzieci. Była dyrektorka przedszkola i autorka książki "21st Century Girls", mówi w wypowiedzi dla "The Times", że dzieci w tym wieku powinny robić babki z piasku, a nie być wpychane w cekiny. Przynajmniej nie do czasu, kiedy zaczną dojrzewać.

Świetny biznes?

Bale dla przedszkolaków to świetna okazja do zarobienia pieniędzy: ceny dziecięcych sukienek balowych w popularnym brytyjskim sklepie zaczynają się od 45 funtów. Do tego należy doliczyć koszty transportu, butów, torebek, fotografa... Wydatki rodziców rosną wprost proporcjonalnie do oczekiwań i wieku dzieci. Julie Tinson obliczyła, że bal kończący szkołę średnią to dla rodziców średni wydatek rzędu 400 funtów. Polscy maturzyści też muszą liczyć się ze sporymi wydatkami na studniówkę. Trzeba kupić odpowiednią kreację, opłacić salę, często fryzjera i makijażystkę. Czasy studniówek organizowanych w szkołach, na salach gimnastycznych, to przeszłość. Teraz musi być odpowiedni lokal, właściwa oprawa muzyczna i wykwintne menu. Najlepiej, gdyby zabawa odbywała się w nietypowej scenerii - w muzeum, na zamku, w ekskluzywnym hotelu, a nawet na stadionie czy promie Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Koszt od pary? Nawet 500 złotych. Za kolejne 200 złotych można wynająć partnera na bal.

Większość rodziców i uczniów argumentuje: warto, to jedyna taka noc w życiu. Ale czy na pewno? Jeśli dorzucimy do tego komers gimnazjalny, a niedługo być może także bal na zakończenie zerówki, to sprawa przestaje być taka oczywista. I jeśli nasza córka na zakończenie przedszkola założy sukienkę za 150 złotych, ukończenie gimnazjum uczci kreacją za 200 zł, to w liceum będzie musiała mieć już suknię za przynajmniej dwa razy tyle. Może więc lepiej pozostać przy balu karnawałowym? I chociaż koszty takiego przebrania dla przedszkolaka też mogą zdumiewać, przynajmniej nie każemy dzieciom udawać dorosłych. Bycie pięciolatkiem jest bardziej urocze.

Więcej o:
Komentarze (21)
Nowy trend? Studniówka na zakończenie przedszkola
Zaloguj się
  • multilady

    Oceniono 24 razy -18

    Witjcie

    Pewnie mnie tu wszyscy zlinczują ale co tam, przedstawię i moje zdanie.

    Mi się ten pomysł podoba. Mam trójkę dzieci, TROJACZKI i wiem, jak cieszyły się, gdy kończyło się przedszkole, a na horyzoncie nareszcie widziały szkołę. Szkoda, że nie miały studniówki, byłoby to dla nich symboliczne pożegnanie z byciem małym dzieckiem, miłe wspomnienie, jeszcze jeden powód do radości. Życie to „nie-je-bajka”, nawet życie dziecka, więc dodatkowa frajda zawsze dobrze robi.

    A co do kosztów. Wybaczcie, nie widzę tu większych problemów. Zakładam, że imprezę organizuje przedszkole. Rodzice składają się po 10 zł od dziecka i przygotowują coś do jedzenia: ciasto, sałatkę, owoce, płytę serów. Jedną potrawę. Nawet naczynia można wziąć z domu, żeby przedszkole nie miało kłopotu z myciem swoich. Wszystko kwestia chęci.

    A porównywanie studniówki przedszkolaka do urodzin to już pomyłka. Czy ktoś z Was organizował studniówkę przed maturą w domu? Myślę, że nie. Wszystkie odbywały się w szkole.

    Podsumowując, jestem w 100% za studniówką przedszkolaka.

    Pozdrawiam,

    Carolin Kranz
    www.multilady.blox.pl

  • lizardos

    0

    Ale u nas coś takiego już od dawna istnieje.
    Nazywa się to PIERWSZA KOMUNIA. Normą są tu już kreacje za ciężkie setki, jeśli nie tysiące złotych i przyjęcia zwane "małymi weselami" z racji liczby gości. Listę prezentów natomiast otwierają m.in. laptopy, tablety i (ostatnio modne) quady.
    Myślę więc, że moda na te "studniówki" przyjmie się szybko. W końcu Polak lubi się dowartościować i poświecić sąsiadom w oczy luksusem "na kredyt".

  • pegaz_mk

    Oceniono 6 razy 2

    Przecież zwykłe urodziny dla dziecka to co najmniej 400zł... Niestety nakręca się to coraz bardziej, a najgorsze, że naprawdę ciężko uciec od tych wydatków.

  • totoboss

    Oceniono 3 razy 3

    Proponuję studniówkę przed zakończeniem życia

  • multilady

    Oceniono 11 razy 3

    Witam ponownie

    Jeszcze coś do mojego pierwszego komentarza, w którym jestem za imprezą zakańczającą przedszkole.
    U moich trojaczków taka była. Nie bal, tylko party, festyn, czy jak to nazwać. Najpierw było kino zorganizowane dla dzieci w sali gimnastycznej, potem ognisko, a jak zrobiło się ciemno, wędrówka z pochodniami. Założenie, jeden rodzic na jedno dziecko, żeby nikt się nie poparzył. Potem, kto chciał mógł nocować w przedszkolu i rano zjeść wspólne śniadanie.
    Koszty śladowe, stroje codzienne, nie ma o co bić piany.

    Ludzie kochani, nie ograniczajcie się do typowych bali, które wciskają Wam koncerny. Może warto ruszyc D i przygotować coś wspólnymi siłami. Coś, o czym dzieci nigdy nie zapomną. Pomyślcie o tym.

    Pozdrawiam,

    Carolin Kranz
    www.multilady.blox.pl

  • antykonformista

    Oceniono 6 razy 4

    a wszystko po to by w dzieciakach od najmłodszych lat zaszczepić kult rywalizacji i konsumpcji; no bo przecież kupić trzeba będzie sporo, patrzeć jak wyglądają "konkurentki" jeszcze więcej, a przy okazji makijaż zapewne i robienie z dziewczynek na siłę kobiet, ku uciesze korporacji, rządów i zboczeńców. jak patrzę na to jak ci durni rodzice dają się zmanipulować nowoczesnej propagandzie, to zaczynam tęsknić za komuną, gdzie propaganda może i była ale summa summarum przynajmniej dzieciaki wyrastały na porządnych ludzi, a nie na uzależnionych od zakupów, konkurencji, sfrustrowanych i zmanipulowanych "obywateli". nie, z "obywatelem" to już nie będzie miało dużo wspólnego. to będzie po prostu Konsument. rośnie nam społeczeństwo konsumenckie, zamiast obywatelskiego. a Wy, rodzice, opamiętajcie się póki czas. może to rozkoszne dla Was, mieć takie warzywko bezmyślne zamiast dziecka, wracają może wspomnienia z okresu kiedy było niemowlęciem, ale NIE TĘDY DROGA! dziecko ma być mądre, silne, ma mieć wyczulone zmysły i intuicję, by się NIKOMU w przyszłości nie dało wykorzystać! to jest JEDYNA szansa dla przyszłych pokoleń. a przy okazji uczcie dziecka empatii, żeby nie przegiąć w drugą stronę i z zmanipulowanego nie stało się manipulatorem...

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 16 razy 10

    Przed przedszkolem - bal, po przedszkolu - bal, po zerówce - bal, po nauczaniu początkowym [1-3] - bal, po podstawówce - bal, po gimnazjum - bal, po szkole średniej - bal, przed maturą - bal, po maturze - bal, po przyjęciu na studia - bal, po licencjacie - bal, po magazynierce - bal... I tak na balowaniu zejdzie dobrych dwadzieściakilka lat życia... :)

  • dr.hayd

    Oceniono 17 razy 15

    Każdy pomysł na wyciągniecie pieniędzy z kieszeni rodziców jest dobry.
    Dziecku łatwo coś wmówić, a dziecko już namówi rodzica, zwłaszcza pod presją grupy.

  • hannes_k

    Oceniono 45 razy 43

    A dlaczego również nie po ukończeniu żłobka?
    Proponuję stosowne togi, rzut biretem w górę i konkurs na zrobienie największej kupy w pieluchę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX