1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zamiast korektywy

Martwicie się o wady postawy i sprawność fizyczną dzieci? Lepiej zabierzcie je na plac zabaw! Tam mogą się wyszaleć, wzmocnić i zdobyć umiejętności, które zapewnią im harmonijny rozwój.
Dobry, bezpieczny plac zabaw to miejsce, gdzie każde dziecko znajdzie dla siebie różnorodne wyzwania, rozwijające pod względem poznawczym, emocjonalnym, a nawet społecznym. I co najważniejsze - to dla dziecka ciągle jest zabawa! A wiadomo, że efekty są najlepsze, gdy "stymulowanie rozwoju" kojarzy się młodym z czymś bardzo przyjemnym.

DRABINKI SUKCESU

Fantastyczną zaletą takich miejsc jest możliwość zabawy w grupie, przyjaznego współzawodnictwa, naśladowania i współpracy. Nawet jeżeli kolega robi coś lepiej - to nie boli, bo przecież przestrzeni do wspólnej zabawy jest w bród. W innym miejscu ja będę lepszy, a nawet jeżeli nie, to nie zdążę o tym pomyśleć, bo zamiast się martwić, lepiej spróbować innej szalonej zabawy. Te maluchy, którym gorzej wychodzi adaptacja do pracy w grupie, powoli się do niej przekonują.

To się dzieje w sposób naturalny, niejako wymuszony przez sytuacje, z jakimi mierzyć się muszą, ramię w ramię, wszystkie dzieci.



PEŁNIA SZCZĘŚCIA

Nawet w najbardziej morderczą pogodę, w deszcz, kiedy wiatr hula lub słońce pali, dzieciaki (a my wraz z nimi) nagle odkrywają w sobie niespożytą energię i możliwości. Każdy pomysł na zabawę jest dobry, nawet jeśli dziecko miałoby wrócić do domu całkiem mokre.

A jeżeli na dworze pogoda nie pozwala na takie szaleństwa? Są przecież zamknięte centra zabaw i warto je wtedy odwiedzić. W nich odnaleźć można praktycznie wszystko to, co bawi dzieciaki na otwartych placach. A nawet więcej - kolorowe tunele do wspinania, zjeżdżalnie i labirynty, liny, siatki, zapadnie, wałki i drabinki. Wszystko to służy uruchomieniu dziecięcej wyobraźni i potencjału rozwojowego. Takie przeszkody oferują dzieciakom okazję do maksymalnego, a przecież nie przekraczającego ich możliwości wysiłku fizycznego i intelektualnego. Do tego dzieje się to w atrakcyjnym otoczeniu i formie.

To też jedna z niewielu okazji, kiedy dzieciakom wydaje się, że mogą szaleć do woli, bez kontroli rodziców i bez ograniczeń, jakie im stawiamy w domu, w przedszkolu, w szkole, obawiając się bałaganu czy reakcji sąsiadów. A takie poczucie swobody i wolności jest nierozerwalnie związane z pojęciem kreatywności, szczęścia i spełnienia.

TRENING TOTALNY

Zawsze, kiedy wracamy do domu (z przedszkola czy szkoły), kiedy mamy chwilę czasu po zakupach, zahaczmy o plac zabaw. Nie liczą się wymówki: nie mam czasu, pada, jest chłodno, byłem na spacerze trzy godziny temu. Robimy to dla zdrowia naszego dziecka! Każdy z przyrządów na takim placu zabaw stawia przed maluchami nowe, ciekawe, nieznane wymagania.

Zabawy i zadania ruchowe są tak pomyślane, by dzieci w sposób intuicyjny dochodziły do tego, co i jak mają zrobić, żeby maksymalnie wykorzystać wszystkie obecne na placu urządzenia. Zamiast narzucać jakieś rozwiązania, dajmy dzieciom czas, by znalazły własny sposób na odkrywanie tych możliwości. Zresztą - sami też możemy spróbować. Na nowoczesnych placach zabaw sprzęty są dość duże i wytrzymałe. Aż kusi, by trochę się pohuśtać albo pokręcić...

JAK PAJĄK PO SIECI

Przebojem dla dzieciaków jest wszystko, po czym można się wspinać. Najlepiej zresztą wspinać się po linach. Ja bym potraktował to jak podpowiedź, co i jak mam zaaranżować we własnym domu, by pojawiła się w nim linowa pajęczyna. To marzenie każdego dziecka i... każdego fizjoterapeuty. Byłoby wspaniale, gdyby w każdym domu małego dziecka znalazła się taka pajęczyna, po której można przejść z pokoju do łazienki nie dotykając podłogi. I to na bosaka. A jeżeli nie na bosaka, to w obuwiu sportowym lub innym, byle sprężystym, miękkim, takim, w którym dziecko chętnie się porusza i dobrze czuje.

W MIASTECZKU OSOBLIWOŚCI

Po szaleństwach na pajęczynie pora na zwiedzanie drewnianego miasteczka.

Są tu liny, bale, linowe mosty, rury i drążki. Dzieciaki, wspinając się, uruchamiają cały potencjał swego ciała i umysłu, bo przecież nie wszystko od razu jest proste i da się pokonać. Czasem trzeba pokombinować, czasem współpracować z kolegą, czasem zrezygnować, a to jest również ważna nauka. Na placu zabaw niepowodzenia i porażki mniej bolą. Zawsze możemy tu wrócić jutro i spróbować jeszcze raz, do skutku.

PO SŁUPACH DO CELU

Są miejsca na placu zabaw, gdzie możemy dzieciom pomóc. Palisada to naprawdę niezłe wyzwanie. Wymaga świetnej koordynacji i umiejętności, która dopiero się doskonali - połączenia koordynacji z oceną przestrzeni, pozycji w niej własnego ciała, odległości i wysokości. Jeżeli nie wierzycie - spróbujcie sami. Przyda się pomocna dłoń, dobra rada i doping.

BUJANIE, HUŚTANIE

Huśtawka niejedno ma imię. Może to być talerz na sprężynach, ogromna opona, kółko z lin, platforma czy przeogromna misa. Fantastycznie doskonali równowagę, poczucie położenia ciała w przestrzeni, napięcie mięśniowe i koordynację pracy całego ciała. Niektóre z nich podstępnie utrudniają zadanie. Sznurowa siatka zamiast podłoża powoduje, że dziecku trudniej jest znaleźć punkt odniesienia i idealne miejsce dla stóp.

ZABAWA JAK TERAPIA

Wielu rodziców narzeka, że ich dziecko jest apatyczne, nie włącza się w zabawy, w obowiązki domowe, nie interesuje się żadnymi nowymi wyzwaniami, prócz siedzenia przed komputerem. Maluch może też reagować rozdrażnieniem, niepokojem ruchowym, krzykiem, agresją. Każde z takich zachowań to prosty i wyraźny komunikat dziecka: jest mi źle, czuję się nieswojo, czegoś mi brak - zwróć na mnie uwagę i coś poradź!

Jeśli wykluczymy problemy rodzinne, przyczyną takich zachowań (co możemy stwierdzić z niemal stuprocentową pewnością) jest zwykle brak ruchu, niedobór pomysłów, zbyt mało zabaw, wariowania, szaleństwa i luzu.

Na dobrze zorganizowanym placu zabaw okazji do tego w bród, a zabawa staje się wtedy swoistą terapią. "Wyszalone" dziecko ma większe szanse być zdrowe, zadowolone i szczęśliwe. A nam do szczęścia więcej chyba nie trzeba.

Co do plecaka?

Celem wyprawy na plac zabaw jest "wyszalenie" dziecka. A brykające dziecko się poci. Młode ubieramy "na cebulkę", szczególnie w zimie, wczesną wiosną i jesienią. Na dodatek zawsze warto do torby włożyć koszulkę na zmianę, a kiedy chłodno - również rękawiczki i czapkę (często są mokre). W zimne dni warto wziąć także spodenki i bluzę na zmianę. No i coś do picia.

Więcej o: