Na drugą zmianę

Tekst: Magda Szczypiorska-Mutor
18.03.2009 , aktualizacja: 17.03.2009 16:15
A A A Drukuj
To, które właśnie wraca z pracy, stęsknione, ale zmęczone, myśli tylko o odpoczynku. To, które było w domu z dziećmi, też marzy o chwili dla siebie. A maluchy chcą mieć wreszcie rodziców dla siebie - teraz, zaraz! Czy da się to pogodzić?

Fot. Masterfile / Masterfile
ZOBACZ TAKŻE
Rodzice, którzy większość dnia spędzają w pracy, są często targani sprzecznymi emocjami. Z jednej strony mają wyrzuty sumienia, że poświęcają dzieciom zbyt mało uwagi, za rzadko się z nimi bawią, za mało rozmawiają.

Z drugiej strony po powrocie z pracy marzą o tym, aby znaleźć dla siebie chwilę na poczytanie, na drzemkę, na nicnierobienie. Dzieci zaś stęsknione za mamą lub tatą (lub obydwojgiem, jeśli oboje pracują) dopadają ich w progu zarzucając opowieściami z całego dnia i propozycjami zabaw. Jak pogodzić te sprzeczne oczekiwania? Po prostu postarajcie się zorganizować wieczór z dziećmi tak, aby był przyjemnością dla obu stron. Jak to zrobić? Oto garść pomysłów. Większość propozycji nie wymaga od rodziców wielkiej inwencji czy specjalnego wysiłku. Niektóre zaś, pozwalają nawet na dłuższą chwilę zalec na kanapie! Ważne, by po prostu pobyć razem. Dzieci dostają wówczas to, co najważniejsze - czas, uwagę i pieszczotę.

1 Wspólne gotowanie. Robimy razem kolację. Dzieci mogą uczestniczyć

w robieniu potraw lub w nakrywaniu do stołu. To świetna okazja do opowiadania o tym, co ciekawego wydarzyło się w ciągu dnia.

2 Gadanki-przytulanki. Kładziemy się na kanapie lub na dywanie i zapraszamy dzieci na "tulaski".

3 Koncert życzeń. Organizujemy rodzinne słuchanie muzyki - każdy mówi, czego chce słuchać, wymyślamy zabawne dedykacje.

4 Czytelnia. Czytamy maluchom książki. Bardzo zmęczeni rodzice mogą zastąpić lekturę, słuchaniem nagrań z kaset lub płyt.

5 Teatrzyk cieni. Gasimy światła, zapalamy świece. Na tle ściany robimy z dłoni pieska, orła, kozę. Proponujemy, żeby dzieci wymyśliły własne przedstawienie.

6 Chwila relaksu. Kładziemy się na dywanie i robimy spokojne wdechy nosem i wydechy ustami - proste techniki relaksacyjne przydadzą się i nam, i dzieciom.

7 Szczypta fantazji. Leżąc z zamkniętymi oczami snujemy opowieści o czekoladowej uczcie, bieganiu po łące, zwiedzaniu jaskini, budowaniu zamku na plaży. Odwiedzamy w wyobraźni ulubione miejsca wakacyjne.

8 Niedźwiedź śpi. Tata albo mama kładzie się na podłodze i udaje, że śpi. Dzieci biegają dookoła. Od czasu do czasu niedźwiedź warczy, marszczy się groźnie, przeciąga albo ziewa, siejąc grozę i wywołując przy tym dużo śmiechu.

9 Gry planszowe. Chińczyk, loteryjka, warcaby, domino, drabiny i węże, farmer, grzybobranie. Wybierzcie coś, co lubią dzieci i co nie znudzi rodziców.

10 Zabawy „w coś”. Ledwo żywy tata odgrywa bierną rolę - pacjenta, marynarza związanego przez piratów, a nawet... skrzynki na listy (podczas zabawy w pocztę).

11 Rysowanki. Rysujemy (dorośli i dzieci) na kartce to, co się wydarzyło w ciągu dnia, swoje uczucia, marzenia.

12 Zagadki. Gramy w 20 pytań, np.: „Zgadnij, o czym myślę? Ma cztery łapy i ogon puchaty ”. Dostosowujemy poziom trudności do wieku dzieci.

13 Zabawy z lupą. Odpoczywająca mama może być ciekawym preparatem (nawet jeśli czasem przysypia) - niech dzieci obejrzą przez lupę jej skórę, oczy, wnętrze ucha.

14 Bańki mydlane. Dajemy dzieciom lejek, trzepaczkę, cienkie bransoletki, kółka i płyn do kąpieli- czy uda się puścić bańki?

15 Bieg z przeszkodami. Jeśli dzieci rozpiera energia, kładziemy się wygodnie na miękkim kocu i zarządzamy ćwiczenia - dzieci mogą biegać w kółko, przeskakiwać przez nasze nogi, czołgać się, skakać żabką, robić fikołki.

16 Zamiana ról. My jesteśmy „dzidziusiami”, a dzieci - rodzicami. Mogą owinąć dzidziusia w wielki becik na podłodze, umyć mu buzię watką, nakarmić twarożkiem, uczesać, pomachać grzechotką. Dzidziuś może drzemać i od czasu do czasu pogaworzyć. Co za luksus!

17 Rodzinne wspominki. Wspólne oglądnie zdjęć to wspaniała okazja do opowieści, wspomnień udanych wakacji, snucia marzeń o kolejnych rodzinnych wyprawach.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Na drugą zmianę piofaf 25.03.09, 23:03

    Moją ulubioną zabawą po powrocie do domu jest zabawa w Lenina. Ja jestemLeninem, a mój syn strażnikiem.»

  • Na drugą zmianę reklama-bolek5 26.03.09, 10:33

    A mój synek uwielbia polowanie na mamuty. Oczywiście wiadomo kto jest mamutem.»

  • Na drugą zmianę lucusia3 26.03.09, 12:03

    Ile sekund dajecie swoim dzieciom, dla propozycji 6. Ja stawiam na góra 10 sekund. Te propozycje to chyba pisał ktoś, kto nie ma dzieci, kilka pomysłów wziął od swoich rodziców, parę z »