On mi dokucza!

Tekst Justyna Dąbrowska na podstawie materiałów Illinois Early Learning Project
24.01.2007 , aktualizacja: 19.04.2009 17:43
A A A Drukuj
Ktoś dokucza twojemu dziecku. Czujesz, jak budzi się w tobie furia, i najchętniej wyzwałabyś napastnika na pojedynek. Ale to nie ty masz stawić czoło awanturnikowi.
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Choćbyśmy się bardzo starali, nie jesteśmy w stanie uchronić naszego dziecka przed kontaktami z ludźmi niemiłymi, niesympatycznymi czy złośliwymi. Nie ma też takiego przedszkola na świecie, które by nam mogło zagwarantować, że na jego terenie dzieci nigdy się nie biją ani sobie nie dokuczają.

Samo życie

To naturalne, że dzieci w grupie porównują się ze sobą, rywalizują, a czasem walczą. Sprawdzają w ten sposób swoją siłę, testują różne zachowania społeczne. Każde dziecko od czasu do czasu bywa agresywne - skłonność do przeżywania gniewu jest człowiekowi wrodzona. Ceną za rozwój społeczny dziecka jest to, że czasem będzie mu trochę przykro, bo ktoś powie mu coś niemiłego lub trochę je potarmosi. Większość dziecięcych przepychanek ma charakter niegroźny - kłótnia szybko zamienia się w kolejną zabawę. Czasem jednak sprawy przybierają inny obrót.

Różne powody dokuczania innym

W grupie dzieci walczą ze sobą o to, kto będzie liderem, a kto pozostanie na marginesie. W tej walce wygrywa ta osoba, która umie być w centrum - potrafi skupić na sobie uwagę. Jednym ze sposobów jest robienie innym przykrości. Małe dziecko dokucza nie dlatego, że jest z natury złośliwe, tylko dlatego, że widzi skuteczność takiego zachowania. Upojone efektem swoich słów z upodobaniem sięga po tę wypróbowaną metodę. Najczęściej nie zdaje sobie przy tym sprawy, jak bardzo rani inne dziecko.

Zdarza się również, że dokuczanie jest formą odwetu na kolegach za to, co dzieje się w domu. Jeśli napastnik wyzywa, dokucza i bije mimo wielokrotnie zwracanej uwagi, możemy przypuszczać, że przenosi do przedszkola domowe konflikty.

Czasami dokuczają też dzieci bardzo nieśmiałe - ich niemiłe odzywki są wyrazem zakłopotania. Szorstkimi słowami pokrywają swoją bezradność w grupie, na wszelki wypadek odstraszając potencjalnych przyjaciół.

Co mogą zrobić rodzice

Przede wszystkim postaraj się pogodzić z faktem, że dojrzewaniu muszą towarzyszyć konflikty. A poza tym możesz:

•  Wysłuchać.

Kiedy dziecko przychodzi z przedszkola smutne i zgnębione i zaczyna opowiadać, co mu się tam przydarzyło, często reagujemy złością i próbujemy udzielać mnóstwa dobrych rad. Tymczasem dziecko potrzebuje przede wszystkim tego, by go wysłuchano. Słuchaj więc jak najuważniej i postaraj się zrozumieć i zaakceptować uczucia dziecka.

•  Pozwolić na łzy.

Nic nie przynosi takiej ulgi jak wypłakanie swojego żalu w życzliwych ramionach kochającej osoby. To powoduje rozładowanie napięcia i umożliwia odzyskanie równowagi. Pozwalając dziecku na płacz, okazujesz mu zrozumienie i dajesz psychiczne oparcie.

•  Zachować spokój.

Postaraj się nie reagować zbyt gwałtownie. Kiedy ktoś dokucza twojemu dziecku, budzi to w tobie zrozumiałą agresję, jednak taka reakcja w niczym dziecku nie pomoże, może je tylko dodatkowo przestraszyć. Staraj się pamiętać, że napastnik to też przedszkolak.

•  Zachęcać do działania.

Uwierz, że dziecko samo poradzi sobie z trudną sytuacją. Okazując mu, że w nie wierzysz, wzmacniasz jego poczucie własnej wartości, a przez to zwiększasz szanse, że istotnie upora się z problemem. Zachęcaj też dziecko do zabawy z innymi kolegami.

Co może zrobić dziecko

Samodzielne stawienie czoła problemowi da dziecku ogromną satysfakcję i wzmocni je na przyszłość. Powiedz dziecku, że może:

•  Odejść.

  • On mi dokucza! joker7979 19.04.09, 18:44

    Dzisiaj zapanowała moda na szyderstwa i szydzenie, cóż, szkolną ofiarą zwykle zostaje oferma, najczęśćiej ktoś nieśmiały i brzydal.Zauważcie , że nigdy ofiarą szkolnego nazwijmy to mobbingu »

  • On mi dokucza! mchelmic 19.04.09, 21:36

    Artykuł nawołuje do pomijania problemu. Przemoc wśród dzieci, młodzieży istniała i istnije. Rolą przedszkola, szkoły jest ukształtowanie człowieka, który nie będzie krzywdził innych. »

  • On mi dokucza! borabora3 20.04.09, 15:04

    A przecież takie "metody" stosowane są nie tylko w przedszkolu..sama spotkałam się z tym wchodząc do rodziny męża, może to zabrzmi komicznie - ale własnie ze strony "dyplomowanej" »