1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Słowa mają moc. Jak rozmawiać z dziećmi?

Już z małym dzieckiem można i warto rozmawiać. Ważne, by robić to z uwagą i szacunkiem. Bo słowa mogą wiele zbudować, ale i też wiele zburzyć.


Rodzice to dla dziecka największy autorytet. Dlatego rozmawiając z maluchem powinniśmy ostrożnie dobierać słowa. Jak przekonuje psycholog Anna Turyna, nie możemy uchronić dziecka przed wszystkimi wyzwaniami dorosłego życia, przed porażkami i stratami, ale możemy dać mu poczucie własnej wartości i wiarę we własne siły. I dodaje: - To, co i jak do niego mówimy, ma olbrzymie znaczenie, może wzmacniać w nim poczucie bycia akceptowanym i kochanym albo je rujnować. Bo dziecko nasze słowa przyjmuje bezkrytycznie, uznaje za jedyne i prawdziwe.

O dziecku nie przy dziecku

Często wydaje się nam, że maluch, który jeszcze nie mówi, nie rozumie naszych słów. Ale to nieprawda. Roczniak lub dwulatek, nawet jeśli nie mówi, ma dobrze rozwinięta mowę bierną, czyli rozumie już bardzo wiele - również to, co rodzice mówią na jego temat. Psychologowie podkreślają, że dużym błędem jest mówienie o dziecku w jego obecności, tak jakby nie słyszało rozmowy, np. "Julka to beksa. Ciągle płacze z byle powodu" albo "Tomek jeszcze nic nie mówi. Może powinnam z nim pójść do lekarza?". - Czasem takie zachowanie rodziców wynika z mylnego przekonania, że dziecko jest czymś zajęte i nie zwraca uwagi na rozmowę dorosłych. Tymczasem jeżeli maluch usłyszy swoje imię, natychmiast wyostrza uwagę i rejestruje każde słowo. Jeśli słyszy, że w czymś zawiódł oczekiwania rodziców, że nie robi czegoś równie dobrze, jak inni, nie czuje się w pełni akceptowany, a to może zaburzyć jego poczucie bezpieczeństwa - mówi Anna Turyna i dodaje: - Zaś problemy mogą się tylko pogłębić - bo "skoro mama martwi się tym, że mam iść do przedszkola, to widocznie w tym przedszkolu jest coś niepokojącego i należy się tego bać".

Siła gestów

Rozmowa z dzieckiem to zresztą nie tylko słowa, ale także gesty, postawa. Ciepłe spojrzenie, przytulenie czy dotyk rodziców działa na malca uspokajająco. Już niemowlęta reagują na takie niewerbalne komunikaty. Kiedy do malucha mówimy spokojnie, przytulamy go, w jego organizmie wydziela się oksytocyna, która działa kojąco. Gdy jesteśmy zdenerwowani - ten nastrój udziela się też dziecku. - Od około czwartego miesiąca życia niemowlę reaguje na mimikę i gesty dorosłych. Potrafi odpowiedzieć uśmiechem na uśmiech opiekuna, ale i płaczem na jego zmarszczone brwi, zaciśnięte usta lub podniesiony głos - mówi psycholog Anna Turyna. Gestami możemy pokazać dziecku akceptację, dumę, czułość i miłość. Wystarczy przytulić malca, który się rozłościł, przybić piątkę dwulatkowi, któremu udało się wspiąć na pająka na placu zabaw, lub uśmiechnąć się do trzylatka debiutującego w przeszkolu. Takie małe gesty dodają dziecku skrzydeł. Ale są i takie, które potrafią odebrać mu chęć do działania, wiarę w siebie. - Kiedy w czasie rozmowy z dzieckiem unikamy z nim kontaktu wzrokowego, zajmujemy się czymś innym: sprzątamy, przeglądamy telefon, to dajemy mu sygnał, że jego sprawy nie są dla nas ważne. Gdy reagujemy grymasem niezadowolenia na przejawy emocji dziecka (złość, niezdecydowanie, dzika radość), to uczymy je, że pewne emocje są złe i lepiej ich nie okazywać. A przecież to nieprawda, każda emocja jest potrzebna - tłumaczy Anna Turyna.

Ważna uważność

Każde dziecko chce czuć się ważne dla swoich rodziców, a rodzice chcą być ważni dla dziecka. Jak to osiągnąć? Po prostu trzeba być razem, zauważać potrzeby malucha, reagować na nie i być szczerym. Bo dzieci są doskonałymi obserwatorami i od razu wychwytują wszelki fałsz.

- Kiedyś prowadziłam warsztaty "Słuchaj", kierowane do rodziców i dzieci. Po zajęciach podeszła do mnie dziewczynka i poprosiła, żebym do ich tematu dopisała jeszcze "słysz". Bo, rodzice często niby słuchają, ale tak naprawdę nie słyszą tego, co dzieci do nich mówią - wspomina Dorota Zawadzka, psycholog i pedagog.

Jak słuchać i słyszeć słowa dziecka? Oto kilka rad psychologów:

- Kiedy dziecko chce ci coś powiedzieć, odłóż wszystko, co robisz i wysłuchaj go. Jeśli nie możesz przerwać zajęcia, wytłumacz, dlaczego. Umów się z dzieckiem, że za 10 minut do niego wrócisz. I dotrzymaj słowa.

- Uważnie słuchaj wszystkiego, co dziecko chce ci przekazać.

- Zadawaj pytania, interesuj się opowieścią.

- Przyjmij perspektywę dziecka - razem ze swoim trzylatkiem ekscytuj się tym, że np. po raz pierwszy widział ślimaka.

- Kiedy maluch, który jeszcze nie mówi, w zabawie coś pokazuje gestem lub mimiką, reaguj, nazywaj to słowami.

Szacunek i konkrety

- Kiedy dziecko przychodzi do nas zapłakane, smutne, przestraszone, wysłuchajmy go uważnie, postarajmy się wytłumaczyć mu, co się dzieje i uspokoić je. Nie lekceważmy jego problemów, mówiąc: "Nic się nie stało...", "To nie takie straszne" "Nie przesadzaj!". Bo w ten sposób okazujemy mu brak szacunku - mówi Dorota Zawadzka. I dodaje, że w rozmowie z dzieckiem należy także unikać takich sformułowań jak: "Ty nigdy...", "Ty zawsze...". Zamiast uogólniać, lepiej skupiać się na konkretach i odnosić się do konkretnych sytuacji. I pamiętać, że mały człowiek ma prawo do błędów i porażek. Przecież dopiero uczy się siebie i świata. A rolą rodziców jest towarzyszenie mu w tej nauce. Dorota Zawadzka przestrzega również przed porównywaniem dziecka do kolegów lub rodzeństwa.

- Gdy kilkulatek słyszy od mamy albo taty: "Janek jest taki ogarnięty, a ty znowu rozlałeś sok", "Zobacz, jak Ania pięknie ułożyła zabawki, a w twoim pokoju jest zawsze straszny bałagan", uznaje, że jest do niczego, bo nie spełnia oczekiwań rodziców - tłumaczy. - Lepsze efekty osiagniemy, skupiając się na tym, co się dziecku udaje. I, kiedy tylko jest ku temu okazja, podkreślając jego mocne strony.

Uczciwe pochwały

Dzieciom trzeba mówić, że są świetne. To zwiększa ich pewność siebie i motywuje do działania. Ale nie róbmy tego automatycznie, na odczepnego. Pamiętajmy, żeby być uczciwym w pochwałach, bo dzieci wyczuwają fałsz. - Zawsze lepiej pochwalić za włożony trud w zrobienie czegoś niż za to, co przyszło łatwo, bez wysiłku, bo dziecko jest zdolne. Lepiej więc powiedzieć: "Widziałam, jak się starałeś, żeby narysować tę rakietę. Ładnie dobrałeś kolory: niebieski, zielony i żółty" niż "Ładny ten twój obrazek" - mówi Dorota Zawadzka. Warto też chwalić za rzeczy z naszego punktu widzenia błahe: "Pięknie jesz nożem i widelcem", "Dziękuję, że pomogłeś mi wybrać owoce na podwieczorek".

Bezwarunkowa miłość

Najważniejsze jednak jest to, żeby dziecko wiedziało, że cokolwiek się stanie, zawsze może liczyć na rodziców, zawsze będzie miało w nich wsparcie, bo oni kochają je bezwarunkowo. Dlatego nie bójmy się okazywać maluchowi miłości.

- Warto mówić dziecku, że je kochamy, że jest dla nas ważne, że cieszymy się z jego towarzystwa, że lubimy robić coś wspólnie z nim - radzi Anna Turyna.

I pokreśla, że dobrze jest często maluchowi powtarzać: "Wiesz, kochanie mama i tata bardzo cię kochają. Czy jesteś smutna (smutny) czy wesoła (wesoły), czy masz zieloną czy niebieską bluzeczkę, czy zjadasz obiad czy nie, czy świeci słońce czy pada deszcz, czy się złościsz czy śmiejesz - my zawsze jesteśmy z tobą".

Twarzą w twarz

Kiedy rozmawiasz z małym dzieckiem, usiądź na podłodze, przykucnij na przeciwko niego. Patrzcie sobie w oczy. W ten sposób okażesz mu szacunek, pokażesz, że jest dla ciebie ważne.

Nie mów: "Nie teraz"

Dorota Zawadzka, psycholog i pedagog:

Kiedy kilkulatek chce opowiedzieć mamie lub tacie o tym, co go cieszy lub smuci, a w odpowiedzi słyszy: "Nie teraz, bo oglądam serial", to jak się czuje? Jest zawiedziony, wściekły, zagubiony. I samotny. Zamyka się w sobie albo idzie rozmawiać z kimś innym. Warto o tym pamiętać.

Dziecko nie rodzi się z gotowym pakietem wiedzy o świecie. Ono dopiero się tego świata uczy - najpierw tylko obserwuje dorosłych, potem zadaje im mnóstwo pytań. Kiedy rodzice na kolejne "Dlaczego?" reagują zniecierpliwieniem, dziecko może przestać pytać. Dowiedziało się bowiem, że jego ciekawość, jego potrzeba rozumienia świata nie są dla najbliższych ważne. Dlatego nawet gdy nie umiemy odpowiedzieć na pytanie malucha, przyznajmy się do tego. I spróbujmy razem z nim poszukać odpowiedzi: "Sprawdźmy w encyklopedii albo w internecie. Dowiemy się". Kiedy dziecko pyta o trudne rzeczy: śmierć, seks, wojnę, nie mówmy, że dowie się, jak będzie starsze, tylko starajmy się odpowiedzieć szczerze, w sposób dla niego zrozumiały, unikając niepotrzebnego straszenia.

Jak mówić, a jak nie

Anna Turyna, psycholog dziecięcy, propaguje filozofię rodzicielstwa bliskości:

Jeśli nie podoba się wam zachowanie dziecka i chcecie mu zwrócić uwagę, mówcie do niego tak, by go nie obrazić.

NIE MÓW: "Jesteś kłamczuchem", "Ależ z ciebie złośnica!". Dziecko uwierzy, że tak jest.

POWIEDZ: "Zdaje mi się, że nie powiedziałeś całej prawdy", "Widzę, że się bardzo zdenerowowałaś". W ten sposób odnosisz się do konkretnych sytuacji.

NIE MÓW: "Co za niedobra dziewczynka, niegrzeczny chłopiec!". To ogólniki i etykietki.

POWIEDZ: "Widzę, że się złościsz, bo chciałeś zostać na placu zabaw", "Denerwujesz się, bo ci nie wyszło, ale jak poćwiczysz, na pewno ci się uda". W ten sposób nazywasz emocje dziecka i dajesz sygnał, że wierzysz w jego siłę.

NIE MÓW: "Uspokój się, co ty robisz". Te słowa są zbyt ogólnikowe, dziecko ich nie zrozumie.

POWIEDZ: "Nie chcę, żebyś mnie bił. Jak jesteś na mnie zły, powiedz mi to". Dajesz dziecku sygnał, że nie akceptujesz takiego zachowania, zachęcasz je też do nazwania własnych emocji.

NIE MÓW: "Jesteś za mały", "Nie dasz rady". To podważa wiarę dziecka we własne siły.

POWIEDZ: "Myślę, że sam możesz zrobić to:...". Pokazujesz, że wierzysz w jego umiejętności.

NIE MÓW: "Uważaj, bo spadniesz". Wzbudzasz lęk przed próbowaniem własnych sił.

POWIEDZ: "Śmiało! Będę blisko!". Takie słowa dodają skrzydeł, zachęcają do działania. Dziecko wie, że jesteś obok i może na ciebie liczyć.

NIE MÓW: "Grzeczna dziewczynka", "Świetny z ciebie brat". Dzieci potrzebują konkretów.

POWIEDZ: "Widzę, że włożyłaś wszystkie klocki do pudełka". "Jak ładnie bawisz się z Jankiem samochodzikami". Odnoś się zawsze do konkretnych umiejętności dziecka lub do konkretnej sytuacji.

Warto przeczytać:

- Magdalena Sendor, Joanna Berendt "Dogadać się z dzieckiem. Coaching. Empatia. Rodzicielstwo"

- Jesper Juul "NIE z miłości"

- Paul Hollinger "Co mówią dzieci, zanim nauczą się mówić"

- Katarzyna Wnęk-Joniec "Nie przydeptuj małych skrzydeł"

- Haim Ginot "Między rodzicami i dziećmi"

- Jirina Prekop "O miłości, która daje wsparcie, czyli jak kochać dziecko"

Więcej o:
Komentarze (2)
Słowa mają moc. Jak rozmawiać z dziećmi?
Zaloguj się
  • Ewelina Białys

    0

    Chcielibyśmy, aby nasza córka była damą w najlepszym i pełnym tego słowa znaczeniu. Wartości przekazywane w Akademii Królowej Jadwigi, gdzie od ponad roku uczęszcza nasza córka są spójne z naszym systemem wychowania.

  • je2bny

    0

    Szmatławe seriale telewizyjne doprowadziły w niejednej rodzinie do tragedii lub rozwody.

    Reszty nie napiszę - niecenzuralne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX