1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Przesiadka na nocnik

Pieluszka to superwygodne rozwiązanie. Do czasu. W końcu przychodzi moment, gdy trzeba się z nią rozstać. O swoich doświadczeniach z odzwyczajaniem dzieci od noszenia pieluch opowiadają rodzice, którzy ten etap mają już za sobą.
Pożegnanie pieluchy to dla wielu dzieci i rodziców nie lada wyzwanie. Najlepiej jednak podejść do sprawy spokojnie, cierpliwie i metodycznie. Nauka korzystania z nocnika wymaga gotowości dziecka i cierpliwości rodziców.

W żłobku łatwiej

MAŁGORZATA I SZCZEPAN MRÓWCZYŃSCY, RODZICE 3-LETNIEJ MAI:

Maja nauczyła się korzystać z nocnika, kiedy miała 22 miesiące. Niezwykle pomocne w zdobyciu tej umiejętności okazały się opiekunki w żłobku. Tam każdy maluch ma swój nocnik i dzieci wysadza się o określonej godzinie. Panie proszą o przyniesienie zapasu majtek i spodenek na zmianę. Czasem jednego dnia "zużywa" się nawet 10 par. W domu nauka korzystania z nocnika jest trudniejsza. Brakuje czasu, cierpliwości i spokoju. Pierwszy miesiąc odzwyczajania od pieluchy był dla nas bardzo męczący. Ciągle pytaliśmy Maję, czy nie chce siusiu. Odpowiadała, że nie, a 3 minuty później stała w kałuży. Wiedzieliśmy, że bardzo ważna jest konsekwencja - jeśli odstawimy pieluchę, to trzeba się tej decyzji trzymać - także w czasie podróży samochodem czy wyjścia do znajomych. W naszym przypadku pożegnanie z pieluchą odbywało się dwuetapowo: najpierw zrezygnowaliśmy z pieluszki w ciągu dnia, a później również w nocy. Bardzo pomogło nam to, że Maja wcześniej wielokrotnie towarzyszyła nam w toaletowych czynnościach, była ciekawa, co tam się dzieje. Sama chciała siadać na sedesie i udawać dorosłą. W końcu kupiliśmy jej nakładkę na klapę sedesu. Obecnie korzysta na zmianę z nakładki i nocnika. Mokre majteczki zdarzają się Mai nawet teraz, kiedy w zasadzie na dobre pożegnała się z pieluszką - zwłaszcza gdy jest w nowym miejscu lub jest czymś bardzo podekscytowana. Staramy się jednak tym nie przejmować.

ALEKSANDRA KSOKOWSKA-ROBAK psycholożka dziecięca, Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobistego Humani:

Często może się wydawać, że "przesiadka" z pieluchy na nocnik, początkowo nieudana (mimo usilnych starań), nagle kończy się sukcesem. Tymczasem jest to proces osiągania pewnego stopnia dojrzałości fizycznej i psychicznej. Zwykle udaje się to, gdy maluch ma od 2 do 3 lat, ale w dużej mierze jest to kwestia indywidualna. Zbyt wczesne nakłanianie dziecka do pożegnania z pieluszką często kończy się dużą frustracją zarówno po stronie malca, jak i rodziców. Sukces nierzadko pojawia się w momencie, kiedy rodzice "odpuszczają" i przestają wywierać na dziecko presję.

W nauce korzystania z toalety bardzo ważny jest moment, kiedy dziecko komunikuje, że zrobiło siusiu. Najgorsze, co można wtedy zrobić, to pytać z wyrzutem: "Dlaczego nie powiedziałeś/aś wcześniej?". To zniechęca malucha i opóźnia proces nauki korzystania z nocnika. A właśnie wtedy jest najlepszy moment, żeby ją rozpocząć.

Najlepiej, gdy jest ciepło

MAGDA ŚLIWIŃSKA I KRZYSZTOF JĘDRZEJCZAK, RODZICE 5-LETNIEJ ZOSI:

Zosia nauczyła się korzystać z nocnika, kiedy miała 2,5 roku, tuż przed pójściem do przedszkola. Właściwie wystarczyły jej cztery dni, by ostatecznie pożegnać się z pieluchą. Był maj, mieliśmy wolne, więc nigdzie się nie spieszyliśmy, spędzaliśmy niemal całe dnie w ogrodzie, a Zosia dużo piła, bo było gorąco - te wszystkie czynniki na pewno pomogły.

Wtedy i jeszcze długo, długo później ciągle przypominaliśmy córeczce o nocniku, do znudzenia pytaliśmy, czy przypadkiem nie chce z niego skorzystać. Przez dwa tygodnie profilaktycznie zakładaliśmy jeszcze na noc pieluchę, ale później nie było już takiej potrzeby. Sam nocnik też jest istotny, mieliśmy grający, ale Zosia szybko zdemontowała grający mechanizm i chętniej korzystała z innego nocnika - różowego. Mieliśmy jednak przykre doświadczenie, które wywołało u Zosi pewne lęki związane z tą delikatną materią. Kiedy latem wracaliśmy samochodem znad morza, zatrzymaliśmy się na chwilę na poboczu, bo Zosia chciała skorzystać z nocnika. Z pobliskiego domu wybiegła wówczas kobieta i krzycząc, zwróciła nam uwagę, że to nie publiczna toaleta, i że mamy natychmiast stąd odjechać. Zosia później przez pewien czas bała się tej "Baby Jagi" i - siadając na nocniku - rozglądała się, czy na pewno nie ma jej w pobliżu.

ELIZA I BŁAŻEJ WANDTKE, RODZICE 1,5-ROCZNEGO BORYSA I 7-LETNIEJ IGI:

Przestawianie Igi na nocnik było żmudnym procesem, a dla nas lekcją, że nie można się tym za bardzo przejmować i zmuszać dziecka do odstawienia pieluchy, nawet jeśli ma prawie trzy lata. Nasze wysiłki w przypadku Igi nic nie dawały, byliśmy zestresowani, atmosfera zrobiła się napięta, a mała miała problemy z zaparciami aż do 5. roku życia.

Drugi raz nie powtórzymy tego błędu. Nawet jeśli wszyscy, patrząc na Borysa, będą mówić: "Taki duży chłopak i jeszcze w pieluszce", a babcie przypomną, że my zaczęliśmy używać nocnika tuż po pierwszych urodzinach - nie damy się zwariować. Porównywanie odpieluchowania dzieci, które od początku korzystały z tetrowych pieluch, z dziećmi przyzwyczajonymi do jednorazówek nie ma sensu. Z Igą próbowaliśmy wszystkich metod opisanych w książkach i polecanych przez znajomych - stosowaliśmy nagrody, staraliśmy się umilić małej pobyt w toalecie, czytaliśmy jej wierszyki i książki o tej tematyce, mieliśmy nawet tablicę magnetyczną, na której zaznaczaliśmy suche i mokre dni. Przestawiliśmy Igę na tetrowe pieluchy. Jedynym efektem było to, że nauczyła się szybko rozbierać. Odwiedziliśmy kilku lekarzy, urologów i nefrologów dziecięcych, ale wszyscy stwierdzili, że nie ma żadnych medycznych problemów. W końcu, kiedy straciliśmy już nadzieję na sukces, Iga nauczyła się korzystać z nocnika w ciągu tygodnia, podpatrując rówieśniczkę.

Czy z Borysem będzie łatwiej, bo jest chłopcem? To raczej nie ma znaczenia, wszystko zależy od gotowości dziecka. Czasem rodzice niewiele mogą zdziałać, a kontrolowania pęcherza w nocy po prostu nie można nauczyć. Nasze dzieci dzieli 5,5 roku różnicy, Iga wciela się w rolę trzeciego rodzica, a Borys nie próbuje jej naśladować, więc raczej nie nauczy się korzystania z nocnika od siostry, choć byłoby to dla nas dużym ułatwieniem.



Więcej o: