1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Samodzielne dziecko

Wygląda na to, że dziecka wcale nie trzeba uczyć samodzielności. Trzeba mu na nią... pozwolić.
Półtoraroczne dziecko chce sobie nalać wody do kubeczka, a mama wyrywa mu butelkę, żeby nie narozlewało. Dwu-, trzylatek zaczyna rysować, a tata mówi mu, że nie wolno wyjeżdżać za linie i powinien używać kredek w różnych kolorach, a nie tylko czarnej.

W czasie rodzinnego posiłku babcia zaczyna karmić rocznego malucha łyżeczką, choć on świetnie daje sobie radę, pakując jedzenie rączkami do buzi, a na dodatek wcale nie ma ochoty już jeść.

To wszystko są sytuacje, w których dziecku warto zostawić swobodę. Dać mu pole do eksperymentowania i nabywania nowych umiejętności.

Często jednak odruchowo postępujemy inaczej - bo gdzieś się spieszymy, bo wpojono nam, że tak trzeba, bo chcemy uchronić dziecko przed porażką, bo lubimy mieć porządek.

Tymczasem mały człowiek rodzi się z własnym "napędem do życia". Jeśli tylko zadbamy o to, żeby zaspokoić potrzebę bliskości niemowlęcia, zapewnimy mu bezpieczeństwo emocjonalne i zostawimy pole do eksperymentowania - damy mu szansę na rozwój i zdobywanie coraz to nowych umiejętności. Wtedy dziecko samo z siebie będzie stawało się coraz bardziej samodzielne. I wcale nie trzeba go będzie do tego zachęcać.

To się opłaca

Dziecięca samodzielność, przynajmniej z początku, bywa mocno kłopotliwa. Ale z czasem cierpliwość, jaką okazują dążącemu do niezależności malcowi rodzice, zaczyna procentować.

Koszty:

•  niektóre rzeczy, np. ubieranie się czy wkładanie butów, mogą w okresie nabywania tych umiejętności przez dziecko trwać o wiele dłużej, niż gdybyśmy dziecku w tym pomagali lub robili to za nie;

•  maluch może się ubrudzić przy jedzeniu, rozlać picie, coś zepsuć;

•  samodzielnie ubierające się dziecko nie zawsze będzie ubrane w to, co wam wydaje się najbardziej odpowiednie i jest zgodne z waszym gustem.

Korzyści:

•  z czasem dziecko coraz lepiej będzie sobie radzić z kolejnymi zadaniami, także w nowym, nieznanym otoczeniu, np. w przedszkolu;

•  będzie częściej doświadczało satysfakcji płynącej z tego, że potrafi coś samodzielnie zrobić. Nie będzie zależne od waszych pochwał czy wymagań. To wszystko da mu na całe życie chęć i napęd do podejmowania kolejnych wyzwań i zdobywania umiejętności;

•  choć w przedszkolu lub szkole może uchodzić za dziecko "niegrzeczne" i nazbyt żywe, jako dorosły ma szansę być kreatywnym, niezależnym i samodzielnym człowiekiem.

To nie działa!

W osiągnięciu przez dziecko samodzielności nie pomaga:

•  pozostawianie niemowlęcia samego, "żeby się wypłakało";

•  oczekiwanie, że półtoraroczny czy dwuletni maluch godzinami będzie bawił się sam;

•  emocjonalne opuszczenie, pozostawienie samemu sobie dziecka, które właśnie przeżywa trudne emocje;

•  zaprzeczanie uczuciom dziecka, natrętne pocieszanie go lub odwracanie uwagi, gdy malec płacze, złości się, krzyczy. W takiej sytuacji zamiast próbować dziecko za wszelką cenę uciszyć, lepiej spokojnie mu towarzyszyć, pokazać, że rozumiemy jego uczucia i, co ważne, pozwolić mu na ich wyrażenie.

Więcej o: