1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pierwsze tygodnie w przedszkolu

Czas robi swoje. Ta zasada idealnie sprawdza się w sytuacji, gdy dziecko zaczyna chodzić do przedszkola.
Adaptacja dziecka w przedszkolu może trwać kilka tygodni: trzy, sześć, a niekiedy nawet dziesięć. Dziecko musi w tym czasie poznać nowe miejsce, przystosować się do innego rytmu dnia, a także zaakceptować obowiązujące w przedszkolu zasady. Nawiązuje relacje z panią, opiekunkami, dziećmi. To wszystko wymaga od niego sporego wysiłku. Procesowi oswajania tych wszystkich nowości sprzyja regularność. Gdy maluch choruje i nie chodzi do przedszkola, proces adaptacji przedłuża się.

Adaptacja... rodziców

Pierwsze tygodnie malucha w przedszkolu to także trudny czas dla rodziców. W zawirowaniach własnych emocji, kiedy radość i duma przeplata się z niepokojem i troską, warto pamiętać, że to dziecko wymaga wsparcia. Z tego względu własne emocje najlepiej odreagować po odprowadzeniu malucha do przedszkola.

Dobry start

Proces oswajania nowej rzeczywistości przebiega dużo sprawniej, jeżeli maluch będzie mógł wykorzystać wcześniej opanowane umiejętności. Gdy więc dziecko ma doświadczenia w przebywaniu poza domem bez rodziców, będzie mogło wykorzystać je w przedszkolu.

Jeśli maluch potrafi samodzielnie umyć i wytrzeć rączki, samodzielnie zjeść obiad, założyć spodnie i buty, łatwiej mu będzie się odnaleźć w nowym miejscu. Jeśli spotyka się z innymi dziećmi, bawi się na placach zabaw, chodzi do klubu malucha, jest zapraszane do kolegi, ma większe szanse na nawiązanie udanych relacji z innymi dziećmi w grupie.

Rodzice nie powinni być jednak zaskoczeni, gdy okazuje się, że to, co dziecko sprawnie robiło w domu, w przedszkolu zupełnie nie wychodzi. Dzieje się tak, gdy nabyte umiejętności są jeszcze nieutrwalone. Malec, który dopiero co nauczył się korzystać z toalety, może "zapomnieć" o tym w przedszkolu. Często też jest tak pochłonięty nowymi kolegami i zabawą, że nie nadąża z innymi sprawami, jak na przykład zjedzenie całego obiadu.

Kryzysy

Pierwsze kryzysy w przedszkolu to swoista huśtawka. Już wydawało się, że wszystko układa się jak najlepiej, a tu następnego dnia maluch zanosi się płaczem w drodze do przedszkola. Od czego to zależy?

Pierwszy kryzys

Bywa, że malec, który z nadejściem września biegł z radością do przedszkola, po kilku dniach reaguje płaczem. Bo wtedy już wie, że czeka go rozstanie, że może być trudno. Reaguje tak nie dlatego, że dzieje się coś przykrego, ale dlatego, że wokół jest wiele nowości, a skala zmian jest ogromna. Najczęściej kryzys przychodzi w pierwszym tygodniu, czasami później.

Kryzys po przerwie

"Nie cierpię poniedziałków" - wzdychają po weekendzie mama, tata i dziecko. Po dłuższej nieobecności zawsze trudniej jest wskoczyć w przedszkolny rytm (my, dorośli, także wiemy coś na ten temat - niełatwo nam zabrać się do pracy po wakacjach czy długim weekendzie). Dlatego, o ile to tylko możliwe, nie należy robić dodatkowych przerw w okresie adaptacji. Gdy malec zachoruje, nie mamy wyboru. Nie warto jednak pozwalać na pozostawanie dziecka w domu, gdy może iść do przedszkola. Po każdej przerwie dziecko na nowo musi się "dostroić". Aby maluch załapał przedszkolny rytm i uwewnętrznił go, potrzeba kilku tygodni - bez "przedszkolnych wakacji".

Kryzys "szatni"

Szatnia to ważna strefa przejściowa. Niekiedy mokra od łez i wibrująca od krzyków, tłumaczeń i tupiących nóżek. Szczególnie wczesną jesienią. Przejścia ze świata rodzinnego do przedszkolnego nie należy wydłużać. Można się jeszcze poprzytulać w szatni, ale w drzwiach sali pozostaje już jedynie czas na krótkie, serdeczne i stanowcze pożegnanie. Podobnie jest przy odbieraniu dziecka z przedszkola. Gdy maluch chce się dalej bawić, a już czas wyjść, warto dać mu chwilkę na dokończenie budowli z klocków, sprzątnięcie, pożegnanie dzieci i pani. I wyjść. Nie przeciągając wejścia ani wyjścia, dajemy dziecku przewidywalny scenariusz, dzięki któremu może poczuć się bezpiecznie.

Cenne sygnały

O tym, czy adaptacja dziecka w przedszkolu przebiega normalnie, można się dowiedzieć od pań, a także od samego malucha.



•  Pytajmy nauczycielek, jak dziecko zachowuje się w przedszkolu. Czy szybko przestaje płakać i zaczyna się bawić?

•  Zauważmy, czy śpi, je, siusia i robi kupkę normalnie? Jeśli tak, to znaczy, że mimo wielu zmian czuje się nadal bezpiecznie.

•  Jeśli maluch bawi się, śpiewa poznane piosenki, w zabawach używa imion dzieci z grupy, to znaczy, że nie spędził całego dnia w kąciku, tylko aktywnie poznawał przedszkolny świat.

•  Jeśli z tygodnia na tydzień dziecko zaczyna spokojniej spać, rozstaje się z nami bez płaczu, przynosi z przedszkola rysunki, a w domu szybko regeneruje siły, to może świadczyć o tym, że przyzwyczaiło się do nowej sytuacji.

Więcej o:
Komentarze (7)
Pierwsze tygodnie w przedszkolu
Zaloguj się
  • a anna

    Oceniono 2 razy -2

    To czy dziecko szybko się zaadoptuje w przedszkolu zależy od placówki do której bedzie uczeszczało, od podejścia nauczyciela , opiekuna i od tego czy są w stanie dziecko zainteresować nauka.... Przy wyborze trzeba kierować się opinią innych mam. Ja zapisałam dziecko na zajecia dodatkowe w Akademii Bystrzak na Ursynowie ( jest też w Piasecznie) bo tam są w stanie zainteresować moje dziecko zabawą i nauką ( dwa w jednym) tak zeby z przyjemnością chodziło do przedszkola i chciało rozwijać wyobraźnie.

  • Wesole Wygibasy

    Oceniono 1 raz -1

    Bardzo polecam ciekawą formę przygotowanie dziecka do przedszkola. Mieszkam w Krakowie i z moja córką uczęszczałyśmy na zajęcia rozwojowo - rozrywkowe do Wesołych Wygibasów. Najpierw przez ok. 7 miesięcy wspólnie brałyśmy udział w godzinnych zajęciach dla Tuptusiów i Wesołych Wygibasków. Są do zajęcia w czasie których dzieci uczą się zachowań przedszkolnych: tańczą, gimnastykują się, wykonują proste prace plastyczne, sprzątają po wspólnej zabawie, uczą się reagowania na polecenia pani prowadzącej oraz pierwszych kontaktów z innymi dziećmi i dorosłymi. Po tym czasie mój skarb tak polubił to miejsce, że zostawała tam sama, bez jakiegokolwiek płaczu na pięć godzin na Porankach bez mamy. Od września poszła do normalnego przedszkola i nie miała żadnych problemów z zaadoptowaniem się w nowym miejscu. Więcej informacji na temat tego wspaniałego miejsca na stronie: wesolewygibasy.pl

  • angiella1

    Oceniono 1 raz -1

    moja córka chodzi tylko do Bystrzaka niestety do przedszkola się nie dostała dlatego pilnie szukałam jakiś zajęć żeby dziecko mogło rozwijać się w grupie rówieśników. Zajęcia są tak zorganizowane że dzieci uczą sie bawiąc.

  • 0

    my pozwoliliśmy naszym maluchom wybrać sobie po zabawce ze swierzaki.pl w nagrode, że są takie dzielne i idą do przedszkola. Nie pamietam, żeby choć raz zapłakały

  • Jowita Kubiak

    0

    moja mała w ogóle się nie bała. Zajęte byłyśmy tworzeniem szkolnej wyprawki. Plecak, piórnik, ubranka, nowe ciuszki. Na ig mignęła mi firma Psoty.com i przepadłam! Mają tam wspaniale ubranka dla dziewczynek i chłopców. Naprawdę polecam jak ktoś jeszcze nie zna

  • 0

    Pierwsze dni w przedszkolu mogą być różne. Jakie szczęście, że zapisałam je do Przedszkola nr 4 pod Dębusiem Olbrzymkiem :) POZDRAWIAM

  • Renata Bartkowiak

    0

    Ja zapisałam dziecko do przedszkola Bajkowa Kraina Skawina i moje dziecko nie miało problemów z adaptacją.
    Pierwsze dni były bardziej dla mnie nerwowe niż dla mojego dziecka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX