1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Książeczki o kupie i brudzie

Uwaga! Tym razem wybrałam - uwaga! - książki o KUPIE i brudzie. Czyżby fascynowały mnie obscena? Nie, jestem już duża. Ale kiedy byłam mała - to owszem, chętnie pogadałabym z rodzicami o fizjologii.
Tyle tylko, że żaden dorosły do tego się nie kwapił. Rosło zatem poczucie, że nasze ciało jest wstrętne i wstydliwe, a jego fizjologia - odpychająca. W konsekwencji zapytanie w cudzym domu o drogę do toalety wydawało się niepodobieństwem. Z wiadomym, opłakanym skutkiem.

Aby rozwiązywać problemy (także te dotyczące higieny i fizjologii) lepiej z dziećmi rozmawiać, niż cementować im usta głupim, destrukcyjnym wstydem. Książki mogą być w tym pomocne.

"O księciu Oliwierze, który nie chciał się myć" Odile Hellmann-Hurpoil/il. Patrick Benson, wyd. Muchomor

Mały książę Oliwier nie chce się myć. Wyciera brudne łapy w książęce ubranko i - prawdę mówiąc - cuchnie. Żeby go skłonić do mycia, królewska rodzina ucieka się do fortelu. Król, królowa, starsza siostra księcia, a nawet lokaje i kucharki - wszyscy uczestniczą w mistyfikacji, która przyniesie pożądany skutek. Mały brudas zmieni zdanie i przeprosi się z mydłem.

Na przekór "brudnej" tematyce, książkę opatrzono tradycyjnymi, drobiazgowymi ilustracjami, w wiktoriańskiej manierze. Ładna, sensowna książeczka.

"Kupa - przyrodnicza wycieczka na stronę" Nicola Davies /il. Neal Layton, wyd. Dwie Siostry

Książka, która zrobiła międzynarodową karierę - obok "Krecika" (o którym obok) jedna z pierwszych o tej tematyce. Prosty wykład przyrodniczy dla maluchów, opisujący fizjologię i nawyki zwierząt, związane z trawieniem i wypróżnianiem. Za pomocą śmiesznych rysunków objaśniono sens i logikę łańcucha pokarmowego, mądrość natury. Są tu "kuponosze" - nietoperze, które przenoszą połknięte nasiona na duże odległości, po czym rozsiewają je (podczas defekacji) w locie. Są stonogi i ptaki garncarze, budujące domki z odchodów, a także hipopotamy, znaczące drogę do wodopoju kopczykami łajna. Są też złotokrety, drążące specjalną podziemną "ubikację", z dala od "jadalni" i "sypialni" i królik, zjadający własne bobki. Arcyciekawa książeczka przyrodnicza, tyle, że opisująca jeden (brzydko pachnący) aspekt natury.

"Mała książka o kupie" Pernilla Stalfelt wyd. Jacek Santorski & Co.

Nowość w dziedzinie literatury "kupologicznej" - szwedzka książka, napisana z punktu widzenia dziecka. Nikt tu się nie bawi w eufemizmy i kurtuazję - kwestie wypróżniania wyłożone są wprost i takoż zilustrowane, z dziecięco niewinnym bezwstydem. Książka nie tyle służy zdobywaniu wiedzy (bo nie ma tu nic, czego dzieci by nie wiedziały), ale raczej oswaja z tematem i nazywa wprost to, o czym dzieci szepczą i chichoczą. A więc tym razem raczej odczarowywanie tabu, niż przyrodniczy wykład.

"O małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę" Werner Holzarth /il. Volf Erlbruch wyd. Hokus Pokus

Bestseller europejski, który podzielił czytelników na entuzjastów i zniesmaczonych. Ja należę do tych pierwszych - jakoś nie bulwersuje mnie Krecik z kupą na głowie (na rynkach zachodnich książeczce towarzyszyła przytulanka w dziwnym, brązowym "bereciku"). Kret odwiedza kolejno swoich sąsiadów i każdemu zadaje to samo pytanie: - Czy to ty narobiłeś mi na głowę? W odpowiedzi zwierzęta zaprzeczają, po czym każde prezentuje swoją kupkę: zając - bobki, krowa - placki, koń - pączki . Itd. Drobiazgowe śledztwo pozwala ustalić sprawcę, po czym następuje komiczna zemsta Krecika. Cokolwiek sądzą na ten temat rodzice, dzieci uwielbiają tę książkę. Mistrzowskie ilustracje Volfa Erlbrucha - prawdziwej gwiazdy ilustratorskiej.

Więcej o: