1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Poronienie. Co dalej?

01.01.2008 00:00
Co szósta ciąża kończy się poronieniem. Czasem dochodzi do niego tak wcześnie, że kobieta bierze pojawiające się krwawienie za spóźnioną miesiączkę.
W przypadku obumarcia płodu w tym okresie trzeba wywoływać poród za pomocą kroplówki z oksytocyny.

W razie wystąpienia objawów zagrażającego poronienia, konieczne jest badanie USG. Czasem bowiem się okazuje, że wewnątrz pęcherzyka płodowego nie widać żywego zarodka (nie rozwinął się prawidłowo lub doszło do jego obumarcia) i ciąża jest skazana na niepowodzenie. Tylko organizm kobiety nie zareagował na te zmiany i nie doszło jeszcze do poronienia.

W tej sytuacji lepiej nie czekać na samoistne krwawienie i opróżnić macicę za pomocą zabiegu zwanego wyłyżeczkowaniem. Polega on na delikatnym i starannym oczyszczeniu jamy macicy specjalną łyżką lub ssakiem, co zapobiega krwotokom i zakażeniom. Zazwyczaj taki zabieg robi się w szpitalu, w znieczuleniu ogólnym. Niekiedy pacjentce podaje się potem na wszelki wypadek antybiotyki.

Możliwe jest także farmakologiczne opróżnianie jamy macicy za pomocą prostaglandyn - leków obkurczających macicę i rozwierających jej szyjkę. Ich stosowanie nie jest jednak jeszcze zbyt rozpowszechnione, nie zawsze też są one skuteczne.

Ważne rady na wszelki wypadek

Jeśli zauważysz krwawienie lub poczujesz bóle w dole brzucha, zgłoś się natychmiast do lekarza.

Gdy bóle są silne lub krwawienie obfite, jedź prosto do najbliższego szpitala (jeśli masz wynik badania grupy krwi, weź go ze sobą).

Jeżeli doszło do wydalenia jakichkolwiek tkanek, weź je ze sobą i przekaż lekarzowi, konieczne jest bowiem ich zbadanie.

Nie obwiniaj się. Prawdopodobnie nic z tego, co zrobiłaś lub czego nie zrobiłaś, nie miało wpływu na to, co się wydarzyło. Spowodować poronienie tak naprawdę można jedynie poddając się zabiegowi usunięcia ciąży.

Co dalej?

Po poronieniu mija kilka tygodni, zanim organizm wróci całkowicie do formy. Krwawienie może trwać tydzień lub dwa. Należy powstrzymać się od wysiłków fizycznych, gorących kąpieli i współżycia seksualnego. Z medycznego punktu widzenia lepiej poczekać z kolejną ciążą co najmniej pół roku. Miesiączka występuje zazwyczaj po 4-6 tygodniach, ale dobrze jest pamiętać, że owulacja ją poprzedza.

Po jednym poronieniu kobieta ma niemal takie same szanse na urodzenie zdrowego dziecka jak ta, która nie roniła. Po dwóch kolejnych poronieniach te szanse wciąż wynoszą 70 proc. Dopiero po trzech spadają do 50 proc.

Emocjonalne skutki poronienia mogą trwać bardzo długo. Trudno się uporać z poczuciem żalu, pustki, czasem złości i gniewu. Powracają pytania o przyczynę nieszczęścia, obwinianie się: "Gdybym tylko zrobiła to lub nie zrobiła tego...". Wiele kobiet boi się, że już nie będzie mogło mieć dzieci.

Często dochodzi do nieporozumień między małżonkami, dla których ta sytuacja jest pierwszym poważnym problemem, jakiemu muszą stawić czoło we dwoje, a także sprawdzianem wzajemnych uczuć.

Mężczyźnie trudno jest odnaleźć się w takiej sytuacji. Może opłakiwać wraz z żoną nienarodzone dziecko, ale raczej zamknie się w sobie i będzie starał się jak najszybciej o wszystkim zapomnieć. Jeśli w domu są już starsze dzieci, ich także dotyka panujący w nim nastrój, tym bardziej że niewiele z tego wszystkiego rozumieją i za smutek mamy mogą obwiniać siebie...

To bardzo ciężki okres dla całej rodziny. Czas jednak leczy rany. I dzieje się to tym szybciej, im bardziej otwarci i serdeczni są dla siebie wszyscy, których dotknęła strata.

Zobacz także
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Magda Berenika

    Oceniono 1 raz 1

    Najważniejsze po poronieniu to nie tracić nadziei, bo dziecko po poronieniu to normalna sprawa! Trzeba wierzyć! Trzeba też sprawdzić przyczyny każdego poronienia, by ułatwić następnej dzidzi przyjście na świat. Mi spokój i nadzieje przywróciły badania genetyczne na które zdecydowałam się po stracie pierwszej ciąży. W szpitalu dowiedziałam się o możliwości zbadania mojego dziecka pod kątem wad genetycznych. Nie byłam zbyt przekonana, ale mój lekarz dobrze mi to wytłumaczył. Ponad to dowiedziałam się, że wszystkie badania mogę sfinansować z zasiłku pogrzebowego i ubezpieczenia o którym nie miałam pojęcia. Dziewczyny, to naprawdę mi pomogło.
    Nie zależało mi w tym wszystkim na pieniądzach i myślałam nawet czy z tego nie zrezygnować, bo spotykałam się z różnymi opiniami. Wiem tylko, że gdyby nie ubezpieczenie i zasiłek nie poznałabym przyczyn poronienia i nie cieszyła się teraz zdrową córeczką!

    A mój aniołek wie, że jestem przy nim [*]

  • seiya760

    0

    Poronienie nie jest równoznaczne z końcem marzeń o dziecku..Przechodziłam przez to z mężem 3 razy.. Po ostatnim razie zgodnie stwierdziliśmy, że nie będziemy próbować kolejny raz. Na pewnym forum natrafiłam na informacje na temat metody in-vitro. Bałam się poruszyć ten temat z mężem. W końcu zdecydowałam się..Mąż nie był do tego przekonany. Ja nie naciskałam. Po kilkunastu dniach sam wrócił do tematu..To on umówił pierwszą wizytę. Mieliśmy dużo szczęścia, bo nam udało się przy pierwszym transferze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX