1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Poronienie. Dlaczego?

Medycyna jest wobec poronienia bezradna. Lekarze nie są w stanie ani przewidzieć, ani zatrzymać poronienia, kiedy już się rozpocznie. Czy badanie genetyczne materiału z poronienia jest odpowiedzią na to, dlaczego ciąża nie utrzymała się? Kto powinien je zrobić?
Podobno co szósta potwierdzona ciąża kończy się jej utratą w pierwszym trymestrze. Poronienie nie omija kobiet, które przez lata walczyły o dziecko lecząc się z niepłodności.

Poronienie po in vitro strasznie boli

Sucha, medyczna definicja: Poronieniem nazywamy zakończenie ciąży przed końcem 22. tygodnia (licząc od pierwszego dnia ostatniej miesiączki). Utrata ciąży następują zwykle w pierwszych trzech miesiącach. W drugim trymestrze zdarza się w jednej na 50 ciąż. Wiele poronień następuje jeszcze przed stwierdzeniem ciąży. Kobieta myśli, że to spóźniona miesiączka. W medycynie zakłada się, że nawet 60 proc. wszystkich poczęć kończy się niepowodzeniem.

Na forum Niepłodność wątek poronienie po in vitro strasznie boli forum jest prawie 60 tys. wpisów internautek dotyczących poronienia. Jedna z nich napisała: "Ja dopiero trzy tygodnie po stracie dzieci. To było trzecie in vitro, z każdym kolejnym szanse maleją, dlatego tak ciężko to przeżyć. 7 lat walczyć i upaść przed samą metą". Kolejna: "U nas rodzina nawet nie wie o tym, że moja ciąża była z ivf. Wszyscy tylko pocieszają: Nie martw się, jesteście młodzi, będzie następne... Nie mają pojęcia, że kosztowało nas to bardzo dużo, nie tylko pieniędzy, ale czasu i nerwów przy każdym transferze: uda się tym razem czy się nie uda".

Ciąże uzyskane metodami wspomaganego rozrodu są częściej zagrożone poronieniem niż ciąże naturalne? - Odsetek poronień po zastosowaniu technik wspomaganego rozrodu jest nieznacznie zwiększony. Jednak nie jest to wynikiem stosowanych procedur, lecz samej niepłodności. Odsetek nieprawidłowości genetycznych znacząco rośnie wraz z wiekiem kobiety i przy nieprawidłowych wynikach badania nasienia u mężczyzny. Większy odsetek poronień notuje się wśród starszych matek, zwłaszcza po 35 roku życia, u pacjentek z endometriozą oraz wysokim BMI. Świadczy to o tym, że nawet rozród wspomagany nie może w pełni skompensować fizjologicznego obniżenia płodności - tłumaczy dr n. med. Grzegorz Mrugacz, specjalista ginekologii i położnictwa, dyrektor medyczny Bociana, Kliniki Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa z Białegostoku.

Odsetek poronień po zapłonieniu in vitro waha się od 15 do 30 proc. Jednak nie wiemy, jaki jest dokładnie odsetek wczesnych poronień w ciążach naturalnych. W przypadku ciąż po zapłodnieniu pozaustrojowym pacjentki klinik leczenie niepłodności wcześnie wykonują test ciążowy. W ciążach naturalnych rzeczywista liczba wczesnych poronień jest bardzo trudna do określenia. Wciąż nie uzyskano jednoznacznej odpowiedzi czy zastosowanie technik wspomaganego rozrodu ma wpływ na odsetek poronień. Wiele badań sugeruje jednak, że samo stosowanie metod rozrodu wspomaganego, nie niesie ze sobą zwiększonego ryzyka utraty ciąży.

Słowa, które nigdy nie powinny paść

"Pani i tak tej ciąży nie donosi". "A co za różnica czy poroni pani tu, czy w domu". "Niech pani nie mówi o tej ciąży nikomu, i tak z tego nic nie będzie". "Tak się czasami zdarza, nie ma się czym przejmować, będzie pani miała jeszcze inne dzieci". "Niech się Pani nie łudzi, że donosi tą ciążę - to takie prawa natury". "To właściwie nie ciąża to spóźniona miesiączka". "Dobrze, że tak się stało, całe życie męczyć się z chorym dzieckiem to piekło". "Wszystko pływa w bezładzie - nic z tego nie będzie". To cytaty z forum Niepłodność.

Większość kobiet po poronieniu spotyka się z obojętnością otoczenia, uciekaniem od tematu, milczeniem, swoistą nieumiejętnością znalezienia się w trudnej sytuacji.

- W mojej klinice rozmawiamy z pacjentką, każda para ma możliwość uzyskania fachowej pomocy psychologicznej. Polecam stronę poronienie.pl, na której pacjentki mogą znaleźć wiele informacji na temat straty ciąży i poznać historie innych kobiet. Historie, które mimo trudnych początków zakończyły się urodzeniem zdrowych dzieci. W swojej wieloletniej praktyce nie raz przekonałem się jak ważne jest pozytywne nastawienie i wiara, że tym razem na pewno się uda - dodaje otuchy dr Mrugacz.

Tak się czasem zdarza

Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu na swojej stronie internetowej ostrzega, że pierwsze poronienie, nie musi, ale może być początkiem poronień nawykowych. - Większość lekarzy po pierwszym poronieniu, nie zaleca jeszcze żadnych badań. Niektórzy tylko te podstawowe. Inni twierdzą, że już po pierwszym poronieniu warto zrobić szereg różnych badań, jednak takich lekarzy jest niewielu. Taka niechęć do wykonywania wielu badań bierze się stąd, że często pierwsze poronienie uznawane jest za "przypadek", "tak się czasem zdarza"(). Czasem zwyczajnie dochodzi do nieprawidłowych podziałów komórkowych, które doprowadzają do zaburzeń genetycznych uniemożliwiających dalszy rozwój zarodka. Na to nie mamy, niestety żadnego wpływu. Jednak czasem takie pierwsze poronienie jest już początkiem poronień nawykowych - czytamy na stronie poronienie.pl

Według niektórych lekarzy już dwukrotne poronienie uznawane jest za nawykowe, nawracające. Dla innych dopiero trzy budzą niepokój. Prof. dr hab. n.med. Andrzej Malinowski w rozdziale "Poronienia nawracające i wielokrotne niepowodzenia zapłodnienia pozaustrojowego" ("Niepłodność i rozród wspomagany") podaje definicję, że o poronieniach nawracających mówi się, gdy mamy do czynienia z trzema lub więcej następującymi kolejno po sobie poronieniami przed 23 tyg. ciąży w tym samym układzie partnerskim.

Poszukując przyczyny poronienia trzeba wykluczyć czynnik anatomiczny, hormonalny, genetyczny, infekcyjny. Istnieje wiele powodów obumarcia ciąży, ale najczęstszy stanowią nieprawidłowości genetyczne czyli aberracje chromosomowe u zarodka/płodu (nieprawidłowa budowa lub liczba chromosomów). Około 60 proc. poronionych samoistnie zarodków i płodów ma aberrację chromosomową. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale tak duży odsetek wynika z tego, że znaczna część komórek rozrodczych człowieka ma nieprawidłowy materiał genetyczny. Aż 20-30 proc. komórek jajowych u kobiet i ok. 8 -10 proc. plemników u młodych, zdrowych, płodnych mężczyzn wykazuje aberrację chromosomową (zwykle nieprawidłową liczbę chromosomów).

Po pierwszym poronieniu

Przyczyną wielu poronień mogą być zaburzenia genetyczne, których lekarze nie są w stanie rozpoznać prostym badaniem kariotypu.

Dr n. med. Grzegorz Mrugacz: - Do każdej pacjentki podchodzimy indywidualnie. Jednak z reguły, po pierwszym poronieniu, nie zachęcam do pogłębienia diagnostyki genetycznej. Badania genetyczne (kariotyp) u obojga partnerów wykonuje się z pobranej od nich próbki krwi. Po dwóch poronieniach badanie kariotypu jest refundowane przez NFZ. Do zbadania kariotypu po pierwszym poronieniu zachęcam jednak te pacjentki, u których w bliskiej rodzinie (siostra, bratowa, matka) miały miejsce liczne poronienia, a także jeśli w rodzinie występowały przypadki porodów martwych, zwłaszcza dzieci z wadami wrodzonymi, czy przypadki niepełnosprawności intelektualnej. Badanie kariotypu u obojga partnerów może wykazać zmiany w chromosomach, które u nosiciela takiej zmiany nie powodują choroby, ale są przyczyną niepowodzeń poronień lub braku ciąży. Poza badaniami genetycznymi, pogłębiamy diagnostykę m.in. w kierunku zespołu antyfosfolipidowego i infekcji oraz nieprawidłowości w budowie anatomicznej macicy.

Większość wad genetycznych to przypadek

Jaka była przyczyna poronienia? Czy można było temu zapobiec? Rodzina dotknięta poronieniem zawsze będzie szukała odpowiedzi: dlaczego? Badanie materiału genetycznego z poronienia może pomóc uzyskać odpowiedz. Być może, dysponując wiedzą, że przyczyną straty ciąży była aberracja chromosomowa u zarodka/płodu, łatwiej będzie zaakceptować rzeczywistość? Dzięki badaniu można określić czy występowały abberacje chromosomowe, jakie jest ryzyko kolejnego poronienia. Niektóre aberracje chromosomowe u obumarłego zarodka/płodu wskazują na nieco zwiększone ryzyko urodzenia dziecka z aberracją chromosomową, inne są traktowane jako całkowicie przypadkowe i nie niosą takiego zagrożenia. Badanie genetyczne materiału z poronień można wykonać w Polsce w kilku miejscach. Jest to badanie odpłatne. W zależności od zalecanego zakresu badania kosztuje od 450 zł do 2000 zł.

Badaniu genetycznemu nie podlega zarodek, lecz fragment kosmówki, która stanowi błonę płodową ochraniającą zarodek. Materiał do badań można dostarczyć osobiście lub za pośrednictwem kuriera. Na stronie internetowej NZOZ Centrum Genetyki Medycznej GENESIS czytamy: Materiał genetyczny powinien zostać pobrany przez lekarza w trakcie oczyszczania jamy macicy w przypadku poronienia zatrzymanego. Materiał można również pobrać samemu po spontanicznym poronieniu w domu. Wydalony materiał biologiczny należy zebrać do jałowego pojemnika.

- Badanie genetyczne kosmówki umożliwia uzyskanie odpowiedzi czy przyczyną poronienia były nieprawidłowości genetyczne zarodka. Niektóre aberracje chromosomowe u obumarłego zarodka/płodu wskazują na nieco zwiększone ryzyko poronienia lub urodzenia dziecka z aberracją chromosomową w kolejnej ciąży, inne są traktowane jako całkowicie przypadkowe i nie niosą takiego zagrożenia. Większość aberracji chromosomowych u zarodka to właśnie przypadek. Dlatego uważam, że badanie kosmówki po jednym przebytym poronieniu jest bezzasadne. Po jednym lub dwóch poronieniach prawdopodobieństwo zakończenia następnej ciąży porodem jest prawie takie samo, jak dla kobiety, która nigdy nie roniła - przekonuje dr Mrugacz.

Warto poznać przyczynę

Za pomocą kompleksowej diagnostyki lekarze znajdują powód poronień nawracających. Przyczyn poronień szuka się w sześciu kategoriach: genetycznej, anatomicznej, immunologicznej, hormonalnej, infekcyjnej i idiopatycznej. Ginekolog, dr n. med. Elwira Jasińska, współprowadząca Blog Kliniki Bocian we wpisie "Nawracające poronienia" zwraca uwagę na powszechną obojętność personelu medycznego. Pisze: Strata wczesnej ciąży zawsze jest traumatycznym wydarzeniem. Niezwykle trudno jest wytłumaczyć kobiecie dlaczego właśnie ona straciła dziecko. Czasem my lekarze uciekamy od bezradności i niemocy udzielenia pomocy, ukrywając się za postawą obojętności. Łatwiej jest mówić nam o poronieniu chybionym, pustym jaju płodowym niż o dziecku, które odeszło.

Problem nawracających poronień czyli trzy następujące po sobie utraty wczesnych ciąż dotyczy 1 proc. kobiet. Przebieg pierwszej ciąży ma wpływ na kolejne. Ryzyko kolejnego niepowodzenia po pierwszym poronieniu sięga 20 proc., po dwóch wynosi 28 proc., a po trzech lub więcej 48 proc. Te statystyki nie oznaczają jednak, że nie warto próbować. Szanse zawsze są. Póki są siły, nadzieja i warunki, trzeba się starać.

- Myślę, że nie należy się poddawać, warto poznać przyczynę nawracających strat ciąż. W swojej praktyce miałem przypadki szczęśliwego macierzyństwa po sześciu poronieniach. Ostateczną decyzję zawsze powinna podjąć kobieta, bowiem ból który towarzyszy kolejnym niepowodzeniom jest często przyczyną depresji i niestety czasem wpływa destrukcyjnie na związek dwojga ludzi. Szanuję każdą decyzję moich pacjentów - mówi dr Mrugacz.

Dziękuję za konsultację specjaliście ginekologii i położnictwa dr n.med. Grzegorzowi Mrugaczowi, dyrektorowi medycznemu kliniki Bocian z Białegostoku.



Przyczyny poronienia - specjalista ds. badań prenatalnych tłumaczy.

"Udawajmy, że to się nie wydarzyło" w obrazoburczy i ekscentryczny sposób mówi o depresji, stanach lękowych i bezpłodności. Kapitalny debiut książkowy >>



Więcej o:
Komentarze (10)
Poronienie. Dlaczego?
Zaloguj się
  • iwonazetka

    Oceniono 7 razy 5

    Moje BMI jest duże (otyłość), w pierwszą ciążę zaszłam w 36. roku życia. Poroniłam w 11. tygodniu. 3 miesiące poźniej byłam w ciąży. Znowu poroniłam w 11. tygodniu. 3 miesiące później ponownie byłam w ciąży. Moja pierwsza córka urodziła się w lipcu 2007 roku, miałam wówczas skończone 38 lat. 23 miesiące później urodziła się druga córa. Ostatnią urodziłam, mając skończone 42 lata. Wszystkie donoszone ciąże przebiegały bezproblemowo, dziewczynki urodziły się zdrowe. Oczywiście lęk był zawsze. Do dziś w toalecie wisi tylko BIAŁY papier... Ale warto próbować. Dlatego nie poddawajcie się, mamy po stracie. Trzeba wierzyć, że się uda.

  • valun

    Oceniono 2 razy 2

    w ciągu 7 lat poroniłam 5 razy bardzo wczesne ciąże, udało się za 6 razem, urodziłam upragnioną córeczkę; zapłaciłam za to depresją, nie raz nie miałam już sił, nie wiem czy gdyby się nie udało walczyłabym dalej, ale było warto mieć nadzieję
    Najważniejsze trafić w końcu na mądrego lekarza, ja odwiedziłam wielu którzy nie potrafili i nie robili nic by poznać przyczynę

  • kokoszka1988

    0

    Ja po dwóch poronieniach myślałam, że już nigdy nie będę mamą. Zwłaszcza, że byłam po 30-tce i zaczęłam mieć nieregularne cykle oraz takie bez owulacji. Lekarz polecił mi monitorowanie swoich dni płodnych. Kupiłam sobie komputer cyklu myway, który dokładnie je wyznaczał. Po 4 cyklach udało się zajść w ciążę i ją donosić. Dziś mam dwójkę dzieci a komputer służy mi jako naturalna antykoncepcja. Swój komputer kupiłam na stronie naturalnaplodnosc.

  • Docia Skonieczna

    0

    Witam mam pięcioro zdrowych dzieci zaplanowalismy z mężem o jeszcze jednym maluszku i szusta ciąża obumarla w 9 tyg był zabieg i po półtora roku znów byłam w ciąży i w 16 tyg ciąży ciąża obumarla a rozwijała się prawidłowo teraz się boimy znów spróbować

  • maryla930

    0

    Przy pierwszych dwóch poronieniach obwiniałam siebie o to co się stało. Uważałam, że jest to moja wina. Anonimowo zaczęłam przeglądać fora o tej tematyce i dzięki temu zobaczyłam, że nie jestem sama w takiej sytuacji..Po przeczytaniu wątku dotyczącego in-vitro sama zaczęłam zastanawiać się nad takim rozwiązaniem.. Po kolejnych tygodniach w końcu zdecydowałam się spróbować. W moim przypadku to drugie podejście okazało się tym szczęśliwym.

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 10 razy -4

    „Medycyna jest wobec poronienia bezradna.”

    Bo organizm wie lepiej.
    I czasem trzeba to po prostu zaakceptować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX